| Autor |
Wiadomość |
|
ex1
|
Tytuł: Sposób na opony ....w polu Post: środa, 15 kwietnia 2009, 22:57 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
Zapewne temat dla wielu nie wart kolejnego wątku, mi jednak brakuje nieco doświadczewnia w tej dziedzinie. Dotychczas wydawalo mi się iż będzie to nieco trudniejsze niż w rowerze. :)
Dziś walczyłem z przodem - opona Pirelli scorpion 90/90/21 -- czas 4 godziny - straty - pokiereszowana felga, zakwasy na rękach. :)
Pytania do speców, mechaników i podróżników: JAK SOBIE RADZICIE ZE ZMIANAMI OPON CZY DĘTEK W POLU, JAKIES SPECJALNE NARZEDZIA.? PATENTY? JAK NIE PONISZCZYĆ FELG?
po przedniej przyjdzie czas na tylnią, aż mnie dreszcze przechodzą na samą myśl :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Misza
|
Tytuł: Post: środa, 15 kwietnia 2009, 23:08 |
|
Rejestracja: środa, 25 czerwca 2008, 15:48 Posty: 518
Lokalizacja: Kąty Wrocławskie
|
|
W polu to praktycznie nie unikniesz pokiereszowanej felgi i błota w piaście... :). Można kombinować z osłonkami na felgę itp... ale mi się nie chce.
Potrzebujesz łyżek... ja używam takich 24cm i dają radę spokojnie.
Jeśli oponka nie odklei się sama od rantu jak już zejdzie z niej powietrze i nadal będziesz na niej jechał... to najłatwiej to zrobić boczną stopką, naciskając po obwodzie. Najlepiej jest mieć do tego drugi motocykl :). Gdyby nie było drugiego motocykla to ja bym próbował potoczyć moto na flaku aż nie zejdzie z rantu.
Potem łyżki... wywalasz jedną stronę opony poza felgę, wyciągasz dętkę, zakładasz nową i przekładasz znowu oponę przez felgę :) prościutkie... przy przy przekladaniu opony przez boczek felgi.... już przy końcu tego zauważysz, że potrzebujesz nadludzkiej siły by to zrobić :) Pomaga przesunięcie tej strony opony która już weszła na felgę do środka felgi.
Przekrój felgi: |_| przez środek rozumiem ten odcinek poziomy a przez boczek pionowy.
Ogólnie to żadna filozofia :)
Do zmiany dętki nie jest też potrzebna centralka... wystarczy większy kamień, ścięte drzewo lub zwyczajny rów. Albo kufer alu :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Post: czwartek, 16 kwietnia 2009, 03:05 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
|
Misza zapomnial o WD 40 lub zwyklym szamponie do wlosow .:-)))
Ulatwia i to wiele ..szczegolnie zakladanie ...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Dominik
|
Tytuł: Post: czwartek, 16 kwietnia 2009, 07:59 |
|
Rejestracja: środa, 10 stycznia 2007, 09:31 Posty: 1606
Lokalizacja: Częstochowa
|
beemer pisze: Misza zapomnial o WD 40 lub zwyklym szamponie do wlosow
WD40 rozpuszcza (w końcu) gumę. Każdy (prawie) smar i benzyna też.
Szampon natomiast działa super!
W polu może okazać się, że pod ręką jest tylko woda, która też nieco pomaga.
Ex1 - jeśli walczyłeś 4 godz. z przednią, to z tylnią (seryjna felga) nawet nie próbuj - jedź na flaku jak najdalej, najlepiej prosto do wulkanizatora.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Gregor
|
Tytuł: Post: czwartek, 16 kwietnia 2009, 08:17 |
|
Rejestracja: piątek, 16 lutego 2007, 20:07 Posty: 528
Strona WWW: http://GregorTravel.com
Lokalizacja: Trisiti
|
|
Żeby zminimalizować zniszczenie feli, ważne aby po stronie przeciwnej niż walczysz z lyzką, zsunąć oponę z rantu na środek felgi. Jest ona tam mniejsza i w ten sposób nie ma takiego oporu po stronie łyżki. Misza to napisał :D
Polecam wizytę w wulkanizacji, gdzie za 15 zł pan łyżkami zdejmie i załozy i nauczy.
A co do 'moczenia' opony i felgi to jeszcze jest mocz ;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Misza
|
Tytuł: Post: czwartek, 16 kwietnia 2009, 08:53 |
|
Rejestracja: środa, 25 czerwca 2008, 15:48 Posty: 518
Lokalizacja: Kąty Wrocławskie
|
|
Co do szamponu/wody/mydła to przy zakładaniu nowej opony to święta racja... ale przy ponownym jej zakładaniu to już raczej niepotrzebna sprawa, powinna zaskoczyć bez problemów przy pompowaniu zwykłą ręczną rowerową pompką :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
BASSRIDE
|
Tytuł: Post: czwartek, 16 kwietnia 2009, 11:30 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 4 czerwca 2007, 14:44 Posty: 492
Strona WWW: http://www.bikepics.com/members/bassride/
Lokalizacja: Kraków
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
zbyszek ktm
|
Tytuł: Post: czwartek, 16 kwietnia 2009, 14:01 |
|
Rejestracja: niedziela, 17 sierpnia 2008, 17:05 Posty: 412
Lokalizacja: Radom
|
|
To na tych zdjęciach powyżej to jest osłona silnika od spodu w LC8, wiele rzeczy jest tam upchanych, i jeszcze można coś dołożyć :)
Ja osłaniam felgę przed łyżkami koszulką (izolacją) od kabla energetycznego przeciętego wzdłuż, zakładając na rant felgi. Woże to (3sztx10cm) razem z zapasowymi dętkami. Aha jeszcze jedno, kładziesz koło na ziemi zwróć uwagę na tarcze ham. żeby nie pokiereszować.
Złóż te forumowe rady w jedną całość i wyjdzie że pół godz. na wymianę dętki na nową, lub jej zaklejenie to aż za dużo czasu :) (łącznie z napompowaniem) :D
pozdr.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
2bikers
|
Tytuł: Post: czwartek, 16 kwietnia 2009, 16:44 |
|
Rejestracja: środa, 13 sierpnia 2008, 22:08 Posty: 117
Lokalizacja: Warszawa
|
|
a ja kupiłem żel do demontażu felg w formie tubki jak pasta do zębów :) nie wiem jak działa bo nie miałem okazji stosować ale jest w miare kompaktowe i pod siedzisko wchodzi :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Post: niedziela, 2 sierpnia 2009, 21:37 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
no i ja dziś właśnie walczyłem i przegrałem jak na razie, ale jutro druga tura i mam nadzieje zwyciężyć. Ponoć enduro nie pęka :D.
Kumpel powiedział bym od razu zrezygnował i zawiózł koło do wulkanizacji, ale ja się uparłem, bo skoro uszczelka pod głowicą w bandicie mnie nie pokonała (bez jakiejkolwiek wiedzy praktycznej) to głupia opona mnie nie złamie :D
zapomniałem dodać ze zmieniam tył i rzeczywiście trzeba nadludzkiej siły by ją s powrotem założyć...spróbuję jutro płyn do naczyń.
Na tym etapie zakończyłem dzisiaj pracę:
[ img ]
Mam tylko dziwne wrażenie, że moje łyżki są nieco za krótkie...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Ćwiru
|
Tytuł: Post: poniedziałek, 3 sierpnia 2009, 19:41 |
|
Rejestracja: wtorek, 7 kwietnia 2009, 21:48 Posty: 57
Lokalizacja: Łódź
|
|
A ja się pochwalę, że 3 tygodnie temu podczas przygotowań moto do wakacji na asfalcie, po raz pierwszy sam zmieniłem tylną oponę z tkc na tourance i poszło mi całkiem nieźle. W garażu spędziłem 3h, używałem dwóch łyżek 24cm i wylałem z siebie trochę potu, ale poszło :D Chciałoby się rzec: spokojnie, nic na siłę, próbować po kawałeczku i z mozołem cierpliwie tymi łyżkami pracować, ale pewna siła jest tu jednak potrzebna. Ważne żeby między łyżkę a felgę wkładać jakąś szmatę bo inaczej paskudne zadrapania zostają.
Johnmichael spróbuj naciągać oponę łyżkami i jednocześnie deptać tą oponę po przeciwnej stronie koła żeby weszła jak najbliżej środka felgi, wtedy dostaniesz trochę dodatkowego luzu i opona wskoczy na miejsce :)
Najważniejsze próbować i się nie poddawać bo jak już się uda to satysfakcja jest nie do zastąpienia 8)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Post: poniedziałek, 3 sierpnia 2009, 20:00 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
Po przespaniu się z problemem, rano pełen nadziei na sukces ruszyłem do garażu. Użyłem rad (by oponę zdusić do środka) i udało się!!
Mam odpowiedź na pytanie: jak nie uszkodzić felgi!
[ img ]
U mnie nazywa się to rim savers i można to kupić w zwykłych sklepach motocyklowych, w Polsce przypuszczam, że też jest takie coś do dostania tam gdzie można kupić łyżki do opon, albo w sklepach motoryzacyjnych.
Ogromnym plusem są widoczne sznurki, dzięki którym nie wpadnie ci to to do opony jak by się ześliznęło. Nie waży nic, wiec ideał. Użyłem sam i nie mam śladów na feldze po łyżkach.
(jedynie skopałem sprawę bo chyba łatkę źle nakleiłem i jutro od nowa będę rozbebeszać koło (nabiorę wprawy:D ))
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Wiesiek TDM 900
|
Tytuł: Post: poniedziałek, 3 sierpnia 2009, 20:02 |
|
Rejestracja: piątek, 2 listopada 2007, 22:39 Posty: 1172
Strona WWW: http://malachowski-studio.pl
Lokalizacja: Lublin
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Post: poniedziałek, 3 sierpnia 2009, 20:05 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
|
Wieśku, czym wyczuwać ironię?? :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Wiesiek TDM 900
|
Tytuł: Re: Sposób na opony ....w polu Post: wtorek, 4 sierpnia 2009, 13:57 |
|
Rejestracja: piątek, 2 listopada 2007, 22:39 Posty: 1172
Strona WWW: http://malachowski-studio.pl
Lokalizacja: Lublin
|
|
| Na górę |
Offline |
 |