| Autor |
Wiadomość |
|
lorsol
|
Tytuł: dusi sie na wyzszych obrotach Post: czwartek, 9 lutego 2012, 18:57 |
|
Rejestracja: środa, 13 maja 2009, 08:11 Posty: 1308
Strona WWW: https://sites.google.com/view/lorsolek
Lokalizacja: Gdynia
|
|
hej
pojezdzilem dzis chwile, motocykl BMW XChallenge, i na wyzszych obrotach motocykl dostaje czkawki, jak sie dluzej potrzymam to potrafi zgasnac; 10 sekund i znowu pali, na jalowym i na spokojnych obrotach jedzie choc od czasu do czasu nawet i na niskich ma lekkie klopoty;
potem na odmiany i 5 minut na wysokoich daje rade gonic jakby nigdy nic; stane, znowu proboje i nagle znowu na wysokich obrotach problem....
wymienilem paliwo na swieze, bo stal z kilkoma litrami starego paliwa w garazu zimnym - myslalem ze to woda moze; motor pali od strzala i ladnie pracuje na jalowych obrotach; jedynie te wysokie - czkawka, strzela w tlumik mocno, potem to gasniecie;
kolega radzi - elektryka, swiece; sprawdze dzisiaj - ok; ale - co jeszcze, co sprawdzac ? klopot, ze po kadej czynnosci musze jechac na przejazdzake, bo przy garazu pracuje OK;
klopot z wtryskiem, mozliwe ?
z gory dzieki za sugestie, l
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Darekcountry
|
Tytuł: Re: dusi sie na wyzszych obrotach Post: czwartek, 9 lutego 2012, 20:43 |
|
Rejestracja: niedziela, 22 sierpnia 2010, 21:17 Posty: 93
Lokalizacja: Poznań
|
|
przed wstawieniem do garażu było ok, jak sie domyślam ja poczekałbym na wyższe temperatury, albo wstawił do ogrzewanego pomieszczenia zanim zacząłbym grzebać
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Arek
|
Tytuł: Re: dusi sie na wyzszych obrotach Post: czwartek, 9 lutego 2012, 21:04 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 20 października 2008, 19:38 Posty: 418
|
|
Ja w swoim miałem tak po zakupie... jechał jechał aż zonk. Jak dawało się gazu to zdychał. Podczas jazdy nagle zaczynał przerywać szarpać i trzeba była stanąć. Chwilę odczekać. Potem na niemal jałowych obrotach dawało się jechać ale po dodaniu gazu znów... Jak dłużej postał to przechodziło znowu na jakiś czas. Ale u mnie był wstawiony nie oryginalny aku jakoś prowizorycznie podłączony. Po prostu przy pewnym napięciu gdy wzrastało ( ładowanie ) to coś się chrzaniło - tak zaobserwowałem na mierniku napięcia który jest w zegarze w tym BMW - fajna rzecz :)
Wymieniłem aku na taki jaki powinien być i po wymianie nie było już tych czkawek moto jeździ jak marzenie :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
lorsol
|
Tytuł: Re: dusi sie na wyzszych obrotach Post: czwartek, 9 lutego 2012, 21:45 |
|
Rejestracja: środa, 13 maja 2009, 08:11 Posty: 1308
Strona WWW: https://sites.google.com/view/lorsolek
Lokalizacja: Gdynia
|
|
jo, ostatnia jazda zero problemow; wstawilem do garazu, zimnego ale zawsze garazu, wracam po dwoch miesiacach - motocykl marudzi.... :)
co do aku, to przed wyjazdem troche zapuscilem akumulator w zimnie i ladowarka miala wielki problem zeby odratowac aku; ale po kilkudziesieciu godzinach zaczela pokazywac, ze jednak laduje akumulator i potem juz mialem wskazania ze jest naladowany (uzywam CTEKA to ladowania i podtrzymywania ladowania akumulatora, gdy mnie nie ma) - nie mniej, faktycznie byl epizod, ze akumulator byl ledwo zywy chyba... moze to to ?...
dostalem sie do fajek od swiec, wszystko suche jak pieprz, oczyscielm troche z nalotu i tyle; swiec nie sprawdzielm bo oczywiscie nie mam klucza :) jutro postaram sie dla spokoju ducha klucz zalatwic i sprawdzic;
dzieki za rady, wrzuce drugi akumulator jakis, nie wpadl bym na to - ale moze to to ... !
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
rrolek
|
Tytuł: Re: dusi sie na wyzszych obrotach Post: czwartek, 9 lutego 2012, 21:56 |
|
Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11 Posty: 1496
Lokalizacja: z krzaczorów
|
|
Witam
Się z głupia frant zapytam jaka pogoda> Czemu? Ano jakieś 25 lat temu, zimą srogą (-25) a wilgotną leciałem autkiem przez noc. I zaczęły się dziać cuda jak opisujesz. Okazało się na którymś z rzędu postoju, że w gardzieli gaźnika, intensywnie parując w gardzieli (wysokie obroty) obniżało temperaturę przepływającego powietrza o tyle, że rozpylacz kompletnie pokrywał się lodem, odcinając przepływ powietrza. Zwalniałem (z czkawką), lud topniał od ciepłego silnika, zaczynała się krótka jazda z szarpaniem, bo woda płynęła kolektorem do cylindrów. Sprawę rozwiązała jazda z niższymi obrotami silnika. Normalnie, sam bym nie uwierzył, jak bym nie widział.
Pozdr rr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
lorsol
|
Tytuł: Re: dusi sie na wyzszych obrotach Post: czwartek, 9 lutego 2012, 22:15 |
|
Rejestracja: środa, 13 maja 2009, 08:11 Posty: 1308
Strona WWW: https://sites.google.com/view/lorsolek
Lokalizacja: Gdynia
|
rrolek pisze: Witam
Się z głupia frant zapytam jaka pogoda> Czemu? Ano jakieś 25 lat temu, zimą srogą (-25) a wilgotną leciałem autkiem przez noc. I zaczęły się dziać cuda jak opisujesz. Okazało się na którymś z rzędu postoju, że w gardzieli gaźnika, intensywnie parując w gardzieli (wysokie obroty) obniżało temperaturę przepływającego powietrza o tyle, że rozpylacz kompletnie pokrywał się lodem, odcinając przepływ powietrza. Zwalniałem (z czkawką), lud topniał od ciepłego silnika, zaczynała się krótka jazda z szarpaniem, bo woda płynęła kolektorem do cylindrów. Sprawę rozwiązała jazda z niższymi obrotami silnika. Normalnie, sam bym nie uwierzył, jak bym nie widział.
Pozdr rr cuda nie widy ! :) ale nie -25, moze -10 tego wieczora; nie mniej zachowanie takie jak opisales; zobaczymy, skladam motocykl, jade na jazde testowa rano i bede obserwowoal wskazania aku; mocno licze, ze to jednak bedzie to; paliwo mam swieze, iskre sprawdze rano na jakies swiecy i pozostanie mi akumulator do sprawdzenia; wiecej umiejetnosci i wiedzy mi brak; dzieki za info, dam znaka jutro co i jak; pzdr, l.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dakarowy
|
Tytuł: Re: dusi sie na wyzszych obrotach Post: czwartek, 9 lutego 2012, 23:05 |
|
Rejestracja: wtorek, 10 sierpnia 2010, 10:09 Posty: 664
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
lorsol
|
Tytuł: Re: dusi sie na wyzszych obrotach Post: piątek, 10 lutego 2012, 12:36 |
|
Rejestracja: środa, 13 maja 2009, 08:11 Posty: 1308
Strona WWW: https://sites.google.com/view/lorsolek
Lokalizacja: Gdynia
|
|
dzieki Dakar, kolega Arek rozwiazal te prosta (choc nie dla mnie :) ) zagadke; nowy aku i motocykl gania pieknie :twisted:
dzieki pany ! l.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Niedzwiedz80
|
Tytuł: Re: dusi sie na wyzszych obrotach Post: piątek, 10 lutego 2012, 12:48 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 22 sierpnia 2011, 14:38 Posty: 355
Lokalizacja: Reda (Pomorskie)
|
|
No to dobrze Panie bo Paweł już się martwił, że go samego zostawisz na placu boju :) w każdym bądź razie powodzenia jutro i dozobaczenia na ogniu 8)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
lorsol
|
Tytuł: Re: dusi sie na wyzszych obrotach Post: piątek, 10 lutego 2012, 12:50 |
|
Rejestracja: środa, 13 maja 2009, 08:11 Posty: 1308
Strona WWW: https://sites.google.com/view/lorsolek
Lokalizacja: Gdynia
|
|
jechal bym jako pasazer na Kaciku :) albo nie!... Pawel jechal by jako pasazer ... :twisted: do zobaczenia na Ogniu !
dzida :twisted: l.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Orzep
|
Tytuł: Re: dusi sie na wyzszych obrotach Post: piątek, 10 lutego 2012, 13:02 |
|
Rejestracja: piątek, 10 lipca 2009, 01:38 Posty: 1752
Strona WWW: http://teamleszcze.com
Lokalizacja: Wroclaw
|
rrolek pisze: Witam
Się z głupia frant zapytam jaka pogoda> Czemu? Ano jakieś 25 lat temu, zimą srogą (-25) a wilgotną leciałem autkiem przez noc. I zaczęły się dziać cuda jak opisujesz. Okazało się na którymś z rzędu postoju, że w gardzieli gaźnika, intensywnie parując w gardzieli (wysokie obroty) obniżało temperaturę przepływającego powietrza o tyle, że rozpylacz kompletnie pokrywał się lodem, odcinając przepływ powietrza. Zwalniałem (z czkawką), lud topniał od ciepłego silnika, zaczynała się krótka jazda z szarpaniem, bo woda płynęła kolektorem do cylindrów. Sprawę rozwiązała jazda z niższymi obrotami silnika. Normalnie, sam bym nie uwierzył, jak bym nie widział.
Pozdr rr 17lat temu na Mazurach miełem prawie identyczną sytuację. Zatrzymalem sie na chwile(-24stC) by zatankowac auto, odpalam po 5minutach i na wolnych no problem, a jedzie "żabką"!!! Spotkałem "starego" wyjadacza z pomoy drogowej i dał wskazówkę: ..."wlej 0.5L denaturatu do zbiornika i odczekaj kilka minut na odpalonym silniku"... JAK RĘKĄ ODJĄŁ...POlonez ruszył z kopyta! :lol: Pozdro Orzep p.s. Denaturat "zabrał" wodę z układu paliwowego
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
PIOTHRUS
|
Tytuł: Re: dusi sie na wyzszych obrotach Post: piątek, 10 lutego 2012, 13:52 |
|
Rejestracja: środa, 4 listopada 2009, 18:52 Posty: 1974
Strona WWW: http://www.dzwieknaplanie.com
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
|
|
Ale BMW już chyba nie ma komory pływakowej ? zresztą co to jest ta komora :) , ale z drugiej strony jaja że motocykl bez akku nie pojedzie ...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
stellars
|
Tytuł: Re: dusi sie na wyzszych obrotach Post: piątek, 9 marca 2012, 12:58 |
|
Rejestracja: czwartek, 17 listopada 2011, 15:42 Posty: 250
Strona WWW: http://stellars.atlassian.net
Lokalizacja: Kraków
|
|
Tak z głupa - sprawdzałeś ty stan filtra powietrza? Ja też kiedyś tak miałem - okazało się, że filtr był błotem zalepiony i moto na wyższych obrotach dostawało czkawki...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
żółf
|
Tytuł: Re: dusi sie na wyzszych obrotach Post: poniedziałek, 12 marca 2012, 18:10 |
|
Rejestracja: czwartek, 3 lutego 2011, 19:02 Posty: 440
Lokalizacja: Karpacz/Gniezno
|
|
Dla mnie to są objawy zatkanego odpowietrzenia baku :lol: jeżeli jeszcze nie sprawdzałeś, to odkręć korek po tym jak będzie miał fochy. A jak nie to kolejny krok to kranik/pompka paliwa i wszystko inne co blokuje przepływ paliwa
|
|
| Na górę |
Offline |
 |