| Autor |
Wiadomość |
|
GrzegorzR45
|
Tytuł: Płukać nie płukać? Oto jest pytanie. Post: piątek, 18 lutego 2011, 18:16 |
|
Rejestracja: piątek, 9 stycznia 2009, 13:19 Posty: 302
Lokalizacja: Opolskie
|
|
W ostatnim „Świecie Motocykli” jest artykuł o wymianie oleju ,zalecana jest płukanie silnika . :shock: :shock: I tu problem ogólnie jestem przeciw( uszlachetniaczom) , jako człowiek starszej daty :wink: może coś się zmieniło w tym temacie ?. Czy ktoś to przerabiał i z jakim skutkiem.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
arecki37
|
Tytuł: Re: Płukać nie płukać? Oto jest pytanie. Post: piątek, 18 lutego 2011, 19:06 |
|
Rejestracja: niedziela, 6 grudnia 2009, 18:28 Posty: 356
Lokalizacja: Zachodniopomorskie Pniewo
|
|
nie kupuję "świata motocykli" więc nie wiem za bardzo o co chodzi z tym płukaniem , domniemam tylko że przed zlaniem oleju trzeba rozgrzać silnik , może to o to chodzi :?: :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
SituGS
|
Tytuł: Re: Płukać nie płukać? Oto jest pytanie. Post: sobota, 19 lutego 2011, 09:36 |
|
Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50 Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
|
|
Płukanie ma na celu usunięcie osadów i nagaru.
Zalezy od silnika. Jesli pracował na syntetyku - nie ma sensu płukać bo syntetyk zawiera domieszki z czynnikami myjącymi które ropuszczają osady. Jesli jest zuzyty silnik i pracuje na mineralnym - od mineralki osadza się nagar który czasami powoduje lepsze uszczelnienie silnika. Jesli to nagle wypłuczemy - silnik zacznie żreć olej bo nagar zebrany na pierscieniach sie rozpusci.
Według mojego wykładowcy z mechaniki płukać należy wtedy jeśli mamy podejzenie ze olej był długo nie wymieniany, jest czarny i przepalony. Twierdzi też że nalezy przy wymiane oleju robic tak: zalać nowy olej, pobełtać silnikiem, spuścić wszystko, i ponownie zalać nowy olej. Ja tak nie robie, ale moze i byłoby to zdrowe.
Nie wiem jakie są zasady w GSie - mój pracuje na mineralnym i ani mi we łbie płukanie, ceramizery i inne badziewia. Niech sie wypowiedzą spece ...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
tomkuchcik
|
Tytuł: Re: Płukać nie płukać? Oto jest pytanie. Post: środa, 23 lutego 2011, 18:47 |
|
Rejestracja: czwartek, 10 lutego 2011, 13:05 Posty: 590
Lokalizacja: Żukowo
|
|
Jako wykształcony konstruktor pojazdów mechanicznych wydaje mi się że mogę się wypowiedzieć w tej kwestji. Jeżeli olej jest wymieniany regularnie to nie ma potrzeby płukania!!!. I to bez znaczenia czy jest to olej syntetyczny czy mineralny. Poza tym oleje dzisiejsze nawet mineralne mają wiele dodatków uszlachetniających. Jeżeli sprzet stoi ze dwa lata lub dłużej to należałoby przepłukać. Również jeżeli po spuszczeniu oleju pojawią się opiłki w ilości większej niż zazwyczaj to również zalecam płukanie i sprawdzenie co mogło być przyczyną pojawienia się większej ilości opiłek. A także w przypadku zalania silnika wodą i kiedy do oleju dostanie się płyn chłodzący. Podczas normalnej eksploatacji i regularnym serwisie nie jest to konieczne, aczkolwiek jeżeli ktos ma ochotę to czemu nie.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
SituGS
|
Tytuł: Re: Płukać nie płukać? Oto jest pytanie. Post: czwartek, 24 lutego 2011, 00:15 |
|
Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50 Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
|
|
Tom - spotkałeś sie z takim przypadkiem że silnik z duzym przebiegiem po płukaniu stracił kompresje w wyniku rozpuszczenia nagaru z pierścieni? Tak mój ojciec stary mechanik mawiał....
A powiedz co robić jak kupimy motocykl/samochód gdzie jest juz czarny olej i nie wiemy jaki - czy półsyntetyk czy mineral? Po prostu zalać olej zalecany czy jednak płukanie?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
tomkuchcik
|
Tytuł: Re: Płukać nie płukać? Oto jest pytanie. Post: czwartek, 24 lutego 2011, 08:51 |
|
Rejestracja: czwartek, 10 lutego 2011, 13:05 Posty: 590
Lokalizacja: Żukowo
|
|
Generalnie to nie spotkałem się z przpadkiem aby płukanie ropuściło nagar. Aby wypłukać nagar potrzeba trochę czasu. Przećwiczył to kiedyś mój kolega. Jak weszły do sprzedży półsyntetyki to chcąc być trendy zalał silnik takowm olejem. Silnik po ok. 60 dniach padł. Gdyby olej spuścił po dniu jazdy i zalał nowym to jeździł by do dzisiaj. Nie ma reguły że silnik od razu padnie. Trzeba go obserwować. Najpierw pojawiają się pocenia a potem wycieki. I to jest znak że olej trzeba wypuścić, powymieniać uszczelniacze i zimeringi. Masa roboty kasy. Nie jest to dobry pomysł aby z minerala przechodzić na syntetyk czy półsyntetyk. W drugą stronę nie ma problemu nic się nie dzieje. Zdaża sie po zmianie oleju ustają pocenia. Nowoczesmne oleje minarelne mają bardzo dobre własności. Różnica jest zauważalna w ekstremalnych warunkach tzn. przy dużych mrozach olej mineralny stawia dużo większy opór przy rozruchu, a przy wyższej temperaturze bardziej się rozrzedza. W specyfikacji oleje mineralne mają mniejszy zakres temperaturowy pracy. A to czy olej jest mineralny czy synteyk decyduje baza oleju.
Jeżeli nie wiesz jaki olej jest w silniku to ja sugerowałbym się przebiegiem i wiekiem pojazdu. Wiadomo im starszy to mineral im nowszy pół lub pełny syntetyk. Dobrze też sugerować się zaleceiami producenta. W instrukcji jest zawsze podana specyfikacja oleju do danej maszyny. W przypadku wymiany oleju jest bezpieczniej dać olej o oczko z niższej półki, to silnikowi nie zaszkodzi a śpisz spokojnie.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
tomkuchcik
|
Tytuł: Re: Płukać nie płukać? Oto jest pytanie. Post: czwartek, 24 lutego 2011, 09:05 |
|
Rejestracja: czwartek, 10 lutego 2011, 13:05 Posty: 590
Lokalizacja: Żukowo
|
|
Poza tym nagar nie jest uszczelnieniem dla pierścieni. Jeżeli tak by było to producent by odrazu produkował silniki z nagarem. Silnika nie płucze się pozatym aby usunąć nagar tylko osady i emulsje. Nie spotkałem się aby po płukaniu silnik stracił kompresję. Podejżewam że przyczyna leży w innym miejscu.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
SituGS
|
Tytuł: Re: Płukać nie płukać? Oto jest pytanie. Post: czwartek, 24 lutego 2011, 12:19 |
|
Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50 Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
|
|
A czy spotkałes się juz z jakims Oilheadem ze stajni BMW? 1100GS, 1150GS....
Tam jest zalecany fabrycznie olej mineralny. Mógłbyś powiedzieć jaka moze byc przyczyna że od nowosci leje sie w silnik olej mineralny zamiast syntetyka? Znasz podobne analogie w innych silnikach?
Mineralka znana jest z tego że lepiej uszczelnia. Czyzby były luźne pasowania panewka-wał? (ale wtedy by chyba tłukło na gorącym i żadkim oleju) To ze tłok w cylindrze luźno siedzi to spotkałem kilka takich opinii.
Cholernie mnie zaciekawił ten silnik i w ogole cały motocykl więc chetnie bym poznał opinie konstruktora...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
tomkuchcik
|
Tytuł: Re: Płukać nie płukać? Oto jest pytanie. Post: czwartek, 24 lutego 2011, 14:53 |
|
Rejestracja: czwartek, 10 lutego 2011, 13:05 Posty: 590
Lokalizacja: Żukowo
|
|
Trudno wyczuć czym kierował się producent. Mam kilka hipotez: 1) Silnik ma klasyczny układ z suchym sprzęłem jak w samochodzie co pozwala zastosować olej nieco mniejszych właściwościach. Nie smaruje tarczek sprzęgła. 2) Specyfika oleju nastawiona jest na wyższą temperaturę pracy. Silnik chłodzony powietrzem i olejem. 3) Silnik nie kreci się tak wysoko jak w japońcach 4) Prosta konstrukcja silnika 5) Poza tym jak na sinik motocyklowy nie jest on zbyt mocno wysilony 6) I być może producent przewidywał że motor będzie latał po miejscach odległych gdzie nie zawsze jest dostęp do olejów wysokogatunkowych
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
SituGS
|
Tytuł: Re: Płukać nie płukać? Oto jest pytanie. Post: czwartek, 24 lutego 2011, 16:58 |
|
Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50 Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
|
|
Dzięki :!:
Silniki chłodzone powietrzem i olejem przeważnie słyną z żywotności. Podobnie w Suzuki GSX 1200 Inazuma, GSX 750 - jakos nie słyszy sie o poważnych awariach tych kociołków.
A mam jeszcze jedno pytanie do Ciebie. Rozgrzany boxer BMW - napotykam na akwen wodny do którego pokonania konieczne jest pełne zanurzenie obu garów....
Grozi mi zatarcie z powodu gwałtownego ostudzenia i skurczu cylindrów czy to tylko mit? (w koncu tłok w tulej osadzony jest z pewnym luzem, poza tym tłok nagrzewa się i rozszerza szybciej po odpaleniu niz cylinder)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
tomkuchcik
|
Tytuł: Re: Płukać nie płukać? Oto jest pytanie. Post: czwartek, 24 lutego 2011, 19:24 |
|
Rejestracja: czwartek, 10 lutego 2011, 13:05 Posty: 590
Lokalizacja: Żukowo
|
|
Nic takiego nie powinno mieć miejsca. Ani pękanie ani zatarcie. Jak by coś takiego miało się dziać to nie można by jeździć w deszczu bo chlapnie z większej kałuży i stoisz. Po pierwsze tłoki i cylindry rozszerzają sie, ale są to na tyle małe wartości że nie powodują zakleszczania. A druga kwestia to sama budowa cylindrów jak również materiały użyte do ich budowy. Są to specjalne stopy metali których receptura jest tajemnicą każdego producenta. Nie mniej jednak w podrecznikach znajdziesz zgrubsza składy podobnych materiałów. Cała sztuka polega na doborze odpowiednich dodatków jak i ich ilości. Czasami o właściwościach materiału może zadecydować śladowa ilość jakigoś dodatku. Nie wykluczam pęknięcia cylindra, ale tylko jeżeli będzie miał jakieś wady odlewnicze lub mikropęknięcia. W przeciwnym wypadku jest to małoprawdopodobne. Chociaż złośliwość żeczy martwych czasami potrafi wytrącić z równowagi każdego.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
tomkuchcik
|
Tytuł: Re: Płukać nie płukać? Oto jest pytanie. Post: czwartek, 24 lutego 2011, 19:26 |
|
Rejestracja: czwartek, 10 lutego 2011, 13:05 Posty: 590
Lokalizacja: Żukowo
|
|
p.s. Jak tam postępy przy składaniu maszyny?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
gw
|
Tytuł: Re: Płukać nie płukać? Oto jest pytanie. Post: czwartek, 24 lutego 2011, 20:08 |
|
Rejestracja: niedziela, 12 lipca 2009, 16:52 Posty: 494
Lokalizacja: Warszawa
|
tomkuchcik pisze: Nie wykluczam pęknięcia cylindra, ale tylko jeżeli będzie miał jakieś wady odlewnicze lub mikropęknięcia. W przeciwnym wypadku jest to małoprawdopodobne. Chociaż złośliwość żeczy martwych czasami potrafi wytrącić z równowagi każdego. A czy poddawanie cylindra wielokrotnemu szokowi termicznemu może prowadzić do powstawania mikropęknięć?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
tomkuchcik
|
Tytuł: Re: Płukać nie płukać? Oto jest pytanie. Post: czwartek, 24 lutego 2011, 20:24 |
|
Rejestracja: czwartek, 10 lutego 2011, 13:05 Posty: 590
Lokalizacja: Żukowo
|
|
Podejrzewam że cylinder od etz 250 mógłby walnąć. W innych maszynach nie sądzę, no może gdyby zostałby zalany z zewnątrz i to całkowicie a do tego zassałby wodę do cylindra.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
GrzegorzR45
|
Tytuł: Re: Płukać nie płukać? Oto jest pytanie. Post: czwartek, 24 lutego 2011, 20:35 |
|
Rejestracja: piątek, 9 stycznia 2009, 13:19 Posty: 302
Lokalizacja: Opolskie
|
|
Ludu skończcie tę jałową dyskusję bo ręce opadają, Pomyślcie jedziemy drogą sucho, gorąco kałuża i co remont ,lub najlepszym wypadku , wypadek w najgorszym. Tyram motocyklami chłodzonymi powietrzem od tak dawna że już prawie nie pamiętam i wierzcie nie spotkałem się z NIKIM kto miałby awarie z tego powodu. Możemy oczywiście założyć że motocykl gwałtownie wpada do głębokiej wody ale daję gwarancję że prędzej będzie wywrotka „klin wodny” tak że ta opcja odpada no chyba że komuś życie nie miłe i wali na głęboką wodę bez rozeznania i to na pełnej szybkości wtedy nie przejmuje się stanem silnika. A przejazd z rozsądną szybkością pozwala na „spokojny” skurcz materiału , a poza tym podejrzewam że konstruktorzy biorą pod uwagę taką „ułańską fantazję „ nas użytkowników .Jeszcze trochę a będziemy się zajmować wpływem ciśnienia atmosferycznego na działanie hamulców hydraulicznych. Teoretycznie można tylko PO CO?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |