| Autor |
Wiadomość |
|
Krzemien
|
Tytuł: po wodowaniu nie odpala - KTM Post: niedziela, 27 listopada 2011, 10:05 |
|
Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49 Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Wczoraj wodowalem motocykl, nie zanurkowal cały ale jak go wytargałem i przechylilem to troche wody z fitra powietrza sie wylało. Od tego momentu nie moge go odpalic. Jaka jest w takim przypadku procedura sprawdzania i eliminowania ewentualnych problemow.
Ostatnio zmieniony niedziela, 27 listopada 2011, 11:25 przez Krzemien, łącznie zmieniany 2 razy.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
PIOTHRUS
|
Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM Post: niedziela, 27 listopada 2011, 11:14 |
|
Rejestracja: środa, 4 listopada 2009, 18:52 Posty: 1974
Strona WWW: http://www.dzwieknaplanie.com
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
|
|
Krzemień , podstawa po każdym zalaniu , zobaczyć czy w puszce filtra nie ma wody , czy gąbka jest sucha , bo jak polecisz na pełnym gazie to przeciągnie wodę . Wykręcasz świecę , cały czas jesteś bez filtra , kopiesz moto bądz wciskasz guzik ... patrzysz co siurak , czyścisz świecę , a najlepiej wyjmujesz z narzędziówki nową ( tą mokrą , chowasz zrobisz ją w wolnej chwili ) . jeżeli jesteś pewien że przekopałeś moto , wkręcasz zapalasz , składasz filtr i go....możesz oczywiście sprawdzić czy jest iskra :lol: Może się zdarzyć że masz wodę w gazniku , ale odkręcasz śrubę pod komorą pływakową , taką dużą ... i na zakręconym kraniku !!! wywalasz wszystko co tam było , przy okazji i wodę która jako cięższa od benzyny ... do dyszy . Jeżeli zalanie było duże , musisz jeszcze wydech wywalić tzn. przednie koło w górę ... samemu słabo ale we dwóch i o drzewo i wtedy pokopać znów , albo guzik . Ważne żeby mieć pewność że nigdzie w układzie dolotowym nie ma wody , bo gdy nagle przy pełnym gazie urwie się i pójdzie do cylindra, to po korbie . Tak Kamaz Team załatwił jedną 530 na jakimś zadupiu i było po jezdzie dla jednego kierownika :( Miałem" kolegę " który topił moto na każdym brodzie i w każdej kałuży .... brałem to już dziesięć razy , najfajniej jest jak moto zapalony wpada pod wodę i wystaje tylko grip z kierownicy :mrgreen: i nadchodzi noc. Jak jest was dwóch , to można popchnąć na początek , 200 kopie się jak "szmata" więc tchu Ci nie braknie , z wr-ką gorzej bywa ....
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kabat
|
Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM Post: niedziela, 27 listopada 2011, 11:23 |
|
Rejestracja: niedziela, 27 marca 2011, 09:04 Posty: 695
Lokalizacja: Krosno Odrzańskie
|
Krzemien pisze: Woczraj wodowalem motocykl, nie zanurkowal cały ale jak go wytargałem i przechylilem to troche wodu z fitra powietrza sie wylało. Od tego momentu nie moge go odpalic. Jaka jest w takim przypadku procedura sprawdzania i eliminowania ewentualnych problemow. Nie dawno mieliśmy podobna akcje. Przejazd przez głęboką kałuże spowodował zalanie airboxa, woda dostała się do gaźnika i moto nie odpalało w środku lasu. Zaczęliśmy od zdjęcia filtra powietrza i osuszeniu gumy dolotu , jak daleko dało się to zrobić ręką. Potem opróżnienie komory pływakowej. Nie mieliśmy klucza żeby odkręcić pokrywę komory wiec położyliśmy moto najpierw na jednym a potem drugim boku. Moto w końcu odpaliło. Jeśli masz swojego w garażu to wyjmij gaźnik , przeczyść go, bo po naszej akcji gaźnik aż zardzewiał przy kanałach powietrznych, a tłoczek ssania tak się przez wodę i piach zatarł, ze trzeba było dużo wd40 i trochę siły żeby go wyciągnąć. Jeśli silnik nie zassał wody i olej jest ok, to czyszczenie gaźnika wystarczy
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
rrolek
|
Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM Post: niedziela, 27 listopada 2011, 20:48 |
|
Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11 Posty: 1496
Lokalizacja: z krzaczorów
|
|
Witam
Jak pisał PIOTHURS sprawdź przed rozbiórką czy masz iskrę. Leciwe instalacje mają kruchą i spękaną często izolację.
Pozdr rr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kabat
|
Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM Post: niedziela, 27 listopada 2011, 22:58 |
|
Rejestracja: niedziela, 27 marca 2011, 09:04 Posty: 695
Lokalizacja: Krosno Odrzańskie
|
rrolek pisze: Witam
Jak pisał PIOTHURS sprawdź przed rozbiórką czy masz iskrę. Leciwe instalacje mają kruchą i spękaną często izolację.
Pozdr rr tak, podstawa to sprawdzić iskrę
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ark
|
Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM Post: środa, 30 listopada 2011, 09:54 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 21 listopada 2011, 19:26 Posty: 397
Strona WWW: http://www.wirtuozizieleni.pl
Lokalizacja: Halinów
|
|
ważne żeby airboxa wysuszyc i gaźnik przeczyścić, bo jak zaśsie wode do gara to kaplyca... no i nie próbować na siłę odpalać z nadzieją, że się uda 8) więc działaj szybko i na żwirownie w kołbieli :D ja jak kiedyś zalałem to postawiłem wietrak i suszyłem airboxa z nadzieją, że filtr też sie wysuszy :lol:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Krzemien
|
Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM Post: środa, 30 listopada 2011, 12:57 |
|
Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49 Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Dzis zakupilem nowe świece, sprawdze jak sie ma stara i odpalam. Jak sprawdzic czy woda nie dostala sie do cylindra ? Czy jak swieca bedzie sucha to cylinder bezpieczny ??
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dopra
|
Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM Post: środa, 30 listopada 2011, 12:59 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 08:31 Posty: 2678
Lokalizacja: Poznań
|
Krzemien pisze: Dzis zakupilem nowe świece, sprawdze jak sie ma stara i odpalam. Jak sprawdzic czy woda nie dostala sie do cylindra ? Czy jak swieca bedzie sucha to cylinder bezpieczny ?? przekop go kilka razy z odkręconą świecą, jak nie będzie pryskać wodą z otworu na świecę, znaczy że wody w silniku nie ma.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mały
|
Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM Post: środa, 30 listopada 2011, 13:37 |
|
Rejestracja: wtorek, 12 stycznia 2010, 18:03 Posty: 142
Lokalizacja: Bolesławiec dolnyśląsk
|
|
Od "zatopienia" minęło 3 dni i dopiero teraz pytasz jak sprawdzić czy woda nie dostała się do cylindra . Dla mnie to trochę dziwne . Oczywiste jest , że świecę wykręca się od razu i przekopuje moto , aby pozbyć się ewentualnej wody . Jeśli nie pali to po powrocie do domu można wlać kilka ml oleju do cylindra i przekopać bez świecy w celu zabezpieczenia przed rdzą .
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Krzemien
|
Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM Post: środa, 30 listopada 2011, 14:21 |
|
Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49 Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
|
|
A z kad to takie oczywiste ? Pewnie jestes z tych ktorzy sie juz urodzili z tą wiedzą. Niestety ja nie, dlatego pisalem na forum. nie moglem odkrecic świecy bo nie mialem klucza do swiec. Dzisiaj zakupilem.
Dla mnie np oczywiste jest ze kompresja LZW w plikach graficznych jest bezstratna i ze DPX'y moga byc w formacie 10bit w krzywej logarytmicznej. Przecierz to oczywiste wiec ty tez to pewnie wiesz.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
newbie007
|
Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM Post: środa, 30 listopada 2011, 14:44 |
|
Rejestracja: wtorek, 13 kwietnia 2010, 09:16 Posty: 1338
Lokalizacja: Południowa Wielkopolska
|
|
I olej profilaktycznie sprawdz czy mleka nie ma.
Zalewalem juz rozne sprzety :cry: :oops: Woda jest slabo scisliwa niestety i moze sie narobic niezlego balaganu. Dla mnie podstawa to dobrze sprawdzic airbox - u mnie sa 2 czesci jedna przed siatka i druga za. Przy zaleniu z reguly zalewa obydwie. U mnie wyciagnac airbox to bida.
W kazdym razie koniecznie i obowiazkowo zawsze wykrecic swiece i wode wylac. Zawsze! Wyczyscic airbox i do chalupy. Jak sie nie da dobrze wyczyscic to zrobic filtr ze skarpetki/gaci/czegokolwiek i nie dmuchac przez airbox tylko prosto w gaznik.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Krzemien
|
Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM Post: środa, 30 listopada 2011, 15:36 |
|
Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49 Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Teraz juz wiem co robic na przyszłość :). To jest 2 suw wiec nie mam oleju jako takiego. No jest w skrzyni ale to inna sprawa.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ofca234
|
Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM Post: środa, 30 listopada 2011, 18:16 |
|
Rejestracja: piątek, 21 maja 2010, 12:32 Posty: 370
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Na kursie enduro Rafal Gorski mowil, zeby sprobowac obrocic kolo na 5 biegu.
Obraca sie - mozna probowac odpalac - nie obraca sie = woda w silniku.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kabat
|
Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM Post: środa, 30 listopada 2011, 19:03 |
|
Rejestracja: niedziela, 27 marca 2011, 09:04 Posty: 695
Lokalizacja: Krosno Odrzańskie
|
|
Jak mówisz ze to 2t to przypomniał mi się motyw który zrobił parę lat temu Darek Kłopot. Skakał z rampy ustawionej na pomoście jeziora , do wody próbując zrobić buckflipa. Było to nawet w tvn turbo. Teraz nie mogę znaleźć tego filmiku w necie. Ale skakał kilka razy , wyciągali moto , suszyli i od nowa. Wiec 2t może więcej niż 4t jeśli chodzi o wodowanie
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
rumpel
|
Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM Post: środa, 30 listopada 2011, 20:00 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 12 marca 2007, 22:08 Posty: 2035
Lokalizacja: S-ec
|
to moze ja po krotce, utopilem raz moto i reanimowal raz moto kupla po wodowaniu w obu przypadkach wrocilismy na kolach do domu. Po utopieniu tak jak juz ktos napisal wyjac i w miare mozliwosci wysuszyc filtr pow, w miare mozliwosci wylac wode z wydechu, wykrecic swiece i osuszyc (np nad plomieniem zapalniczki), wode z cylindra "wywalic" przez wlasnie otwor swiecy. Ja niestety nie mialem mozliwosci wymiany oleju ale na szczescie udalo sie dojechac do garuzu potem 3-4 krotna wymiana oleju. W przypadku wodowania kumpla czynnosci j/w z tym ze na srodku Błędowskiej udalo nam sie wymienic olej. Poniewaz w jednym i drugim przypadku rzeka byla bardzo piaszczysta (zreszta to ta sama) to nalezalo wyczyscic gaznik. W obu przypadkach byly to 4 takty. Tak wiec nie jest to nic skomplikowanego i jest do wykonania w terenie. Nie mam pojecia jak po takim zalaniu zachowuje sie moto na wtrysku i w razie czego jak ten wtrysk wyczyscic. Oczywiscie w sprzetach z filtrem papierowym pewnie sie nie bedzie go dalo odzyskac ale pewnie da sie zrobic prowizorke z suchej skarpety :mrgreen: [ img ][ img ]Oby to sie nigdy nikomu nie przydalo
|
|
| Na górę |
Offline |
 |