Dzisiaj jest piątek, 4 września 2026, 22:24


Nowy temat Odpowiedz Strona 1 z 5   [ Posty: 66 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Sposób na opony ....w polu
Post: środa, 15 kwietnia 2009, 22:57 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29
Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
Zapewne temat dla wielu nie wart kolejnego wątku, mi jednak brakuje nieco doświadczewnia w tej dziedzinie. Dotychczas wydawalo mi się iż będzie to nieco trudniejsze niż w rowerze. :)


Dziś walczyłem z przodem - opona Pirelli scorpion 90/90/21 -- czas 4 godziny - straty - pokiereszowana felga, zakwasy na rękach. :)


Pytania do speców, mechaników i podróżników: JAK SOBIE RADZICIE ZE ZMIANAMI OPON CZY DĘTEK W POLU, JAKIES SPECJALNE NARZEDZIA.? PATENTY? JAK NIE PONISZCZYĆ FELG?


po przedniej przyjdzie czas na tylnią, aż mnie dreszcze przechodzą na samą myśl :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: środa, 15 kwietnia 2009, 23:08 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: środa, 25 czerwca 2008, 15:48
Posty: 518
Lokalizacja: Kąty Wrocławskie
W polu to praktycznie nie unikniesz pokiereszowanej felgi i błota w piaście... :). Można kombinować z osłonkami na felgę itp... ale mi się nie chce.

Potrzebujesz łyżek... ja używam takich 24cm i dają radę spokojnie.

Jeśli oponka nie odklei się sama od rantu jak już zejdzie z niej powietrze i nadal będziesz na niej jechał... to najłatwiej to zrobić boczną stopką, naciskając po obwodzie. Najlepiej jest mieć do tego drugi motocykl :). Gdyby nie było drugiego motocykla to ja bym próbował potoczyć moto na flaku aż nie zejdzie z rantu.

Potem łyżki... wywalasz jedną stronę opony poza felgę, wyciągasz dętkę, zakładasz nową i przekładasz znowu oponę przez felgę :) prościutkie... przy przy przekladaniu opony przez boczek felgi.... już przy końcu tego zauważysz, że potrzebujesz nadludzkiej siły by to zrobić :) Pomaga przesunięcie tej strony opony która już weszła na felgę do środka felgi.

Przekrój felgi: |_| przez środek rozumiem ten odcinek poziomy a przez boczek pionowy.

Ogólnie to żadna filozofia :)

Do zmiany dętki nie jest też potrzebna centralka... wystarczy większy kamień, ścięte drzewo lub zwyczajny rów. Albo kufer alu :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: czwartek, 16 kwietnia 2009, 03:05 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00
Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
Misza zapomnial o WD 40 lub zwyklym szamponie do wlosow .:-)))

Ulatwia i to wiele ..szczegolnie zakladanie ...


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: czwartek, 16 kwietnia 2009, 07:59 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 10 stycznia 2007, 09:31
Posty: 1606
Lokalizacja: Częstochowa
beemer pisze:
Misza zapomnial o WD 40 lub zwyklym szamponie do wlosow

WD40 rozpuszcza (w końcu) gumę. Każdy (prawie) smar i benzyna też.
Szampon natomiast działa super!
W polu może okazać się, że pod ręką jest tylko woda, która też nieco pomaga.

Ex1 - jeśli walczyłeś 4 godz. z przednią, to z tylnią (seryjna felga) nawet nie próbuj - jedź na flaku jak najdalej, najlepiej prosto do wulkanizatora.


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: czwartek, 16 kwietnia 2009, 08:17 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: piątek, 16 lutego 2007, 20:07
Posty: 528
Strona WWW: http://GregorTravel.com
Lokalizacja: Trisiti
Żeby zminimalizować zniszczenie feli, ważne aby po stronie przeciwnej niż walczysz z lyzką, zsunąć oponę z rantu na środek felgi. Jest ona tam mniejsza i w ten sposób nie ma takiego oporu po stronie łyżki. Misza to napisał :D
Polecam wizytę w wulkanizacji, gdzie za 15 zł pan łyżkami zdejmie i załozy i nauczy.

A co do 'moczenia' opony i felgi to jeszcze jest mocz ;)


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: czwartek, 16 kwietnia 2009, 08:53 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: środa, 25 czerwca 2008, 15:48
Posty: 518
Lokalizacja: Kąty Wrocławskie
Co do szamponu/wody/mydła to przy zakładaniu nowej opony to święta racja... ale przy ponownym jej zakładaniu to już raczej niepotrzebna sprawa, powinna zaskoczyć bez problemów przy pompowaniu zwykłą ręczną rowerową pompką :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: czwartek, 16 kwietnia 2009, 11:30 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: poniedziałek, 4 czerwca 2007, 14:44
Posty: 492
Strona WWW: http://www.bikepics.com/members/bassride/
Lokalizacja: Kraków
A oto jeden z patentów na przewozenie łyżek w moto
[ img ]
[ img ]


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: czwartek, 16 kwietnia 2009, 14:01 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: niedziela, 17 sierpnia 2008, 17:05
Posty: 412
Lokalizacja: Radom
To na tych zdjęciach powyżej to jest osłona silnika od spodu w LC8, wiele rzeczy jest tam upchanych, i jeszcze można coś dołożyć :)

Ja osłaniam felgę przed łyżkami koszulką (izolacją) od kabla energetycznego przeciętego wzdłuż, zakładając na rant felgi. Woże to (3sztx10cm) razem z zapasowymi dętkami. Aha jeszcze jedno, kładziesz koło na ziemi zwróć uwagę na tarcze ham. żeby nie pokiereszować.
Złóż te forumowe rady w jedną całość i wyjdzie że pół godz. na wymianę dętki na nową, lub jej zaklejenie to aż za dużo czasu :) (łącznie z napompowaniem) :D

pozdr.


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: czwartek, 16 kwietnia 2009, 16:44 
Aktywny

Rejestracja: środa, 13 sierpnia 2008, 22:08
Posty: 117
Lokalizacja: Warszawa
a ja kupiłem żel do demontażu felg w formie tubki jak pasta do zębów :) nie wiem jak działa bo nie miałem okazji stosować ale jest w miare kompaktowe i pod siedzisko wchodzi :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: niedziela, 2 sierpnia 2009, 21:37 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10
Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
no i ja dziś właśnie walczyłem i przegrałem jak na razie, ale jutro druga tura i mam nadzieje zwyciężyć. Ponoć enduro nie pęka :D.
Kumpel powiedział bym od razu zrezygnował i zawiózł koło do wulkanizacji, ale ja się uparłem, bo skoro uszczelka pod głowicą w bandicie mnie nie pokonała (bez jakiejkolwiek wiedzy praktycznej) to głupia opona mnie nie złamie :D
zapomniałem dodać ze zmieniam tył i rzeczywiście trzeba nadludzkiej siły by ją s powrotem założyć...spróbuję jutro płyn do naczyń.
Na tym etapie zakończyłem dzisiaj pracę:
[ img ]
Mam tylko dziwne wrażenie, że moje łyżki są nieco za krótkie...


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: poniedziałek, 3 sierpnia 2009, 19:41 
Zadomowiony

Rejestracja: wtorek, 7 kwietnia 2009, 21:48
Posty: 57
Lokalizacja: Łódź
A ja się pochwalę, że 3 tygodnie temu podczas przygotowań moto do wakacji na asfalcie, po raz pierwszy sam zmieniłem tylną oponę z tkc na tourance i poszło mi całkiem nieźle. W garażu spędziłem 3h, używałem dwóch łyżek 24cm i wylałem z siebie trochę potu, ale poszło :D Chciałoby się rzec: spokojnie, nic na siłę, próbować po kawałeczku i z mozołem cierpliwie tymi łyżkami pracować, ale pewna siła jest tu jednak potrzebna. Ważne żeby między łyżkę a felgę wkładać jakąś szmatę bo inaczej paskudne zadrapania zostają.

Johnmichael spróbuj naciągać oponę łyżkami i jednocześnie deptać tą oponę po przeciwnej stronie koła żeby weszła jak najbliżej środka felgi, wtedy dostaniesz trochę dodatkowego luzu i opona wskoczy na miejsce :)

Najważniejsze próbować i się nie poddawać bo jak już się uda to satysfakcja jest nie do zastąpienia 8)


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: poniedziałek, 3 sierpnia 2009, 20:00 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10
Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
Po przespaniu się z problemem, rano pełen nadziei na sukces ruszyłem do garażu. Użyłem rad (by oponę zdusić do środka) i udało się!!

Mam odpowiedź na pytanie: jak nie uszkodzić felgi!

[ img ]

U mnie nazywa się to rim savers i można to kupić w zwykłych sklepach motocyklowych, w Polsce przypuszczam, że też jest takie coś do dostania tam gdzie można kupić łyżki do opon, albo w sklepach motoryzacyjnych.
Ogromnym plusem są widoczne sznurki, dzięki którym nie wpadnie ci to to do opony jak by się ześliznęło. Nie waży nic, wiec ideał. Użyłem sam i nie mam śladów na feldze po łyżkach.
(jedynie skopałem sprawę bo chyba łatkę źle nakleiłem i jutro od nowa będę rozbebeszać koło (nabiorę wprawy:D ))


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: poniedziałek, 3 sierpnia 2009, 20:02 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: piątek, 2 listopada 2007, 22:39
Posty: 1172
Strona WWW: http://malachowski-studio.pl
Lokalizacja: Lublin
powodzenia :D :lol:


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: poniedziałek, 3 sierpnia 2009, 20:05 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10
Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
Wieśku, czym wyczuwać ironię?? :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Sposób na opony ....w polu
Post: wtorek, 4 sierpnia 2009, 13:57 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: piątek, 2 listopada 2007, 22:39
Posty: 1172
Strona WWW: http://malachowski-studio.pl
Lokalizacja: Lublin
Ależ skąd!


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 1 z 5   [ Posty: 66 ]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl