| Adventure Rider https://new.advrider.pl/ |
|
| Evo versus Boxer ...wojna na kaski https://new.advrider.pl/viewtopic.php?t=7305 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | mazby [ sobota, 27 listopada 2010, 13:40 ] |
| Tytuł: | Evo versus Boxer ...wojna na kaski |
Witam, Chciałbym wyrazić moją opinię o dwóch kaskach, Evoline Shark i Boxer Roof. Dlaczego te dwa? Są to JEDYNE kaski szczękowe w których można jeździć z każdą prędkością w pozycji otwartej. Szczęka idzie za głowę, nie stwarzając oporów powietrza, a szyba zostaje. Ciekawostką jest małe zainteresowanie tymi kaskami w porównaniu z klasycznymi szczękowcami nie posiadającymi tych zalet. Praktyka: Boxerem Roofa jeżdżę od ponad 9 lat. Kupiłem pierwszy model "Classic" i nie znajdując wielkich zmian w kolejnych "Face-liftingach" pozostałem mu wierny do ostatniego sezonu. Był to przez lata jedyny kask o takich właściwościach. Stał się kultowym kaskiem streetfighterów (nie wiem dlaczego). Evoline. Zaintrygował mnie jego oryginalna technika otwierania szczeki... no i czas był na zmiany. Z pudełka wyjęty: Boxer do dziś ma futurystyczny design. Jego oryginalny kształt zainspirował wielu paint-brusher'ów i jest to najbardziej "pomalowany" kask. Waga ok. 1600g stawia go wśród szczękowców na "lekkiej" pozycji. Evo. Ten kask jest doskonałościa architektoniczną. Zamkniety staje się zwykłym integralem, gdzie łączenia są niewidoczne. Po otwarciu szczęka "znika" wtapiając się w bryłę kasku. Waga 1950g przeraża ... ale czuć ją tylko w ...pudełku. Nikt nie neguje, ze powstanie Evo zainspirował właśnie Boxer. Na głowie: Ideą konstruktora Boxera jest "Nie Komplikować". Zamknięcie szczęki jest zatrzaskami, wentylacja pozycją szyby, żadnych bajerów. Obrót szczęki jest mimośrodowy w stosunku do obrotu szyby, co pozwala ją opuścić przy otwartej przyłbicy. Prymitywne? Nie! Bezawaryjne ! Pole widzenia szerokie, zarówno zamknięty jaki i Jet. Nowe Boxery już mają wyjmowaną wyściółkę. Ideą konstruktora Evo było chyba "Zadziwić". Zawias obrotu szczęki to skomplikowana krzywka, po której wędrują po dwa bolce. Zaliczenie testów DOT wymusiło blokadę szczęki, co robimy dodatkowym ruchem. Póki co działa. Pole widzenia bardzo szerokie. Wyściółka oczywiście wyjmowana. O czym się nie informuje , można też odpiąć boczki wyściółki, co daje ulgę w upały. W czasie jazdy: Oba kaski mają informację, że NIE wolno ich otwierać/zamykać w czasie jazdy. Sprawdzimy dlaczego? W obu kaskach ma miejsce konflikt trajektorii szczęki i szyby. Powoduje to konieczność pełnego otwarcia szyby przed otwarciem/zamknięciem szczęki. Jeśli o tym zapomnimy, może się zdarzyć , że szczęka zablokuje się ... przed naszymi oczami! Najnowsze Boxery już sobie z tym poradziły. Ale pamiętajmy , że w Roofach szyba idzie pod zamkniętą szczękę, co pogarsza jej szczelność w deszczu. To też wymusiło zaczep do chwytania szyby u góry...w obu kaskach! Co do samej operacji otwarcia/zamknięcia to wykonuje się ją jedną ręką... w czasie jazdy też! W Evo dodatkowo musimy "trącić" w górę szczękę by ją zabrać zza głowy i docisnąć "ku sobie" by zatrzasnąć w pozycji zamkniętej ... też się da w czasie jazdy. Roof przegrywa z Sharkiem w temacie akustyki. Także zdjęcie szyby w Evo to dwa delikatne ruchy ... i mamy bezszybowy Crossowiec. Natomiast na lato można monetą odkręcić szczękę Boxera (tylko stare typy!), a w Evo trzeba wozić dalej za głową. Oba kaski w pozycji otwartej są równie ciche. Szczeki za głową tworzą spoiler, który wyrównuje zawirowania strug powietrza. Konkluzja: Evo nie ma jeszcze takiej renomy na rynku jak Boxer. Trzeba kilka sezonów by został doceniony. Być może dlatego można go kupić jeszcze w rozsądnej cenie. Boxer przeskoczył już na najwyższą półkę cenową, ale pracował na to przez wiele lat. Oba kaski są rewelacyjne i super-uniwersalne. Ich szybka metamorfoza pozwala zjechać z toru wyścigowego na trasę szutrową , bez hamowania. Bierzemy tylko jeden zarówno do Norwegii jaki i Jordanii, czy dalej. Oba mają zaliczone testy bezpieczeństwa. [ img ] [ img ] pozdrawiam |
|
| Autor: | pawlicho [ sobota, 27 listopada 2010, 14:02 ] |
| Tytuł: | Re: Evo versus Boxer ...wojna na kaski |
Planuje nabyć SHOEI multitec, ale teraz to już się zastanowie. Ciekawe z tym oporem powietrza, w klasycznym szczękowcu żeczywiście po otwarciu niezbyt wygodnie się jedzie, jedno że opór powietrza drugie że masa idzie wysoko i to czuć. Ciekawe jak z szumami w tym boxeże, ma wystajęce elemęty które mogą powodować szum powietrza, i czy można nabyć szybke z pinlockiem. |
|
| Autor: | mazby [ sobota, 27 listopada 2010, 16:54 ] |
| Tytuł: | Re: Evo versus Boxer ...wojna na kaski |
Szumy są podobne jak w integralach. Wbrew pozorom to nie wystające części szumią tylko zawirowania za kaskiem. Jednak Evo jest w tym lepszy. Co do szyb do Roofa to trzeba bardzo dokładnie określić model i rok, bo tam szyba wchodzi pod szczękę i musi idealnie pasować, inaczej cieknie i wieje. Tak więc lepiej kupić kask z taką szybą jaka Ci odpowiada i nie zmieniać (Co to jest szyba z pinlockiem?) Możesz się pokusić na ciemną. Miałem jeden z taką i można w nim jeździć nawet w nocy, ale lepsza jest biała. Jak spróbujesz jeden ze wspomnianych to kask szczękowy klasyczny wyda Ci się kompletną pomyłką (przerabiałem kilka łącznie z Schuberthem dla BMW). |
|
| Autor: | pawlicho [ sobota, 27 listopada 2010, 17:12 ] |
| Tytuł: | Re: Evo versus Boxer ...wojna na kaski |
Pinlock, w klasyczną szybe od środka jest wklejona jakby jeszcze jedna mniejsza, między nimi jest powietrze dzięki temu nie paruje. Bardzo sie do tego przyzwyczaiłem, mam taką w shoei xr 1000, i naprawde się sprawdza, np jazda w deszczu, mgle, można zamknąć szczelnie szybe i tak nie zaparuje w miejscu pinlocka, dookola owszem :) [ img ] |
|
| Autor: | Louis [ sobota, 27 listopada 2010, 17:20 ] |
| Tytuł: | Re: Evo versus Boxer ...wojna na kaski |
pawlicho pisze: Planuje nabyć SHOEI multitec, Paweł mam taki kask. Pinlock sprawuje się przyzwoicie ale bardzo brakuje mi w tym kasku blendy. Za to są specjalne wyżłobienia na okulary. |
|
| Autor: | mazby [ sobota, 27 listopada 2010, 17:31 ] |
| Tytuł: | Re: Evo versus Boxer ...wojna na kaski |
pawlicho pisze: Pinlock, podejrzewam, że albo musi być w ofercie albo to tylko do płaskich szyb.Ja w Roofie radziłem sobie z anti-fogiem w sprayu.. napylasz, polerujesz i 2-3 dni było OK. |
|
| Autor: | robii23 [ niedziela, 28 listopada 2010, 01:38 ] |
| Tytuł: | Re: Evo versus Boxer ...wojna na kaski |
To może ja dodam swoje 3 grosze. Zakupiłem takowy Shark Evoline ale już II. I tutaj ważna informacja, że "jedynka" była udanym kaskiem i w II usunięto jedynie wady wieku dziecięcego, a co ważniejsze wady które zgłaszali użytkownicy. Nie będę się wypowiadał na temat głośności, parowania - jestem za cienki w uszkach. Zresztą nie ma nawet do czego porównywać. Mnie przekonała gwarancja 5 lat, testy bezpieczeństwa, opinie użytkowników innowacyjność i na końcu cena (920zł). II ma już antyfog i blenda. Waga jest taka sama jak mówi Mazby, i faktycznie się jej obawiałem (1950g), ale tego nie czuć. Mój 2,5 letni syn chodzi w nim 30minut i nie chce go ściągnąć, muszę go gonić :) Nie wiem jak w I ale w II trzeba użyć 2 rąk aby szczęka chciała wrócić z tyłu, natomiast można zatrzasnąć już tylko jedną ręką. |
|
| Autor: | mazby [ niedziela, 28 listopada 2010, 11:41 ] |
| Tytuł: | Re: Evo versus Boxer ...wojna na kaski |
robii23 pisze: ...ale w II trzeba użyć 2 rąk aby szczęka chciała wrócić z tyłu,... tam są dwa zatrzaski pasywne (nie używaj czerwonego guzika bo wystające zaczepy porysują kask!). Nie musisz się siłować, wystarczy lekko uderzyć jedną ręku od spodu ku górze....spróbuj pozdro |
|
| Autor: | robii23 [ niedziela, 28 listopada 2010, 12:28 ] |
| Tytuł: | Re: Evo versus Boxer ...wojna na kaski |
mazby pisze: robii23 pisze: ...ale w II trzeba użyć 2 rąk aby szczęka chciała wrócić z tyłu,... tam są dwa zatrzaski pasywne (nie używaj czerwonego guzika bo wystające zaczepy porysują kask!). Nie musisz się siłować, wystarczy lekko uderzyć jedną ręku od spodu ku górze....spróbuj pozdro Ale jaja :shock: Potwierdzam działa. NO tego to w instrukcji to nie ma. Czyli praktycznie wszystko można zrobić przy nim "one hand" 8) A jako świeżak to miałbym jedno zapytanie dot. kasków: Przed zakupem, oczywiście przymierzałem i chodziłem w nim około 30minut itd. Wersja M była, jak ulał na mnie, ale ostatecznie wybrałem inny kolor i zamówiłem przez internet. I ta sztuka wydaje mi się luźniejsza niż przymierzany. Jest to w ogóle możliwe? Wszystko posprawdzałem (skorupa=M, wyściółka=M). Co mogę z tym zrobić? pozdrawiam |
|
| Autor: | mazby [ niedziela, 28 listopada 2010, 13:12 ] |
| Tytuł: | Re: Evo versus Boxer ...wojna na kaski |
Tak to możliwe. Niestety w Evo dość często są przekłamane numeracje. Dlatego trzeba kupić nr. mniejszy (przez internet, bo w sklepie sobie poradzimy). Potem go dopasowujesz przez ugniatanie/zbijanie miejscowe pianki (po wyjęciu wyściółki). Tak możesz sobie wymodelować kask bardzo dokładnie. Ta pianka tylko pozornie przypomina styropian. W rzeczywistości jest plastyczna. Duże różnice można wycinać odp. ukształtowaną końcówką lutownicy , lub ubijać punktowo. Idealne kaski nie istnieją bo każda głowa jest inna. W przypadku za dużego możesz zdublować wyściółkę podkładając "czapeczkę" z polaru, neoprenu itd, w zależności od różnicy w rozmiarze. Rozmiar kasku jest głównie na obwodzie głowy, wg. wzoru pobierania miary, tak więc wystarczy taki pasek podłożyć w tym miejscu. pozdro |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa UTC+01:00 |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|