Cześć i chwała.
Od dłuższego czasu czytam relacje na forum i doszedłem do wniosku że, dość już tego biernego przeglądania - trzeba by zacząć się troszkę udzielać samemu.
Przygoda z motorem zaczęła się od ... braku motoru:P Na studiach zacząłem podróżować rowerem - najpierw przejechałem się z Gdańska do Pragi, w rok później nad Adriatyk i z powrotem a jak już się rozkręciłem to zapedałowałem się na Kaukaz (tutaj link do relacji
http://ciaho.blogspot.com/2009/07/kaukaz-rowerami-2006.html)
Mimo że kręcenie korbą wiele sprawiało mi satysfakcji, to jednak za każdym razem kiedy mijał mnie motocykl, dochodziłem do wniosku że są efektywniejsze formy podróżowania.
Skończyłem studia, wyjechałem do Anglii, zarobiłem na moto, wróciłem i jestem posiadaczem Suzuki GS500. Nie jest to może najlepszy z dostępnych na rynku pojazdów ale póki co zdaje świetnie egzamin. Do tej pory zatargałem suczkę na Litwę, do Czech, Słowacji, Węgier, Chorwacji, Bośni i Hercegowiny a w tym roku planuję przekulać się do Rumuni.
Przy wyprawach o których czytałem na forum, aż głupio mi pisać o swoich wycieczkach, ale z drugiej strony od czegoś wypada zacząć. Systematycznie planuje dorzucić kilka relacji a w między czasie filmy i zdjęcia można znaleźć na blogu
http://ciaho.blogspot.comPozdro i szerokości