| Autor |
Wiadomość |
|
johnmichael
|
Tytuł: Zapieczona tylna oś Post: niedziela, 17 lipca 2011, 14:47 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
|
Wszedłem w posiadanie zapieczonej osi z tyłu w moim zacnym bmwe i teraz jestem trochę w kropce. WD40 nie działa walenie młotkiem przez drewniany klocek tylko rozwaliło klocek, próbowałem rozgrzewać palnikiem, ale może jestem za miękka faja bo przestałem jak zaczęła śmierdzieć farba z wachacza i uszczelka łożyska zaczęła sie podtapiać. Jakieś rady na szybko? Za tydzień urlop, a ja nie mogę zmienić opony, nie mówiąc już o jakiejś regulacji łańcucha.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Acent
|
Tytuł: Re: Zapieczona tylna oś Post: niedziela, 17 lipca 2011, 17:01 |
|
Rejestracja: środa, 15 kwietnia 2009, 17:39 Posty: 1069
Lokalizacja: Podkarpacie
|
|
Nie możesz odkręcić czy wybić osi?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dziura
|
Tytuł: Re: Zapieczona tylna oś Post: niedziela, 17 lipca 2011, 17:20 |
|
Rejestracja: czwartek, 18 marca 2010, 02:08 Posty: 286
|
|
Jak masz wystarczająco dużo gwintu, to spróbuj zakontrować na nim dwie nakrętki i zaatakować udarem. I smaruj oś na przyszłość :wink: Powodzenia
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
magrafb
|
Tytuł: Re: Zapieczona tylna oś Post: niedziela, 17 lipca 2011, 19:59 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 26 stycznia 2009, 01:03 Posty: 195
Lokalizacja: Olsztyn
|
|
tez tak mialem z osia wachacza. Skorodowala i nie szlo jej wybic. Domowe metody zawiodły. zawiozłem sprzeta do warsztatu nagrzali palnikiem, przez wielki pobijak młotem zza głowy i ... nic. Po 15 minutach i kilku probach grzanie, chłodzenie stukanie poszło.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Re: Zapieczona tylna oś Post: niedziela, 17 lipca 2011, 23:42 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
|
Nie mogę wybić osi. będę próbował nagrzewać w takim razie. Jak już rozwiążę problem to się podzielę uwagami. Dzięki za podpowiedzi. Dziura nie mędrkuj z tym smarowaniem ;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
irving
|
Tytuł: Re: Zapieczona tylna oś Post: poniedziałek, 18 lipca 2011, 02:01 |
|
Rejestracja: piątek, 14 sierpnia 2009, 19:46 Posty: 380
Lokalizacja: Wawa
|
|
U mnie podobny case jak u magrafb'a - os wahacza. Już czarna rozpacz zaczela zagladac mi w oczy bo ani żadna chemia(WD40 na zmiane ze smarem teflonowym w sprayu) ani pobijanie przez klocek(efekt jak u Ciebie) ani uzycie, specjalnie pod ten cel zakupionego, gumowego mlotka dekarskiego(moze jakby byl z 5-cio kilogramowy zamiast 400g to by cos dalo :) )nie przynosilo efektu - co gorsza osia moglem pokrecic uzywajac nasadki na odpowiednio dlugim ramieniu. U mnie pomogla, mysle, jednak chemia tyle, że trzeba było dac jej czas na spenetrowanie przyrdzewialego fragmentu - przez kilka dni pryskalem po troszke w problematyczne miejsca i w koncu ruszylo - satysfakcja bezcenna (i ulga też :) )
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Orzep
|
Tytuł: Re: Zapieczona tylna oś Post: poniedziałek, 18 lipca 2011, 03:39 |
|
Rejestracja: piątek, 10 lipca 2009, 01:38 Posty: 1752
Strona WWW: http://teamleszcze.com
Lokalizacja: Wroclaw
|
|
...hmmm...nie do końca "rozumiem" problem, ale wszelakie ZAPIECZENIA 20lat temu były usuwane NAFTĄ przemnożoną przez CzasomoczeniE w owej NAFCIE! :lol:
Pozdro Orzep p.s. Dzisiaj w czasach CanBus, Immobiliser, wtrysków...to chyba i każde ZAPIECZENIE trzeba podłączyć pod "komputer"!!!! :mrgreen:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Acent
|
Tytuł: Re: Zapieczona tylna oś Post: poniedziałek, 18 lipca 2011, 07:31 |
|
Rejestracja: środa, 15 kwietnia 2009, 17:39 Posty: 1069
Lokalizacja: Podkarpacie
|
johnmichael pisze: Nie mogę wybić osi. będę próbował nagrzewać w takim razie. Jak już rozwiążę problem to się podzielę uwagami. Dzięki za podpowiedzi. Dziura nie mędrkuj z tym smarowaniem ;) Wydłub uszczelniacze łożysk i wal WD na tuleje łożysk.Jak przygrzejesz samą oś to się rozszerzy i tym bardziej nie wybijesz.Wybijaj dopiero jak przestygnie.Jeżeli możesz poświęcić łożyska to grzej łożyska i tulejki ale nie palnikiem tylko opalarką.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Re: Zapieczona tylna oś Post: poniedziałek, 18 lipca 2011, 20:16 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
|
Po trudach i w pocie czoła udało się wybić ośkę. Po działaniach przeprowadzonych potrzebuję : nowej ośki, nowe łożyska i nowe uszczelniacze, ale cieszę się, że się udało.Oś już mam zamówioną, a łożyska to nie problem do dostania. Jutro biorę się za wymianę opony. Ponoć jutro ma też przyjść oś. Metody zastosowane to młotek, palnik i olej penetrujący + kręcenie osią (jak już pozwoliła). Podgrzewanie, uderzanie, przekręcanie i penetracja. Stosowane na zmianę. zajęło to jakieś 2 godziny.
Dzięki wszystkim za rady!
Pozdrawiam
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
maher
|
Tytuł: Re: Zapieczona tylna oś Post: poniedziałek, 18 lipca 2011, 21:03 |
|
Rejestracja: niedziela, 17 stycznia 2010, 17:18 Posty: 244
Lokalizacja: sosnowiec
|
|
Nową przed montażem posmaruj smarem bo wiesz''kto smaruje ten jedzie'' powodzenia.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Wiesiek TDM 900
|
Tytuł: Re: Zapieczona tylna oś Post: poniedziałek, 18 lipca 2011, 22:35 |
|
Rejestracja: piątek, 2 listopada 2007, 22:39 Posty: 1172
Strona WWW: http://malachowski-studio.pl
Lokalizacja: Lublin
|
johnmichael pisze: . Podgrzewanie, uderzanie, przekręcanie i penetracja. Stosowane na zmianę. zajęło to jakieś 2 godziny. Podziwu godne :mrgreen: SMARUJ :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Re: Zapieczona tylna oś Post: wtorek, 19 lipca 2011, 07:18 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
|
Obiecuje że posmaruje! :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dziura
|
Tytuł: Re: Zapieczona tylna oś Post: wtorek, 19 lipca 2011, 08:42 |
|
Rejestracja: czwartek, 18 marca 2010, 02:08 Posty: 286
|
|
Tak, tak.... Bezbolesna penetracja tylko ze smarowaniem :lol:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mazi
|
Tytuł: Re: Zapieczona tylna oś Post: wtorek, 19 lipca 2011, 12:25 |
|
Rejestracja: wtorek, 28 kwietnia 2009, 19:38 Posty: 201
Lokalizacja: Warszawa
|
dziura pisze: Tak, tak.... Bezbolesna penetracja tylko ze smarowaniem :lol: Chcesz Nam o czyms powiedziec? :roll:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |