| Autor |
Wiadomość |
|
Martec
|
Tytuł: KTM LC4 400 - JAK NOWY, przebieg 11 tyś. km Post: piątek, 25 października 2013, 16:57 |
|
Rejestracja: niedziela, 13 stycznia 2013, 20:01 Posty: 131
Lokalizacja: Jelenia Góra
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Sub
|
Tytuł: Re: KTM LC4 400 - JAK NOWY, przebieg 11 tyś. km Post: piątek, 25 października 2013, 17:15 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 25 października 2010, 20:40 Posty: 580
Strona WWW: http://www.motowyzwania.blogspot.com
|
|
Piękny stan, aż szkoda ciurać po krzokach... :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
esi
|
Tytuł: Re: KTM LC4 400 - JAK NOWY, przebieg 11 tyś. km Post: piątek, 25 października 2013, 17:27 |
|
Rejestracja: niedziela, 3 lipca 2011, 16:50 Posty: 772
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Kruhy
|
Tytuł: Re: KTM LC4 400 - JAK NOWY, przebieg 11 tyś. km Post: piątek, 25 października 2013, 19:12 |
|
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 10:21 Posty: 36
Lokalizacja: Warszawa
|
|
jeszcze tylko dopisz w tytule ogłoszenia Ferrari i Lamborghini, bo na pewno jak ktoś będzie ich szukał, to zmieni zdanie i weźmie KTM'a :roll:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Martec
|
Tytuł: Re: KTM LC4 400 - JAK NOWY, przebieg 11 tyś. km Post: piątek, 25 października 2013, 20:33 |
|
Rejestracja: niedziela, 13 stycznia 2013, 20:01 Posty: 131
Lokalizacja: Jelenia Góra
|
|
Nie sądzę, aby ktoś kto szuka takiego samochodu szukał takiego KTM'a. Ktoś kto szuka XR 400 albo DRZ 400 może kupić w tych pieniądzach jedynie mocno wyeksploatowaną maszynę (lub śmietnik). Może i silnikowo LC4 nie jest tak świetny jak XR 400, ale zawieszeniowo wygrywa ze wszystkimi. I to jest świetna alternatywa i podpowiedź dla kogoś jeśli szuka np. DRZ albo XR a nie zdaje sobie sprawy z istnienia LC4 400 - ja też o nim nie wiedziałem.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
brytfana
|
Tytuł: Re: KTM LC4 400 - JAK NOWY, przebieg 11 tyś. km Post: piątek, 25 października 2013, 21:37 |
|
Rejestracja: niedziela, 10 lutego 2013, 19:43 Posty: 69
Lokalizacja: Białystok
|
|
Marzę o takim ..
ps. Ktoś mi obraził DR-kę ;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Martec
|
Tytuł: Re: KTM LC4 400 - JAK NOWY, przebieg 11 tyś. km Post: sobota, 26 października 2013, 09:27 |
|
Rejestracja: niedziela, 13 stycznia 2013, 20:01 Posty: 131
Lokalizacja: Jelenia Góra
|
Mówiłem głównie o zawieszeniu :wink: bo silnikowo uważam, że DR 350 jak i XR 400 to chyba jednak bardziej niezawodne jednostki (ale tu znów wszystko sprowadza się do odpowiedniego serwisu). Bynajmniej ich praca jest przyjemna i aksamitna w porównaniu do LC4 a drgania prawie nie istnieją. Ale wszystko ma swoje wady i zalety, charakter i urok. Zależy co i do czego szukamy. http://www.motorcyclespecs.co.za/model/ktm/ktm_400_egs%2094.htm
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
SituGS
|
Tytuł: Re: KTM LC4 400 - JAK NOWY, przebieg 11 tyś. km Post: sobota, 26 października 2013, 12:36 |
|
Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50 Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
|
Cytuj: UWAGA - motocykl nie jest zarejestrowany, jeździłem na nim z przełożoną od swojego szosowego sprzęta tablicą. Posiadam pełną dokumentację Austriacką, więc rejestracja jest jak najbardziej możliwa.
Skoro na wstepie przyznajesz się żes jest oszust, to podważa wiarygodność owego opisu. :evil:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dudopl
|
Tytuł: Re: KTM LC4 400 - JAK NOWY, przebieg 11 tyś. km Post: sobota, 26 października 2013, 17:13 |
|
Rejestracja: niedziela, 7 lutego 2010, 20:41 Posty: 2823
Strona WWW: http://www.endurovoyager.com
Lokalizacja: WWA
|
SituGS pisze: Cytuj: UWAGA - motocykl nie jest zarejestrowany, jeździłem na nim z przełożoną od swojego szosowego sprzęta tablicą. Posiadam pełną dokumentację Austriacką, więc rejestracja jest jak najbardziej możliwa.
Skoro na wstepie przyznajesz się żes jest oszust, to podważa wiarygodność owego opisu. :evil: Powiem szczerze, że trochę za grupo poleciałeś. Kolega pisze uczciwie jaka jest sytuacja ze sprzętem i, że nie ma problemu z jego rejestracją w PL, a jedyna jego wina to taka, że nieład się wydymać na podatek naszemu Państwu które rypie nas na podatki każdego dnia. Jak rejestrowałem w Polsce swój pierwszy pojazd zakupiony w UE to mi ręce opadły jak pani do mnie wyskoczyła 170PLN za znaczek skarbowy zwalniający z opłaty za podatek WTF!!! Więc myślę, że jeśli z motocyklem jest wszystko OK to tylko zabieg pozwalający nie dać się wydymać! ps. nie znam, ani motocykla, ani sprzedającego.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
SituGS
|
Tytuł: Re: KTM LC4 400 - JAK NOWY, przebieg 11 tyś. km Post: sobota, 26 października 2013, 17:50 |
|
Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50 Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
|
|
Wiesz - przekręt jest przekrętem.... tylko moim skromnym zdaniem to nie jest wyczyn do chwalenia się publicznie, a szczególnie w ogłoszeniu. Po pierwszym przeczytaniu rzuciło mi się to w oczy, a potem jedno ze zdjęć z lewą tablicą.
To tak jakbym się chwalił że załozyłem "kirchoffa" na liczniku elektrycznym bo III RP łupie mnie w podatkach w cenie energii elektrycznej. Dbajmy trochę przekaz w ogłoszeniach umieszczany na tym forum. Czy kierowcy diesli chwalą się na forach ze jeżdzą na oranżadzie?
Poza tym - nazywanie 20 letniego motocykla JAK NOWY też mi śmierdzi. Porównanie go do nówki sztuki z salonu jest śmieszne, bo to nie jest nowy motocykl! "20 letni w bardzo dobrym stanie" - zgadza sie, ale nie "jak nowy"...
A - kolega nie dał się wydymac na podatek, za to kupujący podczas rejestracji da się wydymać, nie ma wyjścia. Zaszczyt zostanie przekazany w ręce nabywcy :lol: Słaby argument bracie :D A mi - potencjalnemu nabywcy nasuwa się pytanie - czemu sam nie zarejestrował tylko kombinuje z tablicą? Czy aby na pewno wszystko ok z papierami?
No i najważniejsze - jazda testowa po ulicy nie jest możliwa ze względu na lewą tablicę lub jej brak, powrót na kołach też. Jazda testowa w terenie też średnio ze względu na opony. No chyba że sprzedawca zawiezie motocykl na jakiś utwardzony zamknięty plac aby nabywca mógł sprawdzić silnik, biegi, hamulce.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dudopl
|
Tytuł: Re: KTM LC4 400 - JAK NOWY, przebieg 11 tyś. km Post: sobota, 26 października 2013, 18:20 |
|
Rejestracja: niedziela, 7 lutego 2010, 20:41 Posty: 2823
Strona WWW: http://www.endurovoyager.com
Lokalizacja: WWA
|
|
Każdy ocenia innych przez pryzmat swojej uczciwości i miary. A teraz spuszczę na to zasłonę milczenia. I to najlepsze co mogę zrobić w takiej sytuacji.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mario33
|
Tytuł: Re: KTM LC4 400 - JAK NOWY, przebieg 11 tyś. km Post: sobota, 26 października 2013, 21:45 |
|
Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 11:19 Posty: 3847
Lokalizacja: Zalesie Górne
|
|
Nie wnikam w uczciwość (zachowam dla siebie), ale trzeba mieć coś lekko przesunięte żeby coś takiego napisać w ogłoszeniu. I jeszcze dodać zdjęcie SWOJEJ tablicy z innego SWOJEGO moto i jeszcze dać do siebie numer telefonu... Jaaaaaaa. Nie prościej było zeskanować i zamieścić dowód osobisty ?? 8)
PS: w każdej większej komendzie jest specjalny zespół który zaczyna dzień od rozrywki pt. przeglądanie serwisów ogłoszeniowych pojazdów.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Rysiek24
|
Tytuł: Re: KTM LC4 400 - JAK NOWY, przebieg 11 tyś. km Post: niedziela, 27 października 2013, 09:39 |
|
Rejestracja: wtorek, 8 lutego 2011, 16:47 Posty: 303
Strona WWW: http://www.bikepics.com/members/rysiek24/
Lokalizacja: Gryfino
|
|
co do trwalosci xr i dr ( w szczegolnosci) to bym mocno polemizowal :) - wielu kumpli mialo/ma owe sprzety i zaden silnik nie byl w oryginale , tlok , korba , zawory byly wymieniane...w DR glowice i skrzynie leca masowo...i to nawet jak sie dba o olej .
p.s nie przyznawal bym sie publicznie, do przekladania tablic :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Martec
|
Tytuł: Re: KTM LC4 400 - JAK NOWY, przebieg 11 tyś. km Post: niedziela, 27 października 2013, 11:19 |
|
Rejestracja: niedziela, 13 stycznia 2013, 20:01 Posty: 131
Lokalizacja: Jelenia Góra
|
|
Panowie z całym szacunkiem, wymiar sprawiedliwości ma co robić. Kto będzie ganiał jakiegoś Ryśka za to, że sobie tablicę założył inną do zdjęć czy przejażdżki. Co innego film na YouTube z przekraczaniem prędkości, wariactwami na drodze i przyznawaniem się do jeżdżenia niezarejestrowanym pojazdem po drogach publicznych. Nie mam nic na sumieniu, ani nie jestem zbiegiem, oszustem, nie mam wrogów, naprawdę nie szukam kłopotów. Niektórzy zakrywają tablicę do zdjęć, tak jakby każdy miał wgląd do systemu i od razu wiedział, gdzie motocykl jest garażowany, ile jest wart czym jest zabezpieczony a właściciel jest VIP'em i obawia się o swoją rodzinę, uszczerbek na zdrowiu i dodatkowe mienie. Bez przesady.
Motocykl prawdopodobnie zarejestruję, gdyż dzwoniły zainteresowane osoby, dla których jest to ważne. Rozumiem i to dla mnie nie problem. Chciałem zaproponować korzystniejszą cenę dla szerszego grona odbiorców - rejestrację można sobie odłożyć na później. Koszt rejestracji to około 670zł (160zł VAT25 + 37,50zł Rejestracja Próbna + 63zł Pierwszy Przegląd + 100-130zł Tłumaczenia + 200zł Finalna Rejestracja i Tablice stałe + 90zł OC PZU).
Oczywiście zgadzam się z kolegą, że opisywanie motocykla JAK NOWY jest hiperbolą, ale przy naszym Polskim rynku motocyklowym prawie każdy motocykl w ogłoszeniach jest w stanie "idealnym, doinwestowanym i bez najmniejszego wkładu". Co z tego, że serwis widział 2 lata temu u Waldka w szopie, pełno w nim kowalskich śrubek i innej rzeźby. Ja przyjeżdżam na miejsce, oglądać motocykl za kilka tysięcy złotych, który miał być niby bez wkładu z przebiegiem 24 tyś. km - łańcuch rozrządu dzwoni jak oszalały, opony są łyse, łańcuch ociera o ziemię a bagnet oleju jest suchy jak pieprz, pod siedzeniem pasażera naklejka ze zmiany oleju na 45 tyś.km w 2003 roku itd. po krótkiej kalkulacji nazbierało się wkładu 2400zł a sprzedający nawet się nie zawstydził. To nie są moje wymysły, ale sytuacje, które już przerobiłem, znam z autopsji. Ja nie jestem napalonym nastolatkiem, który ogląda swój pierwszy potencjalny motocykl i tego nie kupię, ale niestety wielu jest ludzi, którzy wciskają napaleńcom taki GRUZ (bo inaczej tego nazwać nie mogę) i co najlepsze udaje im się to sprzedać bo ludzie, którzy kupują pierwszy sprzęt (a takich w Polsce jest coraz więcej) nie mają kompletnie porównania (co mogą oczekiwać za takie pieniądze i jak powienien wyglądać dobry motocykl). A potem handlarze kontynuują wciskanie śmietników i suma sumarów nikt nie chce kupować od "handlarzy". Ale to się za jakiś czas zmieni. Jak ludzie dojrzeją do tego, że motocykli nie kupuje się na rocznik, ale stan, że motocykl świeży, czysty, zadbany to dużo mniejsze ryzyko trafienia technicznego felera. Jeśli ktoś dba o sprzęt wizualnie to z reguły też technicznie. Jeśli jest odwrotnie to nie zawsze serwis idzie w parze. Choć "zawsze" to jest Coca Cola... Nasz rynek motocyklowy musi jeszcze swoje przejść.
Podsumowując - dodaję tyle zdjęć, aby każdy na swój sposób ocenił czy motocykl spełnia jego wymagania estetyczne. Stan techniczny jest zadeklarowany.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |