| Autor |
Wiadomość |
|
domestos
|
Tytuł: Opony i wulkanizacja Post: wtorek, 10 lutego 2009, 17:25 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 listopada 2007, 19:50 Posty: 977
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Panowie,
Zbliża się mój wyjazd do Libii wraz z grupą i chciałem rzucić luźny temat wypadków oponiarskich i Waszych doświadczeń z tym związanych.
Zostałem zobowiązany do zbadania tematu i zadbania o support podczas wyjazdu. Wszystkie 7 motocykli jedzie na oponach bezdętkowych TKC 80, w razie czego chciałbym być przygotowany na różne ewentualności i móc załatwić problem wmiarę szybko w mocno słonecznych warunkach. Mój inicjalny plan:
- 4 łyżki do opon, 2 ściski stolarskie
- 2 opony zapasowe na wypadek rozbebeszenia opony na pystuni
- dętki zapasowe w razie ugięcia felgi - min 2 zestawy przód + tył
- przenośny kompresor pod gniazdo zasilania w motocyklu.
- kilka zwykłych zestawów naprawczych do opon
Mam jeszcze pytanie o techniki zdejmowania i zakładania opon i dętek. Zastanawia mnie co zrobić z zaworem w bezdętkowej feldze, kiedy chce się wstawić dętkę. i jak tego dokonać? co jeszcze powinienem zabrać?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
jendrekGS
|
Tytuł: Post: wtorek, 10 lutego 2009, 18:39 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 3 listopada 2008, 20:31 Posty: 524
Lokalizacja: małopolska
|
|
Niezła przygoda Ci się więc szykuje. Pozazdrościć.
Wciśnijce gdzieś jeszcze zwykłą pompkę. W tych elektrycznych lubią się spiekać różne styki. A wentyle to chyba się poprostu odcina od wewnątrz.
Powodzenia.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Adagiio
|
Tytuł: Post: wtorek, 10 lutego 2009, 18:48 |
|
Rejestracja: środa, 5 grudnia 2007, 08:09 Posty: 910
Lokalizacja: Biecz
|
|
Wszystko zależy po czym i jak będziesz jeździł . Nie jest łatwo zedrzeć oponę bezdętkową z felgi , no ale nie jedziesz sam , więc kolega zawsze pomoże w potrzebie .
W przypadku wkładania dętki zawór ucinasz i od wewnątrz zaklejasz taśmą izolacyjną dziurę ( kilka warstw żeby sie nie przetarła ) .
Omijaj szerokim krokiem akacje , mają takie cienkie długie kolce , wchodzą w oponkę jak w masło , czasem kilka razy na dzień trza robić kapcia ( w Maroku są serwisy oponiarskie co tylko dzięki mim zarabiają )
Do ciężkiego moto nie założysz musa bo asfaltem trzeba jechać a wtedy sie zagotuje , wiec mogę Ci tylko życzyć powodzenia i niech moc Was nie opuści !
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dzikus 1200
|
Tytuł: Post: wtorek, 10 lutego 2009, 18:54 |
|
Rejestracja: sobota, 10 lutego 2007, 18:25 Posty: 288
Strona WWW: http://www.adventure.media.pl
Lokalizacja: Racibórz
|
|
Zawór się wycina
Jeżeli włożysz do opony bezdętkowej dętkę to wentyl będzie Ci latał bo dziura jest dużo większa. Istnieje wtedy możliwość urwania wentyla podczas jazdy :? . Następna sprawa to taka że jak będziesz chciał ściągnąć oponę bo np. złapiesz następną gumę to bez sprzętu pneumatyczneczno hydraulicznego będziesz się długo gimnastykował - wierz mi nawet jeżdżenie drugim motocyklem żeby opona zeskoczyła z felgi graniczy z cudem.
Więc chyba najlepiej : kołki gumowe, klej, szydło, nabój.
A z wkładaniem dętki do bezdętkowej felgi dał bym sobie spokój
Pozdrawiam
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
vulcanvulcan
|
Tytuł: Post: wtorek, 10 lutego 2009, 20:01 |
|
Rejestracja: sobota, 14 czerwca 2008, 17:19 Posty: 164
Lokalizacja: Dublin
|
|
Sciski stolarskie uwazam zbedna rzecz. No chyba ze jedziesz sam.
W waszym przypadku wystarczy drugi moto z rozlozona nózka, podkladasz kolo pod nózke i naciskasz na opone calym ciezarem moto. Gwarantuje ze oponka sie odklei.
Zamiast kompresora wziąłbym dobra pompkę
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
domestos
|
Tytuł: Post: wtorek, 10 lutego 2009, 23:00 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 listopada 2007, 19:50 Posty: 977
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Dzięki Panowie za podpowiedzi :)
Mussy rzeczywiście się nie nadają. Skład to 3x gs12 adv 2xgs12 1x moje 1150 adv + 990adv. Tak więc ciężkie podróżne enduro. Nie spodziewam się dużej ilości zakładów wulkanizacyjnych w samej Libii toteż pewnie na bezdrożach będzie trzeba radzić sobie samemu.
Rozumiem, ze jeśli mówicie o ucięciu zaworu macie na myśli brzeszczot..
Podróż będzie zapewne w większości po asfalcie ale ciężko jest ocenić jak wyglądają drogi wewnątrz Libii. Adagio, może pamiętasz jakie tam są drogi? Trasa wyglada tak:
Tunis-Gabes - via Ra's Jdeyr /przekroczenie granicy/ - Garyan - via Mizdah Al. Qaraya Ash Sharqiya – Birak via Sebha - Germa - Ubari - Serdeles - Ghat – via Al. Awenat – Sebha - via Birak - Garyan - Leptis Magna - via Trypolis - Ra's Jdeyr / przekroczenie granicy / - Sfax razem jakieś 4300 km.
Podejrzewam, że część przejedziemy po szutrach. Jeśli ktoś złapie gume na kolcu/gwoździu, to zestaw naprawczy + pompka mechaniczna (posłuchałem i macie racje) powinny dać radę. Pytanie co się stanie jeśli ktoś rozcharata oponę wzdłużnie lub przywali w kamień gnąc choćby lekko rant felgi. Zastanawiam się nad takimi możliwościami...
Jakie dętki zabrać?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
AdvHP2rider
|
Tytuł: Post: środa, 11 lutego 2009, 08:35 |
|
Rejestracja: środa, 3 stycznia 2007, 21:02 Posty: 3757
Strona WWW: http://www.holan.pl
Lokalizacja: Wrocław
|
|
pod przednie kolo 19" mozecie zaadoptowac detki crosowe Continentala (chyba najgrubsze na rynku z w miare dostepnych - 4,5mm, co w polaczeniu z opona powinno juz dac spora zapore)
na tyl z powodu malo endurowego rozmiaru kola (17") z pomoca przyjdzie juz tylko Michelin z podwojnej grubosci detka jakie stosuje sie do Deserta
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Gregor
|
Tytuł: Post: środa, 11 lutego 2009, 10:22 |
|
Rejestracja: piątek, 16 lutego 2007, 20:07 Posty: 528
Strona WWW: http://GregorTravel.com
Lokalizacja: Trisiti
|
|
Te dętki Conti faktycznie są dobre. Grube jak diabli, trochę tylko drogie bo prawie stówę za sztukę. Ja do swojego tylu 17cali pakuję 18 iteż jest ok
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Adagiio
|
Tytuł: Post: środa, 11 lutego 2009, 18:53 |
|
Rejestracja: środa, 5 grudnia 2007, 08:09 Posty: 910
Lokalizacja: Biecz
|
|
Główne drogi ( asfaltowe ) są całkiem przyzwoite , szlaki czy boczne ścieżki to w większości piach koleiny , lub hamada , nie jeździłem turystycznie tylko dojazd busem do Ghadamis , granica w Dehiba ) . Z Nalut do Darj to jedyna droga , ale nie było jakiś extrimów , trzeba uważać na piach nawiewany z pustyni , łatwo się wywrócić szczególnie ciężkim moto . Zresztą przewodnik jedzie przodem , więc bez strachu . Widzę z trasy że jedziecie zwiedzać historyczne miasta . Kiedy wyjazd i skąd płyniecie ?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
domestos
|
Tytuł: Post: środa, 11 lutego 2009, 19:17 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 listopada 2007, 19:50 Posty: 977
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Tak to prawda, nacisk jest na to żeby zobaczyć jak żyli i żyją Tuaregowie stąd świątynie, jaskinie i freski w planach.
Miejmy też nadzieję, że uda się załatwić to w bezbolesny sposób, a jeśli to będą szutry to w miarę przejezdne i ubite.
Wyjazd planujemy na 22 marca i śmigamy samochodami do Neapolu. Niestety ze względu na ograniczenia czasowe (urlopy i napięta atmosfera w firmie) odpuszczamy sobie jadę na kołach. To nudny przelot autostradowy więc motury dojadą na sprinterze z przyczepą do Neapolu tam wsiadamy na prom do Tunisu. Stamtąd grzejemy po odprawie do hotelu zebrać siły przed przekroczeniem granicy i napić się ostatni raz przed Libią :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
2bikers
|
Tytuł: Post: czwartek, 12 lutego 2009, 09:39 |
|
Rejestracja: środa, 13 sierpnia 2008, 22:08 Posty: 117
Lokalizacja: Warszawa
|
|
ja również proponuje zostawić zaciski w domu, pomysł z podnóżkiem jest bardzo dobry i bardzo skuteczny - udało mi się zdjąć oponę z felgi właśnie w ten sposób - nawet tym samym motocyklem ze zdjętym kołem
ważne jest też aby mieć zapas pasty do wymiany opon, ja kupiłem taką niedużą tubkę i działa wyśmienicie,
łyżki to wg mnie 3 wystarczą, 4 nie ma sensu brać bo operowanie 3 jest już trudne
pompka elektryczna to mus, jest lżejsza i wygodniejsza niż pompka ręczna i umożliwia łatwe osadzenie opony na feldze (bedding)
ew. można spróbować takiej dwufunkcyjnej pompki ręczna + na nabój co2, naboje są tanie i podobno pozwalają łatwo osadzić oponę, ręczną pompką potem dopompowujesz odpowiednie ciśnienie
nic jednak nie zastąpi pompki elektrycznej
proponuje elektryk+pompka dwufuncyjna (są bardzo małe)
pompka elektryczna koniecznie solidna a nie taka z marketu
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Adagiio
|
Tytuł: Post: czwartek, 12 lutego 2009, 15:03 |
|
Rejestracja: środa, 5 grudnia 2007, 08:09 Posty: 910
Lokalizacja: Biecz
|
|
Jak nie macie kabin to przygotujcie się bo jest nie ciekawie we wspólnych łazienkach ( higienizują się troche inaczej niż my , ale nikt nie przystosował łazienek dla ich potrzeb ), obsługa to Rumuni , którzy mają dokładnie w dupie sprzątanie i inne sprawy , totalny syf ! Płynąłem kilka razy z Civitavecchia i Genova , można było przeżyć nie biorąc kabiny , raz tylko popłynąłem z Salerno biorąc fotel i już tego nie zrobię bez kabiny, po drugie prom zabiera po drodze pasażerów z Palermo ( chyba że ten którym płyniecie jest bezpośredni ) i więcej stoi niż płynie , jakieś głupie policyjne kontrole po nocy , wpuszczają psy , nie wiem czy tak zawsze tam świrują , w innych portach tego nie widziałem .
Rozumiem że macie zorganizowany bezpieczny parking w Napoli , bo pozostawianie byle gdzie auta jest równoznaczne z jego utratą a pilnowane garaże kosztują po kilka euro za godzinę parkowania , tym bardziej że dla turystów stawki są inne niż dla miejscowych . Uważajcie na granicy libijskiej na konserwy z porka ( jeśli takowe byście posiadali to pozrywajcie etykiety ) , zakupy spożywcze można bez problemu zrobić w ich sklepie , puszki mają smaczne z wołowiny i tuńczyka , oraz inne rzeczy są zjadliwe , no ale w miastach takiej potrzeby nie ma , są miejscowe jadłodajnie , kurczaki smakują tak jak u nas , a jak lubisz baraninę to masz raj w gębie 8)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
domestos
|
Tytuł: Post: czwartek, 12 lutego 2009, 15:15 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 listopada 2007, 19:50 Posty: 977
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Dzięki jeszcze raz za porady. Zakupie nie tylko pastę ale i pompkę. Ponoć potrzebne jest spore uderzenie ciśnienia z naboju, żeby osadzić porządnie oponę na paście, potem mozna sobie dmuchać kompresorem lub pompką mechaniczną. Ciekawe, czy jeden mały nabój wystarczy żeby tego dokonać. Miejmy nadzieję, że wystarczy.
Jeśli chodzi o promy to własnie zakup biletów został domknięty. Mamy kabiny 3 i 4 osobowe i słyszeliśmy o tych żenujących warunkach, także tutaj jesteśmy zabezpieczeni :) w powrotnej drodze zjeżdżamy z promu w Palermo i grzejemy cały dzień do Mesyny żeby zobaczyć kawałek Sycylii. Stamtąd do Neapolu. Parkin też już jest załatwiony - w Neapolu kradną jak cholera. Parking jest ponad 100km od Neapolu ale za to tani i pewny bo załatwiany przez osobę która jest na miejscu i zna właściciela parkingu dość dobrze. Odległość nie ma znaczenia więc w tym temacie jest okey :)
Co do konserw to rzeczywiście dobrze, że wspomniałeś. Ja i tak wcinam tylko ryby w konserwach więc i takie zabiorę. Baraninę uwielbiam podobnie jak kurczaka. To nam pewnie pozowli przetrwać choć flora bakteryjna tamtejszego jedzenia pewnie da się we znaki ze względu na ortodoksję Libii w temacie alkocholu.
Jeszcze raz dzięki za wszystkie porady :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Adagiio
|
Tytuł: Post: czwartek, 12 lutego 2009, 15:51 |
|
Rejestracja: środa, 5 grudnia 2007, 08:09 Posty: 910
Lokalizacja: Biecz
|
|
Polecam drogę wzdłuż wybrzeża z Palermo przez Cefelu > Milazzo > Messina , ładne krajobrazy , dziwak rybki w miejscowych nadmorskich knajpkach , omijaj szerokim krokiem te dla turystów . A w kwietniu zaczyna być b.przyjemnie eh ta Sicilia ( tak jak u nas w czerwcu ), spędziłem tam kilka miesięcy , które b.miło wspominam , a w głębi lądu jak w Afryce , tylko Cameli brakuje , ale za to jest Cosa Nostra :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
domestos
|
Tytuł: Post: czwartek, 12 lutego 2009, 15:58 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 listopada 2007, 19:50 Posty: 977
Lokalizacja: Warszawa
|
|
| Na górę |
Offline |
 |