witam wszystkich,
mnieszkam na pograniczu roztocza i bieszczadów, przy ukrainie(kiedy patrze przez okno to zawesz widze ukraine), jak narażie to nie mam za sobą jakiś dalekich wypraw(brak kasy) ale mam nadzieje że wybiorę się jeszcze do afryki w tym życiu. jak narazie to rozbijam się z kolegami z tenere team po roztoczańskich lasach, kumple i reszta znajomych twierdzą że jestem świrem w 100% tego słowa:
-w październiku wybrałem się do Gdyni;
-w grudniu pojechałem na Ukraine;
-w lutym odwiedziłem bieszczady(Solina);
jeszcze raz witam
moja maszyna
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pel ... dea8a.html