| Autor |
Wiadomość |
|
fireman
|
Tytuł: Jakim motocyklem do RPA Post: poniedziałek, 9 kwietnia 2012, 10:05 |
|
Rejestracja: sobota, 30 stycznia 2010, 09:09 Posty: 291
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
|
|
Witam.
Może to tendencyjne pytanie bo każdy będzie miał inne zdanie na ten temat ale chciałbym je usłyszeć. W 2014 planuję wyjazd wschodnią stroną Afryki do RPA. Wiem że to jeszcze szmat czasu ale sprzedałem swojego GS 1200 i szukam teraz czegoś nowego pod kątem tego wyjazdu. Co Waszym zdaniem najlepiej spisało by się na takim wyjeździe ?? Będę jechał sam z dużym bagażem. Myślałem o mniejszym GSe 650 Twin. Obawiam się jednak czy nie jest w nim za dużo elektroniki która może nawalić. Wszelkie uwagi mile widziane.
Bartek
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ArturS
|
Tytuł: Re: Jakim motocyklem do RPA Post: poniedziałek, 9 kwietnia 2012, 10:13 |
|
Rejestracja: niedziela, 27 czerwca 2010, 17:26 Posty: 637
ICQ: 65147887
Lokalizacja: Zabrze
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
sylwester
|
Tytuł: Re: Jakim motocyklem do RPA Post: poniedziałek, 9 kwietnia 2012, 10:19 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 grudnia 2011, 16:50 Posty: 1917
Lokalizacja: Kwidzyn
|
Z pewnością tendencyjnie :D Myślę że ten gość mógłby coś na ten temat powiedzieć [ img ]Nick Sanders ukończył najtrudniejszych rekord do tej pory. Przebył długość obu Ameryk, od Prudhoe Bay na Alasce do Ushuaia w Argentynie iz powrotem w ciągu zaledwie 46 dni i 4 godziny. [ img ]Pozdrawiam sylwester
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
esi
|
Tytuł: Re: Jakim motocyklem do RPA Post: poniedziałek, 9 kwietnia 2012, 11:19 |
|
Rejestracja: niedziela, 3 lipca 2011, 16:50 Posty: 772
|
|
Hmmm ja na twoim miejscu nie pchalbym sie ani na nowym bmw, zwlaszcza ze ten bmw ma aluminiowe felgi i wogole nie pasuje tam:P, super tenere to jeszcze ale wolalbym stare 750 :) Mysle ze zrobil bym tak: kupuje starszy motocykl, jeszcze z czasow kiedy nie bylo tyle elektroniki tj biga, klr wlasnie, xt czy cos podobnego , sprawdzam/naprawiam/remontuje kazdy detal zeby byc pewnym w 101% jego niezawodnosci, ucze sie jego prostej obslugi co by poradzic sobie w trasie i oto takim motocyklem wybieram sie na czarny lad. To ze jedziesz sam poteguje to co napisalem wyzej.
PS. Sylwester czemu na kazdym forum starasz sie udowodnic ze nowe ST jest najwspanialszym motocyklem na swiecie? To nie jest zlosliwa uwaga, pytam z ciekawosci.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
_ja
|
Tytuł: Re: Jakim motocyklem do RPA Post: poniedziałek, 9 kwietnia 2012, 11:24 |
|
Rejestracja: środa, 2 lutego 2011, 13:33 Posty: 25
Lokalizacja: warszawa
|
|
stara Super Tenere lub Afryka.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
sylwester
|
Tytuł: Re: Jakim motocyklem do RPA Post: poniedziałek, 9 kwietnia 2012, 11:34 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 grudnia 2011, 16:50 Posty: 1917
Lokalizacja: Kwidzyn
|
esi pisze: Hmmm ja na twoim miejscu nie pchalbym sie ani na nowym bmw, zwlaszcza ze ten bmw ma aluminiowe felgi i wogole nie pasuje tam:P, super tenere to jeszcze ale wolalbym stare 750 :) Mysle ze zrobil bym tak: kupuje starszy motocykl, jeszcze z czasow kiedy nie bylo tyle elektroniki tj biga, klr wlasnie, xt czy cos podobnego , sprawdzam/naprawiam/remontuje kazdy detal zeby byc pewnym w 101% jego niezawodnosci, ucze sie jego prostej obslugi co by poradzic sobie w trasie i oto takim motocyklem wybieram sie na czarny lad. To ze jedziesz sam poteguje to co napisalem wyzej.
PS. Sylwester czemu na kazdym forum starasz sie udowodnic ze nowe ST jest najwspanialszym motocyklem na swiecie? To nie jest zlosliwa uwaga, pytam z ciekawosci. Czytam, zbieram informację, przeglądam inne fora ADV na świecie i z każdym dniem coraz bardziej utwierdzam się w tym że to wspaniały motocykl. Fora są od tego aby na nich pisać albo je czytać albo obydwie czynności jednocześnie. Jak widać ludzie wielkich czynów dokonują i myślę że warto o tym pisać. :) Pozdrawiam sylwester P.S jak bym miał GS-a to pewnie pisałbym o nim :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
rumpel
|
Tytuł: Re: Jakim motocyklem do RPA Post: poniedziałek, 9 kwietnia 2012, 11:42 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 12 marca 2007, 22:08 Posty: 2035
Lokalizacja: S-ec
|
|
Suzuki dr 650 Se z bakiem Safari
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
klos242
|
Tytuł: Re: Jakim motocyklem do RPA Post: poniedziałek, 9 kwietnia 2012, 11:44 |
|
Rejestracja: wtorek, 24 lutego 2009, 14:04 Posty: 743
Lokalizacja: Tarnow
|
|
Jako posiadacz "psującego się i łamiącego" :lol: GSA oraz Ktm'a gdzie trzeba non stop tłoki wymieniać i olej 8) i tym podobne bzdety - jechałbym tam Super Tenere 750 ewentualnie brałbym pod uwagę Dr650SE. A tak na poważnie nigdy mi się nic nie popsuło ale i tak bym kupił starą Super Tenere na taki wyjazd. O widzę że kolega rumpel mnie uprzedził z tym DR :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Adagiio
|
Tytuł: Re: Jakim motocyklem do RPA Post: poniedziałek, 9 kwietnia 2012, 12:59 |
|
Rejestracja: środa, 5 grudnia 2007, 08:09 Posty: 910
Lokalizacja: Biecz
|
|
Nie wiem jakie jest Twoje doświadczenie w kwestii jazdy po za czarnym , zapewne zdajesz sobie sprawę że na takim odcinku trasy nie będzie samego asfaltu . Africa i Tenera to odporne na głupotę solidne konstrukcje , odpowiednio przygotowane sprawdzą się w 100% i objadą trasę . Gorzej z kierownikiem , który będzie musiał ogarnąć ponad dwustu kilowe kloce objuczone betami , problemem nie będzie jazda po asfalcie , ale po za nim możesz napotkać trudności , które po dwudziestej wywrotce i podniesieniu obładowanego sprzęta , mogą stać się drogą przez mękę a nie przyjemnością , myślę że warto to rozważyć . Za pierwszym razem na Saharze płakałem z bólu podnosząc kolejny raz motocykl , a wydawało mi się że potrafię wiele . Oprócz AT i ST brał bym pod uwagę jeszcze : Transalpa , ze względu na dużą bezawaryjność , silnik chłodzony cieczą i prostą konstrukcję . Przygotowując go pod taki wyjazd należało by wymienić tylny amortyzator na akcesoryjny z pełną regulacją i przynajmniej z przodu założyć progresywne sprężyny . Optymalnie było by wymienić całe przednie zawieszenie . Suzuki DR 650 SE , można kupić w usa prawie nową sztukę w rozsądnej cenie , też wymaga wymiany tylnego amortyzatora , seryjny jest bez regulacji . Trzeba jednak pamiętać że jest to moto chłodzone wiatrem , można dołożyć na przeciwną stronę drugą chłodniczkę olejową i to znacznie poprawi chłodzenie w gorącym klimacie .
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Louis
|
Tytuł: Re: Jakim motocyklem do RPA Post: poniedziałek, 9 kwietnia 2012, 13:05 |
|
Rejestracja: piątek, 16 listopada 2007, 07:39 Posty: 2579
Lokalizacja: ZKA
|
rumpel pisze: Suzuki dr 650 Se z bakiem Safari Też bym się skłaniał ku takiemu wyborowi. Prosty motocykl, singiel, wolny od elektroniki. Produkowany do dzisiaj, wiec mozna nabyć w miarę świeżą używkę albo szarpnąć się na nówkę.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: Jakim motocyklem do RPA Post: poniedziałek, 9 kwietnia 2012, 14:05 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
Z nowszych konstrukcji do takich dystansów używają jeszcze małą tenerkę XT660Z. Z tego co widać i słychać sprzęt bezobsługowy, dobrze pomyślany. Wydajne chłodzenie. Tylko zalany i z bagażem grubo ponad 200kg. Tak samo jak dakar bmw. Chris Scott opisał sprzęty nadające się na Afrykę w swojej książce "Sahara Overland". Polecam lekturę. Min. znalazły się tam starsze tenerki, xt-ki,xl, xr, dr itp. Przy każdej jest opis z modami i poradami. Tylko teraz nie znajdziesz zdrowej sztuki bo to już leciwe sprzęty więc albo remontować albo właśnie świeżą dr650se i też do niedawna jeszcze robioną xr650L. Może coś jeszcze. Tak czy siak sprzęta należałoby znać od podszewki a te wiatrołapy proste są do minimum.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 9 kwietnia 2012, 19:03 przez danek-dr, łącznie zmieniany 1 raz.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Neno
|
Tytuł: Re: Jakim motocyklem do RPA Post: poniedziałek, 9 kwietnia 2012, 17:23 |
|
Rejestracja: czwartek, 20 maja 2010, 03:05 Posty: 718
Lokalizacja: Zambrów
|
|
Ja rok temu w Syrii spotkałem dwóch Szwedów, wracali z RPA na XT660Z. Co prawda byli w asyście 4x4 ale radę dali. Oczywiście maszynki ubrane we wszystko co robi Touratech, wyglądały też jak by świeżo z myjni wyjechały - nie umniejsza to jednak ich wyczynu. W takim czy innym stylu dali radę. Jeśli musiał bym wybrać nowy motocykl - też wybrał bym tak jak oni. Ja, tak jak moi przedmówcy wybrałbym coś mniej skomplikowanego. Po kilku dniach analizy, rozmowach z kolegą który pracował w ASO Yamahy przez 7lat, rok w prywatnym serwisie naprawiał wszystko- głównie BMW - wybrałem XL650. Na razie nic w nim nie zmieniałem, nić nie naprawiałem i tak naprawdę to nie planuję. Czy i gdzie pojadę nie wiem. Pewnie tam gdzie będzie mnie stać - dalej się podobno nie da :( A szkoda. Powodzenia !
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
myku
|
Tytuł: Re: Jakim motocyklem do RPA Post: poniedziałek, 9 kwietnia 2012, 17:48 |
|
Rejestracja: wtorek, 13 stycznia 2009, 10:24 Posty: 775
Lokalizacja: Weisenheim am Sand
|
|
Ja jestem pod wrazeniem podrozy Bart-a.Dlatego proponuje Challenge-a.Troche go zmienic,doposazyc i wiooo... :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
fireman
|
Tytuł: Re: Jakim motocyklem do RPA Post: wtorek, 10 kwietnia 2012, 07:13 |
|
Rejestracja: sobota, 30 stycznia 2010, 09:09 Posty: 291
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
|
|
Bardzo dziękuje za odpowiedzi. Właśnie o coś takiego mi chodziło. Chciałem jechać sam w sensie nie z pasażerem ale na 2-3 motocykle. Plany troszkę chyba się zmieniły. Wstępnie wyjazd pod koniec września i we dwie osoby ( z moją przyszłą osobistą małżonką). Tak więc wielkość motocykla będzie musiała ulec zmianie :). Myślałem o 1. # XT660Z Ténéré, Afryka lub Trampek ( mój znajomy ma chyba do sprzedania). Zobaczymy. Co do trasy. Nie jestem mistrzem offu ale sądzę że dam radę. Wcześniej na pewno odpowiednio się przygotuje fizycznie a psychicznie :) to raczej jestem optymistą i ciężko mnie dobić :). Bardziej obawiam się kwestii mechaniki, tu mam dyyyżo do zrobienia bo raczej jestem noga.
Wszelkie Wasze uwagi i przemyślenia mile widziane.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Neno
|
Tytuł: Re: Jakim motocyklem do RPA Post: wtorek, 10 kwietnia 2012, 11:46 |
|
Rejestracja: czwartek, 20 maja 2010, 03:05 Posty: 718
Lokalizacja: Zambrów
|
|
To jeśli w dwie osoby to ja XL650 odradzam ale tylko ze względu na miękką , kołyszącą się ramę. Jechać się da ale wkurza to "trochę" . Afryka ma ponoć sztywniejszą ramę, większą moc - poluj na ostatnie roczniki. Swoją droga jak Ci się w jeden dzień plan aż tak zmienił to co będzie przez te 2,5 roku? :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |