Misza pisze:
Inaczej będą za duże momenty zginające na tarczy lub w zacisku i ni będzie to pracować poprawnie
Misza ,wszystko to prawda , ale ....
Dawno dawno temu najpierw byłe sztywne tarcze i sztywne zaciski . Dopóki tarcze nie były powichrowane to cały układ działa poprawnie . W ETZ-250 tarczowy hamulec był w układzie sztywna tarcza-sztywny zacisk . Nie słyszałem by ktoś narzekał na ten hamulec .
Gdy są tarcze mocowane pływająco , z czasem robi się luz na nitach mocujących tarcze do wewnętrznej części wieńca i , dzwoni i chałasuje to na nierównościach ...
Gdy pływający jest zacisk , z czasem potrafi sie zapiec trzpień po którym pływa zacisk i hamulec albo niwrówno tnie klocki , albo klamka hamulca robi sie "ciastowata" . Albo jedno i drugie ...