| Autor |
Wiadomość |
|
Songo
|
Tytuł: Powitać z Warszawy:) Post: niedziela, 10 sierpnia 2014, 14:02 |
|
Rejestracja: niedziela, 27 lutego 2011, 21:19 Posty: 61
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Cześć. Mam na imię Kamil, mam 26 lat i obecnie jestem dyspozytorem w Poczcie Polskiej. Przygodę z jednośladami zacząłem od Rometa Pegaza w wieku 11 lat i z 2 letnią przerwą od tamtego czasu jeżdżę jednośladami:) Następnie był Jincheng SMyk a po nim Yamaha Why na której w wieku 16 lat pojechałem na zlot skuterowy do Chmielna(organizowany kiedyś przez skutery.net). Trasa mi wyszła jakieś 500 km bo jechałem jakimś dziwnym zygzakiem i zajęła około 14 godzin wraz z postojami. Następnie w okolice Konina do koleżanki a potem do Wawy. Wyszło tego jakieś ponad 1000 km:) Do dzisiaj to chyba była moja najbardziej hardcorowa wyprawa :D Później jeszcze były jeszcze zloty w Firleju i na Roztoczu. Jak widać na 50 ccm też da się podróżować:) Przygodę z pełnoprawnymi motocyklami zacząłem od Bandita 600. Na trasie do Wenecji kiedy nogi mi niesamowicie cierpły, stwierdziłem że potrzebuję coś bardziej turystycznego. Więc po pierwszym sezonie w którym nastukałem 18 tysięcy km, kupiłem Vstroma 1000. Na nim zwiedziłem sobie całe zachodnie Bałkany i gdzieś tam po drodze narodziła się potrzeba zjechania z asfaltu. Po rocznej znajomości z Vstromem przyszedł czas na BMW GS w wersji Dakar. W połowie sezonu stwierdziłem że jest za mało terenowy a mnie coraz bardziej kręci offroad. Ponieważ nie chciałem rezygnować z podróży a jednocześnie chciałem poznać pełny smak offroadu nie rujnując przy tym portfela zdecydowałem się na zakup DRZ 400 S i tak już towarzyszy mi drugi sezon:) W międzyczasie doszła druga Ska i obecnie razem z dziewczyną jeździmy sobie po poligonie w Rembertowie. Nie zapominając o podróżach w tym roku pyknęliśmy sobie na Woodstock zadupiastymi drogami i lasami a za rok planujemy zwiedzić Połoniny Ukraińskie dojeżdżając na kołach. Forum czytam już od dawna ale jakoś tak dopiero teraz postanowiłem się przywitać:)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Jac
|
Tytuł: Re: Powitać z Warszawy:) Post: niedziela, 10 sierpnia 2014, 20:52 |
|
Rejestracja: sobota, 14 marca 2009, 08:04 Posty: 496
Lokalizacja: Słomianki k. Babilonu
|
|
Cześć Kamilu, Fajną ewolucję opisałeś :) :) . Miłego enduro-podróżowania i w tym, i w kolejnych latach. pzdr Jac
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Jaqb z Kaszub
|
Tytuł: Re: Powitać z Warszawy:) Post: niedziela, 10 sierpnia 2014, 21:44 |
|
Rejestracja: środa, 17 grudnia 2008, 22:02 Posty: 2948
|
Songo pisze: pojechałem na zlot skuterowy do Chmielna kruca bomba - pamiętam tę chmarę... Ale żeśta ludziom krwi napsuli... :mrgreen: Powitał z północy ;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Songo
|
Tytuł: Re: Powitać z Warszawy:) Post: poniedziałek, 11 sierpnia 2014, 09:57 |
|
Rejestracja: niedziela, 27 lutego 2011, 21:19 Posty: 61
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Chyba tylko podczas rajdu tuningowanymi(w przypadku 2t 50 ccm jazgoczącymi :D ) wydechami bo z tego co pamiętam to tam większość jednak była nieletnia:)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Kamil R1150GS
|
Tytuł: Re: Powitać z Warszawy:) Post: poniedziałek, 11 sierpnia 2014, 22:42 |
|
Rejestracja: niedziela, 11 marca 2012, 12:24 Posty: 220
Lokalizacja: Krosno
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Honka
|
Tytuł: Re: Powitać z Warszawy:) Post: środa, 13 sierpnia 2014, 16:32 |
|
Rejestracja: sobota, 24 maja 2014, 13:01 Posty: 4
|
Songo pisze: Cześć. Mam na imię Kamil, mam 26 lat i obecnie jestem dyspozytorem w Poczcie Polskiej. Przygodę z jednośladami zacząłem od Rometa Pegaza w wieku 11 lat i z 2 letnią przerwą od tamtego czasu jeżdżę jednośladami:) Następnie był Jincheng SMyk a po nim Yamaha Why na której w wieku 16 lat pojechałem na zlot skuterowy do Chmielna(organizowany kiedyś przez skutery.net). Trasa mi wyszła jakieś 500 km bo jechałem jakimś dziwnym zygzakiem i zajęła około 14 godzin wraz z postojami. Następnie w okolice Konina do koleżanki a potem do Wawy. Wyszło tego jakieś ponad 1000 km:) Do dzisiaj to chyba była moja najbardziej hardcorowa wyprawa :D Później jeszcze były jeszcze zloty w Firleju i na Roztoczu. Jak widać na 50 ccm też da się podróżować:) Przygodę z pełnoprawnymi motocyklami zacząłem od Bandita 600. Na trasie do Wenecji kiedy nogi mi niesamowicie cierpły, stwierdziłem że potrzebuję coś bardziej turystycznego. Więc po pierwszym sezonie w którym nastukałem 18 tysięcy km, kupiłem Vstroma 1000. Na nim zwiedziłem sobie całe zachodnie Bałkany i gdzieś tam po drodze narodziła się potrzeba zjechania z asfaltu. Po rocznej znajomości z Vstromem przyszedł czas na BMW GS w wersji Dakar. W połowie sezonu stwierdziłem że jest za mało terenowy a mnie coraz bardziej kręci offroad. Ponieważ nie chciałem rezygnować z podróży a jednocześnie chciałem poznać pełny smak offroadu nie rujnując przy tym portfela zdecydowałem się na zakup DRZ 400 S i tak już towarzyszy mi drugi sezon:) W międzyczasie doszła druga Ska i obecnie razem z dziewczyną jeździmy sobie po poligonie w Rembertowie. Nie zapominając o podróżach w tym roku pyknęliśmy sobie na Woodstock zadupiastymi drogami i lasami a za rok planujemy zwiedzić Połoniny Ukraińskie dojeżdżając na kołach. Forum czytam już od dawna ale jakoś tak dopiero teraz postanowiłem się przywitać:) To ja się podłączę do powitań :) Jestem tą wspomnianą dziewczyną :D Honorata, lat 26 Motocykle od zawsze się gdzieś przewijały, ale udało mi się zacząć dopiero od WSKi :) Później wspomniany Bandit 600S, a teraz DRZ 400S. Pozdrawiam Honka :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |