| Autor |
Wiadomość |
|
Ryteu
|
Tytuł: Grzane manetki... co, gdzie i jak?? Post: środa, 19 października 2011, 07:40 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34 Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
|
|
Zimowych przygotowań część dalsza... :P
Grzebie po necie w poszukiwaniu jakiś podgrzewaczy do dłoni, jest tego sporo ale ciężko trafić na jakieś testy porównawcze. Ogólna opinia to Oxfordy są super, BMW też, Dr Bike jest lepszy od Oxford, chińskie do pupy chociaż Oxford w Chinach robiony, a tak w ogóle to niema co przepłacać bo najtańsze też działają bardzo dobrze... czy masło maślane, pięć tysięcy opinii, każda inna bo i przez kogo innego pisana. Z tego co wyniuchałęm to motocykliści ograniczają się do chwalenia, a sklepikarze do bluzgania na konkurencję 8) Zakładam więc, że nawet najtańsze grzałki się nie psują, jako tako działają i nie wymuszają wymiany na lepsze, dlatego też w necie brak opinii porównawczych, bo jak już raz kupisz to jeździsz i jeździsz...??
Czy jest tu ktoś kto miał okazję przetestować różne marki i może się wypowiedzieć na ten temat?? Jeszcze gdybyście poradzili w temacie temperatury, sporo manetek grzeje do +50*C ale są też taki co "dochodzą" :mrgreen: "jedynie" do +38*C, średnio +43-48*C. Szukam czegoś głownie to zimnego deszczu i temperatur... ym... -7*C (to chyba max w mojej okolicy ;))
Aha, i co do montażu, wyczytałem, że podłącza się to prosto do baterii dzięki czemu bardzo łatwo się zapomnieć i "wygrzać" cały prąd na postoju. Czy jest jakiś prosty sposób by bez rozcinania kabli podpiąć się za stacyjką tak by odłączała ona prąd po zgaszeniu silnika??
Hey Ho!!
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
irokez
|
Tytuł: Re: Grzane manetki... co, gdzie i jak?? Post: środa, 19 października 2011, 08:10 |
|
Rejestracja: czwartek, 13 maja 2010, 15:42 Posty: 802
Lokalizacja: Wawa
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dudopl
|
Tytuł: Re: Grzane manetki... co, gdzie i jak?? Post: środa, 19 października 2011, 08:33 |
|
Rejestracja: niedziela, 7 lutego 2010, 20:41 Posty: 2823
Strona WWW: http://www.endurovoyager.com
Lokalizacja: WWA
|
To racja, są do dupy. Ja polecam te [ img ] Parę trybów grzania
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Golab
|
Tytuł: Re: Grzane manetki... co, gdzie i jak?? Post: środa, 19 października 2011, 08:37 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 31 maja 2010, 15:39 Posty: 1612
Lokalizacja: Białystok
|
|
Zgadzam się z przedmówcą, miałem Oxfordy i naprawdę robią robotę do tego kilka trybów grzania i można rękawice suszyć :)!
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
newbie007
|
Tytuł: Re: Grzane manetki... co, gdzie i jak?? Post: środa, 19 października 2011, 08:48 |
|
Rejestracja: wtorek, 13 kwietnia 2010, 09:16 Posty: 1338
Lokalizacja: Południowa Wielkopolska
|
|
Ja w quadzie kiedys mialem jakies Chinole. Dzialalo o w miare ok, ale mial wlasnie tylko pozycje: pieklo, ledwowyczuwalne cieplo, off. Pozniej sie spitolil i nijak sie nie dalo tego naprawic. Pochodzilo dwa lata w dosc ciezkich warunkach.
Qxfordow nie mialem, ale jezdizlem jakis czas moto wyposazonym w to. Bardzo fajna regulacja kilkustopniowa. relatywnie dlugo trzeba bylo czekac na cieplo jakies, ale grzalo pozniej ok. W tym konkretnym egzemplarzy jezdzilo kilka sezonow i tylko raz po raz nie lapaly guziki na panelu sterujacym. Ja nie grzebalem, bo nie moje.
Sam bede kupowal Oxforda + muffki oxforda na zime.
Koniecznie zabezpiecz jakos aku, bo pradozerne dziadostwo strasznie.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
luzMarija
|
Tytuł: Re: Grzane manetki... co, gdzie i jak?? Post: środa, 19 października 2011, 11:38 |
|
Rejestracja: środa, 16 września 2009, 20:32 Posty: 178
Lokalizacja: solth ist junajted kingdom
|
|
Mam oxfordy. Spoko dają radę, jednak nie mam potencjometra bo: albo kupiłem wadliwy albo spaliliśmy przy podłączaniu. Czyli mam regulacje on/off. Jak za ciepło to wylączam. Da się z tym żyć i jeździć. Niemniej, jak jest naprawde zimno to musisz mieć jakieś cudne rękawice. Ja używałem HG Nagano z shelltexem, bo niby goretex w połączeniu z grzanymi manetkami zaczyna tracić swoje wypaśne właściwości. Niemniej, zimą musi być zimno i po godzinie jazady w temperaturze ok. 0C i poniżej łapska marzną. Najpierw odpadają kciuki.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
newbie007
|
Tytuł: Re: Grzane manetki... co, gdzie i jak?? Post: środa, 19 października 2011, 11:41 |
|
Rejestracja: wtorek, 13 kwietnia 2010, 09:16 Posty: 1338
Lokalizacja: Południowa Wielkopolska
|
|
Muffki Panie i po problemie.
Jezdzilem moto muffki + grzane manety i w letnich rekawicach czasami przy -5 trzeba bylo grzanie wylaczac.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
motoartur
|
Tytuł: Re: Grzane manetki... co, gdzie i jak?? Post: środa, 19 października 2011, 11:52 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 16 czerwca 2008, 11:07 Posty: 1430
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
newbie007
|
Tytuł: Re: Grzane manetki... co, gdzie i jak?? Post: środa, 19 października 2011, 12:08 |
|
Rejestracja: wtorek, 13 kwietnia 2010, 09:16 Posty: 1338
Lokalizacja: Południowa Wielkopolska
|
|
To tez.
Tylko drogie Paaaanie... Na kilka przejazdzek w zimie? Sie zastanawiam czy by jakis sprytny krawiec nie ogarnal tematu.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
lasooch
|
Tytuł: Re: Grzane manetki... co, gdzie i jak?? Post: środa, 19 października 2011, 12:49 |
|
Rejestracja: piątek, 10 września 2010, 18:09 Posty: 690
Strona WWW: http://www.svforum.pl
Lokalizacja: Pruszków
|
|
Gorąco ODRADZAM oxfordy. Miałem 2 komplety u siebie i w obu padło sterowanie. W obu przypadkach awarie pojawiały się w ciągu kilku miesięcy od zakupu. Finał był taki, że trzeba było wywalić całkiem fabryczne sterowanie oxforda i za 50zł dorobić prosty układ z potencjometrem, który działa do dziś. Na forum v-stroma znajdzie się kilkadziesiąt osób, które miały podobne doświadczenia z oxfordem. A wśród "realnych" kumpli, nie takich z komputera, nie znam nikogo, komu oxfordy wytrzymałyby dłużej niż rok...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
newbie007
|
Tytuł: Re: Grzane manetki... co, gdzie i jak?? Post: środa, 19 października 2011, 13:18 |
|
Rejestracja: wtorek, 13 kwietnia 2010, 09:16 Posty: 1338
Lokalizacja: Południowa Wielkopolska
|
|
Czyli podobnie jak w tym, ktorego uzywalem. Masz jakies? Co polecasz?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Ryteu
|
Tytuł: Re: Grzane manetki... co, gdzie i jak?? Post: środa, 19 października 2011, 13:19 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34 Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
|
Pierwotnie nastawiałem się na Oxfordy, te "Orginal" chociaż do tej pory nie wiem jaka jest różnica pomiędzy light, orginal i sport. Wyglądają inaczej ale dalej zużywają 4A czyli moc chyba taka sama :? Później wyczytałem u angoli na stronce, że Dr Bike to to samo co Oxford tylko metka inna... no i cena, za oxford original chcą 65gbp za Dr Bike 30gbp. Ponoć składają to w tej samej wiosce gdzieś w Chinach. Oba modele mają takie same parametry i sterowanie temperaturą chyba w 4 wartościach (Off, Low, Med, Hi albo procentowo 0%, 25%, 50%, 100% czy jakoś tak). Większość użytkowników chwali sobie oba z wyjątkiem kilku przypadków jak u Lasooch'a gdzie to przytrafiały się jakieś problemy i to w większości własnie ze sterowaniem :( Ogólnie zaskoczyła mnie masa odpowiedzi, dzięki za rady ;) Jeżeli nie ma nikogo kto miał do czynienia z tymi >>Dr Bike<< i nie doradzi mi żeby trzymać się od tego z daleka to chyba się skuszę na 50% zniżki w porównaniu do Oxfordów i zamówię takie grzałki. Do tego mam handguardy od Touratech'a które odpychają sporo zimnego powietrza i zimowe rękawice, czy dobre to się okaże, pierwsza zima na moto :oops: [ img ][ img ]
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
newbie007
|
Tytuł: Re: Grzane manetki... co, gdzie i jak?? Post: środa, 19 października 2011, 13:28 |
|
Rejestracja: wtorek, 13 kwietnia 2010, 09:16 Posty: 1338
Lokalizacja: Południowa Wielkopolska
|
|
Jak sie czegos dowiesz to daj znac koniecznie. Aczkolwiek na quadzie lepiej sie jezdzilo w letnich rekawicach. Grube zimowe nie robia specjalnie z manetakmi moim zdaniem. Natomiast combo: muff+manety + normalne rekawice dzialalo dziwak.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Ryteu
|
Tytuł: Re: Grzane manetki... co, gdzie i jak?? Post: środa, 19 października 2011, 13:42 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34 Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
|
|
Też mam taką opcję, że jak te całe grzane manetki faktycznie będą grzały to pozostanę przy letnich rękawicach, a te muffiny to tez ciekawa rzecz ale z racji, że mam już handguardy będę próbował chować ręce za nimi haha ;)
Zamawiać będę za parę dni więc jak ktoś ma jeszcze jakieś uwagi to śmiało skrobać posta :D
Może ktoś mi jeszcze lepiej opisać jak to jest z tą max temperaturą?? +50*C... ym faktycznie jest to takie gorące, że jazda w normalnych rękawicach staje się nieprzyjemna czy po prostu ktoś ma delikatne rączki?? :wink: 8)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Pretor
|
Tytuł: Re: Grzane manetki... co, gdzie i jak?? Post: środa, 19 października 2011, 13:50 |
|
Rejestracja: wtorek, 3 marca 2009, 17:40 Posty: 2677
Strona WWW: http://www.motochallenge.pl
Yahoo Messenger: SKYPE pretor_72
Lokalizacja: Stolyca
|
|
Ja zakładam klientom OXFORDY. Średnia półka ale chyba ogólnie nie ma w tym temacie półki Premium:)
Co do montażu to chciałem zauważyć iż sterowanie OXFORDA zakłada samoistne wyłączenie grzanie po osiągnięciu przez Akk napięcia 11.5V. Tak więc teoretycznie rozładowanie akumulatora jest niemożliwe. Producent zaleca montaż bezpośrednio do Akk. Nie należy podłączać do kabli świateł itp. Może to spowodować uszkodzenie kabli lub wadliwe działanie urządzenia. Co Ciekawe np. w FZ6 wg. manuala 11.5 V oznacza rozładowany akku. Mam nadzieję, że po rozłączeniu grzania dobry akumulator podniesie się do napięcia 12 V lub więcej.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |