Muzeum pancerne w Kubince pod Moskwą zwiedzałem w 2006 r., zatem wszystkie moje informacje pochodzą z tego okresu. Jest to ogromny kompleks będący częścią jednostki pancernej. Do zwiedzania innostrańcom udostępniono 7 czy 9 hal. Baraki te są słabo oświetlone i dlatego panuje tam półmrok. To oczywiście utrudnia zwiedzanie. A jest co oglądać ! Ilość zgromadzonego sprzętu pancernego zwala z nóg ! Ruscy maja chyba wszystkie czołgi jakie kiedykolwiek zbudowano na świecie od początku istnienia tej formacji uzbrojenia ! Część zachodnich została pewnie zdobyta w różnych konfliktach.... Na mnie osobiście największe wrażenie zrobiła niemiecka bron pancerna z okresu II wojny. Oprócz "pospolitych" Panzerkampfwagen V Panther, Panzerkampfwagen VI Tiger i masy różnych wersji III i IV można tam zobaczyć takie rzadkie okazy jak Panzerkampfwagen VI B Königstiger i Panzerkampfwagen VIII Maus ! Zwłaszcza ten ostatni robi masakryczne wrażenie 188 ton żelastwa na gąsienicach !. Kto tego nie widział nawet nie jest w stanie sobie wyobrazić ! Jest to jedyny zachowany egzemplarz tego czołgu ! ( z dwóch zbudowanych !!! ). Mógłbym jeszcze długo rozwodzić się o wspaniałościach tego muzeum ! Mam nadzieję, iż w kwestii wejścia do obiektu i jego zwiedzania od czasu mojej wizyty zmieniło się na lepiej, gdyż ja byłem zmuszony zapłacić 7 krotnie większą cenę i jeszcze musiał zgodzić się Generał z Moskwy he he ! - to nie jest żart ! Był to oczywiście sposób sprzedających bilety na wyłudzenie ode mnie rubli. Dodatkowo płaci się za możliwość robienia zdjęć. Ja jako posiadacz "wysokiej klasy foto aparatu Nikon F4" nie mogłem go wnieść na teren muzeum !, podobnie było z statywem. Na pytanie a czemu odpowiedz zawsze jest taka sama - nielzja ! Zostałem zmuszony do robienia zdjęć prymitywną cyfrówką. Dodatkowo przydzielono mi i koledze z którym byłem dwóch dyskretnych " obserwatorów" którzy bacznie zwracali uwagę co robimy gdyż absolutnie nie wolno fotografować danych czołgów nawet tych najstarszych ! Na pytanie a czemu odpowiedz jak zwykle - nielzja, i już ! Na szczęście pod koniec dnia nasza dwójka była już dosyć mocno zamroczona alkoholem i dali nam spokój i mogliśmy jeszcze raz na spokojnie obejrzeć największe pancerne skarby ! Oby były to już tylko humorystyczne wspomnienia ! Reasumując kto jest fanem czołgów a nie był w Muzeum Pancernym w Kubince to musi to jak najszybciej nadrobić ! Polecam !
[ img ]