| Adventure Rider https://new.advrider.pl/ |
|
| Bielizna - coś na poty https://new.advrider.pl/viewtopic.php?t=10064 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | rrolek [ poniedziałek, 26 grudnia 2011, 21:34 ] |
| Tytuł: | Bielizna - coś na poty |
Witam Skonstatowałem po ostatnim praniu pewną "dziurawość" zimowej bielizny. Oczytałem się marketingowej nawijki i parę testów. Jakoś nie mam jasnego konceptui. Co polecicie do dość intensywnej tyrki poniżej zera? Craft / Brubeck / Inne firmy (Spajo, Expedus ect )?. Jakieś konkretne modele? Odprowadzanie wilgoci chyba ważniejsze, ale ciepło też mile widziane. Pozdr rr |
|
| Autor: | danek-dr [ poniedziałek, 26 grudnia 2011, 21:57 ] |
| Tytuł: | Re: Bielizna - coś na poty |
W tym roku najniższa temp. jazdy to ok 3 stopnie i tak; Mam zimowego brubecka bez stójki. Szału nie ma, ale ok. Gotherm ze stójką tzn. taki półgolf, tani i dobry,ciepły. Poty odprowadza dobrze. Jakiś alpinus ze stójką b.dobry, ciepły. We wszystkich po harówce mam wilgotną kurtkę czy polar ale bielizna sucha. Oczywiście nie od razu. Natury się nie da oszukać :wink: Kalesony zimowe brubeca wkładam na łatwy teren/leśne przeloty bo gorąc. Mam nakolanniki z neoprenem. Zazwyczaj na harówkę takie cienkie bawełniane. |
|
| Autor: | Igor [ poniedziałek, 26 grudnia 2011, 22:46 ] |
| Tytuł: | Re: Bielizna - coś na poty |
Polecam brubeka z merynosem. :twisted: |
|
| Autor: | Krzemien [ poniedziałek, 26 grudnia 2011, 22:54 ] |
| Tytuł: | Re: Bielizna - coś na poty |
A moze Cold Killers - http://www.redline.com.pl/index.php?pag ... &katalog=0 |
|
| Autor: | danek-dr [ poniedziałek, 26 grudnia 2011, 23:02 ] |
| Tytuł: | Re: Bielizna - coś na poty |
Igor pisze: Polecam brubeka z merynosem. :twisted: Właśnie mam z tą wełną kalesony. I góry do endurzenia bym nie chciał. Za ciepła. Na asfalt owszem. Nieco też gryzie, jak to wełna, ale wiem że nie każdy to odczuwa. |
|
| Autor: | acid_toxin [ poniedziałek, 26 grudnia 2011, 23:05 ] |
| Tytuł: | Re: Bielizna - coś na poty |
Możecie mnie pogonić ale ja polecam taką motorową z Lidla (jak znajdę pudełko to napiszę markę) - kosztowała ~40zł góra i tyle samo dół - jestem zadowolniony ale jako, że nie mam porównania to moja opinia jest totalnie nieprzydatna :) Ostatnio Lidl sprzedawał podobną dla narciarzy - Brubeck pewnie lepszy ale możesz sprawdzić...a może ktoś porównywał? ...pamiętaj, że sobie buty owijam spożywką, a moje rękawice ze stacji w Ustrzykach Górnych uważam za trwalsze i przez to lepsze od tych S cotta :] Hohoho |
|
| Autor: | adamur [ wtorek, 27 grudnia 2011, 00:41 ] |
| Tytuł: | Re: Bielizna - coś na poty |
Kwark. Firma Polska, bielizna bardzo solidnie wykonana. Posiadam dwa modele jeden z Power Stretch i drugi z Merino Wool, w komplecie są nie do pokonania. W zestawieniu z czymś wiatroszczelnym to komplet który daje radę właściwie w każdych warunkach. Ma niestety jedną wadę... cena. [ img ] |
|
| Autor: | Orzep [ wtorek, 27 grudnia 2011, 04:56 ] |
| Tytuł: | Re: Bielizna - coś na poty |
...ja funkcjonuje na tym. Znaczy się...zimą nartami to testuję, a latem na kołach dwóch! Jestem bardzo zadowolony. Nadmienie, że głównie asfalty. http://www.gatta.pl/PL/Collection/GattaActive/Default.aspx Pozdro Orzep p.s. Mam jeszcze BERGHAUSa, i też jestem zadowolony....latem przy 35stC w kombinezonie moto skórzanym(SPORT) nigdy nie miałem "zimnych/mokrych" pleców, ale stosunek ceny do jakośći to....Gatte wolę |
|
| Autor: | lasooch [ wtorek, 27 grudnia 2011, 11:14 ] |
| Tytuł: | Re: Bielizna - coś na poty |
Ja mam komplet brubecka na lato - cooler, chłodzący. Z kolei moja luba ma brubecka thermo/woolsoft czyli ciepłe wdzianko. Oboje jesteśmy bardzo zadowoleni, chociaż cena była spora. Porównania do innych porządnych firm nie mam, bo jedyne co testowałem wcześniej to marketowa bielizna termoaktywna, która do brubecka się nie umywa ;) |
|
| Autor: | megakura [ sobota, 31 grudnia 2011, 18:14 ] |
| Tytuł: | Re: Bielizna - coś na poty |
ja uzywam brubecka z serii extereme merino. latalem na czarnym przy -5 w zestawie : kurtka z membrana, softshell i bielizna, krotkie dystanse daje rade, w moim przypadku ok 50km, ale nie wyobrazam sobie leciec w tym przy tej temperaturze 300km. producent twierdzi ze bielizna + odpowiednia druga warstwa mozna do -40, ALE przy aktywnym wysilku, lecac moto w statycznej pozycji organizm sie wychladza nie ma bata. w lekkim terenie latalem od 0 do 8 stopni, pelen komfort. duzym plusem brubecka z welna jest to, ze nie smierdzi. stu procentowe syntetyki termoaktywne szybko zaczynaja dawac potem, natomiast merynosa katowalem dosc intensywnie 5 dni i bylo ok. |
|
| Autor: | rrolek [ sobota, 31 grudnia 2011, 18:44 ] |
| Tytuł: | Re: Bielizna - coś na poty |
Witam Znaczy, nadal mi brak materiału porównawczego. Dzisiaj przy ok 0 stC założyłem polar "100", buzer i lekką kurtę. Upociłem się starszliwie. Fakt, lekko nie było. Może ktoś jeszce coś wyduka, śmiało! Szcęśliwego i szampańskiej rr |
|
| Autor: | danek-dr [ sobota, 31 grudnia 2011, 19:07 ] |
| Tytuł: | Re: Bielizna - coś na poty |
Nic tu nie wymyślisz rrolek. Powiedzmy że normalnie jak jedziesz jest ok, ciepło nie za gorąco. Wystarczy że trzeba sprzęta gdzieś przeciągnąć, podnieść, pomóc koledze, pójść z buta pod górkę czy inna rzeźba, czasem emocje i już spocony. Nawet w termo. Tyle plus że za chwilę nie będziesz czuł że mokro bo odparuje. I tutaj się przydaje kurtka z dobrymi tzn. dużymi odpowietrznikami. Bez żadnych tam membran itp. Zwykła enduro. Mam w swojej trzy zamki ale nie za duże, widziałem w niektórych modelach większe. |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa UTC+01:00 |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|