Dzisiaj jest wtorek, 1 września 2026, 19:37


Nowy temat Odpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 6 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kto zabija motocyklistów?
Post: czwartek, 23 września 2010, 20:05 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 08:31
Posty: 2678
Lokalizacja: Poznań
za portalem motocyklistów:

Kto zabija motocyklistów?

19-09-2010 17:37

Według danych KGP, ponad 55% wypadków z udziałem motocyklistów jest powodowanych przez kierowców samochodów osobowych. Okazuje się także, że statystycznie motocykliści są bezpieczniejszymi kierowcami, natomiast ze świateł startują szybko, bo mają takie samo przyśpieszenie jak Ferrari.









Muszę zasmucić wielbicieli plakatu "zabija nas to co najbardziej kochamy", ponieważ większość motocyklistów nie ginie ze swojej winy. W roku 2009 w Polce było 2575 wypadków z udziałem motocyklistów, 1 151 z ich winy. Na 194 zabitych, co najmniej 150 uśmiercili kierowy aut i nie mniej niż 624 zranili.

Motocykliści są także o wiele bardziej rozważni, gdy jeżdżą z pasażerami. Na jeden motocykl przypada 0,036% wypadków, gdzie na samochody 0,10%, w stosunku do liczby danych pojazdów. Oznacza to, że pasażerowie samochodów mają o 73% większą szansę wziąć udział w wypadku, niż pasażerowie motocykli. Dodatkowo pasażerowie mają 2,5 razy większą szansę zginąć w aucie(0,005% na jeden samochód, 0,002% na motocyklu). Wynika to głowie z faktu, że motocykliści z pasażerami jeżdżą wolniej i bardziej zachowawczo. Dlatego znacząca większość wypadków motocykli z pasażerami jest powodowana przez innych użytkowników ruchu.

Pomimo, że motocykliści bardziej dbają o życie innych, sami są o wiele bardziej narażeni na śmierć na drodze. Statystycznie na jeden motocykl przypada 0,23% wypadków, gdzie na jeden samochód 0,105%. Oznacza to, że samotny motocyklista ma 68,5% większą szansę na kontuzję lub śmierć w wypadku, niż kierowcy w pasach.

Gdy jednak przyjrzymy się danym bliżej, i od ilości wypadków odliczymy te, które powodują samochody pozostając jedynie przy motocyklistach, uzyskujemy szokujące dane. Okazuje się, że gdyby w motocyklistów nie uderzały samochody to na jeden motocykl przypadało by 0,102% wypadków, czyli różnica w stosunku do samochodów wynosi 0,003%! Pozwala to stwierdzić, że motocykliści nie powodują znacznie więcej wypadków niż kierowcy w stosunku do liczby pojazdów, a jedynie biorą udział statystycznie w większej ilości wypadków, ale nie ze swojej winy.

Co w takim razie robią źle "zabójcy motocyklistów"... ehm.. znaczy się kierowcy samochodów, że powodują większość wypadków motocyklowych? Najprościej można by odpowiedzieć, nie przestrzegają przepisów. To jednak nie wystarczy. Oczywiście nie należy zapominać, że wśród motocyklistów także są wariaci. Jednak jest ich mniej niż by się wydawało. Widoczni są, ponieważ motocykli jest po prostu mniej, a to co jest rzadkie bardziej się rzuca w oczy.

Najbardziej głośnym problemem jest martwy punkt i lusterka. Wiele motocykli bez problemu przyśpiesza od 0-100 w niecałe 5 sekund. Co oznacza, że motocykliści o wiele szybciej pojawiają się obok auta niż samochód. Do tego motocykliści filtrują w korkach, czyli jeżdżą między samochodami. Jest to zgodne z prawem, jednak wielu kierowców o tym nie wie. Czasem specjalnie zajeżdżają, lub nie patrzą w lusterka i martwy punkt. Skutkuje to wypadkiem.

Oprócz sprawdzania lusterek i martwego punktu, również patrzenie na boki jest istotne np. na skrzyżowaniach. Wiele wypadków jest powodowanych przez kierowców, którzy nie spojrzeli w prawo lub lewo wystarczająco uważnie na zbiegu ulic. Wyjeżdżając zahaczyli motocyklistę, który miał pierwszeństwo. Dzieje się tak, ponieważ kierowcy poświęcają ułamek sekundy by sprawdzić czy coś nie jedzie. Zamiast poświecić 3 sekundy i sie przyjrzeć dokładniej. Może się okazać, że to "coś" na drodze to nie pieszy 2 kilometry dalej, a motocykl, który za 2 sekundy będzie na kolizyjnej. Nie masz Farrari, poczekaj. Masz Ferrari też poczekaj, bo droga dziurawa.





Powyżej kadry z filmu przedstawiającego wypadek boczny przy predkości 49 km/h.

http://www.youtube.com/v/j915jGu4bik?fs=1&hl=pl_PL



Może się także zdarzyć wypadek na światłach. Kierowcy samochodowi startują ze świateł czasem nawet z opóźnieniem 2 sekund od pojawienia się zielonego światła, motocykliści w te dwie sekundy są już po drugiej stronie skrzyżowania. Dzieje się tak, ponieważ motocyklowi starczą 2 sekundy by rozpędzić się do 50km/h. Problemem są ludzie, którzy przejeżdżają na "ciemno zielonym". Większość motocyklistów, których znam, nie zna tego koloru. Nie znają bo wiedzą jak szybko motocykl (a na nim motocyklista) reaguje na zielone światło. Niestety samochodowi nie zawsze zdają sobie sprawę, że motocykl ma o wiele lepsze przyśpieszenie niż większość samochodów.


By uzmysłowić wam jaką mocą dysponują motocykliści, przedstawiam wam motocykl szkoleniowy. Suzuki GS 500. Moc 46KM. Waga niezatankowanego to 160kg. Od 0-100, jest bardzo wolny bo potrzebuje, aż 6 sekund. Taki sam czas osiągają auta takie jak, Lotus Elise Sport, TVR Chimaera 400, Audi RS2. O, 0,1 sekundy szybsze są: Subaru Impreza WRX, Ferrari 348 Tb lub Porsche 911 Carrera z czasem 5,9 sekundy.
Gdy przedstawię wam inny dosyć popularny rodzaj motocykla, jak ścigacz. Dzisiaj reprezentować go będzie Yamaha R1 rocznik 2009. Ma zaledwie 172 kucy przy wadze 172 kg (suchy).
Od zera do setki potrzebuje 2,9 sekundy. Takie przyśpieszenie stawia go na równi z... no właśnie, tu mam problem. McLaren F1 - 3,3s., Ferrari Enzo 3,5 sekundy. Tak, dobrze widzicie, Enzo jest wolniejszy od motocykla, który jest tańszy od Mondeo. Bugatii Veron, jest nieco szybszy bo potrzebuje zaledwie 2,5 sekundy do setki (wersja 1001 KM).


Jeśli już wiecie jaką mocą dysponują motocykliści, warto się spytać siebie. Czy gdybyście mieli Ferrari to startowalibyście wraz ze Skodą obok, czy oglądalibyście ją w lusterku? Dlatego następnym razem gdy będziecie widzieli motocykl, to pomyślcie o nim jak o Ferrari. Uświadomcie sobie, że startujący motocykl jest 3 razy szybszy od startującej osobówki. Pamiętajcie, że gdy motocykl przyłącza się do ruchu na trasie to dla niego 120km/h jest równe pięciu sekundom, nie dwunastą. I gdy następnym razem będziecie widzieć motocyklistę w waszym lusterku, nie zajeżdżajcie mu. Gdy zmieniacie pas użyjcie migaczy i sprawdźcie martwy punkt i lusterka. Na skrzyżowaniu spójrzcie w bok z otwartymi oczami. Bo w końcu ilu z nas jest w stanie żyć ze świadomością, że kogoś zabił?



Emil Samson

dziennikarz / journalist

link: http://www.wkole.pl/aktualnosci.48.Kto- ... istow.html


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kto zabija motocyklistów?
Post: czwartek, 23 września 2010, 21:13 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: środa, 19 listopada 2008, 23:42
Posty: 2075
Strona WWW: http://www.tarna.pl
Lokalizacja: Gryfino (Zachodniopomorskie)
niezły tekst ale chyba nie to forum co trzeba :-)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kto zabija motocyklistów?
Post: czwartek, 23 września 2010, 21:43 
Prozaik forumowy

Rejestracja: niedziela, 27 lipca 2008, 23:14
Posty: 324
Strona WWW: http://tekus.net
Lokalizacja: Łódź
Tarna pisze:
niezły tekst ale chyba nie to forum co trzeba :-)

Czemu nie to forum? W ogóle nie jeździsz po czarnym?


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kto zabija motocyklistów?
Post: czwartek, 23 września 2010, 22:16 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: środa, 19 listopada 2008, 23:42
Posty: 2075
Strona WWW: http://www.tarna.pl
Lokalizacja: Gryfino (Zachodniopomorskie)
nie o to chodzi - te informacje trzeba upowszechnić wśród katamaraniarzy :D
my już o tym dobrze wiemy :-)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kto zabija motocyklistów?
Post: piątek, 24 września 2010, 20:03 
Poeta forumowy

Rejestracja: czwartek, 1 października 2009, 11:52
Posty: 252
Lokalizacja: Rawicz
Mnie też jakoś ten artykół nie pocieszył. Trzeba uważać podczas jazdy to fakt. Najgorsze że najbardziej na innych. :( Każdy ma jakiegoś kolegę który zginą przez samochód. :evil:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kto zabija motocyklistów?
Post: sobota, 25 września 2010, 08:23 
Początkujący

Rejestracja: czwartek, 23 września 2010, 22:02
Posty: 25
Lokalizacja: Łódź
Mój Szef też został wezwany do Św.Piotra właśnie przez kierowce samochodu który nie zauważył motocyklisty przy skręcie w lewo.
Musimy uważać nie tylko na siebie ale i na innych.


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 6 ]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl