| Autor |
Wiadomość |
|
danek-dr
|
Tytuł: Leśniczy Post: czwartek, 22 listopada 2007, 16:00 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
Wybrałem się dziś na przejażdżkę po okolicy i w trakcie popijania herbatki z termosu, podjeżdża leśniczy uaz-em i mówi że po lesie nie wolno jeździć. Wdałem się w dyskusje, że nie przyjechałem tu siać zniszczenie i pokazuje mu to:
[ img ]
I mówię że to nie motocykliści wycieli drzewa. On na to że przepisy,przepisy...
Rozmowa była sympatyczna i ze wzajemnym zrozumieniem. A jak w waszych okolicach wygląda sytuacja jeżdżenia "tam gdzie niewolno"? Szczególnie interesuje mnie jak to jest u kolegów z poza Polski.
Pozdr.
[ img ]
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Louis
|
Tytuł: Post: czwartek, 22 listopada 2007, 16:26 |
|
Rejestracja: piątek, 16 listopada 2007, 07:39 Posty: 2579
Lokalizacja: ZKA
|
|
Powiem Ci że bywa jeszcze ciekawiej, nam leśniczy nie pozwala jeździć konno (!) po leśnych drogach, bo, i to mnie rozwaliło najbardziej, wg niego "konie są nieekologiczne" :lol:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Gregor
|
Tytuł: Post: czwartek, 22 listopada 2007, 16:29 |
|
Rejestracja: piątek, 16 lutego 2007, 20:07 Posty: 528
Strona WWW: http://GregorTravel.com
Lokalizacja: Trisiti
|
|
Te tematy akurat mocno poruszam na forum atv. Walki są nieugięte. Dochodzi nawet ni raz do szarpaniny.
Mam ich wszystkich gdzies. Jeżdżę po bagnach błotach i miejscach które tak naprawdę ciężko bardziej rozwalić. W jak leśniczy na lewo sprzedaje drzewo, albo działki w lesie są sprzedawane za łapowki... ech szkoda gadac
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Post: czwartek, 22 listopada 2007, 16:51 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
|
A jak to wyglada zagranica.???..Na przykladzie prowincji Ontario..Duzo lasow jest prywatnych lub pod wlasnoscia parkow ..ale wiele z nich ma specialne trasy dla ATV..i te najczesciej sa uzywane tez przez motocyklistow off-road..W ololicy Eliot Lake..jest 350 km specialnych tras przez bloto ..rzeki ..strumienie itd..Ogolnie w Canadzie jest gdzie jezdzic.:-)))
pozdrawiam
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Gregor
|
Tytuł: Post: czwartek, 22 listopada 2007, 17:38 |
|
Rejestracja: piątek, 16 lutego 2007, 20:07 Posty: 528
Strona WWW: http://GregorTravel.com
Lokalizacja: Trisiti
|
beemer pisze: A jak to wyglada zagranica.???..Na przykladzie prowincji Ontario..Duzo lasow jest prywatnych lub pod wlasnoscia parkow ..ale wiele z nich ma specialne trasy dla ATV..i te najczesciej sa uzywane tez przez motocyklistow off-road..W ololicy Eliot Lake..jest 350 km specialnych tras przez bloto ..rzeki ..strumienie itd..Ogolnie w Canadzie jest gdzie jezdzic.:-))) pozdrawiam
Generalnie w cywilizowanych krajach jest tak, że jak wjedziesz pod zakaz to cie z helikoptera zestrzelą, ale w zamian masz 350 km tras.
U nas udaje się, że problem nie istnieje, że quadowcy i crossowcy to kilka osób i tyko się ich gania. Precz z komuną... kur 8)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Post: czwartek, 22 listopada 2007, 17:56 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
|
Gregor..spokojnie..zmieni sie i to ..potrzeba tylko czasu ..
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
QrczaQ
|
Tytuł: Post: czwartek, 22 listopada 2007, 18:08 |
|
Rejestracja: piątek, 19 października 2007, 10:04 Posty: 124
Strona WWW: http://www.flickr.com/photos/qrczaq/sets/
Lokalizacja: Geneva, CH
|
|
W Szwajcarii mozna wszystko. Tylko to drogo kosztuje!
Tesknie za ordynarnym mazowieckimi poligonami. Ale strzelam, ze je tez nidlugo zamkna!
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Dominik
|
Tytuł: Post: czwartek, 22 listopada 2007, 18:58 |
|
Rejestracja: środa, 10 stycznia 2007, 09:31 Posty: 1606
Lokalizacja: Częstochowa
|
|
W Niemczech nawet na polne drogi jest zakaz wjazdu (poza ciągnikami rolniczymi). Taki Ordnung że nie spotkacie kombajna w czasie żniw jadącego po publicznej drodze z nie zdemontowanym tym czymś ostrym.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Post: czwartek, 22 listopada 2007, 20:23 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
Gregor. Rozumiem twoje oburzenie. Na każdy mój argument np. jak ciężki sprzęt przyjeżdża do lasu i robi demolkę w porównaniu z moto odpowiedź jest zawsze jedna: nie wolno. (precz z komuną). Mógłbym zrozumieć że chronione są jakieś gatunki zwierząt, ale śmiem wątpić w ich wiedzę co do np. okresów lęgowych.
Miesiąc temu też miałem spotkanie z leśniczymi. Po dłuższej rozmowie powiedzieli że jak chcemy jeździć to wypada zameldować w nadleśnictwie, nie będą robić problemów. Ale zajechali mi drogę jak bym bank obrobił. Się cieszyli dopóki im nie uświadomiłem że gdybym chciał to by mnie nie zatrzymali. W każdym razie pościgać się nie chcieli. Skarżyli się właśnie na crosowców że jeżdżą gdzie popadnie. Młode chłopaki zresztą.
Chętnie się podpiszę pod jakąś inicjatywą w sprawie dialogu z Lasami Państwowymi jeśli takowa istnieje. A może czas założyć... bo się spokojnie w lesie skupiać się nie można. :evil:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |