| Autor |
Wiadomość |
|
Acent
|
Tytuł: Moto z wózkiem bocznym Post: poniedziałek, 11 lipca 2011, 10:58 |
|
Rejestracja: środa, 15 kwietnia 2009, 17:39 Posty: 1069
Lokalizacja: Podkarpacie
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Golab
|
Tytuł: Re: Moto z wózkiem bocznym Post: poniedziałek, 11 lipca 2011, 11:24 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 31 maja 2010, 15:39 Posty: 1612
Lokalizacja: Białystok
|
|
Posiadam dwie sztuki ruska z czego jeden jest z "kolaską", do techniki jazdy idzie w miarę szybko przywyknąć jak się tego chce:) moje obawy budzi podpięcie wózka od ruska do BMW... jest to ciężki zestaw mało bezpieczna ta kolaska i mocno obciąża motocykl. Dochodzi do tego kwestia ile taki skład ma finalnie kosztować? osobiście sobie Bym tego nie kupił chyba, że jako kolejny z motocykli od tak na niedzielne polatanie po okolicy.Pozdrawiam
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Acent
|
Tytuł: Re: Moto z wózkiem bocznym Post: poniedziałek, 11 lipca 2011, 11:32 |
|
Rejestracja: środa, 15 kwietnia 2009, 17:39 Posty: 1069
Lokalizacja: Podkarpacie
|
|
Chodzi o drugie moto i niedzielne pojeżdżawki z synem po okolicy .Ruska trochę się boję bo serwisowo noga jestem.Napisz więcej o bezpieczeństwie.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Orzep
|
Tytuł: Re: Moto z wózkiem bocznym Post: poniedziałek, 11 lipca 2011, 12:00 |
|
Rejestracja: piątek, 10 lipca 2009, 01:38 Posty: 1752
Strona WWW: http://teamleszcze.com
Lokalizacja: Wroclaw
|
Acent pisze: Napisz więcej o bezpieczeństwie. ...z swojego doswiadczenia: Jedzilem jednosladem kilka ladnych lat i kupiliem sobie na poczatku lat 90tych Jawe z velorexem od starszego Pana...Pan byl bardzo zzyty z swoim zestawem, no i mi tlumaczyl jak myc, jak serwisowac itd. Zaproponowal, ze mi "podwiezie" zestaw pod dom, gdyz to calkiem inna technika jazdy....mysle sobie(19latMialem) ehhh Staruszek nie docenia moich przeciez dziwak...umiejetnosci. Skonczylo sie na tym, ze powdwiozl 3koła poznym wieczorem....dnia nastepnego mlody, niezwyciezony Łorzep zasiadl za sterami....i jezdzil z predkoscia 20km/h po calej szerokosci osiedlowej drogi ocierajac raz kolem wozka, raz lusterkiem o sasiedzkie ogrodzenia!!! Jazda z koszem ma sie "wcale" do tradycyjnej jazdy na motocyklu! ...dopiero po kilku dniach treningu wrocila mi młodziencza pewnosc siebie! Potrafilem jezdzic z koszem w gorze, na prostej, w zakrecie, po odlaczeniu hamulca z kola koszowego zawracac na szutrowej nawierzchni, jak autem na ręcznym! Jazda takim zestawem wymaga innych nawykow: Majac kosz z prawej strony i wykonujac ruch kierownicy w prawo kosz unosi sie i moze nas nakryc...ruch w lewo "kladzie" moto na kosz! Zazwyczaj jezdzacy tradycyjnymi motocyklami nie moga tego pojac, gdyz sie wydaje odwrotnie. Pozdro Orzep. p.s. Kiedys nabede jeszcze taki zestaw!
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Golab
|
Tytuł: Re: Moto z wózkiem bocznym Post: poniedziałek, 11 lipca 2011, 12:59 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 31 maja 2010, 15:39 Posty: 1612
Lokalizacja: Białystok
|
|
W kwestii bezpieczeństwa jak wspomniał przedmówca zachodzi ryzyko nakrycia się koszem (mi się to kilka razy zdarzyło), pół biedy jak jedziesz sam, gorzej jak w kolasce ktoś siedzi ma małe szanse na wyskoczenie z wózka..
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mario33
|
Tytuł: Re: Moto z wózkiem bocznym Post: środa, 13 lipca 2011, 00:21 |
|
Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 11:19 Posty: 3847
Lokalizacja: Zalesie Górne
|
Orzep pisze: Majac kosz z prawej strony i wykonujac ruch kierownicy w prawo kosz unosi sie i moze nas nakryc...ruch w lewo "kladzie" moto na kosz! Zazwyczaj jezdzacy tradycyjnymi motocyklami nie moga tego pojac, gdyz sie wydaje odwrotnie. Zwykła fizyka pojazdu dwuśladowego ;) 'Motocykl przechyla się by skręcić, dwuślad przechyla się bo skręca'. Dziadek w swoich emkach zawsze miał 'balast' w koszu. Podobnie jest z przesiadką na quada - np. przeciwskręt nie działa i człowiek się gubi ;) a jednak ludzie jeżdżą i moto i quadami i jakoś dają radę. a propos - w przedwojennych polskich Sokołach wózek boczny był z lewej strony (ze względu na stan dróg) i wtedy jest trochę bardziej zgodnie z oczekiwaniami ;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Orzep
|
Tytuł: Re: Moto z wózkiem bocznym Post: środa, 13 lipca 2011, 13:49 |
|
Rejestracja: piątek, 10 lipca 2009, 01:38 Posty: 1752
Strona WWW: http://teamleszcze.com
Lokalizacja: Wroclaw
|
mario33 pisze: Dziadek w swoich emkach zawsze miał 'balast' w koszu. ...a propos - w przedwojennych polskich Sokołach wózek boczny był z lewej strony (ze względu na stan dróg) i wtedy jest trochę bardziej zgodnie z oczekiwaniami ;) Mario33 chyba nie jezdziles w wozkiem bocznym...fizyka fizyką, a nawyk/odruch na motocyklu utarty bez kolaski jest "szkodzacy"....szybciej jezdzacy na quadzie sie ogarnie :) Balast wskazany do nauki jazdy!!! :mrgreen:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mario33
|
Tytuł: Re: Moto z wózkiem bocznym Post: środa, 13 lipca 2011, 14:08 |
|
Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 11:19 Posty: 3847
Lokalizacja: Zalesie Górne
|
Orzep pisze: Mario33 chyba nie jezdziles w wozkiem bocznym...fizyka fizyką, a nawyk/odruch na motocyklu utarty bez kolaski jest "szkodzacy"....szybciej jezdzacy na quadzie sie ogarnie :) Jeździłem z wózkiem po prawej. Wrażenia z jazdy wózkiem po lewej - to prawda, mam od znajomego, który jeździł Sokołem. On sobie cenił... Nawyki są szkodliwe, to prawda. Na pewno jest inaczej i trzeba uważać. Wszystko zależy od natężenia sił odśrodkowych/dośrodkowych - im wolniej jedziesz tym łatwiej opanować (mówię o moto z wózkiem).
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
spozo
|
Tytuł: Re: Moto z wózkiem bocznym Post: środa, 13 lipca 2011, 15:14 |
|
Rejestracja: sobota, 2 sierpnia 2008, 21:12 Posty: 1581
Lokalizacja: Polska
|
mario33 pisze: Wszystko zależy od natężenia sił odśrodkowych/dośrodkowych - im wolniej jedziesz tym łatwiej opanować (mówię o moto z wózkiem). Nie do końca z tym "im wolniej jedziesz tym łatwiej opanować". Przy pewnej wprawie z opanowaniem takiego zaprzęgu nie ma problemu- kilka lat takimi kolibkami się bujałem - ciekawe to były czasy :) Po kilku latach nie jeżdżenia wsiadłem na taki sprzęt i nie było problemu z odruchami, ale pamiętam mój pierwszy raz z Junakiem z wózkiem bocznym jak zamiast jechać na wprost to zaatakowałem bramę od garażu :mrgreen: Przy wózku z prawej przy skręcie w prawo przyspieszamy, a przy skręcie w lewo zwalniamy. A podstawa to dobre ustawienie całego zaprzęgu.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Orzep
|
Tytuł: Re: Moto z wózkiem bocznym Post: środa, 13 lipca 2011, 17:43 |
|
Rejestracja: piątek, 10 lipca 2009, 01:38 Posty: 1752
Strona WWW: http://teamleszcze.com
Lokalizacja: Wroclaw
|
Spozo...podpisuje sie pod twym wpisem "obiemaRęcami" :lol: mario33 pisze: Zwykła fizyka pojazdu dwuśladowego ;) 'Motocykl przechyla się by skręcić, dwuślad przechyla się bo skręca'. Mario33 jeszcze do tego sie ustosunkuje z osobna :) To sa właśnie "teNawyki" z tradycyjnego jednośladu...motocykl jak skreca w prawo to sie tez przechyla w prawo, a "zestaw" skręca w prawo, a motocykl odchyla sie w lewo! ...dlatego Orzep jezdzil 20km/h ocierajac sie o ogrodzenia, a Spozo "prostował" wrota garażu!!! :mrgreen: :lol: Pozdro Łorzep
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
megakura
|
Tytuł: Re: Moto z wózkiem bocznym Post: środa, 13 lipca 2011, 19:44 |
|
Rejestracja: sobota, 15 sierpnia 2009, 09:41 Posty: 266
Lokalizacja: Szczeglino k. Koszalina
|
|
czesc emka z koszem jezdzilem 9 lat i w sumie musze stwierdzic, ze jezdzi sie o wiele latwiej niz solo. chcesz w lewo - krecisz w lewo, w prawo - krecisz w prawo, nie myslisz o przechylaniu, przeciwskrecie, nic z tych rzezcy, proste jak pier..nie. nawet piasek na zakrecie malo cie obchodzi. malo tego, w terenie radzi sobie calkiem zgrabnie, bez porownania z GS`em. co do wyrotek: mialem kilka, nomen omen najgrozniejsza byla ze skretu w LEWO :) zadnego balastu specjalnie nigdy nie wozilem. jak we wszystkie motocykle trzeba sie po prostu wczuc i zbadac jak reaguje. generalnie jazda z koszem to duza przyjemnosc i nie trzeba byc motomiszczem.
ruska nie polecam, wiecej sie narobisz niz pojezdzisz. ten zestaw z allegro jest ciekawy, jezeli estetycznie ci pasuje i kasa bedzie rozsadna to czemu nie. z tego co widac to kosz jest od dniepra, niestety najgorszy model hierarchii ruskow - cienkie blachy, kiepskie zawieszenie, beznadziejne aluminiowe kola. ja zborsuczylem m72 z r80, tzn. silnik od bmw w ramie emki. niestety w miedzyczasie kupilem GS`a i stwierdzielm ze na ruska juz nigdy nie wsiade.
a tak na marginiesie czy tam na zdjeciu z aukcji w glebi garazu nie stoi przypadkiem GS1200 :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |