yacek71 pisze:
no tak zapomniałem dodać ze mi się szprychy po nocach śnią :) , w sumie to chyba pomału dorastam do jakiegoś dużego enduro ale to jeszcze chwila, na razie bandyta cieszy, bo pierwszy i do tego poręczny, do pracy i dalej też . Ale Gees :), robi duże wrażenie i pewnie się z nim spotkam,
A Gees to Ci czasem z ręki nie jadł?