http://www.joemonster.org/art/20240/Emile_Leray_i_Pustynny_Wielblad_Ta historia miała miejsce w 1993 roku. Podczas podróży przez Saharę Emilowi Leray zepsuł się antyczny wręcz Citroen 2CV. Po uderzeniu w większy kamień pękła przednia oś i Francuz wiedział już, że tym autem dalej nigdzie nie pojedzie. Do najbliższych zabudowań miał kilkadziesiąt kilometrów, zapas wody i jedzenia starczał na 10 dni. Co zrobił Emile?
[ img ]Otóż pan Leray zakasał rękawy i wziął się do roboty. Najpierw zdemontował karoserię, a blach użył jako ochrony przed burzami piaskowymi. Następnie z reszty elementów zaczął budować... motor.
[ img ] Na mniejszym podwoziu zamocował dwa koła, silnik i skrzynię biegów. Zostawił tam tyle miejsca ,żeby starczyło akurat na zbiornik z paliwem, akumulator i jego bagaż. Po dwunastu dniach ciężkiej pracy w prażącym słońcu, z pozostałym 0,5 litrem wody pitnej, wsiadł na "Pustynnego Wielbłąda" ("Desert Camel") własnej konstrukcji i ruszył w kierunku najbliższych osiedli.
http://www.joemonster.org/i/e/desert_car_03.jpg za wysokie zdjęcie, nie przechodzi przez ogranicznik forum
[ img ][ img ][ img ] Po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów został zatrzymany przez żandarmerię z powodu prowadzenia niezarejestrowanego i niedopuszczonego do ruchu pojazdu...