| Autor |
Wiadomość |
|
ex1
|
Tytuł: KU przestrodze...pianki do naprawy opon... Post: wtorek, 7 kwietnia 2009, 15:03 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
nie wiem czy tylko ja jestem tak średnio rozgarnięty, czy też inni miewają podobne pomysły... ale po kolei
w niedziele pojechałem sobie na samotny wypadzik nad morze, ale to po niemieckiej stronie. znalazłem fajne szutry i drogi dojazdowe miedzy polami, generalnie jechało się świetnie
nad morzem tuż przed albeckiem dostrzegłem niezłego flaczka w pzrednim kółku, GPS wskazał najblizsza stacje za 3km
dojechałem dopompowałem, w 30 sek zeszły pełne 2,5 atmosfery..:)
wsztystko waliło w okolicy wentyla. Nie miałem specjalnego pomysłu kogo tu sciągac z przyczepką czy jakimś dostawczakiem.
w sklepie znalazłem piankę uszczelniającą, wpakowałem całą w kolo, uszczelnić to to nie uszczelniło, ale pianka stworzyła jakąś masę w dętce co pozwoliło na kontynuowanie jazdy. motocykl całkiem nieźle sie prowadził tak 60-70 km/h więcej nei przekraczałem, na zakrętach nieco wolniej.
i tak sobie wracam aż po 15 kilometrach coś jak by mi opona strzeliła przy ok 70 km/h, najpierw w lewo w prawo i poleciałem na asfalt, po ok 20 m ślizgu motor został na drodze ja wpadłem do rowu.
nic specjalnego mnie sie nie stało, motocykl z racji iż mocno obudowany rurami nie odniósł żadnych obrażeń. Nieco wstrzymałem ruch drogowy! :D
krótkie oględziny- przednia opona zupełny kapeć a cała pianka, nie koniecznie w postaci musu jak mi sie wydawało, - wypłynęła.
ZATEM MIMO IŻ PIANKA TA BYŁA ZARÓWNO DO STOSOWANIA DO OPON BEZDĘTKOWYCH JAK I DĘTKOWYCH. ODRADZAM STOSOWANIE TEGO TYPU WYNALAZKÓW W MOTOCYKLU, NADMIENIĘ IŻ NIE PODDAJĄC SIĘ WPAKOWAŁEM KOLEJNĄ PIANKĘ I JUŻ JADĄC 30 KM/H - EFEKT BYŁ IDENTYCZNY - PO 15 KM WSZYTKO WYPŁYNĘŁO.
koniec końców musiałem ściągać żonę, i siłą Pudziana załadowałem jakoś kloca do auta.
a tak to wyglądało...:)
[ img ]
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
domestos
|
Tytuł: Post: wtorek, 7 kwietnia 2009, 16:12 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 listopada 2007, 19:50 Posty: 977
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Też łataliśmy w 990 adv tą pianką i nic nie zadziałało, nie umiała nawet chwycić ciśnienia w dętce, rozwiązanie nie warte świeczki.
Do KTM najlepiej wozić ze sobą łyżki i zapasowe dętki...
Ewentualnie ściągać koło, stawiać motocykl na centralce, podkładać pod widalec/wahacz kamienie i liczyć na pomocną dłoń innych użytkowników drogi którzy podrzucą do najbliższego wulkanizatora.
Łataliśmy tą samą dęstkę po kilka razy i niewiele z tego było toteż proponuję jednak posiadać zapasowe dętki..
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
jankes
|
Tytuł: Post: wtorek, 7 kwietnia 2009, 18:40 |
|
Rejestracja: piątek, 28 września 2007, 12:22 Posty: 682
Lokalizacja: Gniezno
|
|
a ja w drodze powrotnej z rumunii tez zlapalem kapcia w hondzie dominator pare lat temu, tez opona detkowa, tez przednie kolo....napompowalo sie..wrocilem do domu...i nawet o tym zapomnialem i jezdzilem tak jeszcze pare tysiecy km :):):)....a spray byl tylko do opon bezdetkowych.....polecam spraye od shella..
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Paweł
|
Tytuł: Post: wtorek, 7 kwietnia 2009, 21:47 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 24 marca 2008, 18:34 Posty: 470
|
|
Zmieściłeś ten motocykl w tym samochodzie ???
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Post: wtorek, 7 kwietnia 2009, 21:54 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
Paweł pisze: Zmieściłeś ten motocykl w tym samochodzie ???
Zmieściłem :D bez szyby i lusterek, pkrzednie koło i kieroenica zwisały sobie.
MłodyGS - na piance ewidentnie i w kilku jezykach było napisane że jest to też do dętek .:)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Tarna
|
Tytuł: Post: wtorek, 7 kwietnia 2009, 22:37 |
|
Rejestracja: środa, 19 listopada 2008, 23:42 Posty: 2075
Strona WWW: http://www.tarna.pl
Lokalizacja: Gryfino (Zachodniopomorskie)
|
|
no niezła przygoda - ciekawe jak ja bym się zachował w podobnym przypadku - podziwiam fantazję :-)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Post: wtorek, 7 kwietnia 2009, 22:48 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
|
jakiej firmy miałeś tą piankę?bo ja słyszałem pochlebne słowa o piankach schell'a i motul'a. może po prostu trafiło Ci się jakieś g..no.może ta pianka była dedykowana tylko do opon samochodowych?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Post: wtorek, 7 kwietnia 2009, 23:57 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
|
EX!
Kurde juz myslalem ze to jakis fotomontarz z tym autem i LC8. :lol: :lol:
Ciesze sie ze nic Ci sie nie stalo i jestes caly i zdrow...
Co do pianek nie mam doswiadczenia w motocyklu
ale kilka razy uzywalem przy aucie i nie moge zlego zdania o tym produkcie powiedziec..
Spisal sie na medal ..
Pozdrawiam
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
pablost1100
|
Tytuł: Post: środa, 8 kwietnia 2009, 19:04 |
|
Rejestracja: środa, 4 lutego 2009, 18:59 Posty: 9
Strona WWW: http://www.pablomoto.republika.pl
|
|
Siemka
W 2007 po obiechaniu Bałtyku w okolicy Olsztyna złapałem kapcia w ST 1100 Pan Europanie załadowałem piane i dojechałem do domu (400 km)
Motocykl był załadowany i dwie osoby na pokładzie(100 km/h)
Ta piana to lateks w płynie .Po nabiciu w opone (koniecznie pojemnik do góry nogami)należy ruszyć i jechać wtedy płyn osadza sie i uszczelnia .
Oczywiście jeśli uszkodzenie jest duże to problem.
PS.Słyszałem,że w USA nowe samochody mają taką piane zamiast zapasu.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
jankes
|
Tytuł: Post: środa, 8 kwietnia 2009, 20:03 |
|
Rejestracja: piątek, 28 września 2007, 12:22 Posty: 682
Lokalizacja: Gniezno
|
|
w Polce tez czesto jest pianka z kompresorem zamiast zapasu
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Post: czwartek, 9 kwietnia 2009, 08:46 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
ja mam dokładnie taką piankę z kompresorem w moim aucie, przy większej dziurze którą złapałem w Bułgarii nic nie pomogło.
- piankę oczywiście pakowałem do motocykla zgodnie z instrukcją wentyl skierowany w dół
myślę ze dziura porostu była za wielka
to co mnie zdziwiło to to ze sądziłem ze w ciągu godziny pianka porostu wyschła w oponie, tak jak wysycha na powietrzu. a jak sie okazało po całym szlifie pianka porostu wypłynęła
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
jankes
|
Tytuł: Post: czwartek, 9 kwietnia 2009, 13:07 |
|
Rejestracja: piątek, 28 września 2007, 12:22 Posty: 682
Lokalizacja: Gniezno
|
|
moj kolega mial taki przypadek ze dopiero po drugiej piance powietrze przestalo uciekac...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
BMW_RIDER_GS1150
|
Tytuł: Post: środa, 6 maja 2009, 14:09 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 29 grudnia 2008, 00:25 Posty: 141
Lokalizacja: Dublin, Ireland
|
|
woze ta pianke ze soba ale teraz mam mieszane uczucia. zreszta mam tez zestaw naprawczy z tymi koreczkami wkladanymi w dziure i nabojami CO2. Pytanie brzmi czy po zastosowaniu pianki zaklad wulkanizacyjny bedzie w stanie ja usunac, (oczyscic) czy tez zakleja ona opone do tego stopna ze nie daje sie jej usunac? slyszalem rozne opinie wiec pytam by potwierdzic.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Post: środa, 6 maja 2009, 14:29 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
pinka może Ci pomóc w przypadku gdy oponę przebijesz punktowo, na pewno też lepiej się sprawdzi przy oponie bezdętkowej niż przy dętkach.
Po całym tym zajściu, doszedłem do wniosku iż zanim wpakujesz piankę dokładnie upewnij się jakiego rodzaju jest dziura, moja była za duża, zakleiło ją ale pod ciśnieniem rozerwało i momentalnie wszystko wyszło bokiem.
czyszczenie opony z pianki to upierdliwa robota, spece od wulkanizacji wyrzekają, ale czyszczą..:D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Vlad
|
Tytuł: Post: środa, 6 maja 2009, 14:31 |
|
Rejestracja: środa, 1 sierpnia 2007, 16:53 Posty: 393
Lokalizacja: Bydgoszcz
|
|
Kilka lat temu złapałem kapcia w Chorwacji. Zestawem bmw tzw. koreczkami zalepiłem dziurę, potem poprawiłem jeszcze pianką i pojechałem do wulkanizatora. Tam bez problemu wszystko usunięto i zaklejono dziurę porządnie. Potem jeszcze długo i szczęśliwie jeździłem na takiej oponie.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |