| Autor |
Wiadomość |
|
marian_golonka
|
Tytuł: Ave! Post: piątek, 1 stycznia 2010, 21:49 |
|
|
|
|
Nowy Rok... Dla wielu z nas to kolejne noworoczne postanowienia bez szans na realizację. Ja swoje postanowienie powziąłem zatem w środku roku i to 2008. Prawo jazdy i - następnie - sprzęt. Taaa, właśnie... Ale o tem potem. Jako zagorzały niechętnik motorów wszelkiej maści zawsze uważałem, że to wynalazek dla oszołomów, samobójców i wszelkiej maści czubków. Życie pchnęło mnie w to właśnie grono kiedy przyszły kłopoty rodzinne i mój niezawodny przyjaciel dominik (aktywny forowicz) przewiózł mnie w charakterze plecaczka na jakiejś zakufrzonej hondziawce. Myślę że był to punkt zwrotny. Nagle poczułem to co musiał poczuć Szaweł z Tarsu w drodze do Damaszku. Nagle poczułem się oszołomem i wariatem i postanowiłem, że zrobię prawko i nabędę sprzęt. I tu się zaczyna odwieczna zagadka. Milion kilometrów (z hakiem) pokonanych katamaranem nie na wiele się zda przy podejmowaniu tej decyzji. 1. Motor kupuję dla frajdy - może więc coś co mi się podoba najbardziej??? 2. Życie jest życiem - może więc serwis przede wszystkim (zwłaszcza że się nie znam na naprawach :? )??? 3. Jako świeżak chciałbym się najpierw nauczyć jeździć zanim przyatakuję powiedzmy Czarny Kontynent - może więc jakiś lekki turystyk? 4. Ale w sumie szutry ciągną - czyli enduro??? 4,5. Wszystkie te zagadnienia rozwiązuje BMW R1200GS, ale ta cenaaaaaa :cry: nie wchodzi w grę. Innymi słowy do kwietnia/maja (wtedy ujrzę trochę budżetu) mam czas. Póki co o moją uwagę walczą: 1. Buell XB12XT, 2. Yamaha TDM900, 3. BMW F800GS Pozdrawiam Was Bracia i Siostry i zagłębiam się w fascynującej lekturze wpisów mocniej doświadczonych :D
|
|
| Na górę |
|
 |
|
AdvHP2rider
|
Tytuł: Re: Ave! Post: piątek, 1 stycznia 2010, 21:55 |
|
Rejestracja: środa, 3 stycznia 2007, 21:02 Posty: 3757
Strona WWW: http://www.holan.pl
Lokalizacja: Wrocław
|
|
witaj Marian na forum i czuj się tu dobrze, a z tych 3 modeli, ktore wymieniles a wyczulem ,ze bedziesz mial zamiar zjezdzac z czarnych drog najbardziej bylbys zadowolony z 800GS poniewaz z tej trojcy jako jedyny ma 21" z przodu i dobry skok zawieszenia do takich zabaw
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
JAQB
|
Tytuł: Re: Ave! Post: piątek, 1 stycznia 2010, 22:21 |
|
Rejestracja: wtorek, 16 grudnia 2008, 20:37 Posty: 142
Lokalizacja: KARTUZY
|
|
Witaj następny zarażony. Jak myślałeś o GS 1200 to może zastanów się nad Hondą XL1000.To ta sama liga, tylko cena jest 25% mniejsza. Idealnie nadaje się do dalekich podróży-mega wygodny, mocny no i w lesie też daje radę.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Dominik
|
Tytuł: Re: Ave! Post: wtorek, 5 stycznia 2010, 11:27 |
|
Rejestracja: środa, 10 stycznia 2007, 09:31 Posty: 1606
Lokalizacja: Częstochowa
|
|
witaj na forum podróżników mój dobry przyjacielu! Oby lektura Cię wciągnęła, koledzy pomagali i szczęście nie opuszczało na drogach. Tak, pamiętam. To było w 2001 roku, jechaliśmy Hondą NTX (taki mniejszy GoldWing) na włoskich blachach, dostojnie jak jakieś biznesmeny, a dziewuchy się oglądały...
A, na trasie zlotu ADV w kwietniu organizujemy u Ciebie, w Olsztynie PK (punkt kontroli przejazdu). Może do tego czasu już coś kupisz... (wymarzonego GS800 oczywiście).
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Re: Ave! Post: wtorek, 5 stycznia 2010, 12:28 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
ja również z tych 3 wybrał bym 800 GS. a od gs-a do KTM to już niedaleko.. :D i z Dominikiem mógłbyś sobie polatać.. hehe
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mario33
|
Tytuł: Re: Ave! Post: wtorek, 5 stycznia 2010, 12:37 |
|
Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 11:19 Posty: 3847
Lokalizacja: Zalesie Górne
|
|
Witaj więc wśród nas.
Ja oczywiście będę namawiał na F800GS ;) ale żeby nie być tak jednostronnym to napiszę najpierw co bym odradzał z tego co wybrałeś: - na pewno Buell - drogi serwis, motocykl raczej do streetfight-u, ani to ma udźwig, ani terenowych własności, ani specjalnie nie 'ubierzesz' - no można ale na siłe nieco; to motocykl do miejskiego 'funu' (w czym jest świetny) - duży GS jako pierwsze moto 'adv' - to motocykle duże, ciężkie i nietanie; 1200GS jakoś by się dało opanować, ale np wcześniejszy 1150 to straszna kolubryna ;) Nie twierdzę, że nie da się opanować i nie będzie służył świetnie (będzie ! to świetne moto !) - ale na pierwsze moto to bym się zastanoił.
Yamaha TDM - tego nie znam, nie testowałem. Jest u nas jeden spec co zamienił TDMa na F800gs - zapytaj go dlaczego;) Wiesław czuj się wywołany do tablicy :)
Ja bym na Twoim miejscu szukał czegoś lżejszego a jednocześnie z dobrą trakcją w lżejszym terenie. Może F650GS Dakar ? albo nawet zwykły F650gs (jednocylindrowy). F800gs albo dwucylindrowy F650GS to dobre alternatywy, ale droższe.
Jako alternatywy rozpatrywałbym jeszcze: - Suzuki DL650 V-Strom - bardzo dobra wypadkowa między asfaltową turystyką i lekkim (podkreślam - lekkim) terenem; - Suzuki XF Freewind - trochę bardziej terenowa konstrrukcja, ale już nieco starsza.
Raczej odradzam KTMa na pierwsze takie moto - ze wzgledu na, delikatnie to określę, wystrzałową naturę ;) Omijałbym też mniej popularne konstrukcje, ze względu na małą wiedzę mechaniczną, bo ich serwis zewnętrzny może być kłopotliwy/drogi etc. (wliczam tu np Aprilię czy Triumpha).
Musiałbyś określić bardziej szczegółowo swoje wymagania: ile na i ile poza asfaltem (20% ?), ile masz wzrostu i wagi ? Podróże solo czy we dwójkę ?
Poczytaj trochę wątków tutaj to wiele Ci się wyjaśni.
I na koniec - tu każda pliszka swój ogonek chwali. Tak naprawdę to musiałbyś sprawdzić na własnym tyłku jak się czujesz na danym moto. Choćby przysiąść na chwilę i sięgnąć do podnóżków u dilera... Ja sam siadłem raz i wiedziałem że F800GS to w danej chwili coś dla mnie.
Powodzenia w wyborze !
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Re: Ave! Post: wtorek, 5 stycznia 2010, 13:03 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
mario33 pisze: I na koniec - tu każda pliszka swój ogonek chwali.
hehe, tu do mnie pije.. :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Srebrzanka
|
Tytuł: Re: Ave! Post: środa, 6 stycznia 2010, 13:05 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 10 sierpnia 2009, 09:35 Posty: 555
Lokalizacja: Sopot
|
|
Wyczerpująco się przedstawiłeś. Witam Cię serdecznie. Podpisuję się pod postem Maria33. Pozdrowienia z północy.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
marian_golonka
|
Tytuł: Re: Ave! Post: piątek, 8 stycznia 2010, 22:54 |
|
|
|
|
Dziękuję syćkim za ciepłe słowa! Myślę że z częścią z Was spotkam się na zlocie, bo u mnie będzie jeden z punktów kontrolnych (Olsztyn k. Cz-wy) a poza tym Dominikowi mam pomóc w organizacji jako tubylec/tambylec/autochton i pokorny adept motocyklingu. A zatem dozo!
|
|
| Na górę |
|
 |
|
keram
|
Tytuł: Re: Ave! Post: środa, 13 stycznia 2010, 19:59 |
|
Rejestracja: czwartek, 21 maja 2009, 22:55 Posty: 436
Lokalizacja: GDA - GD - ME
|
|
Witam..
No człowiecze..., pojechałeś z powitaniem jak mało Kto...
Motór kup taki, jaki się Tobie spodoba, nie za bardzo słuchaj "dobrych" rad.. Najważniejsze byś Ty się na nim dobrze czuł.. reszta nie będzie miała znaczenia..... Wiatru we włosach życzę..... sporo....
Pozdrawiam
:)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
BartBWc
|
Tytuł: Re: Ave! Post: środa, 13 stycznia 2010, 20:05 |
|
Rejestracja: środa, 2 grudnia 2009, 19:59 Posty: 111
|
|
Witam nowy "formułowiczu".
Jak tak prowadzisz rozmyslania i bierzesz pod uwagę ulicznika to może SUZUKI GSR
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
marian_golonka
|
Tytuł: Re: Ave! Post: niedziela, 11 kwietnia 2010, 14:42 |
|
|
|
|
"Plotki o mojej śmierci były dość mocno przesadzone". Jestem, jestem, tylko obowiązki wobec Skarbu Państwa, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, dostawców i pracowników wymusiły na mnie nieco więcej zaangażowania w pracę;-)
Co do sprzęta, to na 90% będzie to jednak BMW F800GS nowy, leasingowy. Ten motór ma coś takie wicie, że ciungnie. Nie że od najniższych obrotów, ale nawet jak testuję inne maszyny, to mimowolnie je porównuję do BeeMWu. Tej brakuje tego, tamtej tamtego, a innej też tego :-/
BeeMWu to jednak jest coś, czym się wjedzie tam, gdzie wejść trudno, autobaną pociągnie półtora tysia na południe, serwis że mucha nie siada, zwłaszcza żem dyletant jakich mało. Także teraz przede mną trudne zadania:
- przekonać małżonkę do dodatkowego obciążenia finanasowego - wyprzedaż majątku rodzinnego celem realizacji marzeń
Życzcie qledzy powodzenia i dozo na zlocie w Morsku. Jeszcze - niestety - katamaranem:'-(
|
|
| Na górę |
|
 |