Dzisiaj jest wtorek, 1 września 2026, 07:57


Nowy temat Odpowiedz Strona 1 z 3   [ Posty: 31 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Zrób to sam - Gmole
Post: środa, 2 lutego 2011, 17:31 
Aktywny

Rejestracja: środa, 26 marca 2008, 15:27
Posty: 185
Lokalizacja: Gdańsk
Nie wiem czy było.. jeśli tak to nie widziałam i proszę o usunięcie :wink:

W poniższym linku kilka ważnych kwestii dotyczących wszelkich konstrukcji rurowych :wink:
Dużo danych w jednym miejscu

http://ttcm.vel.pl/index.php?option=com ... &Itemid=37

A może to jakiś nasz forumowy kolega popełnił? :D


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Zrób to sam - Gmole
Post: środa, 2 lutego 2011, 22:52 
Zadomowiony

Rejestracja: środa, 14 października 2009, 08:56
Posty: 60
Lokalizacja: Księstwo Cieszyńskie
Dzięki
właśnie siedzimy przy 1100 GS w warsztacie i robimy stelaże pod kufry, jutro może starczy czasu na gmole :)
pzdr


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Zrób to sam - Gmole
Post: środa, 2 lutego 2011, 23:00 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50
Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
Ja własnie koncze stelarz do 1150gs, pod skrzynie aluminiowe Zarges. Tez sie przymierze do gmoli, rureczkz 18x2, duzo piachu i giąc.... :D

Mazby juz tworzyl gmole do Beemek, poszukajta w dziale duzych GSow, wszystko juz jest pwoiedziane...


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Zrób to sam - Gmole
Post: czwartek, 3 lutego 2011, 10:11 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: czwartek, 30 kwietnia 2009, 11:56
Posty: 633
Strona WWW: http://www.sanmarkos.pl
Lokalizacja: VaVa
Z doświadczenia polecam w miejscu ewentualnego styku gmola z asfaltem rurę stalową zastąpić pełnym prentem. Przy ponad 200kg moto i szlifie długości 30-40m czyli zaledwie przy około 45km/h z gmola z rury nie zostaje....... nic :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Zrób to sam - Gmole
Post: czwartek, 3 lutego 2011, 10:58 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29
Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
Pit_990S pisze:
Z doświadczenia polecam w miejscu ewentualnego styku gmola z asfaltem rurę stalową zastąpić pełnym prentem. Przy ponad 200kg moto i szlifie długości 30-40m czyli zaledwie przy około 45km/h z gmola z rury nie zostaje....... nic :)


mam takie same doświadczenia :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Zrób to sam - Gmole
Post: czwartek, 3 lutego 2011, 12:01 
Aktywny

Rejestracja: poniedziałek, 20 września 2010, 07:13
Posty: 102
Może wzrośnie waga ale za to taki pręt łatwiej giąć. Przynajmniej tak mi się wydaje...;)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Zrób to sam - Gmole
Post: sobota, 5 lutego 2011, 13:36 
Zadomowiony

Rejestracja: środa, 14 października 2009, 08:56
Posty: 60
Lokalizacja: Księstwo Cieszyńskie
pawelsitek mam pytanie do czego (i jak) będziesz montować gmole po silnikiem?
Problem z mocowaniem jest taki żeby nie utrudnić sobie wymiany filtru oleju i nie rozkręcać całych gmoli. Ponadto jest tam dodatkowa osłona silnika.
Stelaż pod kufry gotowy, blacha kupiona więc będą nowe kufry na wiosnę ;)
pzdr


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Zrób to sam - Gmole
Post: niedziela, 6 lutego 2011, 22:16 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50
Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
Gmole będe montował do górnych punktów zaczepienia "pseudo-ramy" do silnika.

Uważam że mocowanie do spodu silnika nie jest zdrowe, bo udar pójdzie na miske olejową. Bedzie więc mocowanie w 4 punktach na górze, plus zastrzał do miejsc gdzie łączą sie trepy z tylną częścią ramy.

Stelarz do kufrów tez będzie miał wypuszczone 2 zastrzały które będą szły do punktów łączenia trepów z tylna ramą.

Ale dopiero glówkuje.... na razie mam takie skrzynie: http://www.zarges.com/en/logistics-prod ... ainer.html

Powiedz - giąłeś rury czy spawane z kolanek hamburskich? Ja mam w doopie gięcie, kupie kolanka w hydraulicznym i pospawam ładnie. Nie mam gietarki a metoda na piasek na małych promieniach mi nie wychodzi.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Zrób to sam - Gmole
Post: niedziela, 6 lutego 2011, 22:33 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50
Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
A jeszcze bym poruszył jedną rzecz.

Kiedyś widziałem że jak sie montuje stelarz do nie do konca pasuje do motocykla i trzeba go naginac.
Wyglądało to jakby naprężenia spawalnicze odkształciły lekko konstrukcję.

Potem te naprężenia podczas uzytkowania, wibracji pod obciążeniem mogą spowodowac pękanie.

Więc spróbuje zrobic tak: popunktować wstepnie, załozyć na motocykl, popukac ponaginać.
Zdjąć, nagrzać palnikeim do jakis 200C i dopiero spawać elektrycznie (gazowo nie umiem).
Równomiere nagrzanie zmniejszy naprężenia cieplne. Jezeli po ostygnięciu stelarz będzie idealnie pasował - jestesmy w domu!
Na koniec wszystko do pieca hartowniczego, pyta do czerwonosci i zostawic do stygnięcia wszystko przez całą noc - mamy konstrukcję bez naprężeń.

Ewentualnie mając w poblizu zakład robiący wyżarzanie wibracyjne - mozna sie podpiąć.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Zrób to sam - Gmole
Post: poniedziałek, 7 lutego 2011, 23:44 
Zadomowiony

Rejestracja: środa, 14 października 2009, 08:56
Posty: 60
Lokalizacja: Księstwo Cieszyńskie
hej
właśnie skończyliśmy (a dokładnie brat ja asystowałem;)) pracę twórczą nad gmolami i stelażem.
Teraz to wszystko trzeba rozebrać pospawać, wyszlifować i do malowania.
Mamy swoją giętarkę na 12 T taka z allegro, jedynym ograniczeniem jest, że gnie do około 90 stopni. Jeżeli chodzi o naprężenia to jakoś się nad tym nie zastanawialiśmy.
poniżej kilka fotek naszych wypocin :)


stelaż z wycięciem na wydech

[ img ]

widok z przodu

[ img ]

widok z boku

[ img ]

widok z tyłu

[ img ]

widok z góry

[ img ]

widok z boku
[ img ]

no i straty muszą być ;)
[ img ]

do zrobienia zostały jeszcze kufry, halogeny, gniazdo zapalniczki, obszycie siedzeń ...
no i mam nadzieje, że nadejdzie wiosna

pozdrawiam


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Zrób to sam - Gmole
Post: wtorek, 8 lutego 2011, 07:54 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50
Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
Brawo ten pan :!:
Troche głupio wygląda ta rura pod sam błotnik, ja bym to odciał zostawił tylko niezbędny stelarz wkoło silnika :D

Giętarka dobra sprawa, mi pozostają jedynie kolanka hamburskie:
http://www.unisan.net.pl/-c-44_46.html

Niech no sie uporam z poskłądaniem bryki to rzucam spawarke na warsztat.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Zrób to sam - Gmole
Post: wtorek, 8 lutego 2011, 09:25 
Site Admin

Rejestracja: środa, 3 stycznia 2007, 21:02
Posty: 3757
Strona WWW: http://www.holan.pl
Lokalizacja: Wrocław
gmol ciekawy bez przodu, przod wisi w powietrzu, nic nie daje i sporo waży
a stelaz pod kufry jest mocniejszy od ramy co skutkuje przekoszeniem ramy, ktora jest 10x drozsza od stelaza - proponuje przemyslec i zaczac jeszcze raz ;)
koszt produkcji wyjdzie wtedy ze 2 tys.(czas+materiał) a gotowca mozna kupic 3x taniej ;)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Zrób to sam - Gmole
Post: wtorek, 8 lutego 2011, 11:36 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50
Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
Tą przednią część spod błotnika bym odciał diaxem raz dwa.
No chyba że mozna tam jakies gadżety poprzykręcać :lol:

Gmol z grubej rury mi się nie podoba, jednak jego absorbcja udaru jest marna, przeniesie go na punkty mocowania. Ja będe robił z cienkiej rury 18x2, tyle ze w miejscu ślizgu po glebie naspawam płaskie kawałki blachy.

A tak naprawde to nie spotkałem się z producentem gmoli który zrobił crash testy swoich produktów. Ciekawym pomysłem byłoby:

Wziąć jakiegoś pukniętego GSa, zakładać mu gmole róznych producentów od Holana po Touratecha, połozyć motór na boku gmolem na betonie, i walić w punkt styku rozpędzoną płytą chodnikową (pociągniętą liną za samochodem), taka mała symulacja jak podczas gleby gmol napotyka nierówność, dziurę bądź kamień. A na koniec zrobic to samo z GSem bez gmola....

W przypadku GSa gmol nie ochroni silnika przy poważnej glebie przy duzej szybkosci (jak duzej, nie wiem). Osobiscie nie wiem czy lepiej rozwalić pokrywe głowicy czy załozyć sztywny gmol i rozpieprzyć ramę lub korpus silnika.

Jednak mimo wszystko fajnie ogląda się prace takie jak kolegi powyżej który nie pierdzieli tylko robi :D


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Zrób to sam - Gmole
Post: wtorek, 8 lutego 2011, 11:41 
Site Admin

Rejestracja: środa, 3 stycznia 2007, 21:02
Posty: 3757
Strona WWW: http://www.holan.pl
Lokalizacja: Wrocław
sprzedalem juz ponad tysiac gmoli do samego tylko 1150gs,
mysle ze ponad 10% klientow zaliczylo gleby - takze o crashtesty mozesz być spokojny ;)
nawet na naszym forum znajdziesz kilka przykładów


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Zrób to sam - Gmole
Post: wtorek, 8 lutego 2011, 11:56 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50
Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
Poza tą siateczką która podczas szlifu na bieszczadzkiej stokówce zamieni sie w pył to moze i zdrowe te gmole..... BTW - nie lepszy byłby płaskowniczek z blachy 3mm zamiast tego siatexa?

Daj mi szrota i gmole to zrobie Ci takie testy że Anatolin Diatlov z Cernobyla by sie nie powstydził :D


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 1 z 3   [ Posty: 31 ]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl