| Autor |
Wiadomość |
|
ROB
|
Tytuł: Poszukiwany specjalista od wiązadeł krzyżowych Post: wtorek, 7 lipca 2009, 17:03 |
|
Rejestracja: wtorek, 18 listopada 2008, 17:59 Posty: 1230
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Tak jak w temacie poszukuje namiarów na dobrego specjalistę od stawów kolanowych a w szczególności wiązadeł krzyżowych.
W Centrum Medycyny Sportowej na Skrze powiedzieli mi, że bez operacji się nie obejdzie.
Trochę się zmarszczyłem bo przecież chodzę, biegam prawie skacze ?!
Tak czy siak sprawę chciałbym skonsultować z kilkoma specjalistami zanim mnie a raczej moje kolano pokroją
dzięki za ew. info
pzdr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Misza
|
Tytuł: Post: wtorek, 7 lipca 2009, 17:48 |
|
Rejestracja: środa, 25 czerwca 2008, 15:48 Posty: 518
Lokalizacja: Kąty Wrocławskie
|
|
Ooooo tu to pewnie wieczny połamaniec będzie miał coś do powiedzenia, Pancio odpowie na każde pytanie :D:D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
2bikers
|
Tytuł: Post: wtorek, 7 lipca 2009, 18:02 |
|
Rejestracja: środa, 13 sierpnia 2008, 22:08 Posty: 117
Lokalizacja: Warszawa
|
|
poszukaj namiarów do lekarza centralnego ośrodku sportu w warszawie, niestety nie pamiętam nazwiska ale jest bardzo znany (przychodnia sportowa jest przy łazienkowskiej)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Post: wtorek, 7 lipca 2009, 21:49 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
|
ROB
Przeszedlem taka operacje jak jeszcze mieszkalem w NYC ...
W US to "zwykly zabieg"..
Nie znam specialistow w Polsce...
Ale generalnie nie musisz sie martwic..Twe wiazadlo bedzie silniejsze
od orginalnego ..
Ni wiem jak w Polsce..
Ale w US mialem do wyboru wiazadlo (kawalek wiazadla" od obcego lub swoje wlasne ...
Oczywiscie zdecydowalem sie na swoje ..
Wycieto mi kawalek wiqzadla przedniego ..
Kilka miesiecy rechabilitacji i bedziesz jak nowo narodzony ..
Zycze zdrowia i pomyslnej opracji ..
PS:
Co do twego chodzenia i skakania
To tylko chwilowe.
Jesli nie przeprowadzisz tej operacji to za kilka lat zapomnij
o pilce noznej..tenisie..nartach czy bieganiu
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
MiKo
|
Tytuł: Post: środa, 8 lipca 2009, 09:47 |
|
Rejestracja: niedziela, 30 listopada 2008, 17:31 Posty: 612
Strona WWW: http://f650gs.pl
Lokalizacja: Wro
|
we Wro w szpitalu wojskowym specjalizują się akurat m.in. w tych operacjach - leżałem tam 1,5miecha i przeleżało koło mnie z 4 turnusy kolesi z całej Polski! z wiązadłami kolan: piłkarze , gliniarze...
http://www.4wsk.pl/oddzialy.php?id=cuo
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danielindner
|
Tytuł: Post: środa, 8 lipca 2009, 10:48 |
|
Rejestracja: czwartek, 18 września 2008, 07:48 Posty: 1316
Strona WWW: http://www.sailind.pl
Lokalizacja: Gliwice/Szczyrk
|
|
Od kiedy pamiętam jeżdżę na nartach, ścigałem się też przez kilka dobrych lat - większość moich kolegów "zawodników" przechodziło operację w Austrii lub Francji.
Kilku z nich ma przeszczepy własne, kilku kevlar - dobre, lekkie (na moto rozwiązanie jak znalazl) choć mocniejsze niż przyczepy i te lubią się wtedy rwać.
Jeśli interesuje Cię takie rozwiązanie - wal znajdę namiary.
Sam miałem tylko naderwane przednie i operację w Gliwicach - dobry chirurg, polecam - jednak sprzęt i możliwości niestety ciut gorsze.
Pozdrawiam i bez strachu
P.S. masz kłopoty po dzwonie w woliborzu :?:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
pancio
|
Tytuł: Post: środa, 8 lipca 2009, 13:59 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 22 września 2008, 12:19 Posty: 365
Lokalizacja: Neustadt an der Weinstrasse
|
|
Dokladnie jak MiKo napisal W Wojskowym na Weigla chyba wioda prym w Polsce jezeli chodzi o ortopedie i traumatologie. Lekarze pierwsza klasa w lape nie biora!! Dostac sie mozesz tylko jak sie zapiszesz u szefa kliniki odczekasz 2 lub 3 latka i wezma wtedy Ciebie na stol. Chyba ze z nimi pogadasz 8) to zrobia to szybciej ewentualnie jak sie miejsce zwolni to potrafia dzwonic z dnia na dzien.
Radze Tobie nie skacz i nie biegaj bo tylko pogorszysz swoj stan!!!!
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Tarna
|
Tytuł: Post: środa, 8 lipca 2009, 15:45 |
|
Rejestracja: środa, 19 listopada 2008, 23:42 Posty: 2075
Strona WWW: http://www.tarna.pl
Lokalizacja: Gryfino (Zachodniopomorskie)
|
|
łączę się z Tobą w bólu ROB
sam mam właśnie podobny problem z prawym kolanem po swoim ostatnim wybryknięciu 5 tygodni temu
za kilka dni mam usg na jakimś hiper sprzęcie u babki do której nie sposób się dostać - masakra
będzie wtedy wszystko wiadomo, czy będzie czy nie będzie zabiegu (jak wolę to nazywać :-))
mam kilku speców tutaj w Szczecinie - tylko że to dla Ciebie daleko chyba ? :-)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ROB
|
Tytuł: Post: środa, 8 lipca 2009, 16:56 |
|
Rejestracja: wtorek, 18 listopada 2008, 17:59 Posty: 1230
Lokalizacja: Warszawa
|
Tarna_Tarna pisze: mam kilku speców tutaj w Szczecinie - tylko że to dla Ciebie daleko chyba ? :-) Wrocław i Szczecin to trochę za daleko ... ale ostatecznie np. we Wrocławiu czasem bywam danielindner pisze: masz kłopoty po dzwonie w woliborzu :?:
Tak - po glebie asfaltowej na zlocie czuje jakiś dyskomfort w kolanie przy pełnym zgięciu
Dzięki wszystkim za info
Mam też dobre wieści dla siebie. Byłem dzisiaj w Centrum Damiana, udało mi sie szybko zapisać do doktora Czopika. Starszy facet trochę sie przechwalający (pokazywał swoje książki i artykuły w gazetach - w sumie raczej dowód, że nie ściemnia) spojrzał na moje kolano, pomacał mi nogę, popatrzył w USG i rezonans i stwierdził: chirurdzy są od krojenia a lekarze do leczenia.
Stwierdził że staw sie nie kwalifikuję do krojenia a przynajmniej warto go leczy bo na krojenie za 2 czy 3 miesiące będzie czas.
No to powiem wam bardzo mnie pocieszył, dał do wykupienia jakieś suplementy, skierował na fizykoterapie (magnetoterapia i kinezyterapia) do tego rowerek + pływanie.
Nie wiem czy to zadziała ale z przyjemnością wydam na to kasę zwłaszcza, że już drugi specjalista to mi mówi (mam nadzieje, że jeszcze z jeden potwierdzi)
PS. Wydaje mi się że JakubGS był u tego doktora - cos wspominał o dziadku z Solca ... ale tego to się dowiemy jak Jakub wróci z objazdówki europy - ehh takiemu to dobrze :wink:
pzdr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Post: środa, 8 lipca 2009, 19:09 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
|
ROB
Zrobisz jak bedziesz chcial ...
Moim zdaniem czym predzej zdecydujesz sie na operacje tym lepiej dla Ciebie ...
Co do tych specialistow od leczenia a nie krojenia ..
Jeszcze kilka lat temu w Polsce pakowano takiego pacjeta w gips...
Gdzie pozniej straty byly nie do odrobienia..
Fizjoterapia Ci nie zaszkodzi ..ale jesli masz wiazadlo krzyzowe zerwane
to tylko strata czasu ..
Jesli naderwane to Ci sie to zrosnie ..
Ale bedziesz musial byc ostrozny do konca zycia ..
pozdrawiam
Ostatnio zmieniony czwartek, 9 lipca 2009, 11:56 przez beemer, łącznie zmieniany 1 raz.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mario33
|
Tytuł: Post: środa, 8 lipca 2009, 21:26 |
|
Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 11:19 Posty: 3847
Lokalizacja: Zalesie Górne
|
|
ja sie leczylem u Czopika kilka razy - mam abonament w Damianie...
Serdecznie polecam i z zamknietymi oczami slucham gościa. Walczylismy z kilkoma już obrazeniami. Teraz tez ze stawem skokowym lewej stopy...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ROB
|
Tytuł: Post: środa, 8 lipca 2009, 23:15 |
|
Rejestracja: wtorek, 18 listopada 2008, 17:59 Posty: 1230
Lokalizacja: Warszawa
|
mario33 pisze: ja sie leczylem u Czopika kilka razy - mam abonament w Damianie...
Serdecznie polecam i z zamknietymi oczami slucham gościa. Walczylismy z kilkoma już obrazeniami. Teraz tez ze stawem skokowym lewej stopy... Dzięki za taką informację - czyli facet raczej wie co mówi beemer pisze: Fizykoterapia Ci nie zaszkodzi ..ale jesli masz wiazadlo krzyzowe zerwane to tylko strata czasu ..
Beemer wiem, że chcesz dla mnie dobrze i tak naprawdę gdzieś w głowie mam zakodowane, że tylko wymiana wiązadła daje pełną sprawność - tyle, że ja i już 3 innych specjalistów nie widzi sensu wymiany wiązadła.
Inna sprawa artroskopia gdzie usuną mi płyn i takie tam ale nie będą tykać wiązadła. Ewidentnie trzech specjalistów stwierdziło obrzęk, wysięg i naciągnięcie wiązadła krzyżowego przedniego czyli wiązadło nie jest nawet naderwane nie mówiąc o zerwaniu.
Chodzi o to że nawet dzisiaj na warszawskim spotkaniu pokazywałem Andrzejowi i Matiasowi że mogę na jednej nodze, na potencjalnie chorej nodze zrobić do połowy przysiad (nie cały bo nie chcę przesadzać) ... pytanie czy taką nogę jest sens operować ?
Chwytam się jak tonący brzytwy żeby tylko nie kroić i nie chodzi tu o strach przed operacją czy koszty tylko o zdrowy rozsadek ... zobaczymy jak to wszystko się skończy może moje doświadczenia komuś się przydadzą
Z drugiej strony będę mógł dalej choć trochę korzystać z sezonu bo przecież moto to taki duży rowerek, który to mam przepisany na fizykoterapii :wink:
Szkoda tylko jesiennej części sezonu (jeżeli doszło by do krojenia za 3 miesiące) bo ta część sezonu i latanie po bezdrożach to moja ulubiona pora :)
Pozdrawiam
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Post: czwartek, 9 lipca 2009, 00:13 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
|
Rob ..
Jesli wiazadlo nie jest nawet naderwane
to faktycznie nie ma sensu ...
Myslalem ze sprawa jest bardziej powazna...
No to lecz sie chlopie..
Pozdrawiam
Ps:
U mnie jak gruchnelo to nie bylo nawet co leczyc.:-))))
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danielindner
|
Tytuł: Post: czwartek, 9 lipca 2009, 06:11 |
|
Rejestracja: czwartek, 18 września 2008, 07:48 Posty: 1316
Strona WWW: http://www.sailind.pl
Lokalizacja: Gliwice/Szczyrk
|
|
Dobra byłaby też fizjoterapia w jakimś sportowym ośrodku w okolicy.
Mam taki w Gliwicach gdzie postawili mnie na nogi po naderwanym achillesie.
Nie są to tanie zajęcia, ale kilka ćwiczeń z fachowcami ( fizjoterapeutami sportowymi ) daje efekty.
Co innego przepisany rowerek - co innego ten sam rowerek pod ich okiem - wiem co mówię.
Mam 100 % sprawności - czego Ci życzę :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
pancio
|
Tytuł: Post: czwartek, 9 lipca 2009, 23:18 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 22 września 2008, 12:19 Posty: 365
Lokalizacja: Neustadt an der Weinstrasse
|
|
Ja miale naderwane wiezadlo pare lat temu pakowali mnie w gips raz ... drugi.... i mowili wszystko cacy ale dziwne bylo to ze nie moglem wszystkiego robic noga mi puchla czeste bole itd.... W koncu trafilem na ortopede ktory mnie pod swoje skrzydelka poruszal noga jak trzeba i stwierdzil ze poprzednie lata leczenia to strata czasu bo nie mam wiezadel krzyrzowych. Dodam ze zdjecia i caly szersg rszty badan ponoc byl spoko. Wkrecil mnie na artroskopie i tam wszystko wyszlo uszkodzona lakotka i zerwane wiezadlo krzyrzowe przednie :( po artroskopii bole i opochlizna zaczely ustepowac, a teraz po rekonstrukcji to chyba mam najlepsze kolano na swiecie :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |