| Adventure Rider https://new.advrider.pl/ |
|
| Jeszcze raz o kuchenkach i garach https://new.advrider.pl/viewtopic.php?t=2465 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | vulcanvulcan [ wtorek, 10 marca 2009, 20:10 ] |
| Tytuł: | Jeszcze raz o kuchenkach i garach |
Znalazłem takie cóś http://www.faq.e-gory.pl/gotowanie.html#SPISTRESCI |
|
| Autor: | beemer [ wtorek, 10 marca 2009, 20:55 ] |
| Tytuł: | |
Wychodzi na to ze Primus i MSR sa najbardziej uniwersalnymi kuchenkami na rynku |
|
| Autor: | jendrekGS [ środa, 11 marca 2009, 08:49 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: Jeśli ktoś posiada jeszcze sprawna "kostkę" benzynową produkcji radzieckiej .......... Opierając się na relacjach uczestników, była to jedyna kuchenka która pracowała bezawaryjnie do końca wyprawy.
Mówi samo za siebie :lol: |
|
| Autor: | Bartas [ środa, 11 marca 2009, 10:51 ] |
| Tytuł: | |
Dokladnie :) wieczny sprzet :D |
|
| Autor: | kilometr [ czwartek, 12 marca 2009, 13:15 ] |
| Tytuł: | |
ja używam od dawna MSR XGV na wszystkie paliwa i ostatnio przez 40 dni nonstop w każdych warunkach, nawet powyżej 2500m n.p.m. i w deszczu na paliwie ołowiowym 85 oktanów i działa bez zarzutu a obsługa jest tysiąc razy lepsza niż ruskiej plitki sie ma mariusz |
|
| Autor: | michur [ czwartek, 12 marca 2009, 13:42 ] |
| Tytuł: | |
GOtowanie na gazie powyzej 3500-4000 tysia to tragedia. Pol litra wody ze sniegu w jakas godzina. Ja mam TECHNOTRIALA Primusa i na dlugich trekkingach w miare nisko jest idealny . Ale na wysokosci to juz zamula. |
|
| Autor: | sorockNTV [ czwartek, 12 marca 2009, 16:59 ] |
| Tytuł: | |
Benzyniak only. Gotujesz na tym, na czym jedziesz. Ja mam Colemana "Dual Fuel Stove, model Feather 442" kupiony w USA za 50$. |
|
| Autor: | 2bikers [ poniedziałek, 16 marca 2009, 13:53 ] |
| Tytuł: | |
tez mam dual fuel ale jak wlałem tam w wakacje coś naftopodobnego (pomyliłem się) to jak gotuje to strasznie śmierdzi i cały zachodzi jakimś zielonym glonem :E Musze kupić coś nowego. Minusem colemana jest to że jest dość duży a primusy są dwuczęściowe i łatwiej je upakować |
|
| Autor: | sorockNTV [ poniedziałek, 16 marca 2009, 17:37 ] |
| Tytuł: | |
2bikers pisze: tez mam dual fuel ale jak wlałem tam w wakacje coś naftopodobnego (pomyliłem się) to jak gotuje to strasznie śmierdzi i cały zachodzi jakimś zielonym glonem :E Musze kupić coś nowego.
Minusem colemana jest to że jest dość duży a primusy są dwuczęściowe i łatwiej je upakować Zależy jaki model colemana. Ten mój - po złożeniu nóżek - tworzy cylinder o średnicy 10,5 cm i wys. 14,5 cm mieszcząc ok. 250 ml beny. Minusem "kompaktów" jest ich "podejrzana" natura dla służb lotniskowych. Raz mi "pani naczelnik" na lotnisku kazała napełnic to "niebezpieczne urządzenie" wodą z mydłem (mimo że było absolutnie suche i wolne od benzyny). Od tamtej pory nie hula mi tak dobrze jak wcześniej. Może ktoś doradzi co zrobic? Przedmuchałem, przepaliłem a cięgle jest lekko zdławiona. |
|
| Autor: | Zielo [ piątek, 6 listopada 2009, 20:28 ] |
| Tytuł: | Re: Jeszcze raz o kuchenkach i garach |
ja na razie używam kuchenki MSR gazowej, można wielokrotnie ją odkręcać z kartuszy. Kartusze są małe i duże do wyboru. Jendrek używa benzynowej i poza tym że garnki są okopcone działa super no i paliwa nie zabraknie. Jak natomiast jak źle wyliczę ilość kartuszy to klapa. :lol: |
|
| Autor: | spozo [ piątek, 6 listopada 2009, 20:55 ] |
| Tytuł: | Re: Jeszcze raz o kuchenkach i garach |
Zielo pisze: ja na razie używam kuchenki MSR gazowej, można wielokrotnie ją odkręcać z kartuszy. Kartusze są małe i duże do wyboru. Jendrek używa benzynowej i poza tym że garnki są okopcone działa super no i paliwa nie zabraknie. Jak natomiast jak źle wyliczę ilość kartuszy to klapa. :lol: A na ile wystarczaja Ci kartusze ? |
|
| Autor: | erwinw [ piątek, 6 listopada 2009, 22:24 ] |
| Tytuł: | Re: |
sorockNTV pisze: 2bikers pisze: Raz mi "pani naczelnik" na lotnisku kazała napełnic to "niebezpieczne urządzenie" wodą z mydłem (mimo że było absolutnie suche i wolne od benzyny). Od tamtej pory nie hula mi tak dobrze jak wcześniej. Może ktoś doradzi co zrobic? Przedmuchałem, przepaliłem a cięgle jest lekko zdławiona. Nie jestem chemikiem, lecz z tego co pamiętam to mydło jakoś reaguje z benzyną nie rozpuszczając się. W starych knigach było polecane jako awaryjne pozbycie się wycieku paliwa. Dlatego też przypuszczam że masz przypchane cząstkami tego mydła dysze kuchenki. Najlepszym rozpuszczalnikiem dla mydła jest gorąca woda, więc może ona by pomogła.... Są to jednak tylko dywagacje laika w tym temacie... |
|
| Autor: | Zielo [ sobota, 7 listopada 2009, 22:12 ] |
| Tytuł: | Re: Jeszcze raz o kuchenkach i garach |
Spozo używam małej kartuszy i przy normalnym gotowaniu wody na dwie szklanki herbaty i coś do żarcia na około dwa tygodnie. |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa UTC+01:00 |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|