Dzisiaj jest poniedziałek, 31 sierpnia 2026, 10:16


Nowy temat Odpowiedz Strona 5 z 5   [ Posty: 68 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: strome zjazdy
Post: czwartek, 6 czerwca 2013, 08:47 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: poniedziałek, 15 stycznia 2007, 00:14
Posty: 1070
Strona WWW: http://www.darekhabrat.pl
Lokalizacja: Krosno
stojąco i tylko na stojąco - kto w ogóle siedzi na motocyklu w lesie...

Dupa nisko, mocno z tyłu, ręce prawie wyprostowane, niski bieg i hamulce można jeden delikatnie a awaryjnie zawsze obydwa...

Czasami jak jest bardzo ślisko to palnik w dół (zależy od terenu) a nie hamuje - wtedy gleba murowana.

Najbardziej podobało mi się jak był rajd enduro w ustrzykach i wszyscy zsuwali motocykle na dół było tak ślisko jak polało :) nieliczni tylko zjechali


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: strome zjazdy
Post: piątek, 7 czerwca 2013, 19:35 
Poeta forumowy

Rejestracja: piątek, 29 października 2010, 20:20
Posty: 273
Lokalizacja: Przeworsk
ml pisze:
marekm pisze:
ml pisze:
...Nieuważnie czytasz kolego siebie też zaliczyłem do tej grupy ...

Marne pocieszenie. :lol:


A może coś w temacie ?


Ja może podpowiem :lol: http://allegro.pl/wysokiej-jakosci-kubek-tytanowy-esbit-720-ml-i3280119583.html


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: strome zjazdy
Post: piątek, 7 czerwca 2013, 22:36 
Prozaik forumowy

Rejestracja: wtorek, 1 grudnia 2009, 14:15
Posty: 388
Lokalizacja: Gdańsk... chwilowo Norwegia
Dorzucę pytanie, może jest tu jakiś mechanik i poradzi.

Jak jest stromo zjeżdżam na włączonym silniku, pierwszy bieg i silnik po prostu hamuje (czterosów), jak jest bardziej stromo to hamuję jeszcze przednim hamulcem. Jeżeli jest jeszcze bardziej stromo to muszę hamować przednim i tylnym hamulcem. Zamiast tego czasem wyłączam silnik i wrzucam pierwszy bieg (oczywiście hamuję też przednim hamulcem), jak wcisnę sprzęgło to motocykl fajnie powoli idzie w dół, ale czasem i tak za szybko więc puszczam sprzęgło - tylnie koło jest generalnie zablokowane i ryje ziemię, ale czasem się jednak trochę obróci, silnik się nie odpali bo jest wciśnięty 'kill switch' - czy nie jest to szkodliwe dla silnika? (chodzi mi o brak smarowania)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: strome zjazdy
Post: piątek, 7 czerwca 2013, 23:53 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: czwartek, 3 lutego 2011, 19:02
Posty: 440
Lokalizacja: Karpacz/Gniezno
abrdun pisze:
Dorzucę pytanie, może jest tu jakiś mechanik i poradzi.

Jak jest stromo zjeżdżam na włączonym silniku, pierwszy bieg i silnik po prostu hamuje (czterosów), jak jest bardziej stromo to hamuję jeszcze przednim hamulcem. Jeżeli jest jeszcze bardziej stromo to muszę hamować przednim i tylnym hamulcem. Zamiast tego czasem wyłączam silnik i wrzucam pierwszy bieg (oczywiście hamuję też przednim hamulcem), jak wcisnę sprzęgło to motocykl fajnie powoli idzie w dół, ale czasem i tak za szybko więc puszczam sprzęgło - tylnie koło jest generalnie zablokowane i ryje ziemię, ale czasem się jednak trochę obróci, silnik się nie odpali bo jest wciśnięty 'kill switch' - czy nie jest to szkodliwe dla silnika? (chodzi mi o brak smarowania)



Silnik jest smarowany, bo to nie 2T gdzie smarowanie odpowiada otwarciu przepustnicy, ale 4t, gdzie każdy obrót koła przekłada się na obrót pompy oleju.

Czy to jest szkodliwe - na dłuższą metę tak, ale chwilowo (zjazdy do kilkuset m) nie ma znaczenia. Jedyna "szklodliwość" Wynika z spływania nieprzepalonej mieszanki po ścianach cylindra i spłukiwanie filmu olejowego, ale musiałbyś kilka km zjeżdżać na wyłączonym silniku żeby coś tam się stało.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: strome zjazdy
Post: sobota, 8 czerwca 2013, 21:24 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11
Posty: 1496
Lokalizacja: z krzaczorów
Witam

abrdun pisze:
....tego czasem wyłączam silnik i wrzucam pierwszy bieg (oczywiście hamuję też przednim hamulcem), jak wcisnę sprzęgło to motocykl fajnie powoli idzie w dół, ale czasem i tak za szybko więc puszczam sprzęgło - tylnie koło jest generalnie zablokowane i ryje ziemię, ...

I jak jest bardzo słaba przyczepność (glina, luźne kamienie) motocykl zaczyna przyśpieszać a ty walisz się w jakie krzaczory (daj Boże jak są) lup po prostu na pysk przed motocykl...
Sam robię ten błąd czasami, szczególnie jak człek zjeżdża spietrrany bo przyczepność symboliczna i cykorzy czy aby za następne 30 m nie ma jakiego wykrotu. luźnych kamuli lub leżącego ukośnie pnia....

Pozdr
rr


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: strome zjazdy
Post: sobota, 8 czerwca 2013, 23:24 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 21 listopada 2010, 21:52
Posty: 547
Lokalizacja: Warszawa-Łomianki
abrdun pisze:
czasem wyłączam silnik i wrzucam pierwszy bieg (oczywiście hamuję też przednim hamulcem), jak wcisnę sprzęgło to motocykl fajnie powoli idzie w dół, ale czasem i tak za szybko więc puszczam sprzęgło - tylnie koło jest generalnie zablokowane i ryje ziemię,


Nie znam sie na tym ale wydaje mi sie ze jazda z wylaczonym silnikiem z gory to kiepski pomysl. Przeciez w czasei zjazdu moze sie w kazdej chwili pojawic potrzeba dodania gazu , ominiecia czegos, skrecenia w bok, Moto ma byc gotowe do akcji , co przy wylaczonym silniku marnie mi wyglada. Ale moze jakis fachowiec sie wypowie bardziej kompetentnie..


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: strome zjazdy
Post: niedziela, 9 czerwca 2013, 07:58 
Aktywny

Rejestracja: piątek, 26 kwietnia 2013, 22:31
Posty: 116
Lokalizacja: Podbeskidzie
Przy zjeździe silnik zawsze mam włączony, ABS wyłączony, zapięty 1 bieg, hamowanie w zależności od pochyłu obydwoma hamulcami choć przedni delikatnie, aby nie podjechało koło, tylni mocniej i jak trzeba to blokuje i wysprzęglam... I w taki sposób staczam się z góry... :D Gdyby tył zaczął uciekać po zblokowaniu delikatnie go popuszczam, moto się prostuje i znów ta sama operacja... :) Oczywiście wszystko jeszcze zależy od rodzaju podłoża, ale najczęściej tak robię i się jeszcze nie zawiodłem...


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: strome zjazdy
Post: środa, 3 lipca 2013, 16:40 
Poeta forumowy

Rejestracja: czwartek, 17 listopada 2011, 15:42
Posty: 250
Strona WWW: http://stellars.atlassian.net
Lokalizacja: Kraków
Przy stromych zjazdach gdy chocby dotkne tylu - zaraz ide bokiem :-(
Jeden kolega mial racje - gdy z przodu nic nie ma, delikatnie na przednim hamulcu zjechac zwawo z gory i dohamowywac gdy zawieszenie zacznie sie kompresowac na dole.


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 5 z 5   [ Posty: 68 ]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl