| Autor |
Wiadomość |
|
PrezesBednarz
|
Tytuł: mały gees. Post: niedziela, 3 stycznia 2010, 19:05 |
|
Rejestracja: niedziela, 24 sierpnia 2008, 21:25 Posty: 271
Strona WWW: http://ely.fora.pl
Lokalizacja: WPN
|
|
Sory, że przynudzam, ale brak kasy i ciągły brak moto mnie ciągle męczy.
Po przęglądnięciu aledrogo mam pytanie.
Czy jest realne kupienie w miarę sensownym stanie 650tki poniżej 10tyś. zł?
Dakar będzie droższy?
Pozdrawiam!
edit:
Jak ze spalaniem? Jeżdżę solo, po trasie 80-90km/h jakie tak orientacyjnie byłoby spalanie. Moja waga to jakieś 80-90kg.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Re: mały gees. Post: niedziela, 3 stycznia 2010, 21:53 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
jak mocno poniżej..? :)
generalnie kupno 650 GS w wersji po 2000 roku, czyli w nowej już budzie, jest możliwe, choć raczej nie łatwe. Mój szwagier kupił coś takiego od angola właśnie za kwotę 10 tys. rocznik 2001 w pięknym stanie.
spalanie ta maszynka ma na bardzo przyzwoitym poziomie. nie sądzę abyś spalił wiecej niż 5l - 5,5 l/100km
generalnie bardzo fajny motorek. choć myślę że za wysoko wyceniany. z tańszych maszyn dla niższych riderów - warto pochylić się nad suzuki xf650 freewind, podobna wysokość, masa i pojemność - koszta o połowę mniejsze.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Re: mały gees. Post: niedziela, 3 stycznia 2010, 21:53 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
PrezesBednarz
|
Tytuł: Re: mały gees. Post: poniedziałek, 4 stycznia 2010, 03:54 |
|
Rejestracja: niedziela, 24 sierpnia 2008, 21:25 Posty: 271
Strona WWW: http://ely.fora.pl
Lokalizacja: WPN
|
|
Dzięki, też popatrzę. Czekam na dalsze odpowiedzi ;)
Pozdrawiam
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Mirek Swirek
|
Tytuł: Re: mały gees. Post: poniedziałek, 4 stycznia 2010, 12:49 |
|
Rejestracja: niedziela, 28 czerwca 2009, 23:59 Posty: 223
Lokalizacja: Lublin
|
|
Kurna Olek ! Co sie porobilo? Gdzie ta maszynka z ta liteRka na koncu?
Rozumiem Ciebie doskonale. Ja sprzedalem swoj motocykl w zwiazku z wyjazdem, ale jak sie po sprzedazy okazalo o dwa miesiace za wczesnie. Nie moglem zniesc mysli, ze wraz z poczatkeim sezonu zostaje bez motóra. Kupilem TTR-ke. Odpowiadala moim potrzebom i nie zawiodlem sie na sprzecie.
Nie wypowiem sie na temat malego Gs-a, bo nie dosiadalem, ale z tego co czytam w sieci to wdzieczny sprzet. Pokusze sie o stwierdzenie "uniwersalny".
Powodzenia i spelnienia planow w 2010.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
akcent
|
Tytuł: Re: mały gees. Post: poniedziałek, 4 stycznia 2010, 23:15 |
|
Rejestracja: sobota, 7 marca 2009, 20:34 Posty: 1089
Strona WWW: http://www.akcent.pl
|
PrezesBednarz pisze: Jak ze spalaniem? Jeżdżę solo, po trasie 80-90km/h jakie tak orientacyjnie byłoby spalanie. Moja waga to jakieś 80-90kg. Przy tych prędkościach spalanie na poziomie 4,2-4,5 litra, taniutki w eksploatacji, lekki i silnik nie jest demonem mocy więc opon również w oczach nie zjada. Zalecane wymiany oleju co 10kkm. Jeśli myślisz o jazdach szosowych to warto pomyśleć o alternatywach dla małego GS-a, czyli wymienianych Apillia, Freewind, czy chocby DL650. Będzie taniej w zakupie. Jeśli szutry, lekki off to tylko GS w wersji Dakar, o wymienionych wcześniej możesz zapomnieć. Jedno zastrzeżenie- motocykl dla samotnego kierowcy, tak jak zwykle powinno być w enduro.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
PrezesBednarz
|
Tytuł: Re: mały gees. Post: wtorek, 5 stycznia 2010, 17:38 |
|
Rejestracja: niedziela, 24 sierpnia 2008, 21:25 Posty: 271
Strona WWW: http://ely.fora.pl
Lokalizacja: WPN
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Misza
|
Tytuł: Re: mały gees. Post: wtorek, 5 stycznia 2010, 17:56 |
|
Rejestracja: środa, 25 czerwca 2008, 15:48 Posty: 518
Lokalizacja: Kąty Wrocławskie
|
|
Wg mnie moim skromnym zdaniem... cokolwiek byś nie kupił będzie jeździło i hamowało... Jeśli dodatkowo cena zakupu będzie wyjątkowo niska to zawsze będziesz go mógł zrobić na cacy w późniejszym terminie. Chyba, że zamierzasz się wybrać daleko w przyszłym roku i potrzebujesz coś na 100% w pewnym stanie... To nie kupuj BeEmki tylko np Tenere... Dominatora... coś takiego
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dopra
|
Tytuł: Re: mały gees. Post: wtorek, 5 stycznia 2010, 18:28 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 08:31 Posty: 2678
Lokalizacja: Poznań
|
PrezesBednarz pisze: Deel 650 to koszt powyżej 13 kafli na allegro. Myślę o lekkim offie. Szutry narazie nic więcej, z tym, że ja z tym moto musiałbym się ożenić na jakieś 5-6 lat. Jestem studentem i co mogę to odkładam na moto, więc zmiana nie wchodzi w grę. Co myślicie o tych: http://allegro.pl/item863108961_bmw_f650gs_2000r.html http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M1594241 - Dakar http://allegro.pl/item867008870_bmw_f_650_gs_2002r.html skatowany chyba z lekka. Tak myśląc racjonalnie i na dłużej to etv 1000 można wyrwać za 12 w podjechanym stanie. Czy to nie byłoby lepsze jak na moto na dłużej? Pozdrawiam. pamiętaj, że oprócz kupna motocykla pozostaje kwestia jego utrzymania, duży, wielocylindrowy, mocny motocykl = wysokie koszty utrzymania. klocki, opony, napęd zużywa się o wiele szybciej w motocyklu 100 jak 50 konnym. spalanie też ma tu znaczenie. lepiej kupić 50 konnego singla niż 150 konnego potwora i mieć więcej pieniędzy na jeżdżenie :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dopra
|
Tytuł: Re: mały gees. Post: wtorek, 5 stycznia 2010, 18:29 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 08:31 Posty: 2678
Lokalizacja: Poznań
|
Misza pisze: Wg mnie moim skromnym zdaniem... cokolwiek byś nie kupił będzie jeździło i hamowało... Jeśli dodatkowo cena zakupu będzie wyjątkowo niska to zawsze będziesz go mógł zrobić na cacy w późniejszym terminie. Chyba, że zamierzasz się wybrać daleko w przyszłym roku i potrzebujesz coś na 100% w pewnym stanie... To nie kupuj BeEmki tylko np Tenere... Dominatora... coś takiego o kurcze to nigdzie w tym roku dalej nie jadę, nie mam tenery ani dominatora :lol:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Misza
|
Tytuł: Re: mały gees. Post: wtorek, 5 stycznia 2010, 18:50 |
|
Rejestracja: środa, 25 czerwca 2008, 15:48 Posty: 518
Lokalizacja: Kąty Wrocławskie
|
|
W sensie chodziło mnie o to, że lepiej coś "brzydszego" niż przykatowaną "ładną i trendi" BMW :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dopra
|
Tytuł: Re: mały gees. Post: wtorek, 5 stycznia 2010, 18:52 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 08:31 Posty: 2678
Lokalizacja: Poznań
|
Misza pisze: W sensie chodziło mnie o to, że lepiej coś "brzydszego" niż przykatowaną "ładną i trendi" BMW :) a już się miałem na Ciebie obrazić :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
jankes
|
Tytuł: Re: mały gees. Post: wtorek, 5 stycznia 2010, 19:22 |
|
Rejestracja: piątek, 28 września 2007, 12:22 Posty: 682
Lokalizacja: Gniezno
|
|
Prezes....moj sasiad ma gs f650 czy jakos tak,.....kurde jazda tym motocyklem to dla mnie koszmar....nie potrafie opisac dlaczego ale nuda nuda nuda......fakt,malo pali, silnik nie nawala....
moj pierwszy motocykl to byl dominator daje 100% wiecej zabawy niz bmka(moja opinia).....sa to tanie motocykle...maja 21calowe kolo z przodu....chlodzone powietrzem (zawsz jeden uklad mniej do awarii) silniki tez ponoc duzo wytrzymuja.....moj przynajmniej wytrzymywal choc latwo nie mial, podczas jazdy w rumunii przy dyzych upalach jezdzil na rumunskim oleju samochodowym(innego nie dostalem), moj poprzednik latal nim po terenie gdzie go mocno katowal.....potem ode mnie go odkupil i znow go katowal w terenie...a na liczniku bylo 60tys km......bral tylko 200ml oleju na tysiac km co ponoc jest normalne....a rocznik byl 91:):):)
tak jak pisal dopra.....kupno moto to jedno a bierzace wydatki to drugie...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
PrezesBednarz
|
Tytuł: Re: mały gees. Post: wtorek, 5 stycznia 2010, 20:58 |
|
Rejestracja: niedziela, 24 sierpnia 2008, 21:25 Posty: 271
Strona WWW: http://ely.fora.pl
Lokalizacja: WPN
|
|
Wiem, wiem, że nie sztuka kupić, a sztuka utrzymać.
Biorąc pod uwagę moje aktualne przeglądanie allegro:
Co mi powiecie nt. TDM'ki za okolice 10tyś. starczy nawet na 900, ale golasa. Największy problem w tym, że to bardziej moto jest bardziej onroad niż dl, którego sam uważam za mało nawet szutrowego.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
akcent
|
Tytuł: Re: mały gees. Post: wtorek, 5 stycznia 2010, 21:40 |
|
Rejestracja: sobota, 7 marca 2009, 20:34 Posty: 1089
Strona WWW: http://www.akcent.pl
|
jankes pisze: moj sasiad ma gs f650 czy jakos tak,.....kurde jazda tym motocyklem to dla mnie koszmar....nie potrafie opisac dlaczego ale nuda nuda nuda......fakt,malo pali, silnik nie nawala.... Sprawdz co miał Twój sąsiad, jak już doradzasz. Ale zgodzę się F650GS to nudny motocykl, bezpłociowy wydech, łagodnie oddający moc, nuda Panie. Dobry dla niewprawnych jeźdźców, dobry dla osób które pragną bezpiecznie dotrzeć w odległe rejony, polatać tam po szutrach, nie obawiając się, że na skutek zmęczenia niebaczny ruch manetktą skończy się w krzakach. Wyższa cena zakupu zwykle (zastrzegam nie zawsze!) powoduje że właściciel szanuje swoje pieniądze i dba o motocykl. Uwaga, teraz będę złośliwy- alternatywa? Poczytajmy jankes pisze: moj pierwszy motocykl to byl dominator ....chlodzone powietrzem (zawsz jeden uklad mniej do awarii) silniki tez ponoc duzo wytrzymuja.....moj przynajmniej wytrzymywal choc latwo nie mial, podczas jazdy w rumunii przy dyzych upalach jezdzil na rumunskim oleju samochodowym(innego nie dostalem), moj poprzednik latal nim po terenie gdzie go mocno katowal.....potem ode mnie go odkupil i znow go katowal w terenie...a na liczniku bylo 60tys km......bral tylko 200ml oleju na tysiac km co ponoc jest normalne....a rocznik byl 91. Tani w zakupie Dominator, użytkowany przez właścicieli, którzy jak sami przyznają katowali go. Silnik chłodzony powietrzem jest z zasady mniej odporny na przegrzewanie niż chłodzony cieczą. Ponadto właściciel nie potrafił zadbać o przygotowanie motocykla do wyjazdu do Rumunii (wymiana oleju przed, jakiś zapasik oleju na konieczne dolewki), itd. Zaryzykujesz kupno takiego taniego Dominatora, 18 lat, ale zaledwie 60kkm?. Koniec złośliwości! Miałem Hondę XR600R z '89 roku, złego słowa nie dam na nią powiedzieć, a własności terenowe lepsze niż Dominator Nie powiedziłbym jednak, że przez 3 lata bezawaryjnego użytkowania katowałem ją, była użytkowana zgodniez przeznaczeniem, czyli były gleby, ale była wymiana oleju nawet przed czasem. Nie jestem więc zaślepiony F650. Autor wątku powinien jednak precyzyjniej określić swoje potrzeby, gdyż różne są zastosowania dla DL, TDM, F650, Dominatora czy XR. Bez tego szkoda klepać w klawisze.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |