| Autor |
Wiadomość |
|
irokez
|
Tytuł: zabezpieczenie dętek Post: wtorek, 18 października 2011, 08:01 |
|
Rejestracja: czwartek, 13 maja 2010, 15:42 Posty: 802
Lokalizacja: Wawa
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Pretor
|
Tytuł: Re: zabezpieczenie dętek Post: wtorek, 18 października 2011, 08:25 |
|
Rejestracja: wtorek, 3 marca 2009, 17:40 Posty: 2677
Strona WWW: http://www.motochallenge.pl
Yahoo Messenger: SKYPE pretor_72
Lokalizacja: Stolyca
|
|
Zadzwonie jak nie zapomne dzisiaj do obydwu miejsc i pogadam. Znam tam paru gosci. Opcja dosc interesujaca.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dudopl
|
Tytuł: Re: zabezpieczenie dętek Post: wtorek, 18 października 2011, 08:44 |
|
Rejestracja: niedziela, 7 lutego 2010, 20:41 Posty: 2823
Strona WWW: http://www.endurovoyager.com
Lokalizacja: WWA
|
|
Mi się wydaję że kasa w błoto. Jak byliśmy w górach świętokrzyskich Mizer złapał gumę. Wlaliśmy specjalne ustrojstwo. Zgodnie z instrukcją kilka razy pokręciliśmy kołem i zaczęliśmy pompować. Po 5 minutach ciśnienia już nie było. A sama dziurka było bardzo mała bo od kolca z akacji. Mam wrażenie że jeśli to działa to tylko w oponach bezdętkowych. Dętka za bardzo pracuje na rozciąganie.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
marcin4943
|
Tytuł: Re: zabezpieczenie dętek Post: wtorek, 18 października 2011, 15:24 |
|
Rejestracja: środa, 4 listopada 2009, 20:53 Posty: 471
Lokalizacja: wwa
|
|
Też miałem cydowne angielskie kupa w dętkach, koła nie można wyważyć, małej dziury nie można znaleźć (wulkanizator przeklinał jak szewc :D ),a powietrze i tak schodzi, tyle że powoli. No ale jak mi dętke rozerwało na Ukrainie to przynajmniej wiedziałem na co wjechałem, bo smuga zielonej mazi zafajdała 20 metrów drogi o motocyklu nie wspominając.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |