Dzisiaj jest czwartek, 3 września 2026, 06:33


Nowy temat Odpowiedz Strona 1 z 3   [ Posty: 40 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: środa, 31 grudnia 2008, 09:06 
Poeta forumowy

Rejestracja: środa, 30 stycznia 2008, 19:59
Posty: 222
Strona WWW: http://www.bartek-moto.weebly.com
Lokalizacja: wawa
najbardziej chyba przeżywam zabicie sarny prawym cylindrem. pochylmy się nad jej losem


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: środa, 31 grudnia 2008, 10:57 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: piątek, 28 września 2007, 12:22
Posty: 682
Lokalizacja: Gniezno
zjebanie ktma w kaukazie wielkim w gruzji...


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: środa, 31 grudnia 2008, 11:16 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 10 stycznia 2007, 09:31
Posty: 1606
Lokalizacja: Częstochowa
2 godziny po kolana w rzece samemu zakopany, czekając na jakąś pomoc i walcząc z komarami.


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: środa, 31 grudnia 2008, 11:54 
Początkujący

Rejestracja: piątek, 6 czerwca 2008, 11:33
Posty: 37
Lokalizacja: Wlkp.
Nie na moim sprzecie ale sytuacja komiczna.
Podnoszenie Czecha który samotnie wracał z nad Bałtyku. Wjechał załatwić sie w boczną piaszczystą droge swoim GS 1150 ADV a wzrostu mial może minimalnie ponad 170cm nie mial sie jak podeprzec. Podnieslismy moto i po metrze znowu gleba. Wyjechalem mu na asfalt gdzie i tak nie siegal do ziemi swobodnie jedna noga... Smiesznie wygladal


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: środa, 31 grudnia 2008, 13:37 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: czwartek, 18 września 2008, 07:48
Posty: 1316
Strona WWW: http://www.sailind.pl
Lokalizacja: Gliwice/Szczyrk
Kilka lat temu jadąc w deszczu - piorun walnął w odległości ok 50-100 m ode mnie - ponad godzinę dzwoniło mi w uszach ( musiałem się zatrzymać na stacji - aż dzwony ucichły )


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: środa, 31 grudnia 2008, 14:00 
Prozaik forumowy

Rejestracja: niedziela, 20 stycznia 2008, 18:35
Posty: 358
Lokalizacja: Warszawa
po dwóch godzinach wariacji na quadach na poligonie,siadam na sprzedanego juz litrowego dl-a.................dziesięć metrów po ubitym na pełnym ogniu i finezyjna gleba,i dopiero wtedy się jorgnełem że mam tylko dwa koła pod sobą,wszyscy się polali ze śmiechu :D :D


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: środa, 31 grudnia 2008, 16:54 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: poniedziałek, 4 czerwca 2007, 14:44
Posty: 492
Strona WWW: http://www.bikepics.com/members/bassride/
Lokalizacja: Kraków
U mnie:
zablokowana linka gazu w pozycji maxymalnej na kilkunastometrowym stromym podjeździe.
Motocykl: Yamaha 250 cross dwutakt
Miejsce: dziki tor motocrossowy
Przebieg: manetka zablokowała się na samym początku podjazdu, więc wyjechałem na szczyt na pełnej pusi. Potem dłuuugi i niekontrolowany lot w powietrzu.
Straty: Ja-pęknięty kręg w odcinku lędźwiowym + jakiej tam potłuczenia
motocykl-pęknięta kierownica TOMASELLI. Jak ją kupowałem to sprzedawca powidział: Tego sie nie da złamać, jak złamiesz to dostaniesz nową. Dostałem :)

pamiętam, ze jak juz spadłem i odzyskałem jako tako jasność myślenia to panicznie bałem się poruszyć rękami lub nogami. bałem się ze nie będę ich czuł.


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: środa, 31 grudnia 2008, 17:10 
Site Admin

Rejestracja: środa, 3 stycznia 2007, 21:02
Posty: 3757
Strona WWW: http://www.holan.pl
Lokalizacja: Wrocław
ja juz mam pare atrakcji na koncie;
jedna ze smieszniejszych - na zablokowanej lince gazu z duza predkoscia wylecialem w gore na torze motocrossowym na 1200gs-ie, on przezyl (zgiety stelaz pod kufry + zlamany migacz) ja przeszorowalem na calej dlugosci gorki wytracajac predkosc po upadku, gdzies na forum sa chyba zdjecia z tej eskapady...
druga przygoda to czolowka z samochodem, tym razem moto nie przezylo choc jego serce bije na jakiejs motolotni, a tylne kolo uzywam do dzisiaj
nie polecam mnie nasladowac
mialem jeszcze pare na polach i lasach ze zwierzyna, ktora nie wiadomo kiedy i jak znajdowala sie pol metra od moto itd itp...
cd jeszcze nastapi bo ciagle jeszcze jezdze ;)


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: środa, 31 grudnia 2008, 17:28 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: środa, 25 czerwca 2008, 15:48
Posty: 518
Lokalizacja: Kąty Wrocławskie
Co do lotów: jechałem dość szybko szutrówką, dobrze ponad 100kmh, szutrówka ładna w miarę nie dziurawa o kolorze zbliżającej się mini-hopy, na minihopie Afryczka wyfrunęła w powietrze (za hopą prawie wszystko było widać 0- wiec git, Prawie wszystko :)) , niestety już w powietrzu zauważyłem jakiś babulec na kursie mego szybowania, okazało się że było to dostatecznie twarde żeby mnie znowu podbić w powietrze i na tyle strome i krótkie, że leciałem tylnym kołem do góry :D. Zawiecha dobiła. Jakimś niesamowitym fuksem nie spadłem tak na ziemię... troche wyprostowało motocykl pod koniec lotu, lub miałem gaz odkręcony na maksa, albo sie przesunąłem na tył, nie wiem, nie pamiętam.
Wylądowałem na kołach i z tego wszystkiego wypierdzieliłem się na bok po paru metrach na tyle niefajnie że pogiąłem stelaż pod czache i zrobiłem dziurę w funkiel nówce spodniach :D, po oględzinach śladów lądowanie wyszło dobre 30 metrów lotu :D Afryce (siódemka) nie pękła rama, nie pękł wachacz :D, uszczelniacze w lagach nie puściły, podniosłem, pokręciłem i dzida dalej.

Morał: trochę zwolniłem jeżdżąc szutrówkami :D taka nauczka dla mnie i innych... Marc Coma nie jestem żeby tak popinkalać


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: środa, 31 grudnia 2008, 18:37 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00
Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
Zakopanie w lesie w blocie na moim GSA.szosowe opony ..10 km od najblizszej pomocy ..sam i k...a komary ..:-))))
Walka z soba i motocyklem przez 3 H a pozniej 10 km piechota po pomoc.:-)))

Alaska - malo co nie zaatakowany przez poteznego Jaka..
Probowalem sie zatrzymac aby zrobim stadu zdjecie(stado bylo w odleglosci 50 m)..podczas redukcji begow Akrapovic wydaje ciezkie basowe dzwieki.
Spowodowalo to ze w pewnym momencie (byl to chyba samiec) ruszyl w mym kierunku ..Nie myslalem wtedy juz o robieniu zdjec.:-)))


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: środa, 31 grudnia 2008, 22:05 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: wtorek, 9 grudnia 2008, 16:19
Posty: 424
Lokalizacja: Łódź
U mnie największą "jazdę" miałem jak szykowałem się do wyprawy . Ubieram spodnie , kurtkę , zabieram kufer schodze na dół , do garażu . Odpalam moto zakładam kominiarkę i..... kur nie wierzę ....patrzę w lusterko a tam ... na czole .... WIELKI PRYSZCZ . :shock:


Czy możecie sobie "to" wyobrazić ???


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: czwartek, 1 stycznia 2009, 09:26 
Site Admin

Rejestracja: środa, 3 stycznia 2007, 21:02
Posty: 3757
Strona WWW: http://www.holan.pl
Lokalizacja: Wrocław
dobre z tym pryszczem,
i co bylo dalej, zrezygnowales z podrozy?


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: czwartek, 1 stycznia 2009, 11:22 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: wtorek, 9 grudnia 2008, 16:19
Posty: 424
Lokalizacja: Łódź
No nieee .... Potem to się zaczęło :

Trzeba było opracować nowy plan działania , ale nie spanikowałem .
Wiesz w "takich sytuacjach" trzeba zachować zimną krew , poprostu .
Chociaż w pierwszym momencie lekko przypanikowałem . Nie wiedziałem co robić - gasić motor ? dzwonić do przyjaciela ?
Mówię sobie .... stary -bądź silny , bądź mężczyzną .
Schowałem się lekko za dżwiami garażu - przechodzili jacyś ludzie - OK , nie zauważyli mnie .
Dalej zwinnie jak kot - kur co tam kot ...lampart , tygrys - dwa susy i jestem znowu przy motorze patrzę w lusterko - jest . Niczym "Czak Noris"
wziąłem i go ..... WYCISNĄŁEM .

Teraz z tego się śmieję razem w ciepłych pieleszach przy rodzinie sobie wspominamy , ale wtedy - jak sami widzicie - sytuacja była trudna do opanowania . I mimo całej powagi sytuacji - zachowałem zimną krew .


Kto przedstawi bardzie hardcorową sytuację - stawiam piwo . :D


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: czwartek, 1 stycznia 2009, 12:20 
Site Admin

Rejestracja: środa, 3 stycznia 2007, 21:02
Posty: 3757
Strona WWW: http://www.holan.pl
Lokalizacja: Wrocław
napisz książkę


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: czwartek, 1 stycznia 2009, 17:54 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 1 lipca 2009, 21:44
Posty: 1936
Lokalizacja: Wrocław
świerzy, plagiat!
przed tobą opisał to już ewan mcgregor.
nie pamiętam tylko czy było to LWD czy LWR.
płakał prawie z powodu pryszcza na czole.
powaga! :D


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 1 z 3   [ Posty: 40 ]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl