| Autor |
Wiadomość |
|
newbie007
|
Tytuł: Trwalość klockow hamulcowych - KLR Post: sobota, 24 kwietnia 2010, 16:58 |
|
Rejestracja: wtorek, 13 kwietnia 2010, 09:16 Posty: 1338
Lokalizacja: Południowa Wielkopolska
|
|
Witajcie,
Mozecie mnie oswieciec czemu tylne klocki w KLRze koncza sie w blyskiwacznym tempie? 500-800km i nie ma. I jak tu pojechac na jakas wyprawe? ;) Dzieje sie tak juz z 3 kompletem i nie moge dosc do strzalu czemu. Zaczynam sie poprostu przyzwyczjac. Pycenie jest z reguly okrutne, przewaznie po osie w blocie, duzo piachu i wody. Trasy praktycznie nie ma. Generalnie nie ma lekko. Same hamulce sprawdzone u 3 mechanikow. Kazdy stwierdzil, ze dzialaja ok. Dostalem nawet sugestie, ze tak powinno byc. Klocki byly z trzech roznych firm (NHC sintered i zywkle oraz orginaly kawasaki) trwalosc wszystkich byla porownywalna. Scieraja sie rownomiernie, prosto. Hamulce dzialaja skutecznie, tarcza prosta etc.. Regularnie po wyjezdzie z blota/piachu/wody sprawdzam czy czasem nie kolo sie nie blokuje. Nie wazne jakby zawalony ne byl zacisk chodzi ok. Rajder ze mnie cos ciezki bo 100kg, moto tez nie lekkie. Nie mam juz pomyslow na to. Jakies sugestie?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
deltamotor1
|
Tytuł: Re: Trwalość klockow hamulcowych - KLR Post: niedziela, 25 kwietnia 2010, 10:50 |
|
Rejestracja: niedziela, 8 lutego 2009, 19:58 Posty: 141
Lokalizacja: OLEŚNICA
|
|
Nie szukaj usterek w układzie hamulcowym, zwróć uwagę tylko czy dżwignia hamulca jest odpowiednio wyregulowana/czy podeszwą buta bezwiednie w trakcie jazdy nie naciskasz hamulca/ Ale myślę że przyczyna są nieodpowiednie klocki -musisz zastosowac off roadowe wyczynowe klocki metalowe -np czeskie Gold-Fren i to da radę. Element trący takiego klocka jest w kolorze miedzi i można nawet powiedzieć że jest miedziany .
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
newbie007
|
Tytuł: Re: Trwalość klockow hamulcowych - KLR Post: niedziela, 25 kwietnia 2010, 13:22 |
|
Rejestracja: wtorek, 13 kwietnia 2010, 09:16 Posty: 1338
Lokalizacja: Południowa Wielkopolska
|
|
Hej!
Dzieki za odpowiedz. Te "miedziane" klocki tez mialem. Polegly tak samo szybko. ;) Dzwignia faktycznie moze byc powodem. Sugerowano mi to juz wczesniej i pilnuje sie - nie wydaje mi sie, zebym ja naciskal. Tak czy inaczej obnize ja i zobaczymy co bedzie.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Misza
|
Tytuł: Re: Trwalość klockow hamulcowych - KLR Post: niedziela, 25 kwietnia 2010, 15:58 |
|
Rejestracja: środa, 25 czerwca 2008, 15:48 Posty: 518
Lokalizacja: Kąty Wrocławskie
|
|
Tanie klocki szybko się kończą w błocie... jakie bym nie kupił znikają w oczach. Trochę dłużej (w takim przypadku można powiedzieć, że chyba nawet długo) wytrzymują Nissin
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
newbie007
|
Tytuł: Re: Trwalość klockow hamulcowych - KLR Post: niedziela, 25 kwietnia 2010, 20:46 |
|
Rejestracja: wtorek, 13 kwietnia 2010, 09:16 Posty: 1338
Lokalizacja: Południowa Wielkopolska
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Misza
|
Tytuł: Re: Trwalość klockow hamulcowych - KLR Post: niedziela, 25 kwietnia 2010, 21:29 |
|
Rejestracja: środa, 25 czerwca 2008, 15:48 Posty: 518
Lokalizacja: Kąty Wrocławskie
|
|
Nie wiem dokładnie bo w błocie nie jeżdżę non stop, ale zdecydowanie dłużej niż jakieś taniochy które kupowałem wcześniej.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
newbie007
|
Tytuł: Re: Trwalość klockow hamulcowych - KLR Post: poniedziałek, 26 kwietnia 2010, 08:02 |
|
Rejestracja: wtorek, 13 kwietnia 2010, 09:16 Posty: 1338
Lokalizacja: Południowa Wielkopolska
|
|
A tanie przy palowaniu po blocie ile Ci wytrzmywaly?
Najsmieszniejsze jest to, ze przod trzyma sie dobrze ;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |