| Autor |
Wiadomość |
|
konrad
|
Tytuł: Rumunskie przygody... Post: niedziela, 1 stycznia 2012, 21:01 |
|
Rejestracja: piątek, 5 listopada 2010, 19:09 Posty: 6
|
|
Witajcie. Na ten rok planujemy wyruszyć motorkami na kilka dni do Bułgarii z akcentem tureckim, po to by, by odpocząć po kilkudniowym zwiedzaniu Rumunii.... Wraz z kolegą podróżujemy dwoma trampkami. Powiedzcie proszę czy warto pchać się w ten kraj dokładając do tego VFR i Bandita. Mamy wstępnie założone cele, które są raczej pospolite według Was. Nie mniej w każdej relacji jest wiele fotek z terenu, który mnie osobiście bardzo interesuje i nie chciałbym z tego rezygnować z powodu, że ktoś ma mniejszy prześwit w motorku. Przejadą one w takim terenie? Mam powiedzieć by zakładali kostki? :) Druga sprawa, to powiedzcie jak będzie najbardziej ekonomicznie przejechać obie główne trasy transalipne+ transfogarska, dojeżdżając z północy kraju kierując się na południe?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Orzep
|
Tytuł: Re: Rumunskie przygody... Post: niedziela, 1 stycznia 2012, 21:30 |
|
Rejestracja: piątek, 10 lipca 2009, 01:38 Posty: 1752
Strona WWW: http://teamleszcze.com
Lokalizacja: Wroclaw
|
|
...same trasy alpina i fogarska to "noProblem' dla bandziora i vferki. Zawsze jak sie zechce trampkom poszutrzyc w bok od wytyczonej...to mozna za kilkanascie/dziesiat kilometrow sie zjechać z szosowkami :) Odnosnie opon, to ile relacji z podróży(pozaAsfalotwych) to tyle rad... W jednym opisie bez kostek sie nie obejdzie, a w drugim tą samą trasę obsmyczyli na szosowych...kwestia umiejetnosci/doswiadczenia no i AURY! Jak pada przez tydzien i podłoże gliniaste to bez wiedzy(jaJejNieMam) i kostki nie pomogą...trzeba cisnienie upuszczac...gazu dodac...ujac...dupa na tyl...dupa na zbiornik...to te "Oszołomy" na KTMach wiedzą!!! :lol: :D :mrgreen:
POzdro Orzep....snob na GSie :P
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
marcinjunak
|
Tytuł: Re: Rumunskie przygody... Post: poniedziałek, 2 stycznia 2012, 10:45 |
|
Rejestracja: piątek, 9 lipca 2010, 07:18 Posty: 916
Lokalizacja: Wawa- Dęblin
|
|
Obie trasy zrobiliśmy w tym sezonie, transalpina już pewnie cała będzie w asfalcie więc nie macie się co bać, zawsze obok jest droga przez las i np na transfogarskiej można objechać jezioro przez las a nie asfaltem, jeśli im nie będzie zależało na predkościach przelotowych to zawsze mogą na Was poczekać np na szczycie albo w umówionym miejscu.
Osobiście polecał bym wjazd na transalpinę od północy a transfogarską od południa, lepsze widoki na podjazdach.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
konrad
|
Tytuł: Re: Rumunskie przygody... Post: poniedziałek, 2 stycznia 2012, 15:42 |
|
Rejestracja: piątek, 5 listopada 2010, 19:09 Posty: 6
|
|
Dzięki za te porady! Jazdę offem mamy opanowaną, martwimy się tylko o tych kaleczniaków na dziwnych motorkach... Wiem już więc jak pojechać obie te trasy. Pewnie niedługo zrodzą się kolejne pytania, więc nie omieszkam ich zadać 8)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
vpuzon
|
Tytuł: Re: Rumunskie przygody... Post: czwartek, 8 marca 2012, 22:49 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 14 listopada 2011, 22:26 Posty: 18
Strona WWW: http://www.bikepics.com/members/puzon/
Yahoo Messenger: gg 9202803
Lokalizacja: Opole
|
konrad pisze: martwimy się tylko o tych kaleczniaków na dziwnych motorkach... Jak kaleczniaki to najlepsze enduro nie pomoże :mrgreen: a czy dziwne motorki to nie wiem hehe osobiście jeżdżę na VFR 800 i polne drogi, szutry nie stanowią zbytniego problemu. Oczywiście nie radzą sobie tak jak CR czy TT bo stworzone są do innej jazdy. A co do Rumuńskich przygód lecimy na początku czerwca i mam pytanie co do otwarcia Transfogarskiej czy 15 czerwca to jest ścisły termin otwarcia trasy czy przy sprzyjających warunkach i przejezdności otwierają wcześniej :?:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kamilltee
|
Tytuł: Re: Rumunskie przygody... Post: piątek, 9 marca 2012, 09:45 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 28 lipca 2008, 18:42 Posty: 362
Strona WWW: http://www.blok.excel.pl
Lokalizacja: Piaseczno
|
marcinjunak pisze: Obie trasy zrobiliśmy w tym sezonie, transalpina już pewnie cała będzie w asfalcie więc nie macie się co bać, zawsze obok jest droga przez las i np na transfogarskiej można objechać jezioro przez las a nie asfaltem, jeśli im nie będzie zależało na predkościach przelotowych to zawsze mogą na Was poczekać np na szczycie albo w umówionym miejscu.
Osobiście polecał bym wjazd na transalpinę od północy a transfogarską od południa, lepsze widoki na podjazdach. nasza linka :) viewtopic.php?f=77&t=9128&hilit=advszczury
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Piteusz
|
Tytuł: Re: Rumunskie przygody... Post: piątek, 9 marca 2012, 10:14 |
|
Rejestracja: sobota, 15 stycznia 2011, 21:26 Posty: 136
Lokalizacja: Austria
|
vpuzon pisze: konrad pisze: martwimy się tylko o tych kaleczniaków na dziwnych motorkach... A co do Rumuńskich przygód lecimy na początku czerwca i mam pytanie co do otwarcia Transfogarskiej czy 15 czerwca to jest ścisły termin otwarcia trasy czy przy sprzyjających warunkach i przejezdności otwierają wcześniej :?: Ten 15 czerwca to tez nie termin. Ostatniego lata termin byl 1 lipca ale od 22 czerwca jako tako dalo sie przejechac. To po prostu tunel na 2k kolo jeziora jest zamkniety. W tym roku sniegu bylo bardzo duzo i dalej niskie temperatury sie trzymaja, wiec nie spodziewalbym sie zbyt szybkiego otwarcia. Pozdro, P
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
vpuzon
|
Tytuł: Re: Rumunskie przygody... Post: piątek, 9 marca 2012, 20:44 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 14 listopada 2011, 22:26 Posty: 18
Strona WWW: http://www.bikepics.com/members/puzon/
Yahoo Messenger: gg 9202803
Lokalizacja: Opole
|
Piteusz pisze: W tym roku sniegu bylo bardzo duzo i dalej niskie temperatury sie trzymaja, wiec nie spodziewalbym sie zbyt szybkiego otwarcia. Faken szit nie jest dobrze trzeba jakąś alternatywę szykować bo urlop już zaklepany tak aby bożociałowy weekend był długi. Dzięki Piteusz za wczesny alert.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |