Dzisiaj jest środa, 2 września 2026, 03:33


Nowy temat Odpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 22 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kim jest morderca...
Post: środa, 12 sierpnia 2009, 12:15 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: środa, 17 grudnia 2008, 22:02
Posty: 2948
ciekawy artykuł
http://wyborcza.pl/1,100503,6828746,Morderca_jest_kim_innym_niz_to_opisuja_media.html


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kim jest morderca...
Post: środa, 12 sierpnia 2009, 13:30 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 30 listopada 2008, 17:31
Posty: 612
Strona WWW: http://f650gs.pl
Lokalizacja: Wro
wg mnie Pan chirurg trochę się nakręcił - nie neguje jego tezy o głupocie jako głównej przyczynie, wręcz bardzo się zgadzam, ale jego statystyka dotyczy tylko obszaru ścisłego centrum warszawy, rewiru z którego mu zwożą ofiary, tak więc nie bez powodu pieszy to główny przypadek, - w pełni rozumiem też jego wielkie oburzenie sprawcami (tu paniami 30-40lat) robiącymi przykładową awanture ofierze... rozumiem że z tego powodu jego dość nieprofesjonalne, jak na statystyczny artykuł, uogólnienia

... nie zmienia to faktu że wielką prawdą jaką wyniosłem po tej lekturze jest fakt że nieletniego, pijanego, brawurowo łamiącego przepisy kierowce jesteśmy wstanie wyeliminować pewnymi zabiegami policji, przepisami itp, lecz poziomu inteligencji, wyobraźni, zdolności sprawnego, szybkiego rozumowania nie ma możliwości zweryfikować przy rozdawaniu praw jazdy!!! :

- moim (kontrowersyjnym) zdaniem "prawo do jazdy" powinien dostać tylko ktoś po obowiązkowych (dla każdej kategorii prawa jazdy) psychotestach (w obecnej postaci jak na uprawnienia zawodowych kierowców) ponadto dodatkowo uzupełnione kilkoma badaniami psychologicznymi - ponadto! co kilka lat wszystkie badania obowiązkowo ponawiane dla każdego!

ALE! tak sie nie stanie! gdyż na tym wszyscy by stracili: od koncernów sprzedających samochody po pana Józka prowadzącego jednoosobową szkołe nauki jazdy - zaryzykuje nawet stwierdzenie że na znacznym zmniejszeniu liczby wypadków straci również wielu: od firm ubezpieczeniowych (mało kto by brał AC) po wszystkich którzy sporo zarabiają w branży pochówkowej...

taka już jest brutalna machina konsumpcyjna...


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kim jest morderca...
Post: środa, 12 sierpnia 2009, 14:15 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: poniedziałek, 19 stycznia 2009, 20:45
Posty: 2141
Lokalizacja: Warszawa
Bardzo ciekawa wypowiedź tego lekarza, szokujące informacje, sensowne komentarze pokrywające się z moimi podejrzeniami i doświadczeniami. W ostatnią niedzielę to właśnie dwie stosunkowo młode, ładnie ubrane panie w przyzwoitym, czystym samochodzie klasy średniej, usiłowały mnie zabić wyjeżdżając z bocznej, podporządkowanej uliczki patrząc w PRAWO. Do tego albo były głuche, albo coś do siebie krzyczały bo mojego dłuuugiego klaksonu też nie słyszały :evil:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kim jest morderca...
Post: środa, 12 sierpnia 2009, 14:33 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: środa, 17 grudnia 2008, 22:02
Posty: 2948
Wypowiedź lekarza mimo że ograniczona terytorialnie ma sens - szerokie 2-3 pasmowe ulice skłaniają tych z "gorącą krwią" i pseudoumiejętnościami mistrza do odkręcenia manety czy depnięcia gazu. Jednakże obserwując ulicę polskich miast jestem za wprowadzeniem innych przepisów dla kierowców z doświadczeniem mniejszym niż 2-3 lata za kółkiem jak i dla tych poniżej 25 roku życia; np. dodatkowe obowiązkowe ubezpieczenie OC kierowcy, a nie tylko pojazdu...
Natomiast jeśli chodzi o grupę najstarszych kierowców, czyli "kapeluszników" czy "niedzielnych" – obowiązkowe badanie wzroku i refleksu co rok. Ostatnio boję się o mojego ojca, żeby nie przywiózł kogoś wbitego w bok pojazdu…


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kim jest morderca...
Post: środa, 12 sierpnia 2009, 14:56 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 15 kwietnia 2009, 17:39
Posty: 1069
Lokalizacja: Podkarpacie
MiKo pisze:
wg mnie Pan chirurg trochę się nakręcił - nie neguje jego tezy o głupocie jako głównej przyczynie, wręcz bardzo się zgadzam, ale jego statystyka dotyczy tylko obszaru ścisłego centrum warszawy, rewiru z którego mu zwożą ofiary, tak więc nie bez powodu pieszy to główny przypadek, - w pełni rozumiem też jego wielkie oburzenie sprawcami (tu paniami 30-40lat) robiącymi przykładową awanture ofierze... rozumiem że z tego powodu jego dość nieprofesjonalne, jak na statystyczny artykuł, uogólnienia

Poza centrum wcale nie różni się to tak bardzo jeśli chodzi o sprawców,zmienia się tylko rodzaj zdarzeń.Najczęściej jest to ta sama pani tyle,że wymuszająca pierwszeństwo przejazdu.(jeżdzi rzadko nigdy po mieście,ma ledwie opanowany samochód i wjeżdża z dzieciakami pod TIR-a....
MiKo pisze:
... nie zmienia to faktu że wielką prawdą jaką wyniosłem po tej lekturze jest fakt że nieletniego, pijanego, brawurowo łamiącego przepisy kierowce jesteśmy wstanie wyeliminować pewnymi zabiegami policji, przepisami itp, lecz poziomu inteligencji, wyobraźni, zdolności sprawnego, szybkiego rozumowania nie ma możliwości zweryfikować przy rozdawaniu praw jazdy!!! :

Przepisy łamie w tym kraju każdy to taka narodowa tradycja :wink:
Młody pijany kierowca jest najczęściej tak pijany,że nie jest w stanie nawet jechać i kończy po 100m w rowie lub na drzewie.W statystykach zatrzymań przodują 40-50 latkowie po trzech szybkich,którzy wsiedli za kierownicę z zamiarem przejechania nawet 50-100km .Taka kultura picia....

MiKo pisze:
- moim (kontrowersyjnym) zdaniem "prawo do jazdy" powinien dostać tylko ktoś po obowiązkowych (dla każdej kategorii prawa jazdy) psychotestach (w obecnej postaci jak na uprawnienia zawodowych kierowców) ponadto dodatkowo uzupełnione kilkoma badaniami psychologicznymi - ponadto! co kilka lat wszystkie badania obowiązkowo ponawiane dla każdego!
:

Ja zastąpił bym je bardzo restrykcyjnymi badaniami technicznymi pojazdów.
Dużo częściej kierowcy "nie dostosowują prędkości do stanu pojazdu" a nie do warunków drogowych.Poza tym wśród zawodowych kierowców da się zauważyć wielu psychopatów więc badania o których piszesz nic nie dają...:[/quote]
MiKo pisze:
-ALE! tak sie nie stanie! gdyż na tym wszyscy by stracili: od koncernów sprzedających samochody po pana Józka prowadzącego jednoosobową szkołe nauki jazdy - zaryzykuje nawet stwierdzenie że na znacznym zmniejszeniu liczby wypadków straci również wielu: od firm ubezpieczeniowych (mało kto by brał AC) po wszystkich którzy sporo zarabiają w branży pochówkowej...:


taka już jest brutalna machina konsumpcyjna...[/quote]
To takie moje małe własne obserwacje z perspektywy powiatu :D


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kim jest morderca...
Post: środa, 12 sierpnia 2009, 15:21 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: poniedziałek, 19 stycznia 2009, 20:45
Posty: 2141
Lokalizacja: Warszawa
Na powyższe tematy napisano już miliony słów, moje prost(acki)e podsumowanie: oni czasem nie uważają, a my czasem jeździmy za szybko, te dwie rzeczy niezależnie nic nie znaczą, za to razem tworzą masę krytyczna i tragedie :cry:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kim jest morderca...
Post: środa, 12 sierpnia 2009, 21:42 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 1 lipca 2009, 21:44
Posty: 1936
Lokalizacja: Wrocław
przypomiala mi sie wypowiedz kuriera londynskiego:
"jesli po wypadku kierowca puszki mowi o mnie: nie widzialem go (motocyklisty) - to wiem ze jest to moja wina"

gorzej nas widac, jezdzimy szybciej. nie czarujmy sie. trzeba miec wyobraznie.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kim jest morderca...
Post: czwartek, 13 sierpnia 2009, 06:44 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: czwartek, 18 września 2008, 07:48
Posty: 1316
Strona WWW: http://www.sailind.pl
Lokalizacja: Gliwice/Szczyrk
Przenosząc to na nasz grunt - często wyglądałoby to tak:

Nie widziałem go ( bo często nie chcą widzieć ) ale na pewno jechał za szybko.

Smutne - niestety sprawdzone

Uliczki starego miasta ( ciasno ) jadę z pasażerem ( + 2 szafy ) - z lewej strony spod trójkąta wymusza samochód, lekko zwalniam - delikatny klakson, kierowca zażenowany przez sekund parę, po chwili jednak widzę pomysł rodzący się w jego głowie :idea: i riposta - musiałeś tu jechać ponad 100 km/h bo inaczej bym cię widział.
Przechodzący obok ludzie, którzy widzieli moje ( wg pana wymuszacza )100 km/h śmieją się z niego - nie pomaga.
Brak argumentów - zostały tylko arg. siły - dałem spokój


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kim jest morderca...
Post: czwartek, 13 sierpnia 2009, 08:47 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 11:19
Posty: 3847
Lokalizacja: Zalesie Górne
Muszę Was wszystkich zmartwić... Motocykliści to (potencjalni) mordercy. A na pewno ich spooora część.

Jeżdżę samochodem od sporej ilości lat a motocyklem z 5 lat (po powrocie do motocykla, kiedyś też parę lat). Od dawna przestałem identyfikować się z ogółem motocyklistów bo jeszcze nie zwariowałem i życie mi drogie (moje i innych). Tylko po części chodzi o prędkość, bardziej chodzi o niebezpieczne manewry typu wyprzedzanie po prawej.

To mniejszość ? A kto z Was zna podstawowe zasady etykiety w ruchu drogowym, jak używanie przez motocykle w korku tylko jednej trasy pomiędzy pasami - wyłącznie pomiędzy przedostatnim i ostatnim pasem ruchu licząc od prawej ? Większośc ma to głeboko...

I potem jak czytam na forach coś a'la: 'ale zrobiliśmy psy w konia' czy 'trzoda' to mam zimny pot na plecach. I przeraża mnie ogólny poklask lub przynajmniej pobłażliwe przyzwolenie na propagowanie takiej postawy.

Uwaga - ostrzegam - nie macham zwyczajowo na drodze gościom (możecie ich nazwać jak chcecie):
- poruszającym się w mieście prędkością przelotową znacznie przekraczająca limity autostradowe;
- stającym 'na kole' spod świateł;
- obrywającym lusterka z powodu jazdy ponad 50km/h w korku między pasami
- w krótkich spodenkach i trampkach (zdziwionym oświadczam że brak wyobraźni/rozumu objawia się na różne sposoby)
- (dopisać inne przypadki samemu).

A prawo jazdy kat. A, na więcej niż 250cm3 powinni wydawać od 25, a najlepiej 28 roku zycia.

Parafrazując wypowiedź Pana Doktora z tego artykułu: 'Mordercy to MY, nie mityczni ONI'. Możecie mnie wykląć, zakrzyczeć, że nie mam racji, że łamię solidarność, żę... co tam chcecie. Ja swoje wiem.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kim jest morderca...
Post: czwartek, 13 sierpnia 2009, 09:31 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: wtorek, 9 grudnia 2008, 16:19
Posty: 424
Lokalizacja: Łódź
Jeśli "swoje wiesz" , to naczy że nie przyjmujesz do wiadomości rzeczywistości ...

"Muszę Was wszystkich zmartwić... Motocykliści to (potencjalni) mordercy."

Muszę cię mario zmartwić , kierowcy samochodów to również (potencjalni) mordercy .
Dlatego z nimi też się nie identyfikuj ....

"Uwaga - ostrzegam - nie macham zwyczajowo na drodze gościom (możecie ich nazwać jak chcecie):
- stającym 'na kole' spod świateł;"


To akurat kwestia pewnego dobrego obyczaju . Zakładam że tego nie potrafisz , boisz się o siebie i motocykl , nie pociąga cię ta sztuczka (niepotrzebne -skreślić)

"- obrywającym lusterka z powodu jazdy ponad 50km/h w korku między pasami"

A jak ktoś oberwie lusterka jadąc poniżej 50km/h ?? Wszak lusterko będzie oberwane tak samo .

"A prawo jazdy kat. A, na więcej niż 250cm3 powinni wydawać od 25, a najlepiej 28 roku zycia"

A dlaczego kategorię B, nie od 28 roku życia . Wszak prędkości podobne , ułańska fantazja również , skuteczność w zabijaniu nawet większa ??

"Parafrazując wypowiedź Pana Doktora z tego artykułu: 'Mordercy to MY, nie mityczni ONI'. Możecie mnie wykląć, zakrzyczeć, że nie mam racji, że łamię solidarność, żę... co tam chcecie. Ja swoje wiem."

A kto by am chciał Cię zakrzykiwać , i po co ? Dla mnie nic nie łamiesz bo takowej solidarności już dawno nie ma .


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kim jest morderca...
Post: czwartek, 13 sierpnia 2009, 09:54 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 11:19
Posty: 3847
Lokalizacja: Zalesie Górne
Nie powiedziałeś nic innego od podstawowej tezy artykuły z załączonego linku. To znowu 'ONI' (kierowcy samochodów ?) są winni, 'MY' jesteśmy cool bo umiemy ruszać na kole, mamy w d..e ograniczenia prędkości i inne przepisy. One nas nie dotyczą...

Nie napisałem że identyfikuję się z kierowcami samochodów (bo tak nie jest). Stosuję zasadę ograniczonego zaufania wobec wszystkich uzytkowników dróg. A przynajmniej się staram.

Ograniczenie pojemności w samochodach początkujących kierowców mogłoby być ciekawym doświadczeniem.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kim jest morderca...
Post: czwartek, 13 sierpnia 2009, 10:02 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: czwartek, 18 września 2008, 07:48
Posty: 1316
Strona WWW: http://www.sailind.pl
Lokalizacja: Gliwice/Szczyrk
Świerzy ... pisze:

solidarności już dawno nie ma .


Niestety to prawda - kierowca ( ogólnie biorąc ) - kierowcy wilkiem :(
Panoszący sie wszędzie egoizm i chęć bycia lepszym, szybszym skutkuje w najgorszym razie brakiem pomocy drugiej osobie.

Dawno temu przekonałem sie, że ( znów ogólnie biorąc ) na drodze nie ma solidarności motocyklowej ( brak pomocy ze strony 2 motocyklistów ) w - jak się później okazało - śmiertelnym wypadku także motocyklisty.

Na szczęście są jednak wyjątki i sytuacje kiedy ktoś udzieli pomocy, nie należy jednak na to liczyć - można się boleśnie rozczarować ( :( )

Oczywiście nie można się taką sytuacją usprawiedliwiać, trzeba się starać być tym, na którego można liczyć zawsze - na motorku czy ze sklepowym wózkiem :!: :wink:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kim jest morderca...
Post: czwartek, 13 sierpnia 2009, 10:22 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: czwartek, 18 września 2008, 07:48
Posty: 1316
Strona WWW: http://www.sailind.pl
Lokalizacja: Gliwice/Szczyrk
mario33 pisze:
Ograniczenie pojemności w samochodach początkujących kierowców mogłoby być ciekawym doświadczeniem.


Możliwe, że pomogłoby to zmniejszyć liczbę wypadków - niestety to nie wystarczy.
Kursy powinny trwać dłużej, powinny edukować na wielu płaszczyznach.
Zdając na kat B kursant powinien poznać zasady i prawa ( nawet fizyczne ) zachowania sie innych pojazdów na drodze - motocykl i 40 tonowa ciężarówka.
Może zrozumiałby wtedy, że nie powinno sie ciężarówce wymuszać, wciskać się przed motocyklistę, który zostawi sobie luz do poprzedzającego go pojazdu z przyczyn bezpieczeństwa.
Oczywiście te wnioski działąją we wszystkie strony i dotyczą wszystkich kategorii.

Niestety kursy byłyby dłuższe i droższe z większymi wymaganiami - nie wszystkim się to spodoba.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kim jest morderca...
Post: czwartek, 13 sierpnia 2009, 10:24 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: wtorek, 9 grudnia 2008, 16:19
Posty: 424
Lokalizacja: Łódź
[quote="mario33"]Nie powiedziałeś nic innego od podstawowej tezy artykuły z załączonego linku. To znowu 'ONI' (kierowcy samochodów ?) są winni, 'MY' jesteśmy cool bo umiemy ruszać na kole, mamy w d..e ograniczenia prędkości i inne przepisy. One nas nie dotyczą...

quote]

Kierowcy samochodów to nie jacyś tam ONI tylko konkretnie ja . Ty również . I nie napisałem żadnej "tezy" tylko wykazałem nieudolność pewnej pracy umysłowej którą wykonałeś (bez obrazy) .
Stąd moje bytania . Napisałem też że kierowcy samochodów to również (potencjalni) mordercy . Słowo "również" jest tu kluczem . I nie wskazuje na bezsporną winę kierowców samochodów .
Nigdzie nie napisałem że :

"jesteśmy cool bo umiemy ruszać na kole, mamy w d..e ograniczenia prędkości i inne przepisy. One nas nie dotyczą..."

Nie wiem w czym przeszkadza Ci gość ruszający spod świateł na jednym kole . Stoję sobie na światłach zapala sie zielone i gość na motocyklu (i tak stoi pierwszy) rusza ... jest mi obojętne czy na kołach czy czy , pomimo koła (przedniego) . Za parę sekund będzie sam daleko z przodu .
A jaką krzywdę robią Ci goście w sandałkach i krótkich spodenkach ? Jak porysują - to Siebie .
Swoim nieidentyfikowaniem sie i niepozdrawianiem , świata nie zmienisz , a wydajesz sobie (nam?) świadectwo . Dokładnie tak samo jak te oszołomy o których piszesz . Zachowują się głośno , rzucają się w oczy i dlatego są zapamiętywani .

"Ograniczenie pojemności w samochodach początkujących kierowców mogłoby być ciekawym doświadczeniem."


A kto tak napisał ?

Mario33 pamiętaj uogólnienia zawsze są krzywdzące . Ile wypadków tyle przypadków . Raz winny jest motocyklista raz samochodziarz . A zawsze winny i poszkodowany jest człowiek , niezależnie od tego czym kieruje .


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kim jest morderca...
Post: czwartek, 13 sierpnia 2009, 10:28 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 15 kwietnia 2009, 17:39
Posty: 1069
Lokalizacja: Podkarpacie
mario33 pisze:
Muszę Was wszystkich zmartwić... Motocykliści to (potencjalni) mordercy. A na pewno ich spooora część.

Jeżdżę samochodem od sporej ilości lat a motocyklem z 5 lat (po powrocie do motocykla, kiedyś też parę lat). Od dawna przestałem identyfikować się z ogółem motocyklistów bo jeszcze nie zwariowałem i życie mi drogie (moje i innych). Tylko po części chodzi o prędkość, bardziej chodzi o niebezpieczne manewry typu wyprzedzanie po prawej.


Podobne odczucia ma większość z nas....Ja mam swoją własną klasyfikację:
motocykliści i użytkownicy motocykli(tych drugich przybywa lawinowo)

mario33 pisze:
To mniejszość ? A kto z Was zna podstawowe zasady etykiety w ruchu drogowym, jak używanie przez motocykle w korku tylko jednej trasy pomiędzy pasami - wyłącznie pomiędzy przedostatnim i ostatnim pasem ruchu licząc od prawej ? Większośc ma to głeboko...[

I potem jak czytam na forach coś a'la: 'ale zrobiliśmy psy w konia' czy 'trzoda' to mam zimny pot na plecach. I przeraża mnie ogólny poklask lub przynajmniej pobłażliwe przyzwolenie na propagowanie takiej postawy.

A kto ma ich uczyć zasad?Ile razy zdarzyło ci się widzieć "tatuśka" z dzieciakami na tylnym siedzeniu "komentującego"sytuację na drodze.Myślisz ,że za 10 lat dzieci będą robić inaczej?

mario33 pisze:
Uwaga - ostrzegam - nie macham zwyczajowo na drodze gościom (możecie ich nazwać jak chcecie):
- poruszającym się w mieście prędkością przelotową znacznie przekraczająca limity autostradowe;
- stającym 'na kole' spod świateł;
- obrywającym lusterka z powodu jazdy ponad 50km/h w korku między pasami
- w krótkich spodenkach i trampkach (zdziwionym oświadczam że brak wyobraźni/rozumu objawia się na różne sposoby)
- (dopisać inne przypadki samemu).

Oni nie maja czasu Cię zauważyć :)
mario33 pisze:
A prawo jazdy kat. A, na więcej niż 250cm3 powinni wydawać od 25, a najlepiej 28 roku zycia..

Rozumu nie przybywa automatycznie z wiekiem.Problemem jest to,że jesteśmy po prostu cywilizacyjnie opoźnieni.Brak wzorców ,brak nawyku przestrzegania prawa,brak poszanowania czyjejś własności i osoby.Widać to w każdym z krajów "byłego bloku".Aby przekonać się kto jeździ po naszych drogach wystarczy na 15 minut włączyć CB radio.

mario33 pisze:
Parafrazując wypowiedź Pana Doktora z tego artykułu: 'Mordercy to MY, nie mityczni ONI'. Możecie mnie wykląć, zakrzyczeć, że nie mam racji, że łamię solidarność, żę... co tam chcecie. Ja swoje wiem.

Jeżeli jesteś o tym autentycznie przekonany i jesteś odpowiedzialnym człowiekiem nie powinieneś więcej wsiadać na motocykl :wink:


Ostatnio zmieniony czwartek, 13 sierpnia 2009, 12:18 przez Acent, łącznie zmieniany 1 raz.

Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 22 ]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl