| Autor |
Wiadomość |
|
mazby
|
Tytuł: Petem w pysk !!! Post: czwartek, 27 września 2012, 07:56 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 1 czerwca 2009, 20:11 Posty: 746
Strona WWW: http://mazby.cba.pl
Lokalizacja: Zakopane
|
|
Wita, nie bardzo wiem gdzie wstawić ten temat, ale męczy mnie od kilku sezonów. jak w temacie... kolejny raz dostałem petem w pysk.
Strząsanie popiołu przez otwarte okno w samochodzie to już normalka. Męczy mnie to zatrzymywanie gościa i rozmowy na temat..zawsze są wielce zaskoczeni.
A teraz realia. Pozwoliłem sobie skonsultować to z szefem drogówki w moim grajdołku i dowiedziałem się ciekawej rzeczy.
1000zl za taki nr: 500 za zanieczyszczanie + 500 za stwarzanie zagrożenia w ruch drogowym. Trochę był sceptyczny jeśli chodzi o udowodnienie, (kamera!), ale przyznał , że problem JEST!
Co wy na to? Zdarzyło Wam się?
Co z tym robić?... ( tak, tak, wożenie cegły jest pewnym rozwiązaniem....)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Orzep
|
Tytuł: Re: Petem w pysk !!! Post: czwartek, 27 września 2012, 08:07 |
|
Rejestracja: piątek, 10 lipca 2009, 01:38 Posty: 1752
Strona WWW: http://teamleszcze.com
Lokalizacja: Wroclaw
|
...takie rzeczy, się z domu wynosi niestety!!! :evil: Profilaktyka, a doraźnie to najlepszy jest gazPieprzowy, albo SuperVaclaw! :wink: Pozdro Orzep p.s. I tak jest lepiej jak 20lat temu...choć ostatnio widziałem w centrum miasta opróżnioną popielniczkę "podŚwiatłami"!!!
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mario33
|
Tytuł: Re: Petem w pysk !!! Post: czwartek, 27 września 2012, 08:14 |
|
Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 11:19 Posty: 3847
Lokalizacja: Zalesie Górne
|
|
Papierosiarze to mój ulubiony temat on moto czy off-... Jak stoję na stacji PKP to dosłownie nie ma gdzie stanąć, żeby nie wdychać... zawsze się ustawią co 4-5 metrów (mimo zakazu). Śmierdzi jak z popielniczki...
Generalnie zakaz palenia publicznego jest przepisem martwym, dotyczy to też otoczenia samochodu. A pety ? pety to przecież nie śmieci... Ja jestem za 'gadką' za każdym razem, a gaz też się może przydać (uwaga na oczy). Oby tylko później podrażniona duma nie zepchnęła Cię z drogi (jak tego nieszczęsnego w Wawie na Puławskiej, niech mu będzie dobrze tam na górze, Panie Boziu)...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mazby
|
Tytuł: Re: Petem w pysk !!! Post: czwartek, 27 września 2012, 08:23 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 1 czerwca 2009, 20:11 Posty: 746
Strona WWW: http://mazby.cba.pl
Lokalizacja: Zakopane
|
|
Nieraz mnie korci zebrać kubek petów i gościowi wrzucić do auta. Oczywiście to też będzie zagrożenie w ruch d. ale już nie zaśmiecanie!
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
newbie007
|
Tytuł: Re: Petem w pysk !!! Post: czwartek, 27 września 2012, 08:40 |
|
Rejestracja: wtorek, 13 kwietnia 2010, 09:16 Posty: 1338
Lokalizacja: Południowa Wielkopolska
|
mazby pisze: Nieraz mnie korci zebrać kubek petów i gościowi wrzucić do auta. Oczywiście to też będzie zagrożenie w ruch d. ale już nie zaśmiecanie! Raz tak zrobilem. Jade w Poznaniu z rodzina i stoje sobie za baba w puszczce. Czerwone swiatlo otwiera sie okienko i palacy sie kiep wylatuje na asfalt. Ja juz zgrzany zaczynam sie wiercic, zona mi tu mowi,zebym sie nie denerwowal i uspokoil. Za chwile otwiera sie znow okienko i papierek po gumie :evil: :evil: Tego bylo za wiele. Wysiadlem z auta podnioslem palacego sie kiepa i z usmiechem zapukalem w szybke. Pani troche zdziwiona, ale tez z usmiechem otworzyla. Palacy sie kiepik zostal wrzucony za tylne siedzenie pasazera i poszedlem do auta z poczuciem dobrze spelnionego obwiazku :mrgreen: Widok szamoczacej sie z pasami a pozniej wyskakujacej i odchylajacej siedzenia baby - bezcenny :mrgreen:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Wo
|
Tytuł: Re: Petem w pysk !!! Post: czwartek, 27 września 2012, 08:52 |
|
Rejestracja: niedziela, 1 czerwca 2008, 17:45 Posty: 490
Lokalizacja: Żoliborz/Arkonka
|
newbie007 pisze: mazby pisze: Nieraz mnie korci zebrać kubek petów i gościowi wrzucić do auta. Oczywiście to też będzie zagrożenie w ruch d. ale już nie zaśmiecanie! Raz tak zrobilem. Jade w Poznaniu z rodzina i stoje sobie za baba w puszczce. Czerwone swiatlo otwiera sie okienko i palacy sie kiep wylatuje na asfalt. Ja juz zgrzany zaczynam sie wiercic, zona mi tu mowi,zebym sie nie denerwowal i uspokoil. Za chwile otwiera sie znow okienko i papierek po gumie :evil: :evil: Tego bylo za wiele. Wysiadlem z auta podnioslem palacego sie kiepa i z usmiechem zapukalem w szybke. Pani troche zdziwiona, ale tez z usmiechem otworzyla. Palacy sie kiepik zostal wrzucony za tylne siedzenie pasazera i poszedlem do auta z poczuciem dobrze spelnionego obwiazku :mrgreen: Widok szamoczacej sie z pasami a pozniej wyskakujacej i odchylajacej siedzenia baby - bezcenny :mrgreen: No Kolego - jesteś moim idolem!
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mirek-PD
|
Tytuł: Re: Petem w pysk !!! Post: czwartek, 27 września 2012, 09:10 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 11:45 Posty: 663
Lokalizacja: Wrocław
|
|
Ja nie wrzucałem do auta, ale kilka razy podjechałem i powiedziałem kulturalnie że to nieładnie i że taki papieros może uszkodzić np oko motocykliście lub rowerzyście.
Mandat za śmiecenie jest niby w takiej sytuacji - ty jesteś świadkiem - ale.... ale kilka razy widziałem jak gliny tak wyrzucali kiepy - więc co...
Jak pracowałem kiedyś w niemczech to za wyrzucenie papierosa przez okno było 100 marek mandatu - czyli około 200 zł, a za przejazd po pasach przed pieszym stojącym przy przejściu - zabierali prawko. To było ponad 10 lat temu.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Kinioo
|
Tytuł: Re: Petem w pysk !!! Post: czwartek, 27 września 2012, 12:27 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 stycznia 2009, 21:58 Posty: 635
Lokalizacja: Stevenage/Wroclaw
|
mazby pisze: Nieraz mnie korci zebrać kubek petów i gościowi wrzucić do auta. Oczywiście to też będzie zagrożenie w ruch d. ale już nie zaśmiecanie! Ja tak zrobilem, moze nie z kubkiem kiepow, ale z petem ktory wlasnie owy 'pan smierdziel kierowca' wiypieprzyl przez okno, a ten kiep zatrzymal sie na moich gaciach... Tak poza tym - temat rzeka....
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ololabprot
|
Tytuł: Re: Petem w pysk !!! Post: wtorek, 16 października 2012, 18:24 |
|
Rejestracja: środa, 23 lutego 2011, 13:32 Posty: 11
|
|
Jakieś 12lat temu wyprzedzałem samochód i dostałem prosto pod koła motocykla butelką z piwa .Hamowanie w panice bo nie wiesz o co chodzi jak ci się kupa szkła wbija w kask,kombinezon i motor.Dogoniłem ,zastawiłem, ryja wydarłem (w srodku 4 karki) czy dotarło nie wiem ,bo wolałem odjechac nie czekac na reakcję :mrgreen: .W tym roku kupiłem sobie audi 80cabrio dla wiatru we włosach dla całej rodziny i co jadę a tu gnojki jadące z naprzeciwka pstrykaja z peta .Myślałem ,że nie trafili ale wpadł do srodka i wypalił dziurę :(
|
|
| Na górę |
Offline |
 |