| Autor |
Wiadomość |
|
dudopl
|
Tytuł: smarowanie łańcucha Post: wtorek, 4 czerwca 2013, 23:29 |
|
Rejestracja: niedziela, 7 lutego 2010, 20:41 Posty: 2823
Strona WWW: http://www.endurovoyager.com
Lokalizacja: WWA
|
Już dawno temu przekonałem się, że smarowanie łańcucha nie wydłuża jego żywota. Sprawdzałem to dokładnie i wyszło na to, że lepiej zmienić zębatkę z przodu 2X niż wydawać na "śprej" :D A jak to kogoś nie przekonało podsyłam film ku przestrodze przed smarowaniem :mrgreen:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
żółf
|
Tytuł: Re: smarowanie łańcucha Post: środa, 5 czerwca 2013, 03:24 |
|
Rejestracja: czwartek, 3 lutego 2011, 19:02 Posty: 440
Lokalizacja: Karpacz/Gniezno
|
|
Jestem z Tobą :)
Łańcuch smaruję tak jak każe producent- olejem przekładniowym, raz na jakiś czas;) Zużywa się w takim samym tempie jak przy użyciu szywaksów 50zł/puszkę.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ony
|
Tytuł: Re: smarowanie łańcucha Post: środa, 5 czerwca 2013, 06:42 |
|
Rejestracja: piątek, 4 lutego 2011, 22:09 Posty: 451
Lokalizacja: WM
|
|
To jest nas trzech, a właściwie dwóch bo ja w celu smarowania łańcucha podobnie jak żółf używam oleju przekładniowego :) Uważam, że spisuje się lepiej niż spraye w puszcze, a jest dużo bardziej wydajny. Jedynym minusem jest fakt, że po obfitym smarowaniu olej lubi zachlapać felgę.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
lewar131
|
Tytuł: Re: smarowanie łańcucha Post: środa, 5 czerwca 2013, 06:45 |
|
Rejestracja: wtorek, 23 lutego 2010, 15:07 Posty: 720
Strona WWW: http://www.cecot.pl
Lokalizacja: Okolice KRK
|
|
Bardzo ciekawy filmik. Daje do myślenia. W motocyklu jeżdżącym tylko po asfalcie smarowanie sprejem ma jeszcze jakiś sens, w enduro wolę przed każdą jazdą (jeśli jest suchy) wziąć gąbeczkę do naczyń, przepracowany olej i po prostu "umyć" łańcuch tym olejem (oczywiście bez przesady - raczej "natrzeć"). Sprawdza się wyśmienicie i jest za 0zł. Z resztą - firma DID zaleca do smarowania łańcuchów oringowych olej 10w-40 :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Golab
|
Tytuł: Re: smarowanie łańcucha Post: środa, 5 czerwca 2013, 06:56 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 31 maja 2010, 15:39 Posty: 1612
Lokalizacja: Białystok
|
|
Zachwialiście mój światopogląd z tym smarowaniem, od dzisiaj dla testu puszka na bok i gąbeczka do ręki :)!
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
tomaszg
|
Tytuł: Re: smarowanie łańcucha Post: środa, 5 czerwca 2013, 07:40 |
|
Rejestracja: niedziela, 5 sierpnia 2012, 17:39 Posty: 19
Lokalizacja: Szczecin
|
|
czy zakłada się nowe zębatki do starego łańcucha - słyszałem że to może szybo zabić stary łańcuch ?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
newbie007
|
Tytuł: Re: smarowanie łańcucha Post: środa, 5 czerwca 2013, 08:20 |
|
Rejestracja: wtorek, 13 kwietnia 2010, 09:16 Posty: 1338
Lokalizacja: Południowa Wielkopolska
|
|
Mozna i nie mozna. Moja osobista teoria jest taka,ze 2-3 przednie zebatki spokojnie lancuch przyjmie. Ze smarowaniem sie nie zgadzam osobiscie. Po mojemu wydluza to zywotnosc i to dosc znacznie.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Dominik
|
Tytuł: Re: smarowanie łańcucha Post: środa, 5 czerwca 2013, 09:08 |
|
Rejestracja: środa, 10 stycznia 2007, 09:31 Posty: 1606
Lokalizacja: Częstochowa
|
|
a co z ochroną antykorozyjną? czy olej przekładniowy ma takie właściwości? Kiedyś czytałem w prasie fachowej niemieckiej test porównawczy chyba z 10 sprajów i wyszło, że te najdroższe firmowe nie są wcale najlepsze. Jako bazę do punktacji przyjęto właśnie zwykły olej. Problemem była właśnie korozja i sól z dróg.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ArturS
|
Tytuł: Re: smarowanie łańcucha Post: środa, 5 czerwca 2013, 09:15 |
|
Rejestracja: niedziela, 27 czerwca 2010, 17:26 Posty: 637
ICQ: 65147887
Lokalizacja: Zabrze
|
|
Wczoraj, przy okazji demontażu tylnego zawiasu przypomniał mi się ten temat i nasunęła jedna uwaga - łańcuch łańcuchem, zębatki zębatkami, ale co ze ślizgami i rolkami? Przy smarowaniu olejarką ślizg jest wiecznie tłusty, łańcuch się po nim ładnie ześlizguje i nie masakruje go tak bardzo - po 14tys.km jego stan się nie zmienił, a po zakupie motocykla myślałem, że to jego ostatnie chwile. Przedni ślizg nadawał się do wyrzucenia i zastąpiłem go kawałkiem węża z układu chłodzenia ciężarówki. Zwykła guma, trochę uzbrojona włóknami i też dała radę bez zająknięcia. Co by było bez smarowania? Rolki też dostają swoją dawkę oliwy, choć one już łożyskowane, więc bez większego znaczenia.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
marek_spectra
|
Tytuł: Re: smarowanie łańcucha Post: środa, 5 czerwca 2013, 10:06 |
|
Rejestracja: piątek, 9 marca 2007, 22:13 Posty: 316
Strona WWW: http://www.etmp.pl
Lokalizacja: Podkarpacie
|
|
Próbowałem spraye i bezbarwne i białe i oba jednocześnie , próbowałem samym olejem... finał jest taki że (jazda off) myję łańcuch karherem , czekam aż wyschnie i smaruję sprayem za 16zł kupionym w sklepie z łożyskami a przeznaczonym do smarowania łańcuchów wózków podnośnikowych.
uzasadnienie:
Bezbarwne - jakby nie działały
Białe - są ok ale trzeba trochę tego nawalić, mnożąc ilość wyjazdów = liczba "użyć" x cena puszki to koszt smarowania wyższy niż zakup nowego zestawu.
Mix bezbarwny na to mało białego - jeszcze wyższy koszt
Olej - świetnie rozprwadza piasek po ogniwkach (pasta ścierna) po rozgrzaniu łąncucha staje sie rzadszy i przy pomocy siły odsrodkowej świetnie wylatuje z układu - po powrocie zawsze miałem łancuch suchy bez grama "tłuszczu" (przepracowany olej silnikowy- może to nie najlepszy pomysł)
Spray za 16zł - po nałożeniu ładnie "gotuje" po 15min bardzo przyczepna tłusta maź na łancuchu. Po jezdzie łancuch "mokry" i ciemny
KTM 530 kierownik 110kg, łancuch RK (najmocniejszy) tył 50z Superproks ,przód 2 lub 3 (nie pamietam) zębatki 13z Przebieg takiego zestawu 1800km
Przebieg mogłby być większy ale wyraźny luz leżacego łancucha na tylnej zębatce to sygnał żeby dokonać wymiany.Widziałem co potrafi zrobić pozorna oszczedność na napedzie z karterami silnika KTM w przypadku zerwania sie łancucha.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ony
|
Tytuł: Re: smarowanie łańcucha Post: środa, 5 czerwca 2013, 10:20 |
|
Rejestracja: piątek, 4 lutego 2011, 22:09 Posty: 451
Lokalizacja: WM
|
|
Przepracowany olej silnikowy traci swoje właściwości i między innymi dlatego jest wymieniany więc to chyba nie najlepszy patent na łańcuch.
Ja ostatnio użyłem przekładniowego 80W-90 faktem jest, że dałem go dużo i przy pierwszych kilku KM olej chlapał. Ale miałem okazję po brodzić w wodzie gdzie łańcuch był zanurzony i po powrocie dalej wyglądał nieźle, rdza nie wyszła.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
klos242
|
Tytuł: Re: smarowanie łańcucha Post: środa, 5 czerwca 2013, 10:20 |
|
Rejestracja: wtorek, 24 lutego 2009, 14:04 Posty: 743
Lokalizacja: Tarnow
|
|
Ja smaruje tylko motulem off road albo s100 (inne firmy próbowałem ale efekty były marne)i zawsze mam łańcuch jak nowy, tylko że smarowanie trochę mi czasowo schodzi bo smar daje tam gdzie trzeba czyli miedzy płytki a nie kidam po całym łańcuchu aż kapie 8) . W asfaltowych moto robiłem 25-30tyś i łańcuch do końca wyglądał jak nowy - felga czysta była, w off road to do końca nie wiem bo zawsze zdąźyłem moto sprzedać :lol: ale przynajmniej zawsze był czysty - ślizgi, wahacz itd nie zalepione czarną mazią.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
żółf
|
Tytuł: Re: smarowanie łańcucha Post: środa, 5 czerwca 2013, 10:36 |
|
Rejestracja: czwartek, 3 lutego 2011, 19:02 Posty: 440
Lokalizacja: Karpacz/Gniezno
|
|
Może po szuwaxach łańcuch "wygląda" ładnie, więc pewnie w dla estetów nie ma lepszego wynalazku od sprayu. Mnie interesuje wyłącznie żywotność łańcucha, która nie z moich obserwacji nie zmienia się znacząco czy to smarując szuwaxem czy olejem czy nie smarując wcale, zawsze po 10 tys dostaje luzu na rolkach i trzeba pomału myśleć o czymś nowym. Ale co ja tam wiem.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Orzep
|
Tytuł: Re: smarowanie łańcucha Post: środa, 5 czerwca 2013, 12:08 |
|
Rejestracja: piątek, 10 lipca 2009, 01:38 Posty: 1752
Strona WWW: http://teamleszcze.com
Lokalizacja: Wroclaw
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
wicia
|
Tytuł: Re: smarowanie łańcucha Post: środa, 5 czerwca 2013, 12:11 |
|
Rejestracja: środa, 13 stycznia 2010, 13:37 Posty: 303
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Mam pytanie, tak z ciekawości ktoś potrafi policzyć ile zużyjemy szpreju do łańcucha przez 30.000km?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |