Ostatnio nasłuchałem się historii o motocyklach wracających w kiepskim stanie z pustynnego endurzenia. Przyczyną był oczywiście piasek, który trafiając przez airbox siał spustoszenie w silniku. Rozwiązaniem podobno skutecznym jest zwykły papierowy filtr (żaden olejowany K&N) i częste oczyszczanie airboxa i samego filtra. Ale co w przypadku na przykład takiej DRZy z gąbkowym filtrem? Też trzepać czy może zabrać filtry na zapas...?
Pomyślałem też, że może ktoś już wymyślił jakiś patent na wstępne odsiewanie piachu z powietrza zanim trafi ono do airboxa, i znalazłam cos takiego:
http://cgi.ebay.pl/ws/eBayISAPI.dll?Vie ... K:MEWAX:ITWg sprzedawcy prefiltr montowany przed filtrem głównym czyści powietrze nie wpływając jednocześnie na pogorszenie parametrów pracy silnika. Czy ktoś korzystał może z tego rozwiązania?