Rejestracja: czwartek, 21 maja 2009, 22:55 Posty: 436
Lokalizacja: GDA - GD - ME
Przecież ten facet dba o szczęście w stadle..., to skąd te protestacje? Jakby nie dbał, to by dopiero było..... A tak, to okazuje się że czego byś nie uczynił, "ona" i tak będzie niezadowolona... To podcina skrzydła, i ogranicza inwencję.... czyniąc życie mordęgą... :)
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
Nie możesz tworzyć nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników