| Autor |
Wiadomość |
|
mario33
|
Tytuł: ABS - tak czy nie ? Post: czwartek, 5 lutego 2009, 10:43 |
|
Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 11:19 Posty: 3847
Lokalizacja: Zalesie Górne
|
|
Wiem, temat jest stary jak świat, ale dla mnie jest to problem wybitnie nie z zakresu techniki jazdy teraz. Nie chodzi czy lepiej jezdzic z włączonym ABSem czy wyłączonym. Chodzi o to czy jak mam okazję kupić moto bez ABSu ale w lepszym stanie i taniej to warto czy nie ? Ile razy w roku przydał się Wam ABS ?
Nie mówię oczywiście o jeździe w terenie, a w trasie....
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
JakubGS
|
Tytuł: Post: czwartek, 5 lutego 2009, 10:50 |
|
Rejestracja: środa, 1 października 2008, 08:40 Posty: 1438
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Mariusz to nie jest kwestia jak jest lepiej, bo moim zdanie oczywiście z ABS, chociaż zwłaszcza te starsze potrafią zgłupieć na nierównościach. Trzeba sobie zadać pytanie jakie masz doświadczenie i czy dotychczas jeździłes z czy bez ABS, i czy w tym przypadku warto jest dopłacić sporo kasy za posiadanie moto z tym systemem
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mario33
|
Tytuł: Post: czwartek, 5 lutego 2009, 10:53 |
|
Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 11:19 Posty: 3847
Lokalizacja: Zalesie Górne
|
|
Doświadczenie w ogóle mam kilkuletnie, byłem na mojej starej Diverce nawet w zapadłych wschodnich krajach... ABSu nigdy nie miałem w motocyklu i dlatego pytam...
W samochodzie mam a mimo to zdarzył się dzwon na lodzie. ABS to nie cudowna skrzynka która myśli za kierowcę - to już wiem (a samochodzik wie nawet lepiej - poszedł na żyletki ;) )
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Świerzy ...
|
Tytuł: Post: czwartek, 5 lutego 2009, 11:12 |
|
Rejestracja: wtorek, 9 grudnia 2008, 16:19 Posty: 424
Lokalizacja: Łódź
|
|
Wiesz , abs parę razy zjeżył mi skórę na karku - przepuszczając "to" co powinien zatrzymać . Ale też i parę razy ochronił mnie przed dzwonami ...
Mając abs należy jeździć tak jakby go nie było , wtedy jakieś przygody powinny kierującego omijać .
Kiedyś uważałem że jest niepotrzebny , i "dobremu kierowcy" wręcz zbędny .
Teraz uważam inaczej . Gdybym miał wybór , mieć lub nie mieć , to wolę jednak go mieć .
Kwestię lepszego-gorszego stanu motocykla , w moich dywagacjach pomijam .
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dzikus 1200
|
Tytuł: Post: czwartek, 5 lutego 2009, 12:00 |
|
Rejestracja: sobota, 10 lutego 2007, 18:25 Posty: 288
Strona WWW: http://www.adventure.media.pl
Lokalizacja: Racibórz
|
|
Na asfalcie jak najbardziej ABS się przydaje, natomiast w terenie zdecydowanie odradzam bo można wywalić piękną glebę - znam ten temat z autopsji :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
JakubGS
|
Tytuł: Post: czwartek, 5 lutego 2009, 12:03 |
|
Rejestracja: środa, 1 października 2008, 08:40 Posty: 1438
Lokalizacja: Warszawa
|
dzikus 1200 pisze: Na asfalcie jak najbardziej ABS się przydaje, natomiast w terenie zdecydowanie odradzam bo można wywalić piękną glebę - znam ten temat z autopsji :wink:
No w terenie to się go wyłącza :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mario33
|
Tytuł: Post: czwartek, 5 lutego 2009, 12:35 |
|
Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 11:19 Posty: 3847
Lokalizacja: Zalesie Górne
|
JakubGS pisze: No w terenie to się go wyłącza :wink:
Jak ktos może wyłączyć ;) zawsze można wyjąć bezpiecznik...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
jankes
|
Tytuł: Post: czwartek, 5 lutego 2009, 14:33 |
|
Rejestracja: piątek, 28 września 2007, 12:22 Posty: 682
Lokalizacja: Gniezno
|
Świerzy ... pisze: Mając abs należy jeździć tak jakby go nie było , wtedy jakieś przygody powinny kierującego omijać .
no nie wiem...po paru sezonach startach w mini rajdach-kjsach wytworzyl mi sie mozna rzec bezwarunkowy odruch hamowania pulsacyjnego....przestalem nad tym panowac......przy pierwszej awaryjnej sytuacji na drodze samochodem z absem ja zglupialem jak i zglupial abs....
przy absie trza miec idealne amory i sprezyny zeby kolo nie skakalona nierownosciach....
na "tarce" ktora czesto jest przed skrzyzowaniem abs tez glupieje : sprawdzone pare razy....i to chyba z najnowszym systemem ----polroczny VW.....
co do moto...to chyba na asfalcie szczegolnie mokrym wolalbym miec abs..nie wiem jakbym zachowal sie gdybym musial szybko zachamowac przed np: wyjezdzajacymmi przed nos samochodem......pewnie zacisnalbym hamulec do konca.....
w teren oczywisice bez abs.....
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dzikus 1200
|
Tytuł: Post: piątek, 6 lutego 2009, 20:31 |
|
Rejestracja: sobota, 10 lutego 2007, 18:25 Posty: 288
Strona WWW: http://www.adventure.media.pl
Lokalizacja: Racibórz
|
|
Wiem wiem Duchu jak to boli, nie jeden raz już glebowałem - zobaczymy się jutro to pogadamy. Ale uważam że GS to bardzo twardy i ciężki sprzęt a jadąc nim w teren powinno się mieć na sobie jeszcze twardszą ZBROJĘ na plecach - docisk spadającego motocykla na twoje plecy jest potężny - ale już coś o tym wiesz :roll: :roll: :roll: :wink:
Ps: ABS na asfalcie - dobrze że jest :D - ciężko czasami było by bez niego :cry:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
2bikers
|
Tytuł: Post: poniedziałek, 9 lutego 2009, 11:50 |
|
Rejestracja: środa, 13 sierpnia 2008, 22:08 Posty: 117
Lokalizacja: Warszawa
|
|
ja powiem tak - bierz ABS
W terenie zawsze możesz wyłączyć chociaż z mojego doświadczenia powiem jak jest. Jeżdzie z ABSem od roku, wcześniej jeździłem pare lat bez ABS na innym moto.
Faktem jest, że ponad 90% czasu spędzasz w ruchu drogowym na jezdni. Wtedy ABS się bardzo przydaje zmiejszając ryzyko gleby przy mocnym hamowaniu. Miałem już parę (2) takich sytuacji, że musiałem mocno zahamować i pare razy zblokowałem przednie koło i wydaje mi się, ze gdyby nie ABS to bym te dwa razy leżał. Wcześniej na GS500 właśnie leżałem w takiej sytuacji.
W drodze do domu mam do przejchania ok 300 metrów po drodze gruntowo-błotnisto-piaszczystej. Nie wyłączam ABS'u bo dzięki ABS moge hamować bez obaw o glebę.
Sens wyłączania ABSu widzę tylko w sytuacji gdy jeździmy po MOCNYM terenie (mocnym czyli np. po wydmach) i mamy umiejętności pozwalające wykorzystać ten mechanizm. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby ABS utrudnił mi jazdę. A zdarza mi się jeździć po kopnym śliskim błocie, trawie, piachu, kamieniach itp.
Z rocznym stażem w jeździe z ABS i paroletnim w jeździe bez ABS nadal jeżdze z ABS po "terenie". Jest łatwiej i przyjemniej.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danielindner
|
Tytuł: Post: poniedziałek, 9 lutego 2009, 12:16 |
|
Rejestracja: czwartek, 18 września 2008, 07:48 Posty: 1316
Strona WWW: http://www.sailind.pl
Lokalizacja: Gliwice/Szczyrk
|
|
Jeśli jest taka możliwość to bierz.
Terenowa jazda - wiadomo - raz bez, raz z :)
Ale jazda daleko po mokrym - przyda się.
Miałem kilka akcji z zablokowanym przednim kołem na asfalcie - było ok - ale nie zawsze moto wybacza takie ekscesy.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
JakubGS
|
Tytuł: Post: poniedziałek, 9 lutego 2009, 12:33 |
|
Rejestracja: środa, 1 października 2008, 08:40 Posty: 1438
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Mariusz, byłem dzisiaj u Mirka i powiedział, że już dokonałeś wyboru - jezeli to prawda toś se najpikniejszego wybrał :D (i z ABSem)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mario33
|
Tytuł: Post: poniedziałek, 9 lutego 2009, 12:51 |
|
Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 11:19 Posty: 3847
Lokalizacja: Zalesie Górne
|
|
Ano, jesteśmy blisko finalizacji :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
JakubGS
|
Tytuł: Post: poniedziałek, 9 lutego 2009, 13:03 |
|
Rejestracja: środa, 1 października 2008, 08:40 Posty: 1438
Lokalizacja: Warszawa
|
|
No to będziesz miał super sprzęt. Gratuluję
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mario33
|
Tytuł: Post: poniedziałek, 9 lutego 2009, 14:38 |
|
Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 11:19 Posty: 3847
Lokalizacja: Zalesie Górne
|
|
| Na górę |
Offline |
 |