| Autor |
Wiadomość |
|
TomekWwa
|
Tytuł: Wyzywienie w terenie Post: czwartek, 13 stycznia 2011, 10:49 |
|
Rejestracja: niedziela, 21 listopada 2010, 21:52 Posty: 547
Lokalizacja: Warszawa-Łomianki
|
|
Koledzy , widzialem gdzies na forum info o obiadach w torebkach , i nie moge znalesc , czy ktos mi podpowie?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
maar79
|
Tytuł: Re: Wyzywienie w terenie Post: czwartek, 13 stycznia 2011, 10:53 |
|
Rejestracja: niedziela, 1 lutego 2009, 22:03 Posty: 419
Lokalizacja: Wrocław
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Hellriser
|
Tytuł: Re: Wyzywienie w terenie Post: czwartek, 13 stycznia 2011, 11:55 |
|
Rejestracja: wtorek, 1 września 2009, 19:13 Posty: 501
Lokalizacja: Stolica
|
Jest firma Travelllunch http://www.travellunch.pl/ ta jadlem wielokrotnie i jest naprawde dobra. Do dostania w wielu sklepach podrozniczych w Warszawie. Opakowania sa 1 i 2 osobowe, sniadania obiady itp. Latwo sie robi i dosc szybko mozna sie posilic (troche wody wrzacej). Innych nie testowalem ale poza TL jest troche jeszcze firm.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
graphia
|
Tytuł: Re: Wyzywienie w terenie Post: czwartek, 13 stycznia 2011, 11:57 |
|
Rejestracja: niedziela, 28 października 2007, 21:53 Posty: 867
Strona WWW: http://www.graphia.pl
Lokalizacja: Bielsko-Biala
|
|
A ja żarłem Adventure Food i polecam. Dobrze przyprawione a smaki na prawdę się od siebie różnią ;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
fireman
|
Tytuł: Re: Wyzywienie w terenie Post: czwartek, 13 stycznia 2011, 12:04 |
|
Rejestracja: sobota, 30 stycznia 2010, 09:09 Posty: 291
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
|
Trzeba przed wyjazdem kupić zupek chińskich i snikersów :), jakoś się przeżyje. W sprzedaży są jeszcze zestawy żywności typu "eska". Są to paczki (dosyć duże i cięzkie) ale zawierające sporo elementów łącznie z mini "palnikiem" lub podgrzewaczem. Przykład. http://www.sklep-militarny.com.pl/racje ... c-103.html
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
michur
|
Tytuł: Re: Wyzywienie w terenie Post: czwartek, 13 stycznia 2011, 17:43 |
|
Rejestracja: sobota, 19 kwietnia 2008, 22:05 Posty: 508
Strona WWW: http://www.kapitanmisfit.ownlog.com
Lokalizacja: Wrocław/Dobczyce/Brzączowice
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
siwy86
|
Tytuł: Re: Wyzywienie w terenie Post: czwartek, 13 stycznia 2011, 19:00 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 22 czerwca 2009, 21:02 Posty: 145
Lokalizacja: Mszczonów
|
http://sklep.arpol.net.pl/ Przyznaję się bez bicia osobiście nie korzystałem ale znajomy zamawiał w zeszłym sezonie konserwy mięsne i zestaw turystyczny. Ani z wysyłką ani z towarem nie miał problemów.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mario33
|
Tytuł: Re: Wyzywienie w terenie Post: czwartek, 13 stycznia 2011, 20:23 |
|
Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 11:19 Posty: 3847
Lokalizacja: Zalesie Górne
|
siwy86 pisze: http://sklep.arpol.net.pl/ Przyznaję się bez bicia osobiście nie korzystałem ale znajomy zamawiał w zeszłym sezonie konserwy mięsne i zestaw turystyczny. Ani z wysyłką ani z towarem nie miał problemów. Z arpolu korzystałem w moim drugim hobby ;) wszystko co testowałem było bardzo smaczne (ale prawda, że były to głównie 'małpy' czyli konserwy wojskowe).
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
rrolek
|
Tytuł: Re: Wyzywienie w terenie Post: czwartek, 13 stycznia 2011, 21:08 |
|
Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11 Posty: 1496
Lokalizacja: z krzaczorów
|
|
Witka
Ale takie przewrotne pytanie: nie lepiej i ciekawiej i często taniej, kupować lokalne jedzenie?
Zasięg motocykla to powiedzmy 500 km. To się robi po asfaltach w dzień, w szutrach w powiedzmy, dwa, w offie 3 dni. Na taki okres czasu, jeżeli nie przewidujemy żadnej cywilizacji po drodze, można zakupić i przechować żywność lokalna zakupioną w miejscu tankowania. Ergo: po co obsmyczać jakieś tam torebki? No chyba że o nie-motocyklową tułaczkę się rozchodzi.
Pozdr rr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
SituGS
|
Tytuł: Re: Wyzywienie w terenie Post: piątek, 14 stycznia 2011, 11:17 |
|
Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50 Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
|
|
Rrolek ma racje... ... ta zywnosc liofilizowana nie jest tania, i nie widze przeciwskazań by wziąć zapas ze sobą.
Na Islandii byłem rowerem w interiorze gdzie siedziałek tydzien i na tydzien wiosłem zapas jedzenia, i mozna było. W sumie 10kg żarcia. Skoro rowerem dało rade to i motocyklem bez problemu. Zreszta- nie wyobrazam sobie jechać na Syberie i wpiep*rzać te torebki, wole smalczyk z niedźwiedzia.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Hellriser
|
Tytuł: Re: Wyzywienie w terenie Post: piątek, 14 stycznia 2011, 11:50 |
|
Rejestracja: wtorek, 1 września 2009, 19:13 Posty: 501
Lokalizacja: Stolica
|
|
Zależy gdzie jedziesz w co się pakujesz itp. Możliwości jest dużo a liofilizaty są w miarę dobre i lekkie. Ja używałem ich tylko na wyprawach górskich, gdzie waga i objętość przekłada się na wagę wora na plecach. Jak jedziesz w cywilizacji to najmniejszym i najlepszym rozwiazaniem jest karta kredytowa.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
TomekWwa
|
Tytuł: Re: Wyzywienie w terenie Post: piątek, 14 stycznia 2011, 11:54 |
|
Rejestracja: niedziela, 21 listopada 2010, 21:52 Posty: 547
Lokalizacja: Warszawa-Łomianki
|
Hellriser pisze: Zależy gdzie jedziesz w co się pakujesz itp. Możliwości jest dużo a liofilizaty są w miarę dobre i lekkie. Ja używałem ich tylko na wyprawach górskich, gdzie waga i objętość przekłada się na wagę wora na plecach. Jak jedziesz w cywilizacji to najmniejszym i najlepszym rozwiazaniem jest karta kredytowa. Karta jest dobra ale nic nie przebije gotówki. Cash baby:)))) :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Hellriser
|
Tytuł: Re: Wyzywienie w terenie Post: piątek, 14 stycznia 2011, 11:58 |
|
Rejestracja: wtorek, 1 września 2009, 19:13 Posty: 501
Lokalizacja: Stolica
|
TomekWwa pisze: Karta jest dobra ale nic nie przebije gotówki. Cash baby:)))) :D Karta w rozumieniu gotówka, czy inne dobra zbywalne które możesz wymienić na jedzenie :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
SituGS
|
Tytuł: Re: Wyzywienie w terenie Post: piątek, 14 stycznia 2011, 14:00 |
|
Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50 Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
|
|
W przypadku wypraw górskich to masz racje. Chociaz ja bym wział wiecej czekolady, snickersów itd niz paczkowanych obiadków.
Na motocyklu 10kg żarcia na tydzien nie jest problemem, ludzie takie pierdoły wożą ze mozna to wywalić i wypełnić kufry michą :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Hellriser
|
Tytuł: Re: Wyzywienie w terenie Post: piątek, 14 stycznia 2011, 14:27 |
|
Rejestracja: wtorek, 1 września 2009, 19:13 Posty: 501
Lokalizacja: Stolica
|
pawelsitek pisze: Na motocyklu 10kg żarcia na tydzien nie jest problemem, ludzie takie pierdoły wożą ze mozna to wywalić i wypełnić kufry michą :D I tu sie zgodzę, nie ma to jak polskie jedzonko gdzies w swiecie :-)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |