| Autor |
Wiadomość |
|
sylwester
|
Tytuł: Podręczna wyciągarka motocyklowa Post: wtorek, 18 grudnia 2012, 17:06 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 grudnia 2011, 16:50 Posty: 1917
Lokalizacja: Kwidzyn
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
sambor1965
|
Tytuł: Re: Podręczna wyciągarka motocyklowa Post: wtorek, 18 grudnia 2012, 17:13 |
|
Rejestracja: niedziela, 21 stycznia 2007, 21:23 Posty: 610
|
sylwester pisze: Trafiłem w necie na takie cudo http://www.warn.com/adventuretouring/XT17_winch.shtml. Hmmm, ciekaw jestem jak to maleństwo porodziło by sobie z Teresą zagrzebaną w piachu albo GS ADV w gęstym błocie? Na pewno sobie, by poradziło. Myślę, że jednak głownie doda więcej punktów do lansu. Dla mnie to produkt z tej samej półki co błoto w sprayu.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
marekm
|
Tytuł: Re: Podręczna wyciągarka motocyklowa Post: wtorek, 18 grudnia 2012, 17:35 |
|
Rejestracja: sobota, 18 lipca 2009, 10:30 Posty: 2149
Lokalizacja: Gdańsk
|
sambor1965 pisze: ...Myślę, że jednak głownie doda więcej punktów do lansu. Dla mnie to produkt z tej samej półki co błoto w sprayu. Dla podróżujących samotnie, niekoniecznie.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dudopl
|
Tytuł: Re: Podręczna wyciągarka motocyklowa Post: wtorek, 18 grudnia 2012, 17:51 |
|
Rejestracja: niedziela, 7 lutego 2010, 20:41 Posty: 2823
Strona WWW: http://www.endurovoyager.com
Lokalizacja: WWA
|
|
Myślę, że z nią na pewno będzie łatwiej się zakopać :mrgreen:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Louis
|
Tytuł: Re: Podręczna wyciągarka motocyklowa Post: wtorek, 18 grudnia 2012, 18:14 |
|
Rejestracja: piątek, 16 listopada 2007, 07:39 Posty: 2579
Lokalizacja: ZKA
|
To już lepiej chyba wozić ze sobą pas napinający, taki z Tira. Lżejszy, prądu nie potrzebuje, a kilka ton uciągnie i zastosowań może mieć multum. [ img ]
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
sambor1965
|
Tytuł: Re: Podręczna wyciągarka motocyklowa Post: wtorek, 18 grudnia 2012, 18:23 |
|
Rejestracja: niedziela, 21 stycznia 2007, 21:23 Posty: 610
|
marekm pisze: sambor1965 pisze: ...Myślę, że jednak głownie doda więcej punktów do lansu. Dla mnie to produkt z tej samej półki co błoto w sprayu. Dla podróżujących samotnie, niekoniecznie. Myślisz o gościu na Junaku? ;) Marek, gdzie w podróży samotnej coś takiego może się przydać? W podróży! Nie w błocie w lesie za domem - tam się jedzie z kumplami. W piachu? W tych, które spotkałem podcza smojej podrózy, lina musiałaby miec trochę więcej niż 40 stóp.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
marekm
|
Tytuł: Re: Podręczna wyciągarka motocyklowa Post: wtorek, 18 grudnia 2012, 18:48 |
|
Rejestracja: sobota, 18 lipca 2009, 10:30 Posty: 2149
Lokalizacja: Gdańsk
|
Louis pisze: To już lepiej chyba wozić ze sobą pas napinający, taki z Tira. Lżejszy, prądu nie potrzebuje, a kilka ton uciągnie i zastosowań może mieć multum... Do wyciągania motka raczej się nie nada, natomiast wszelkie unieruchomienia, ewentualnie holowanie, owszem. sambor1965 pisze: ...Marek, gdzie w podróży samotnej coś takiego może się przydać? W podróży! Nie w błocie w lesie za domem - tam się jedzie z kumplami. W piachu? W tych, które spotkałem podcza smojej podrózy, lina musiałaby miec trochę więcej niż 40 stóp. Np. jak się motocykl zsunie do głębokiego rowu, lub ugrzęźnie w błocie - może posłużyć jako dodatkowa siła, zastępująca kumpli. Napisałem, że może się przydać, co nie znaczy, że zawsze sie przyda, a tym bardziej, że nalezy się w taką wyciągarkę zaopatrzyć. Nie pojmuje natomiast co taka wyciagarka ma wspólnego z lansem :roll:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
sambor1965
|
Tytuł: Re: Podręczna wyciągarka motocyklowa Post: wtorek, 18 grudnia 2012, 18:51 |
|
Rejestracja: niedziela, 21 stycznia 2007, 21:23 Posty: 610
|
marekm pisze: Napisałem, że może się przydać, co nie znaczy, że zawsze sie przyda, a tym bardziej, że nalezy się w taką wyciągarkę zaopatrzyć. Nie pojmuje natomiast co taka wyciagarka ma wspólnego z lansem :roll: Jakbyś mieszkał w Warszawie i widział te wszystkie BMW z wyprawowymi kuframi zapychające po mieście to byś wiedział ;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
marekm
|
Tytuł: Re: Podręczna wyciągarka motocyklowa Post: wtorek, 18 grudnia 2012, 19:08 |
|
Rejestracja: sobota, 18 lipca 2009, 10:30 Posty: 2149
Lokalizacja: Gdańsk
|
sambor1965 pisze: Jakbyś mieszkał w Warszawie i widział te wszystkie BMW z wyprawowymi kuframi zapychające po mieście to byś wiedział ;) Mieszkałem w Warszawie 5 lat, ale wtedy jeździłem Hondą CBR 1100XX Super Blackbird, więc się na bryczki z alukuframi nie oglądałem. :lol:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Acent
|
Tytuł: Re: Podręczna wyciągarka motocyklowa Post: wtorek, 18 grudnia 2012, 19:10 |
|
Rejestracja: środa, 15 kwietnia 2009, 17:39 Posty: 1069
Lokalizacja: Podkarpacie
|
|
Tzn jak ktoś lubi jeżdzić motkiem do pracy i nie zapakuje się w kieszenie to lanser :roll:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
sambor1965
|
Tytuł: Re: Podręczna wyciągarka motocyklowa Post: wtorek, 18 grudnia 2012, 19:19 |
|
Rejestracja: niedziela, 21 stycznia 2007, 21:23 Posty: 610
|
Acent pisze: Tzn jak ktoś lubi jeżdzić motkiem do pracy i nie zapakuje się w kieszenie to lanser :roll: Wiem, że ludzie są różni. Jak jadę na miesiąc na moto to starcza mi torba 45 litrów i plecak 35. Ale jestem z natury tolerancyjny więc dopuszczam myśl, że ktoś do pracy w centrum stolicy musi wozić trzy kufry. Wyciągarka będzie z tej samej bajki.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
sylwester
|
Tytuł: Re: Podręczna wyciągarka motocyklowa Post: wtorek, 18 grudnia 2012, 19:41 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 grudnia 2011, 16:50 Posty: 1917
Lokalizacja: Kwidzyn
|
|
Jak nie z żonką to jeżdżę sam i wtedy ciągnie mnie do lasu albo piachu. Jakiś czas temu zaszalałem Teresą (bez kufrów) i ugrzązłem na amen po oś w piaskownicy.
Oczywiście poradziłem sobie ogromnym podkopem i wyłożeniem dna badylami, ale ile to kosztowało mnie energii i czasu :lol: Taka wyciągarka uprzyjemniła by zabawę w offroad :)
Pozdrawiam sylwester
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Louis
|
Tytuł: Re: Podręczna wyciągarka motocyklowa Post: wtorek, 18 grudnia 2012, 20:07 |
|
Rejestracja: piątek, 16 listopada 2007, 07:39 Posty: 2579
Lokalizacja: ZKA
|
sylwester pisze: Jak nie z żonką to jeżdżę sam i wtedy ciągnie mnie do lasu albo piachu. Jakiś czas temu zaszalałem Teresą (bez kufrów) i ugrzązłem na amen po oś w piaskownicy.
Oczywiście poradziłem sobie ogromnym podkopem i wyłożeniem dna badylami, ale ile to kosztowało mnie energii i czasu :lol: Taka wyciągarka uprzyjemniła by zabawę w offroad :)
Pozdrawiam sylwester Z tym, że każdy dodatkowy kg morduję tę przyjemność. Używa się takiej wyciagarki rzadko lub wcale ale kilogramy wozi cały czas. Myślę że dla solistów, którzy koniecznie chcą sie zabezpieczyć śa lepsze, tańsze, lżejsze rozwiązania. Np: http://www.soundrider.com/archive/tips/motorecovery.htm
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kulka
|
Tytuł: Re: Podręczna wyciągarka motocyklowa Post: wtorek, 18 grudnia 2012, 20:29 |
|
Rejestracja: wtorek, 1 marca 2011, 17:14 Posty: 1016
Strona WWW: http://jeep.org.pl/.
Lokalizacja: strzelin/okolica
|
|
baardzo czesto jezdzer sam, uwazam ze nieglupie to jest , kilka razy niezdecydowalem sie na przeprpawe przez przeszkoda tylko z tego powodu ze ew. moglbym potrzebowac pomocy. pozostawal niedosyt. gdybym takie cos mial ze soba , mysle ze nieraz odwazylbym sie na cos na co rozum nie pozwalal w samotnosci robic . ciekawe ile kosztuje :roll: jestem za :wink:
louis , byc moze jest to lzejsze ale zabiera ci rece i nie masz mozliwosci jednoczesnie prowadzic moto i ciagnac liny . w przypadku wincza masz mozliwosc sterowania motocyklem co ma niebagatelne znaczenie .
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kulka
|
Tytuł: Re: Podręczna wyciągarka motocyklowa Post: wtorek, 18 grudnia 2012, 20:33 |
|
Rejestracja: wtorek, 1 marca 2011, 17:14 Posty: 1016
Strona WWW: http://jeep.org.pl/.
Lokalizacja: strzelin/okolica
|
|
| Na górę |
Offline |
 |