rafal87 pisze:
czym kierujecie się w wyborze miejsca na nocleg (obóz) pod namiotem? czy miał ktoś kiedyś sytuacje że namiot odwiedziły jakieś dzikie zwierzęta np. dzik? nie byłem nigdy na żadnej dłużej wyprawie ale na pewno jeszcze w niejedna ruszę i to właśnie taką ze spaniem "na dziko" dlatego bardzo mnie to interesuje. Jesli miał ktoś jakieś ciekawe sytuacje to też chętnie posłucham:)
W kraju w ktorym zyje -dzikow nie mamy ..ale mamy grizzly..niedzwiedzie czarne..wilki..karibu..kojoty..grzechotniki..zmije..losie itd
Przy wyborze takich miejsc -szczegolnie w miejscu w ktorym zyja niedzwiedzie nalezy zawsze pamietac o tym aby jedzenie trzymac szczelnie zamkniete
(niedzwiadki maja slaby sluch..ale wech maja doskonaly )..Zanim sie rozbijesz nalezy sprawdzic takie miejsce..Jesli zwierzyna przychodzi do takich miejsc to sa zawsze slady ich pobytu..odchody..(w przypadku dzikow zryta ziemia )..Nie trzymaj nigdy jedzenie w miejscu w ktorym bedziesz spal ..(czyli w namiocie )..
Zawsze staraj sie aby bylo w oddalonym miejscu od miejsc w ktorym jest rozbity namiot..Np..tam gdzie zyja misie straz parkow zaleca aby rozmieszczac to po trojkacie ..Czyli namiot ..nastepnie kilkadziesiat metrow dalej jedzenie i w trzeciem rogu kilkanascie metrow dalej ..miejsce w ktorym bedzie sie przyzadzac to jedzenie ..Pamietam swoja przygode z karibu ..gdy okazalo sie ze granica na Alasce pomiedzy USA a Canada byla zamknieta (sa miejsca w ktorych nie mozna przekraczac granicy po godzinie 8 wieczorem)..bylem zmuszony rozbic nakmiot na dziko ..Wczesnym rankiem uslyszalem odglosy zwirza..Modlilem sie do Pana Boga..oby
tylko nie byl to grizzly (byl to okres przed chibernacja w tym czasie slabe osobniki szukaja protein aby mogly przetrzymac zime)..po delikatnym otwarciu namiotu
zobaczylem w kolo stado karibu ..kamien z serca mi spadl ..Bylo to niezapomniane przezycie i przepiekny widok ..ja po srodku ..wschodzace slonce i karibu pasace sie na lonie natury ..:-))))