| Autor |
Wiadomość |
|
michur
|
Tytuł: Jest mi smutno... Post: sobota, 10 września 2011, 15:27 |
|
Rejestracja: sobota, 19 kwietnia 2008, 22:05 Posty: 508
Strona WWW: http://www.kapitanmisfit.ownlog.com
Lokalizacja: Wrocław/Dobczyce/Brzączowice
|
|
Pozwolcie , iz opowiem wam krotka historyjke...Bez happy endu , moi drodzy.
A wiec jako ze ekipa z ktora smigalem sie rozpadla. Nie pozostalo mi nic innego jak do okola komina smigac sam.
Tak tez bylo i dzis...Po radosnym plasaniu po okolicznych goreczkach i kniejach. Utopilem drz w lagrze po kiere. No prawie po kiere - to oczywiscie przenoscia lecz samemu bylo mi ja ciezko wydobyc z lepkiego jak psia kupa blota...Walczylem z dwie godziny. Urypalem sie po nos. Drz wyla z bolu bo lepkie bloto oblepialo ja coraz bardziej.
Bylem sam... do czasu. Ku mojej wielkiej radosci nadjechalo 4 kolesi...Husabergi i katy. Wszyscy ładni , kolorowi ustrojeni w foxa dzerseje...
Staneli przy mnie i przy mojej drz urypanej fest w lagrze. Zadalem kurtuazyjne pytanie : Gdzie lecicie koledzy?
A tu i tam...odpowiedzieli . Po czym na pelnej manecie , jeden przejechal po moim plecaku,drugi orypal mnie blotem ( juz mi i tak bylo wszytko jedno...) a reszta stwierdzila iz bloto "w huj " i objechali dookola...
I znow zostalem sam...Ja i moja utopiona drz...
I tu chcialem napisac jak nie znosze malopolski, Jak w....kur...ia mnie palenie opon i plastiku w piecach,urywanie psom glow itd. Jak malopolska i mentalnosc tu zamieszkujacych ludzi jest mi obcja... Ale po co mam tu pluc na tej zjebany region.
Przeprowadzilem sie tu z nadzieja, iz gorki i bedzie milo. kur po 2 latach spedzonych w krakowie i teraz mieszkajac na wsi wiem jedno. Przy pierwszej okazji uciekam z tej " Malej Polski". Najgorszej polski jaka znam...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
graphia
|
Tytuł: Re: Jest mi smutno... Post: sobota, 10 września 2011, 15:38 |
|
Rejestracja: niedziela, 28 października 2007, 21:53 Posty: 867
Strona WWW: http://www.graphia.pl
Lokalizacja: Bielsko-Biala
|
|
Myślę, że to nie region stanowi o wartości człowieka. Tacy sqrwysynowie zdarzają się w całej Polsce niestety....
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
michur
|
Tytuł: Re: Jest mi smutno... Post: sobota, 10 września 2011, 15:45 |
|
Rejestracja: sobota, 19 kwietnia 2008, 22:05 Posty: 508
Strona WWW: http://www.kapitanmisfit.ownlog.com
Lokalizacja: Wrocław/Dobczyce/Brzączowice
|
|
Wiesz, mam spora skale porownawcza. Zylem juz w sumie wszedzie w polsce. I to nie tak ze na chwile..tylko po pare lat. Wiec moge sie wypowiadac w tej materi...
Malopolska to najgorszy region w jakim przyszlo mi zyc. Zaczynajac od urbanistyki a konczac na mentalnosci ludzi... Oczywiscie bez generalizacji. Lecz, nigdzie indziej czy to w polsce czy nie w polsce nie bylem uczestnikiem tylu krzywych , typowo polskich akcji jak tu.
mentalnosc ludzi tu zamieszkujacych to lata maks 50-60... bez kitu. Dramat.
Wracam na dolnyslask...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
lasooch
|
Tytuł: Re: Jest mi smutno... Post: sobota, 10 września 2011, 15:50 |
|
Rejestracja: piątek, 10 września 2010, 18:09 Posty: 690
Strona WWW: http://www.svforum.pl
Lokalizacja: Pruszków
|
|
A to od regionu zależy? Bo ja takich "motocyklistów" to spotykałem w wielu miejscach Polski dość często...
Jakiś czas temu na wyjeździe XJ600 mojej koleżanki odmówiła współpracy. Zaczęliśmy remont w rowie, rozebraliśmy pół motocykla, no i okazało się, że do usunięcia usterki potrzebny jest nam jeden mały śrubokręt. Oczywiście wszystkie narzędzia miałem przy sobie, tylko ten jeden zasrany śrubokręt został w namiocie, kilkadziesiąt kilometrów dalej. Niedzielne popołudnie, więc wszystko pozamykane. Ale motocyklistów w okolicy sporo, więc zaraz kogoś zatrzymamy, a zwykły płaski śrubokręt chyba każdy ma pod kanapą. Niestety mijający nas "motocykliści" nie skumali, że 4 osoby siedzące w rowie nad rozdłubaną do połowy yamahą proszą o pomoc. My do nich machaliśmy, by się zatrzymali, a oni nam radośnie odmachiwali i jechali w swoją stronę ;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
michur
|
Tytuł: Re: Jest mi smutno... Post: sobota, 10 września 2011, 16:01 |
|
Rejestracja: sobota, 19 kwietnia 2008, 22:05 Posty: 508
Strona WWW: http://www.kapitanmisfit.ownlog.com
Lokalizacja: Wrocław/Dobczyce/Brzączowice
|
|
Nie wnikajac w dzisjesza akcje...ale ona wbila gwozdz do trumny...
Strasznie kocham dolnyslask i moze dlatego tak mnie tam ciagnie , i kazda krzywa akcje zrzucam na bary malopolski...Moze to o to chodzi...
Tak czy siak dzis po raz kolejny zwatpilem w nasz dziki narod.
ALE K.U.R.W.A BUCE !
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
graphia
|
Tytuł: Re: Jest mi smutno... Post: sobota, 10 września 2011, 16:32 |
|
Rejestracja: niedziela, 28 października 2007, 21:53 Posty: 867
Strona WWW: http://www.graphia.pl
Lokalizacja: Bielsko-Biala
|
|
Dolny Śląsk to w przeważającej mierze ludzie ze wschodu, lub potomkowie ludzi ze wschodu (Lwów itp). Może o to tu chodzi?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
myku
|
Tytuł: Re: Jest mi smutno... Post: sobota, 10 września 2011, 16:37 |
|
Rejestracja: wtorek, 13 stycznia 2009, 10:24 Posty: 775
Lokalizacja: Weisenheim am Sand
|
|
:wink: Nie ma jak Dolny Slask :!:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
żuk
|
Tytuł: Re: Jest mi smutno... Post: sobota, 10 września 2011, 18:34 |
|
Rejestracja: niedziela, 11 października 2009, 21:16 Posty: 136
Lokalizacja: Warsaw
|
graphia pisze: Dolny Śląsk to w przeważającej mierze ludzie ze wschodu, lub potomkowie ludzi ze wschodu (Lwów itp). Może o to tu chodzi? Wschód to dobry kierunek. michur pisze: Po czym na pelnej manecie , jeden przejechal po moim plecaku,drugi orypal mnie blotem ( juz mi i tak bylo wszytko jedno...) a reszta stwierdzila iz bloto "w huj " i objechali dookola...
I znow zostalem sam...Ja i moja utopiona drz... Trzeba było im w mordę rzucić pytaniem "Pomożecie?". Pzdr
Ostatnio zmieniony sobota, 10 września 2011, 20:59 przez żuk, łącznie zmieniany 1 raz.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kulka
|
Tytuł: Re: Jest mi smutno... Post: sobota, 10 września 2011, 19:50 |
|
Rejestracja: wtorek, 1 marca 2011, 17:14 Posty: 1016
Strona WWW: http://jeep.org.pl/.
Lokalizacja: strzelin/okolica
|
|
wracaj michur :wink: na dolnym slasku jest psia kostka 8) i nie wszyscy to potomkowie repatryjantow :mrgreen: moi przodkowie pochodza z centrali :wink: i nie ma bata ale u nas taki manewr by nie przeszedl , jade autem czy na moto , widze ze cos nie kaman , zatrzymuje sie , wracam i pytam czy czasami nie potrzeba pomoc :wink: dlatego ze taki qwa jestem i mam w doopie czy m,i sie ktos odwdzieczy :mrgreen: kilka razy oferowano i mi pomoc choc jej nie potrzebowalem , poprostu odpoczywalem se gdzies na poboczu :wink: ale fajnie wiedziec ze w moim rejonie moge liczyc na pomocna dlon :!: tak, ze wracaj do DOMU michur :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
michur
|
Tytuł: Re: Jest mi smutno... Post: sobota, 10 września 2011, 20:22 |
|
Rejestracja: sobota, 19 kwietnia 2008, 22:05 Posty: 508
Strona WWW: http://www.kapitanmisfit.ownlog.com
Lokalizacja: Wrocław/Dobczyce/Brzączowice
|
|
Doklazka...
Taka historyjka z wrocka . Mieszkalem w srodmiesciu...Typoa menelownia mozna by rzec...
Siedze na kraweżniku przy rowerze...Podjezdza jakis zdezelowany samochod i koles sie pyta czy cos sie stalo i czy nie potrzebuje pomocy.
A tu , jak zatrzymuje sie samochodem bo chce pieszego przepuscic na pasach to te buce na mnie trabia!
Jak mozna stanac przy zakopanym kolesiu i sobie tak po prostu odjechac. No bez kitu ale rozbiła mnie ta checa!
Domyslam sie, iz jak bym lezal i krwawil i jucha by mi leciala z oczodolow to te buce i tak by mnie olali.
Jo j.ebie.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
keton
|
Tytuł: Re: Jest mi smutno... Post: sobota, 10 września 2011, 20:46 |
|
Rejestracja: piątek, 1 sierpnia 2008, 21:31 Posty: 269
Lokalizacja: Przeworsk
|
|
No masakra jakaś :shock: :shock: . Wyrazy ubolewania nad zaistniałą sytuacją.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
rrolek
|
Tytuł: Re: Jest mi smutno... Post: sobota, 10 września 2011, 21:25 |
|
Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11 Posty: 1496
Lokalizacja: z krzaczorów
|
|
Witam
Michur nie pękaj. Co Ci ma k..wa powiedzieć? Galicja? Poczytaj Stasiuka. Tak jest i będzie gorzej. I nadzieją kryzys który i nas jutro dopadnie. Zredukuje pozerów. Łudźmy się że do zera i w skarpetkach puści w świat szeroki. A jak nie to jest jeszcze opcja traktorzysty na Ukrainie itp itd.....
Podr rr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Motorówka
|
Tytuł: Re: Jest mi smutno... Post: sobota, 10 września 2011, 23:48 |
|
Rejestracja: wtorek, 6 października 2009, 01:10 Posty: 369
Lokalizacja: Wrocek
|
|
...mi Krakusi też podpadli, wracaj do Wrocka, będzie z kim latać po krzaczorach :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Ryteu
|
Tytuł: Re: Jest mi smutno... Post: niedziela, 11 września 2011, 00:15 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34 Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
|
|
Hehe, Wrocek, Wrocek... Od Lizbony po Moskwę byłem i potwierdzam... Wrocław jest wyjątkowy i bardzo pozytywny, tysiąc razy tam byłem, zawsze miło i przyjaźnie ;) Z polskich miast Kraków tez był mi przychylny, najgorzej wypadły miasta pomorza... Szczecin, Koszalin, Gdynia, Gdańsk... ale wiadomo, nie oceniamy książki po okładce. A do życia podchodzimy jak do jazdy... 90% kierowców to debile, podobnie jest z ludźmi, w końcu widać jakie są wyniki demokracji haha :D większość wygrywa i jest jak jest ;) Dobrze, że te forum w większości złożone jest z tych pozostałych 10%.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: Jest mi smutno... Post: niedziela, 11 września 2011, 01:30 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
W generalnej guberni takie numery? To pewnie incydent, ale rzeczywiście niezrozumiały. Może dlatego że nie miałeś Michur najnowszych jerseyów fox-a? :wink: A i koza, bez urazy, mało wypasiona.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |