| Autor |
Wiadomość |
|
Rysiek24
|
Tytuł: Klocki Hamulcowe - Dorabianie Post: poniedziałek, 4 kwietnia 2011, 10:09 |
|
Rejestracja: wtorek, 8 lutego 2011, 16:47 Posty: 303
Strona WWW: http://www.bikepics.com/members/rysiek24/
Lokalizacja: Gryfino
|
|
witam
od Pawla na XT 600 Z Tenere dowiedzialem sie ze sa patenty na dorabianie klockow hamulcowych do brudasow , moze niektorym zda sie to rzezba w gownie , ale w blocie nowe klocuszki potrafia skonczyc sie w tydzien czasu... wiec mozna by probowac dorabiac cos...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
pawlicho
|
Tytuł: Re: Klocki Hamulcowe - Dorabianie Post: poniedziałek, 4 kwietnia 2011, 10:55 |
|
Rejestracja: wtorek, 20 października 2009, 18:38 Posty: 706
Lokalizacja: Pustkowo Zachodniopomorskie
|
Cześć Rysiek mi nowe klocki za 45 zł skończyły się po 2 dniach jazdy, fakt że było sporo błota. Na dole masz cytat z mojego wątku o Tenere, ja zrobiłem klocek z ebonitu bo nic lepszego pod ręką nie miałem, można jeszcze wyciąć z grubego klocka samochodowego. Wczoraj jeździłem już na drugim takim zastawie klocków, pierwszy zużył się po ok 2 tyś. Mam jeszcze 0,5 metra KW, tego ebonitu więc wystarczy na długo :) https://new.advrider.pl/viewtopic.php?f= ... 4&start=60[quote="pawlicho"]Jakoś tak nie mogłem się zdecydować jakie klocki kupic, a weekend tuż tuż, i kroi się latanko. W sobote wieczorem postanawiam sam coś wystrugać. W poszukiwaniu jakiegoś materiału ciernego w rece wpada mi płyta EBONITU, po sprawdzeniu w necie co to takiego stwierdzam że się nada :) Została mi jedna blacha po starym klocku, drógą dorobiłem na wzór, z płyty ebonitowej wyciołem kształt klocka, w każdym wyszlifowałem dwa wystające cycki tak żeby pasowały w otwory w blachach, ebonit przykleiłem do blachy dwuskładnikowym klejem do metalu, doszlifowałem grubość żeby pasowały. [ img ] [ img ][ img ] Klocki założyłem i pojechałem ostrożnie testować, po ok pół godz. katowania i hamowania tyłem nie czuje żadnej różnicy od normalnych klocków. W garażu jeszcze raz je sprawdziłem i nic złego się z nimi nie stało. Podkreślam że są to klocki na tył, z przednimi klockami bym tak nie zaryzykował. Tylny hamulec jest pomocniczy, główny jest hamulec przedni. Oczywiści nikogo nie namawiam do takich rozwiązań, prezentuję to tutaj tylko jako ciekawostke. A tak wyglądają po dzisiejszej jeździe ok 150 km, sporo błota wody i piachu. [ img ][ img ]
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Wilk stepowy
|
Tytuł: Re: Klocki Hamulcowe - Dorabianie Post: poniedziałek, 4 kwietnia 2011, 10:59 |
|
Rejestracja: niedziela, 13 grudnia 2009, 20:25 Posty: 111
Lokalizacja: Małopolska
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Rysiek24
|
Tytuł: Re: Klocki Hamulcowe - Dorabianie Post: poniedziałek, 4 kwietnia 2011, 11:21 |
|
Rejestracja: wtorek, 8 lutego 2011, 16:47 Posty: 303
Strona WWW: http://www.bikepics.com/members/rysiek24/
Lokalizacja: Gryfino
|
|
Oferta z z firma dorabiajaca ciekawa , testowales ich wyroby ?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Wilk stepowy
|
Tytuł: Re: Klocki Hamulcowe - Dorabianie Post: poniedziałek, 4 kwietnia 2011, 11:31 |
|
Rejestracja: niedziela, 13 grudnia 2009, 20:25 Posty: 111
Lokalizacja: Małopolska
|
Rysiek24 pisze: Oferta z z firma dorabiajaca ciekawa , testowales ich wyroby ? Tak założyłem kiedyś na tył do (SV650) i nie zauważyłem żadnej różnicy w stosunku to oryginału (chyba Nissin), oprócz ceny oczywiście - 3 x niższej.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
pawlicho
|
Tytuł: Re: Klocki Hamulcowe - Dorabianie Post: poniedziałek, 4 kwietnia 2011, 12:07 |
|
Rejestracja: wtorek, 20 października 2009, 18:38 Posty: 706
Lokalizacja: Pustkowo Zachodniopomorskie
|
Nie ma co tu porównywać jazdy szosowej do terenowej, w terenie jak błoto chlapie na tarcze to wyciera klocki niezależnie od tego czy hamujesz czy nie. Myśle że taka osłona tylnej tarczy mocno wydłużyła by żywotność klocków, ja na przedniej tarczy mam taką osłone i klocków jeszcze nie wymieniałem. [ img ]
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
lasooch
|
Tytuł: Re: Klocki Hamulcowe - Dorabianie Post: poniedziałek, 4 kwietnia 2011, 15:09 |
|
Rejestracja: piątek, 10 września 2010, 18:09 Posty: 690
Strona WWW: http://www.svforum.pl
Lokalizacja: Pruszków
|
|
Makland ma akurat doświadczenie w produkcji klocków w błoto, bo robią również okładziny cierne do pojazdów militarnych :P Z tego co pamiętam, to mają inny skład dla motocykli szosowych, inny w teren. Z resztą najlepiej pogadać o tym z producentem, to wszystko wyjaśni :) Też mam teraz z tyłu maklandy i nie są złe, a oszczędność kasy wielka ;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
apex
|
Tytuł: Re: Klocki Hamulcowe - Dorabianie Post: sobota, 9 kwietnia 2011, 21:40 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 6 października 2008, 08:17 Posty: 411
Lokalizacja: WROCŁAW
|
|
mi też klocki szybko się kończyły do momentu aż kupiłem twarde - złote WPR'y, różnica jest naprawdę spora. Twarde klocki są na tory błotne i hamują troszkę gorzej niż miękkie ale przynajmniej nie znikają w oczach....
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
newbie007
|
Tytuł: Re: Klocki Hamulcowe - Dorabianie Post: poniedziałek, 25 lipca 2011, 11:38 |
|
Rejestracja: wtorek, 13 kwietnia 2010, 09:16 Posty: 1338
Lokalizacja: Południowa Wielkopolska
|
|
Ja tez testowalem juz chyba wszystkie, Od NHC jakis , porzez Ferrodo Off Road czy jakos tak. Bez sensu. Trzeba nabijac po swojemu. W przypadku ferrodo na przyklad skonczyly sie po 170km offu. Co znaczy nie mniej nie wiecej, ze ich koszt (120 kilka zlotych) byl wyzszy na 100km niz koszty paliwa. Bez sensu. Mi nabijal tutaj jakis grzebek i chodza ok. Smie twierdzic,ze pracuja lepiej niz najtansze NHC. Sprobuje nabijania by pawlichoo. :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |