| Autor |
Wiadomość |
|
Darekcountry
|
Tytuł: Workuta - miasto zapomniane Post: niedziela, 25 listopada 2012, 22:05 |
|
Rejestracja: niedziela, 22 sierpnia 2010, 21:17 Posty: 93
Lokalizacja: Poznań
|
ciekawe zdjęcia http://www.wykop.pl/ramka/1331333/workuta-zapomniane-miasto/http://pl.wikipedia.org/wiki/WorkutaDo Workuty nie prowadzi żadna trasa drogowa i nie można dotrzeć tam pojazdem mechanicznym. Jedyny sposób dotarcia i wydostania się z miasta to linia kolejowa. Szosa asfaltowa kończy się 800 km przed miastem. Kolejne 500 km pokonuje się drogą nieformalną, używaną przez samochody, ale nienaniesioną na mapę. Ostatnie trzysta kilometrów dojeżdża się do miasta w zupełnym terenie, wzdłuż nasypu kolejowego. We wrześniu 2012 r. śląski motocyklista podjął wyprawę motocyklową do Workuty. W 2011 roku odbyła się wyprawa samochodami terenowymi zorganizowana przez fascynatów z Torunia wiecie co to za motocyklista ze ślaska ? 4 700 km, niezły wyczyn znalazłem http://aththeendsoftheworld.blogspot.com/nie dojechał
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Ryteu
|
Tytuł: Re: Workuta - miasto zapomniane Post: poniedziałek, 26 listopada 2012, 08:25 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34 Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
tir-mechanik
|
Tytuł: Re: Workuta - miasto zapomniane Post: poniedziałek, 26 listopada 2012, 08:28 |
|
Rejestracja: środa, 6 października 2010, 13:28 Posty: 155
Lokalizacja: podlaskie supraśl
|
|
No nareszcie ktoś poruszył ten temat.A nie tylko Mongolia , Magadan itp. gdzie już zegarki regulują w/g polskich motocyklistów.Temat można rozszerzyć o zahaczenie o tzw.,,stalinkę" TO BYŁA BY DOPIERO WYPRAWA .
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Ryteu
|
Tytuł: Re: Workuta - miasto zapomniane Post: poniedziałek, 26 listopada 2012, 08:32 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34 Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
|
tir-mechanik pisze: No nareszcie ktoś poruszył ten temat.A nie tylko Mongolia , Magadan itp. gdzie już zegarki regulują w/g polskich motocyklistów.Temat można rozszerzyć o zahaczenie o tzw.,,stalinkę" TO BYŁA BY DOPIERO WYPRAWA . Harcorowych miejscówek na świecie jest mnogo. Cała Kanada, wioski, wioseczki z dostępem z powietrza. Ameryka Południowa, tam czasami nawet z powietrza niema jak się dostać! W samej Rosji jest tego na nasr... Pozostaje tylko wygrać w totka i jazda ;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
PawelS
|
Tytuł: Re: Workuta - miasto zapomniane Post: poniedziałek, 26 listopada 2012, 09:14 |
|
Rejestracja: wtorek, 2 sierpnia 2011, 11:15 Posty: 1362
|
|
Ma gość wizję i plan, to Fajne.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
czosnek
|
Tytuł: Re: Workuta - miasto zapomniane Post: poniedziałek, 26 listopada 2012, 10:17 |
|
Rejestracja: piątek, 21 listopada 2008, 22:14 Posty: 258
Lokalizacja: Kraków/Brzozów/Gdańsk
|
|
Noooo nieeeee!!!!!! a taki miałem piękny plan, ze właśnie tam kiedyś pojadę i przetrę szlak na północ a tu masz.... echhhh ;) No nic, jest jeszcze Norylsk :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Mirmil
|
Tytuł: Re: Workuta - miasto zapomniane Post: poniedziałek, 26 listopada 2012, 16:22 |
|
Rejestracja: niedziela, 28 marca 2010, 06:06 Posty: 165
|
tir-mechanik pisze: No nareszcie ktoś poruszył ten temat.A nie tylko Mongolia , Magadan itp. gdzie już zegarki regulują w/g polskich motocyklistów.Temat można rozszerzyć o zahaczenie o tzw.,,stalinkę" TO BYŁA BY DOPIERO WYPRAWA . A ta STALINKA to gdzie? @ czosnek - do Workuty na moto jeszcze nikt nie dojechal,a przynajmniej sie tym nie chwalil. Chlopaki terenowkami juz dotarli, bodajze wiosna 2011.Po zimnikach. Plus jest taki,ze mimo,ze nie ma drogi,to sie przejezdza przez wioski,w ktorych sa motocykle,samochody, ciezarowki,wiec mozna sie zaopatrzyc, kupic paliwo, ew cos zespawac. I zawsze mozna wjechac na nasyp i jechac torami, najlepiej jako ogon jakiegos pocigu. Tylko niektore mosty sa bez barierek i podklady dosyc rzadko,wiec trzeba miec psyche,zeby po nich przejechac. Na szczescie nie sa pilnowane(nie byly pilnowane,jak ja tam bylem), wiec nie ma problemu z pozwoleniami na przejazd, itp
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
tir-mechanik
|
Tytuł: Re: Workuta - miasto zapomniane Post: poniedziałek, 26 listopada 2012, 20:49 |
|
Rejestracja: środa, 6 października 2010, 13:28 Posty: 155
Lokalizacja: podlaskie supraśl
|
Stalinka lub inaczej ,,martwa droga" więcej na:http://englishrussia.com/2007/08/22/stalins-lost-railway/ lub http://englishrussia.com/2007/08/22/sta ... t-railway/ itd. wystarczy pogrzebać w necie. Według mnie temat jest jeszcze nie ruszony, ale nie beznadziejny do realizacji.Dlatego Workuta to ,,tylko" etap, i cieszę się że ktoś jeszcze widzi ten kierunek eksploracji no i próbował ...... :idea: :idea: :idea:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Orzep
|
Tytuł: Re: Workuta - miasto zapomniane Post: poniedziałek, 26 listopada 2012, 20:54 |
|
Rejestracja: piątek, 10 lipca 2009, 01:38 Posty: 1752
Strona WWW: http://teamleszcze.com
Lokalizacja: Wroclaw
|
Mirmil pisze: Tylko niektore mosty sa bez barierek i podklady dosyc rzadko,wiec trzeba miec psyche,zeby po nich przejechac. Na szczescie nie sa pilnowane(nie byly pilnowane,jak ja tam bylem), wiec nie ma problemu z pozwoleniami na przejazd, itp ...łot Gieroj!!! Mirmi jakaś relacja, foty, gdzieś???
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Ryteu
|
Tytuł: Re: Workuta - miasto zapomniane Post: poniedziałek, 26 listopada 2012, 21:22 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34 Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
|
Orzep pisze: ...łot Gieroj!!! Mirmi jakaś relacja, foty, gdzieś??? Oj Mirmi, śledczy nadzorujący redaktor Orzep'ski Cię przyłapał i teraz bez foto-relacji się nie wymigasz!! :twisted:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
tir-mechanik
|
Tytuł: Re: Workuta - miasto zapomniane Post: wtorek, 27 listopada 2012, 17:36 |
|
Rejestracja: środa, 6 października 2010, 13:28 Posty: 155
Lokalizacja: podlaskie supraśl
|
|
NO CO... temat zdechł.... za trudny ???
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Ryteu
|
Tytuł: Re: Workuta - miasto zapomniane Post: wtorek, 27 listopada 2012, 19:24 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34 Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
|
tir-mechanik pisze: NO CO... temat zdechł.... za trudny ??? W jakim sensie "zdechł"? Kierownik wybiera się do Workuty w następnym sezonie, teraz zima i na moto w -50 po Syberii jedzić nie jest wesoło :P
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
maciejś
|
Tytuł: Re: Workuta - miasto zapomniane Post: sobota, 1 grudnia 2012, 21:26 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 27 września 2010, 21:04 Posty: 330
|
|
Mirmil ej dawaj jakieś fotki z tego wyjazdu Ty zawsze taki skromny ( spotkaliśmy się w tym roku na UK) :D Fajnie było by to zobaczyć
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Mirmil
|
Tytuł: Re: Workuta - miasto zapomniane Post: niedziela, 2 grudnia 2012, 15:59 |
|
Rejestracja: niedziela, 28 marca 2010, 06:06 Posty: 165
|
maciejś pisze: Mirmil ej dawaj jakieś fotki z tego wyjazdu Ty zawsze taki skromny ( spotkaliśmy się w tym roku na UK) :D Fajnie było by to zobaczyć To byl wyjazd niemotocyklowy Rzecz dziala sie w roku 1997. To miala byc wielka wyprawa do AFRYKI, nasz pierwszy raz na czarny lad. Kupilismy auto,VW T2, czyli tzw OGOREK Zrobilismy remont generalny, kazdy mial jakies konkretnme zadania na wyjezdzie. Gromadzilismy kase, biedne studenciaki, przez caly rok+ dorabianie na linach,zeby starczylo na 4 miesiace w afryce. Do Grecji bez wiz, w koncu europa juz byla. W Pireusie okazalo sie,ze prom do Alexandri nie plywa juz od roku,a widzielismy jeszcze plakaty reklamujace ta trase Chcialismy sie promowac przez Izrael,ale po 3krotnej wizycie w ambasadzie tego kraju odmowiono nam wiz(wtedy duzo Polakow jezdzilo tam pracowac) Samoloty byly bardzo drogie, starczalo nam na bilet lotniczny +zostawalo po $30 na lba na reszte wyprawy. Na szczescie wizy do Egiptu mielismy juz w paszportach. Pronowalismu jeszcze autostopu na statek,nawet chcieli nas zabral,ale trzeba bylo miec wize albo do Algierii,albo do Maroka. Wiec po 10 dniach szamotania sie w porcie kumpel wyciagnal maly atlas swiata i stwierdzilismy,ze najblizsze dzikie miejsce to Syberia Zamaist do Afryki pojechalismy za kolo podbiegunowe W ciuchach na pustynie i w tropiki,ale dla nas to niestanowilo najmniejszej przeszkody. Bez rozeznania,a tu juz byl maly problem. Z granicy Rosyjskiej wracalismy do Kijowa by zalatwiac volchery i wizy do Rosji Przez Moskwe do Uchty, chcielismy jechac dalej,ale niewiele dalej mozna bylo pojechac. Wiec dalsza jazda pociagiem, dwutygodniowy treking przez bagna,a pozniej gory Przechodzilismy przez wioske Niancow. Niezapomniane wrazenie. Przeprawy przez rzeki-miedzy innymi przez Kosju. Tylko dla twardzieli. Temp wody ok5 st, temp powietrza max 10 st. Wrocilismy poczatkiem wrzesnia. Na uralu juz padal snieg(supnelo 2x na trekingu),a w Polsce jak wrocilismy to jeszcze wszystko bylo zielone. samochodem polska-grecja-rosja autem dojechalismy najdalej, jak sie tylko dalo,czyli za uchte. pozniej pociagiem do workuty,przez bagna, a potem ural subpolarny na piechote do salehandru(labetnangi?) powrot koleja do samochodu i na kolach do PL razem ok 16 000km samochodem ok 1200 pociagiem 200 na piechote Obserwowalem tam mosty,przejazdy, torowiska i wydaje mi sie,ze nasypem koleja sie da dojechac. Ew problem to nadjezdzajace pociagi oraz strome nasypy( nie zawsze jest sie jak szybko i bezstresowo ewakuowac z nasypu, jadac motocyklem) Trasa wzdluz kolei bardzo ciezka , blota po kolana, a brody po pas
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
wojt
|
Tytuł: Re: Workuta - miasto zapomniane Post: sobota, 9 marca 2013, 16:49 |
|
Rejestracja: wtorek, 3 marca 2009, 11:08 Posty: 49
Lokalizacja: ŚLĄSK
|
|
tak na odświeżenie tematu właśnie wróciłem z Workuty i apropo jazdy tam na moto to spotkałem gości którzy jechali z salechardu do workuty na moto
|
|
| Na górę |
Offline |
 |