Dzisiaj jest piątek, 4 września 2026, 20:18


Nowy temat Odpowiedz Strona 1 z 3   [ Posty: 39 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: niedziela, 10 lipca 2011, 22:35 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49
Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
Mam pewną zagwostkę. Planowalem smignać sobie na tydzien w okolice Szczawnicy, tam sobie zrobic baze wypadowa, zostawie samochod i bede smigac po okolicy wscieklakiem. Zasieg to teren promieniu 100-150km, moge zawsze smignac dalej jak mi sie spodoba, przenocowac gdzies na slowacji i wrocic. Strasznie lubie te okolice ale nie wiem jak tam jest faktycznie z miejscami do jazdy. Czy nie bede przypadkiem zmuszony do jazdy glownie po czarnym bo wszedzie sa parki narodowe ? jak wygladaja klimaty slowackie w tej okolicy.
Zastanwiam sie czy nie lepiej jest pojechac w kierunki bieszczad i tam poszalec.
bede wdzieczny za wskazówki


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: niedziela, 10 lipca 2011, 23:54 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: niedziela, 21 grudnia 2008, 15:24
Posty: 440
Lokalizacja: Kraków
Wg mnie nie. Nigdy nie jezdzilem, ale czesto bywam na bucie. W sezonie b. duzo turystow. Polecalbym bardziej odludne okolice.

W samych Pieninach to sobie tego nawet nie wyobrazam ...

Chyba lepiej bardziej na wschod lub w pogorze bardziej na polnoc.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: poniedziałek, 11 lipca 2011, 07:55 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 15 kwietnia 2009, 17:39
Posty: 1069
Lokalizacja: Podkarpacie
Da się polatać po okolicach ale tylko z kimś miejscowym (musi wiedzieć co i gdzie 8) ).


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: piątek, 15 lipca 2011, 13:12 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49
Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
Wyglada na to ze faktycznie nie ma co sie silowac na jazde tam, zdecydowalem sie pojechac w bieszczady i tam pojezdzic.
Moze ktos polecic jakies fajne spoty.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: piątek, 15 lipca 2011, 17:42 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11
Posty: 1496
Lokalizacja: z krzaczorów
Witam

W Bieszczadach strasznie gonią.
Kiedyś latało się w Beskid Niski (najlepiej na wschód od parku). Ale teraz też podobno lipa.
Próbować można.

Pozdr
rr


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: piątek, 15 lipca 2011, 18:53 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49
Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
Zaczyna mnie to irytowac, co to góry są tylko dla grzybiarzy i spacerowiczow ? Musi byc tez miejsce na offroad czy to quadow czy motocykli.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: piątek, 15 lipca 2011, 19:32 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: piątek, 2 listopada 2007, 22:39
Posty: 1172
Strona WWW: http://malachowski-studio.pl
Lokalizacja: Lublin
Jeśli nie pojedziesz na 20 moto, to myślę, że się da. Beskid Niski szutrowo w zeszłym roku był bez problemu. Też myślałem o Pieninach na długi weekend, ale pogoda spaprała wyjazd.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: wtorek, 19 lipca 2011, 21:12 
Aktywny

Rejestracja: czwartek, 6 maja 2010, 20:17
Posty: 131
Lokalizacja: Katowice
Krzemien pisze:
Zaczyna mnie to irytowac, co to góry są tylko dla grzybiarzy i spacerowiczow ? Musi byc tez miejsce na offroad czy to quadow czy motocykli.

Niestety prawo jest prawem i raczej nikt nie będzie się przejmował Twoimi poglądami, śrenio 500,00 kary lub sprawa w sądzie i może być więcej.Do lasu i na szlaki bym się nie pchał na siłę bo zazwyczaj "zieloni" nie są zbyt przychylni,szutry i polne drogi raczej spoko można oblatać.w Bieszczadach jak nie będziesz przeginał to stokówkami można pojezdzić,są też fajne kawałki między polami na pagórkach tyle że nie polecam offu po plantacjach,użytkowych łąkach i kartofliskach bo zemsta tubylców może być krwawa;).


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: czwartek, 21 lipca 2011, 23:01 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 4 listopada 2009, 18:52
Posty: 1974
Strona WWW: http://www.dzwieknaplanie.com
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
Mam już dwie sprawy sadowe za sobą, traktuje to jak licencje na jazde , taką opłatę :lol: pieniny i Szawnicę odpuść, za małe . Zasada jest jedna: nigdy nie spij w jednym miejscu , od lat robimy tak: ladujemy np. w New Sączu i lecimy czerwonym do Komańczy lub Cisnej, next day return :lol: Nigdy się nie zatrzymujemy i nie rozmawiamy z nikim , szczególnie w moro i czapce :lol: . Ale też szanujemy ludzi
a) nigdy nie odpinamy jak idą ludzie
b) po wsiach spokojnie
c) jak najmniej szlakiem, obok wg. Gps-a
d) nigdy po parku to rozwściecza straż , kiedys jacys debile z Kraka Humerem przywiezli motory i przepycili przez połoninę Caryńską , straż przez cały sezon dostawała fioła
e) nigdy przez zasiane pole
f) zawsze jak widzisz ludzi podnoś rękę w geście powitania lub coś podobnego machaj do dzieci, w ten sposób cywilizowana europa ugłaskała rumunów i jest spox...
g) zero crossowych motocykli , masz crossa to na tor , enduro inaczej pracuje szanuj innych wydech musi miec homologacje , ja mam Acrapovice i daję rade po lesie z db kilerami , a czasem mnie trafia jak słyszę że ktoś piłuje z 5 km, a jedzie jakimś trupem i tylko wyje. Masz O.C. i przegląd trochę swiateł lusterko choć byle jakie , masz szansę zatankować , czasem kontrola odbywa się na stacji.
Te proste zasady tworzą dobry klimat, szanujcie je to pojeżdzimy jeszcze parę sezonów :D
Jak będziesz jeżdził w jednym miejscu to Cie znajdą nie w trakcie to jak będziesz wracal , jedz tak by trudno było zgadnąć dokąd zmierzasz . Wez pod uwagę ze prawie w każdej chałupie jest motorek , ostatnio łatwiej o czołówkę w lesie, niż o grzyba :D , a i najważniejsze małe grupy 3-4 biki to i tak dla wioskowych armagedon , mój frend jechał 6-ty dostał drabinę na klatę :wink:
I ostatnia złota myśl mojego autorstwa " PRAWDZIWE GÓRY NIE DLA MISTRZÓW JURY " - z wyobraznią


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: piątek, 22 lipca 2011, 16:11 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: środa, 5 grudnia 2007, 08:09
Posty: 910
Lokalizacja: Biecz
Mam odmienne poglądy po latach jazdy w krzokach , ale to moje zdanie więc nie będę go upubliczniał , co by nie stymulować do zbędnych dyskusji .
Od ponad roku zrezygnowałem z jazdy off w u nas i jeżdżę 1 x albo częściej w miesiącu na kilka dni do RO , dziś żałuje że nie zrobiłem tego znacznie wcześniej , zaoszczędziło by mi to nerwów i łażenia po sądach .
Powodzenia .


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: piątek, 22 lipca 2011, 18:52 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49
Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
PIOTHRUS zgadzam sie, machniecie dlonią lub kiwniecie glowa jak przejezdzasz spokojnie naprawde potrafi duzo zmienic. Ludzie od razu sa sympatyczni i nawet nie marudza ze teoretycznie to nie powinno cie tu byc. Mam zamiar jechac WRka czyli enduro, crfka zostaje tylko do zabawy na tor.

Ale z uwagi na troche dluzszy urlop ( jezeli papierkowa robota podczas kupowania domu nie pokrzyżuje planów ) zdecydowalem sie jechac samochodem z motocyklem na pace do Sibiu i z tamtad robic 2-3 dniowe wypady w rozne strony. Staram sie skontaktowac z ludzmi z Xventure - moze polecą jakies ciekawe trasy.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: piątek, 22 lipca 2011, 19:50 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11
Posty: 1496
Lokalizacja: z krzaczorów
Witam

Piothrus ma wiele racji. My operujemy podobnie. Nigdy (no dobra, prawie nigdy) przez lasy państwowe. Po wioskach powolutku, jak furki (a jak jeszcze tu występują) czy inne bydlęta stajemy i czekamy grzecznie aż gospodarz/pastuch popędzi je swoją drogą. Pod wiejskimi sklepami lody dla dzieciaków, czasami "wino" dla "chłopaków". Nigdy przez uprawy, choćby to były szerokie międzyrzędzia w porzeczce. Nie łoimy w kółko w jednym miejscu (co typowe dla "nowokwadowców") żeby nie zryć podłoża. Pomimo, że od 15 lat operujemy w relatywnie małym terenie (tak z 40x50 km) z mieszkańcami nigdy żadnych problemów. Owszem jest czasem trochę kwasu jak warszawka przyjedzie do Kazika i pobydłuje weekend w okolicy. Tych wszyscy przeca muszą słyszeć i podziwiać. Trzeba wtedy przycichnąć i odczekać. Inna kwestia to miastowi. Tym wszystko przeszkadza, oprócz własnego ogniska palonego w lesie i porzucanych wokół śmieci. A jak już który zakupi "majątek" na wsi to lepiej objeżdżać z daleka.
Adaggio z tą Rumunia czy innymi ościennymi krajami ma rację. To idealne rozwiązanie o ile czas i robota pozwala. Tyle, że niektórzy maja het do granicy.

Anyway Krzemień, ty zastanów się nad tym Sibiu. Sam w takie góry? Pierwszy raz? Znałem paru kozaków, niektórzy już nie żyją. Pojedź na Enduromanię to Sergio przyklei cię do jakiejś grupy. Jak będą za silni lub za wolni pojedziesz z inną komandą. I bezpieczniej i pewniej (jak na pierwszy raz)

Pozdr
rr


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: piątek, 22 lipca 2011, 20:49 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49
Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
tez o tym myslalem, zeby zachaczyc o enduromanie a potem Siubiu. Troche szkoda mi zmarnowac 2 tygodnie urlopu tylko w Polsce. Udalo mi sie po raz pierwszy od 2 lat zorganizowac 2 tygodnie pod rzad. Tak czy siak do Rumunii pojade, czy to bardziej lub mniej endurowo bo ogolnie to i kraj sam w sobie jest przepiekny. W okolicach sibiu licze na pomoc ekipy z Xventure - oni organizuja Redbull romaniacs wiec znaja te okolice i serwisowo tez podobno mogą pomóc.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: piątek, 22 lipca 2011, 21:46 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 4 listopada 2009, 18:52
Posty: 1974
Strona WWW: http://www.dzwieknaplanie.com
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
Mam dziwak ślady z RO , wygrałem dwa lata temu enduromanie ( wszystki punkty 140 tys, w cztery dni , tylko trzy ekipy w 15 lat to zrobiły ) poznałem szkota który układa nduromaniaca :lol: , jego frend wgrał mi troche sladów w okolicy Brebu , polecam Brebu u Sergia , bo jest tam mega baza a ludze przychylni , łatwo o miejscówke z wyposażonym warsztatem :D jedzenie spox, jedno jest pewne nie wolno tam jezdzić solo :!: :!: :!: , jak zobaczysz zjedzoną krowę czy konia w górach to sam zrozumiesz, że to co to zrobiło może połknąć i Ciebie. Teraz w Brebu bez problemu znajdziesz kogoś do kogo można się podłączyć. I weż 13l zbiornik bo często stacje są zamkniete , i tankuj zawsze jak się da choć kilka litrów, szkoda że nie dałeś znać że szukasz towarzystwa bo chętnie bym ruszył ... niestety z moją ekipą minąłem się z terminem, własnie wrócili :x jak masz garmina to podeślę Ci ślady , tylko Admin nie włączył mi pr. bo jestem "NOWY" więc wykumać to jakoś trzeba . Tylko przygotuj się na piony i zabawę na 100 % , ale są miejsca gdzie sam nie przejedziesz , bo i Teddy tam wymięka , łatwo zjechać w dolinkę bez wyjazdu , miałem tak , jak też i miejsca gdzie bez liny ani rusz ...chyba że lecisz rekreacyjnie :lol:
Ja planuje wrzesień jak cóś i mam przyczepę na cztery enduraki .... i nie wpadajcie w panikę nawet na Hali Krupowej byłem niedawno od Osielca i przez Leskowiec na Żar się przebiłem i Pilsko było grane , tylko z czuciem Panowie . najlepiej w tygodniu i jak leje w weekend bo wtedy mało ludzi idzie :mrgreen:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: sobota, 23 lipca 2011, 11:32 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: środa, 5 grudnia 2007, 08:09
Posty: 910
Lokalizacja: Biecz
Być może są jeszcze regiony w PL gdzie można w miarę spokojnie pojeździć po krzaczorach . Jeśli chodzi o mnie to za stary już jestem aby czerpać przyjemność z jazdy w miejscach gdzie są rozwieszone linki miedzy drzewami , czy dechy nabite gwoździami kładzione na dojazdówkach , przykryte liśćmi czy gałęziami , lub innego rodzaju nie miłe niespodzianki . Nie przypominam sobie aby były kiedyś problemy z mieszkańcami , rzadko jeździliśmy w week , ponieważ było mocno obstawione zielonymi i szwędało sie trochę turystów w okresie wakacyjnym . Jeździliśmy w tygodniu po 15.00 jak zieloni po robocie łoili bimber i odbierali premię z machloj z drzewem . W takich okolicznościach nie było mowy o możliwości jazdy , później zaczęli nawiedzać nasze rejony weekendowi młodzi gniewni na chińskich kładach , terenówkach i rozkraczonych ryczących dwu pakach , zaczęły się masowe łapanki i nagonki z udziałem wszystkich możliwych służb
W Rumunii skupiam się na czerpaniu przyjemności z jazdy i podziwiania pięknych krajobrazów . Mam 360 km na bazę , więc kilka godz. i jestem w lepszym świecie , pewnie i tam kiedyś nastąpią zmiany , jak na razie od wielu , wielu lat nie zaobserwowałem nic niepokojącego , oprócz rżnięcia lasów na potęgę , przysiadając z miejscowymi przy piwie , wiele się można dowiedzieć .
Nie mniej jednak muszę przyznać że zrobiłem ścianę wschodnią krzokami w zeszłym tygodniu wzdłuż granicy począwszy od Tarnogrodu , kończąc w okolicach Augustowa i nie spotkałem się z represjami ze strony zielonych , choć czasami zapuszczałem się w dzikie obszary, przejechałem koło 400 km leśnymi i polnymi dróżkami . Jedyna upierdliwość to bardzo częste kontrole straży granicznej , a dlaczego tak blisko granicy , dlaczego nie po asfalcie. , numery ramy i zaglądanie do worka . Chłopy mają wypasiony sprzęt i jest ich jak mrówek , miałem przez cały okres jazdy ponad 10 kontroli i w zasadzie raz zatrzymał mnie patrol cwaniaków .


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 1 z 3   [ Posty: 39 ]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl