| Autor |
Wiadomość |
|
rrolek
|
Tytuł: Bielizna - coś na poty Post: poniedziałek, 26 grudnia 2011, 21:34 |
|
Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11 Posty: 1496
Lokalizacja: z krzaczorów
|
|
Witam
Skonstatowałem po ostatnim praniu pewną "dziurawość" zimowej bielizny. Oczytałem się marketingowej nawijki i parę testów. Jakoś nie mam jasnego konceptui. Co polecicie do dość intensywnej tyrki poniżej zera? Craft / Brubeck / Inne firmy (Spajo, Expedus ect )?. Jakieś konkretne modele? Odprowadzanie wilgoci chyba ważniejsze, ale ciepło też mile widziane.
Pozdr rr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: Bielizna - coś na poty Post: poniedziałek, 26 grudnia 2011, 21:57 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
W tym roku najniższa temp. jazdy to ok 3 stopnie i tak; Mam zimowego brubecka bez stójki. Szału nie ma, ale ok. Gotherm ze stójką tzn. taki półgolf, tani i dobry,ciepły. Poty odprowadza dobrze. Jakiś alpinus ze stójką b.dobry, ciepły. We wszystkich po harówce mam wilgotną kurtkę czy polar ale bielizna sucha. Oczywiście nie od razu. Natury się nie da oszukać :wink: Kalesony zimowe brubeca wkładam na łatwy teren/leśne przeloty bo gorąc. Mam nakolanniki z neoprenem. Zazwyczaj na harówkę takie cienkie bawełniane.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Igor
|
Tytuł: Re: Bielizna - coś na poty Post: poniedziałek, 26 grudnia 2011, 22:46 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 11 stycznia 2010, 19:27 Posty: 297
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Polecam brubeka z merynosem. :twisted:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Krzemien
|
Tytuł: Re: Bielizna - coś na poty Post: poniedziałek, 26 grudnia 2011, 22:54 |
|
Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49 Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: Bielizna - coś na poty Post: poniedziałek, 26 grudnia 2011, 23:02 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
Igor pisze: Polecam brubeka z merynosem. :twisted: Właśnie mam z tą wełną kalesony. I góry do endurzenia bym nie chciał. Za ciepła. Na asfalt owszem. Nieco też gryzie, jak to wełna, ale wiem że nie każdy to odczuwa.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
acid_toxin
|
Tytuł: Re: Bielizna - coś na poty Post: poniedziałek, 26 grudnia 2011, 23:05 |
|
Rejestracja: wtorek, 3 czerwca 2008, 08:02 Posty: 296
Lokalizacja: pośród gór i rzek
|
|
Możecie mnie pogonić ale ja polecam taką motorową z Lidla (jak znajdę pudełko to napiszę markę) - kosztowała ~40zł góra i tyle samo dół - jestem zadowolniony ale jako, że nie mam porównania to moja opinia jest totalnie nieprzydatna :) Ostatnio Lidl sprzedawał podobną dla narciarzy - Brubeck pewnie lepszy ale możesz sprawdzić...a może ktoś porównywał?
...pamiętaj, że sobie buty owijam spożywką, a moje rękawice ze stacji w Ustrzykach Górnych uważam za trwalsze i przez to lepsze od tych S cotta :]
Hohoho
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
adamur
|
Tytuł: Re: Bielizna - coś na poty Post: wtorek, 27 grudnia 2011, 00:41 |
|
Rejestracja: piątek, 18 listopada 2011, 22:45 Posty: 287
Lokalizacja: Paniówki
|
Kwark. Firma Polska, bielizna bardzo solidnie wykonana. Posiadam dwa modele jeden z Power Stretch i drugi z Merino Wool, w komplecie są nie do pokonania. W zestawieniu z czymś wiatroszczelnym to komplet który daje radę właściwie w każdych warunkach. Ma niestety jedną wadę... cena. [ img ]
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Orzep
|
Tytuł: Re: Bielizna - coś na poty Post: wtorek, 27 grudnia 2011, 04:56 |
|
Rejestracja: piątek, 10 lipca 2009, 01:38 Posty: 1752
Strona WWW: http://teamleszcze.com
Lokalizacja: Wroclaw
|
...ja funkcjonuje na tym. Znaczy się...zimą nartami to testuję, a latem na kołach dwóch! Jestem bardzo zadowolony. Nadmienie, że głównie asfalty. http://www.gatta.pl/PL/Collection/GattaActive/Default.aspxPozdro Orzep p.s. Mam jeszcze BERGHAUSa, i też jestem zadowolony....latem przy 35stC w kombinezonie moto skórzanym(SPORT) nigdy nie miałem "zimnych/mokrych" pleców, ale stosunek ceny do jakośći to....Gatte wolę
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
lasooch
|
Tytuł: Re: Bielizna - coś na poty Post: wtorek, 27 grudnia 2011, 11:14 |
|
Rejestracja: piątek, 10 września 2010, 18:09 Posty: 690
Strona WWW: http://www.svforum.pl
Lokalizacja: Pruszków
|
|
Ja mam komplet brubecka na lato - cooler, chłodzący. Z kolei moja luba ma brubecka thermo/woolsoft czyli ciepłe wdzianko. Oboje jesteśmy bardzo zadowoleni, chociaż cena była spora. Porównania do innych porządnych firm nie mam, bo jedyne co testowałem wcześniej to marketowa bielizna termoaktywna, która do brubecka się nie umywa ;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
megakura
|
Tytuł: Re: Bielizna - coś na poty Post: sobota, 31 grudnia 2011, 18:14 |
|
Rejestracja: sobota, 15 sierpnia 2009, 09:41 Posty: 266
Lokalizacja: Szczeglino k. Koszalina
|
|
ja uzywam brubecka z serii extereme merino. latalem na czarnym przy -5 w zestawie : kurtka z membrana, softshell i bielizna, krotkie dystanse daje rade, w moim przypadku ok 50km, ale nie wyobrazam sobie leciec w tym przy tej temperaturze 300km. producent twierdzi ze bielizna + odpowiednia druga warstwa mozna do -40, ALE przy aktywnym wysilku, lecac moto w statycznej pozycji organizm sie wychladza nie ma bata. w lekkim terenie latalem od 0 do 8 stopni, pelen komfort. duzym plusem brubecka z welna jest to, ze nie smierdzi. stu procentowe syntetyki termoaktywne szybko zaczynaja dawac potem, natomiast merynosa katowalem dosc intensywnie 5 dni i bylo ok.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
rrolek
|
Tytuł: Re: Bielizna - coś na poty Post: sobota, 31 grudnia 2011, 18:44 |
|
Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11 Posty: 1496
Lokalizacja: z krzaczorów
|
|
Witam
Znaczy, nadal mi brak materiału porównawczego. Dzisiaj przy ok 0 stC założyłem polar "100", buzer i lekką kurtę. Upociłem się starszliwie. Fakt, lekko nie było. Może ktoś jeszce coś wyduka, śmiało!
Szcęśliwego i szampańskiej rr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: Bielizna - coś na poty Post: sobota, 31 grudnia 2011, 19:07 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
Nic tu nie wymyślisz rrolek. Powiedzmy że normalnie jak jedziesz jest ok, ciepło nie za gorąco. Wystarczy że trzeba sprzęta gdzieś przeciągnąć, podnieść, pomóc koledze, pójść z buta pod górkę czy inna rzeźba, czasem emocje i już spocony. Nawet w termo. Tyle plus że za chwilę nie będziesz czuł że mokro bo odparuje. I tutaj się przydaje kurtka z dobrymi tzn. dużymi odpowietrznikami. Bez żadnych tam membran itp. Zwykła enduro. Mam w swojej trzy zamki ale nie za duże, widziałem w niektórych modelach większe.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |