Adventure Rider
https://new.advrider.pl/

Gmole do małego GS-a
https://new.advrider.pl/viewtopic.php?t=7073
Strona 1 z 1

Autor:  Kaśka [ poniedziałek, 25 października 2010, 19:00 ]
Tytuł:  Gmole do małego GS-a

Hej, mam pytanie. Chcę założyć gmolki do mojego GS-a i zastanawiam się nad dwiema opcjami:
Hepco Becker

http://www.technika-motocyklowa.pl/gmol ... 13558.html

i oryginalne BMW

http://img576.imageshack.us/img576/7315/gmolebmw.jpg

Które z nich, według Was, stanowią lepsza ochronę?
Pozdrawiam- Kaśka

PS. Kolega, którego zdanie jest dla mnie ważne już polecił H&B. Ale chętnie poznam tez inne opinie.

Autor:  SoD [ poniedziałek, 25 października 2010, 20:28 ]
Tytuł:  Re: Gmole do małego GS-a

Ja mam bmw i nie narzekam. :)

Nie rzucają się tak w oczy jak hepco.

Cena pewnie nie przemawia za bmw. :roll:

Autor:  Wo [ poniedziałek, 25 października 2010, 21:10 ]
Tytuł:  Re: Gmole do małego GS-a

przy packach parkingowych lepiej spełniają swoją rolę HB, BMW chronią bardziej przy dobijaniu (np. na kamorach i dołkach). Mamy jeszcze tego małego gsa i teraz dołożyłbym HB.

Autor:  tomek_m [ poniedziałek, 25 października 2010, 21:17 ]
Tytuł:  Re: Gmole do małego GS-a

fajny komplet to oryginał BMW + góra holana, zgrabnie wygląda i spełnia swoją role.

T.

Autor:  Wo [ poniedziałek, 25 października 2010, 22:19 ]
Tytuł:  Re: Gmole do małego GS-a

zgrabnie wygląda, ale niewiele wnosi. Mojej żonie parę razy mały gs osunął się w miejscu i zawsze leciał na kierę, plastiki nigdy nie dostały, więc po co ta ochronka - tylko środek ciężkości podnosi. Natomiast przydałoby się lepsze podparcie na dole, konstrukcja hb to zapewnia, a bmw nie. Zgadzam się jednak, że te bmw wyglądać mogą lepiej.

Autor:  akcent [ wtorek, 26 października 2010, 01:13 ]
Tytuł:  Re: Gmole do małego GS-a

SoD pisze:
Ja mam bmw i nie narzekam. :)
Nie rzucają się tak w oczy jak hepco.

Kształtem czy kolorem?. Za wiele chyba nie pojeździłeś z nimi by brać na siebie odpowiedzialność za decyzję finansową pytającego.
Gmole BMW- miękkie, widziałem wersje gdy po długim szlifie skrzydełka narobiły szkody (np. po prawej stronie jest regulator napięcie). W ręku później dało radę je prostować. Potrzeby górnych gmoli nie lekceważyłbym, kupienie tanich plastików na pseudobak jest jak poszukiwanie rajskiego ptaka. Jeden nieszczęśliwy paciak i ich koszt zakupu się zwróci

Autor:  AdvHP2rider [ wtorek, 26 października 2010, 07:30 ]
Tytuł:  Re: Gmole do małego GS-a

gmole, powinny sie trochę poddawać, bo jeżeli tego nie zrobią calą siła uderzenia zostanie przeniesiona na ramę motocykla, do której są zamontowane (lub bloku silnika dla duzych GSow),
większość riderów podnieca się pancernością wykonania gmoli - błąd,
rama po crashu, nie będzie przez nie idealna, zawsze taniej kosztuje pokrywa np. zaworów niż rama za 8-10 tys. (nowa, bo używanej ramy raczej nie powinno się kupować)
dlatego trzeba szukać złotego środka i wsłuchiwać się w obiektywne opinie,
sptajcie kogoś kto ma pancerne gmole czy kiedykolwiek sprawdził w punktach montażu, czy nic się nie zmieniło, napewno tak - przyklad oryginalne gmole do 1200GS, podczas upadku uszkadzają punkty montażowe w bloku silnika, zmieniaja ich oś i niszczą gwint, przykladow możnaby mnożyć...
ps. rożnica miedzy brakiem gmoli pochłaniającym energię uderzenia a ich brakiem jest taka, ze np. w pierwszym przypadku dojdzie do pęknięcia plastiku (co naprawy lub podmalowania) a w drugim przypadku zniszczeniem (zakup)
ps2. rożnica miedzy gmolami pochłaniającymi energię uderzenia a tzw. pancernymi - skutki widoczne ale tanie, dla pancernych na pierwszy rzut oka niewidoczne ale okrutne w skutkach ;)

Autor:  SoD [ wtorek, 26 października 2010, 16:39 ]
Tytuł:  Re: Gmole do małego GS-a

akcent pisze:
SoD pisze:
Ja mam bmw i nie narzekam. :)
Nie rzucają się tak w oczy jak hepco.

Kształtem czy kolorem?. Za wiele chyba nie pojeździłeś z nimi by brać na siebie odpowiedzialność za decyzję finansową pytającego.
Gmole BMW- miękkie, widziałem wersje gdy po długim szlifie skrzydełka narobiły szkody (np. po prawej stronie jest regulator napięcie). W ręku później dało radę je prostować. Potrzeby górnych gmoli nie lekceważyłbym, kupienie tanich plastików na pseudobak jest jak poszukiwanie rajskiego ptaka. Jeden nieszczęśliwy paciak i ich koszt zakupu się zwróci


Brać na siebie odpowiedzialność? Ja tylko napisałem jakie ja mam i jak się sprawdzają... 0_o

Są inaczej zbudowane niż hepco tym się różnią. :F

Autor:  pitersc [ wtorek, 26 października 2010, 18:09 ]
Tytuł:  Re: Gmole do małego GS-a

akcent pisze:
SoD pisze:
Ja mam bmw i nie narzekam. :)
Nie rzucają się tak w oczy jak hepco.

Kształtem czy kolorem?. Za wiele chyba nie pojeździłeś z nimi by brać na siebie odpowiedzialność za decyzję finansową pytającego.
Gmole BMW- miękkie, widziałem wersje gdy po długim szlifie skrzydełka narobiły szkody (np. po prawej stronie jest regulator napięcie). W ręku później dało radę je prostować. Potrzeby górnych gmoli nie lekceważyłbym, kupienie tanich plastików na pseudobak jest jak poszukiwanie rajskiego ptaka. Jeden nieszczęśliwy paciak i ich koszt zakupu się zwróci


eeeh akcent akcent - zawsze się ekscytujesz ;)

Przyłączam się do wypowiedzi AdvHP2rider - potraktujmy to jak strefy zgniotu - coś co nie pracuje może bardzo szybko odwrócić się przeciwko nam (niestety fizyka nie wybacza)

Mam na dole oryginał, góra Holan i:

przypie..liłem parę razy spodem że aż plomby zgubiłem - gmole zdarte z dołu lecz zero ugięcia.
Gdybym miał Beckery to nawet nie chcę myśleć jakie straty bym poniósł.
Wybacz ale nie miałem okazji robić długich szlifów, ale glebiłem na lewo i prawo i też nic (poza czarnym) - góra rzeczywiście przy lekkich upadkach praktycznie nie spełnia roli gdyż rzadko kiedy złapie kontakt z podłożem (z reguły kiera wyłapuje pierwsza i ostatnia) ale:

przy glebach w koleinach itp bez problemu wali się osłonami o podłoże, a jak wiadomo plastiki kosztują w pytę więc zdecydowanie polecam dać na górę holana (zamiast niczego)

Minus Holana + Oryginał = niestety praktycznie nie powiększają dystansu między kończynami a podłożem co czasem może być przyczyną nieprzyjemnych konsekwencji (tutaj plus dla hepco). Z tym środkiem ciężkości to chyba żart - to prawie nic nie waży i absolutnie nie odczułem różnicy...

Co do gniecenia regulatora gmolami to trzeba tak wypier..lić, że raczej wtedy obojętne kierownikowi będzie co się stało z regulatorem czy innymi duperalami i podejrzewam że czy hepco czy bmw + holan nic tu nie zmienią = będzie bolało :)

Reasumując wszystko, wg mnie jest tak:

Hepco - dla jeźdźca który nie będzie szlifował spodem o kamienie i inne gruzy, któremu w razie parkingówki itp moto nie zgniecie nogi ;) (opcja dla normalnych)

Oryginał BMW + Holan - dobrze chroniony spód moto przy jeździe po gruzie oraz dodatkowo chronione górne plastiki przy glebach w nierównym terenie (niestety brak przestrzeni pomiędzy kończynami a moto przy glebie) (opcja dla adhd)

mam też zastrzeżenie do Holana gdyż dali za długie śruby górne do mocowania gmola w okolicy wentylatora, a przestrzeni jest tam dosłownie kilka cm i po godzinie montowania można się ostro wnerwić gdyż śruby spotkają się i zabraknie dosłownie kilka mm do dokręcenia ich - stracone kolejne godziny (rozkręcanie, szukanie krótszych śrub i skręcanie od nowa)

pozdrawiam i życzę by gmole się jak najmniej przydawały

Autor:  Kaśka [ środa, 27 października 2010, 07:22 ]
Tytuł:  Re: Gmole do małego GS-a

Drodzy koledzy, bardzo dziękuję za reakcję i wskazówki.

Tak się śmiesznie składa, że to HB są droższe ( ale niewiele)
Generalnie, wygląd gmoli ma dla mnie mniejsze znaczenie niż ich skuteczność.
Pitersc, należę raczej do "normalnych" ;) , więc wszystko wskazuje na HB.

Dzięki, chłopaki, poczytałam sobie wasze posty, to była ciekawa i pouczająca lektura.
Do zobaczenia na drodze :)

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+01:00
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/