| Autor |
Wiadomość |
|
ron
|
Tytuł: ciekawostka z forum AT Post: czwartek, 30 lipca 2009, 18:58 |
|
Rejestracja: środa, 1 lipca 2009, 21:44 Posty: 1936
Lokalizacja: Wrocław
|
Cytuj: I już tak calkiem subiektywnie, uwazam, ze to [LC8 2005]idealny motocykl na taki wyjazd ze względu na szybkie szutry w Mongoli i dlugi dojazd asfaltem. Jednocylindrowki meczyly by na dojezdzie. Wieksze motocykle sa zazwyczaj za ciezkie i/lub maja za slabe zawiasy żeby dac tyle radochy. Gdyby nie ten dlugi dojazd chetnie wybrałbym się na 950 SE lub 690 Enduro R. W Mongolii spotykaliśmy oczywiście inne motocykle. Najwiecej było duzych, połamanych GSow. Mam na mysli połamane plastiki, szyby, dodatkowe halogeny i wszystko to co fani marki wieszaja. Rozmawialem z kilkoma właścicielami. Narzekali na slabe zawieszenie i ciezar a przez to zle prowadzenie. Byli skłonni przyznac, ze to zly motocykl na ten teren. Choc był i wyjatek. Jeden Slowak chwalil sobie J. Nie jest tajemnica, ze czesc posiadaczy gs1200 inwestuje w akcesoryjne amory. Jednego anglika nie uratowalo to przed wyrwaniem amora z kawałkiem wahacza. Ale to nic, ci panowie jezdza z przyczepkami. W BMW F800 padlo zawieszenie z przodu i z tylu. Natomiast zwrotność, moc, waga i prowadzenie były wedlug posiadacza OK. Niestety spotkaliśmy tylko dwie Afryczki i to dopiero wjeżdżające do Mongolii. Wedlug zapewnien Francuzow to najlepsze motocykle, na których chca okrazyc swiat. Wszystko mieli duze. Ogromne baki, jeszcze wieksze gmole, potężne kufry na szerokich stelażach. Na topach opony i Bog wie co jeszcze. Off dla nich się dopiero zaczynal.
http://www.africatwin.com.pl/showthread ... 48&page=21
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Tarna
|
Tytuł: Post: czwartek, 30 lipca 2009, 21:20 |
|
Rejestracja: środa, 19 listopada 2008, 23:42 Posty: 2075
Strona WWW: http://www.tarna.pl
Lokalizacja: Gryfino (Zachodniopomorskie)
|
|
niezła ta jego wyprawa - przeczytałem wszystkie posty - Mongolia ochhh :-)
zaraz wsiadam na moją bestię i tyle będzie mnie w i d a ć . . .
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Post: czwartek, 30 lipca 2009, 21:25 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Post: czwartek, 30 lipca 2009, 21:26 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
Tarna_Tarna pisze: niezła ta jego wyprawa - przeczytałem wszystkie posty - Mongolia ochhh :-) zaraz wsiadam na moją bestię i tyle będzie mnie w i d a ć . . .
rumunia to prawie jak mongolia..:) hehe tarna zbieraj się i jedziemy...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ron
|
Tytuł: Post: czwartek, 30 lipca 2009, 22:52 |
|
Rejestracja: środa, 1 lipca 2009, 21:44 Posty: 1936
Lokalizacja: Wrocław
|
Cytuj: W BMW F800 padlo zawieszenie z przodu i z tylu.
takie kawalki mnie rozwalaja.
bez kontekstu. nie wiemy jak ani komu wysiadlo.
ciekawe czy nie bylo tam wiecej zepsutych ktm z wywalonymi uszczelkami ;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
MiKo
|
Tytuł: Post: piątek, 31 lipca 2009, 09:47 |
|
Rejestracja: niedziela, 30 listopada 2008, 17:31 Posty: 612
Strona WWW: http://f650gs.pl
Lokalizacja: Wro
|
ron pisze: Cytuj: W BMW F800 padlo zawieszenie z przodu i z tylu. takie kawalki mnie rozwalaja. bez kontekstu. nie wiemy jak ani komu wysiadlo. ciekawe czy nie bylo tam wiecej zepsutych ktm z wywalonymi uszczelkami ;)
każdy widzi to co chce - na AT tak już bywa że jak coś wspominane jest o BMW to o zepsutych, awaryjnych itp itp dowodach na to że to najgorszy motocykl na świecie
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Post: piątek, 31 lipca 2009, 09:50 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
|
no i odpowiedzią na wszystko jest Africa Twin....
Ostatnio zmieniony piątek, 31 lipca 2009, 09:51 przez johnmichael, łącznie zmieniany 1 raz.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Dominik
|
Tytuł: Post: piątek, 31 lipca 2009, 09:50 |
|
Rejestracja: środa, 10 stycznia 2007, 09:31 Posty: 1606
Lokalizacja: Częstochowa
|
|
Pokarzcie mi KTM-a 990 Adventure z wywalonymi uszczelkami! Koniec tego gadania.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ron
|
Tytuł: Post: piątek, 31 lipca 2009, 09:53 |
|
Rejestracja: środa, 1 lipca 2009, 21:44 Posty: 1936
Lokalizacja: Wrocław
|
Dominik pisze: Pokarzcie mi KTM-a 990 Adventure z wywalonymi uszczelkami! Koniec tego gadania.
spokojnie, dominik.
ja sie tylko drocze. sam chcialbym miec do kolekcji lc8.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Post: piątek, 31 lipca 2009, 09:58 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
|
a to kat robi tylko 990 adv?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Post: piątek, 31 lipca 2009, 12:20 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
johnmichael pisze: a to kat robi tylko 990 adv?
LC8 - to Kat robi tylko 990... :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Post: piątek, 31 lipca 2009, 15:44 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
Chłopaki wchodzicie w szczegóły (tylko 990 jeżdżą po drogach?). Dziś z Ulą testowaliśmy takie oto sprzęta:
[ img ]
[ img ]
Możemy się tak wykłócać w nieskończoność...Wiadomo, że KTMy są bardziej dostosowane do jazdy w cięższym terenie, a GSy są wygodniejsze. Każdy jeździ tym czym lubi i co mu pasuje, i uważam że porównania są totalnie bez sensu. Jeden lubi jak mu skrzypki grają, a drugi jak skarpetki śmierdzą.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Post: piątek, 31 lipca 2009, 21:10 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
e tam john napisz lepiej jak się wam jeździło..? wrażenia.. z tych 2 testowałem tylko małego duke-a i musze powiedzieć że maszyna ma niezły power jak na takie maleństwo..:)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Post: sobota, 1 sierpnia 2009, 17:09 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
Zacznę od tego, że oba motocykle testowaliśmy jednocześnie, mieliśmy ok. 2 godzinki na pośmiganie, a najlepsze jest to, że KTM stawia wache (nawet jak sam dolewałem po drodze to po powrocie oddali mi kasę).
Wrażenia: KTM 690 supermoto SM - dość chaotyczna skrzynia biegów. Mam tu na myśli to, że trzeba było się na wachlować biegami. Pozycja zdecydowanie skłaniająca do wystawiania nogi w głębszych zakrętach. Widoczność do tyłu - tu nie ma co się oszukiwać, widać niewiele z racji na wibracje, ale jadąc tym motocyklem raczej nie masz potrzeby by zaglądać czy ktoś cię dogania...
Prowadzenie - Dość stabilnie przy prędkościach 130-150km/h (nawet przy lekkim bocznym wietrze), zakręty? no tu to już jest miodzio, ten motocykl jest do tego stworzony!
Na kole nie umiem jeździć, ale mam wrażenie, że na tym sprzęcie można szybko pojąć tą sztukę :).
KTM 690 DUKE - jest kilka różnic pomiędzy nim a SM, otóż: kanapa jest mniej wygodna, skrzynia biegów zdecydowanie łagodniejsza, jest bardziej stabilny przy większych prędkościach. Osobiste wrażenie jest takie, że dźwięk standardowego komina w DUKE jest zdecydowanie bardziej gardłowy, co daje banana na gębie przy każdym odkręceniu rollgazu.
Moc - trudno mi oceniać, ale myślę, że jak napiszę że jest mocny to nie skłamię :)
Waga - rower
Wygląd - kozacki
Podsumowanie - oba motocykle stworzone do środowiska miejskiego.Krótkie wypady po okolicy i lans na kole - wskazany :)
Świetne funbike'i, dające wiele radochy z każdego pokonanego zakrętu.
Polecamy na miasto, odradzamy na trasę.
[ img ]
[ img ]
|
|
| Na górę |
Offline |
 |