Dzisiaj jest piątek, 4 września 2026, 17:14


Nowy temat Odpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 17 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: KU przestrodze...pianki do naprawy opon...
Post: wtorek, 7 kwietnia 2009, 15:03 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29
Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
nie wiem czy tylko ja jestem tak średnio rozgarnięty, czy też inni miewają podobne pomysły... ale po kolei

w niedziele pojechałem sobie na samotny wypadzik nad morze, ale to po niemieckiej stronie. znalazłem fajne szutry i drogi dojazdowe miedzy polami, generalnie jechało się świetnie

nad morzem tuż przed albeckiem dostrzegłem niezłego flaczka w pzrednim kółku, GPS wskazał najblizsza stacje za 3km

dojechałem dopompowałem, w 30 sek zeszły pełne 2,5 atmosfery..:)
wsztystko waliło w okolicy wentyla. Nie miałem specjalnego pomysłu kogo tu sciągac z przyczepką czy jakimś dostawczakiem.

w sklepie znalazłem piankę uszczelniającą, wpakowałem całą w kolo, uszczelnić to to nie uszczelniło, ale pianka stworzyła jakąś masę w dętce co pozwoliło na kontynuowanie jazdy. motocykl całkiem nieźle sie prowadził tak 60-70 km/h więcej nei przekraczałem, na zakrętach nieco wolniej.

i tak sobie wracam aż po 15 kilometrach coś jak by mi opona strzeliła przy ok 70 km/h, najpierw w lewo w prawo i poleciałem na asfalt, po ok 20 m ślizgu motor został na drodze ja wpadłem do rowu.

nic specjalnego mnie sie nie stało, motocykl z racji iż mocno obudowany rurami nie odniósł żadnych obrażeń. Nieco wstrzymałem ruch drogowy! :D

krótkie oględziny- przednia opona zupełny kapeć a cała pianka, nie koniecznie w postaci musu jak mi sie wydawało, - wypłynęła.

ZATEM MIMO IŻ PIANKA TA BYŁA ZARÓWNO DO STOSOWANIA DO OPON BEZDĘTKOWYCH JAK I DĘTKOWYCH. ODRADZAM STOSOWANIE TEGO TYPU WYNALAZKÓW W MOTOCYKLU, NADMIENIĘ IŻ NIE PODDAJĄC SIĘ WPAKOWAŁEM KOLEJNĄ PIANKĘ I JUŻ JADĄC 30 KM/H - EFEKT BYŁ IDENTYCZNY - PO 15 KM WSZYTKO WYPŁYNĘŁO.


koniec końców musiałem ściągać żonę, i siłą Pudziana załadowałem jakoś kloca do auta.

a tak to wyglądało...:)







[ img ]


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: wtorek, 7 kwietnia 2009, 16:12 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 25 listopada 2007, 19:50
Posty: 977
Lokalizacja: Warszawa
Też łataliśmy w 990 adv tą pianką i nic nie zadziałało, nie umiała nawet chwycić ciśnienia w dętce, rozwiązanie nie warte świeczki.

Do KTM najlepiej wozić ze sobą łyżki i zapasowe dętki...
Ewentualnie ściągać koło, stawiać motocykl na centralce, podkładać pod widalec/wahacz kamienie i liczyć na pomocną dłoń innych użytkowników drogi którzy podrzucą do najbliższego wulkanizatora.
Łataliśmy tą samą dęstkę po kilka razy i niewiele z tego było toteż proponuję jednak posiadać zapasowe dętki..


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: wtorek, 7 kwietnia 2009, 18:40 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: piątek, 28 września 2007, 12:22
Posty: 682
Lokalizacja: Gniezno
a ja w drodze powrotnej z rumunii tez zlapalem kapcia w hondzie dominator pare lat temu, tez opona detkowa, tez przednie kolo....napompowalo sie..wrocilem do domu...i nawet o tym zapomnialem i jezdzilem tak jeszcze pare tysiecy km :):):)....a spray byl tylko do opon bezdetkowych.....polecam spraye od shella..


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: wtorek, 7 kwietnia 2009, 21:47 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: poniedziałek, 24 marca 2008, 18:34
Posty: 470
Zmieściłeś ten motocykl w tym samochodzie ???


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: wtorek, 7 kwietnia 2009, 21:54 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29
Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
Paweł pisze:
Zmieściłeś ten motocykl w tym samochodzie ???


Zmieściłem :D bez szyby i lusterek, pkrzednie koło i kieroenica zwisały sobie.


MłodyGS - na piance ewidentnie i w kilku jezykach było napisane że jest to też do dętek .:)


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: wtorek, 7 kwietnia 2009, 22:37 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: środa, 19 listopada 2008, 23:42
Posty: 2075
Strona WWW: http://www.tarna.pl
Lokalizacja: Gryfino (Zachodniopomorskie)
no niezła przygoda - ciekawe jak ja bym się zachował w podobnym przypadku - podziwiam fantazję :-)


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: wtorek, 7 kwietnia 2009, 22:48 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10
Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
jakiej firmy miałeś tą piankę?bo ja słyszałem pochlebne słowa o piankach schell'a i motul'a. może po prostu trafiło Ci się jakieś g..no.może ta pianka była dedykowana tylko do opon samochodowych?


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: wtorek, 7 kwietnia 2009, 23:57 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00
Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
EX!
Kurde juz myslalem ze to jakis fotomontarz z tym autem i LC8. :lol: :lol:

Ciesze sie ze nic Ci sie nie stalo i jestes caly i zdrow...

Co do pianek nie mam doswiadczenia w motocyklu
ale kilka razy uzywalem przy aucie i nie moge zlego zdania o tym produkcie powiedziec..
Spisal sie na medal ..

Pozdrawiam


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: środa, 8 kwietnia 2009, 19:04 
Szara eminencja

Rejestracja: środa, 4 lutego 2009, 18:59
Posty: 9
Strona WWW: http://www.pablomoto.republika.pl
Siemka
W 2007 po obiechaniu Bałtyku w okolicy Olsztyna złapałem kapcia w ST 1100 Pan Europanie załadowałem piane i dojechałem do domu (400 km)
Motocykl był załadowany i dwie osoby na pokładzie(100 km/h)
Ta piana to lateks w płynie .Po nabiciu w opone (koniecznie pojemnik do góry nogami)należy ruszyć i jechać wtedy płyn osadza sie i uszczelnia .
Oczywiście jeśli uszkodzenie jest duże to problem.

PS.Słyszałem,że w USA nowe samochody mają taką piane zamiast zapasu.


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: środa, 8 kwietnia 2009, 20:03 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: piątek, 28 września 2007, 12:22
Posty: 682
Lokalizacja: Gniezno
w Polce tez czesto jest pianka z kompresorem zamiast zapasu


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: czwartek, 9 kwietnia 2009, 08:46 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29
Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
ja mam dokładnie taką piankę z kompresorem w moim aucie, przy większej dziurze którą złapałem w Bułgarii nic nie pomogło.

- piankę oczywiście pakowałem do motocykla zgodnie z instrukcją wentyl skierowany w dół

myślę ze dziura porostu była za wielka

to co mnie zdziwiło to to ze sądziłem ze w ciągu godziny pianka porostu wyschła w oponie, tak jak wysycha na powietrzu. a jak sie okazało po całym szlifie pianka porostu wypłynęła


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: czwartek, 9 kwietnia 2009, 13:07 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: piątek, 28 września 2007, 12:22
Posty: 682
Lokalizacja: Gniezno
moj kolega mial taki przypadek ze dopiero po drugiej piance powietrze przestalo uciekac...


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: środa, 6 maja 2009, 14:09 
Aktywny

Rejestracja: poniedziałek, 29 grudnia 2008, 00:25
Posty: 141
Lokalizacja: Dublin, Ireland
woze ta pianke ze soba ale teraz mam mieszane uczucia. zreszta mam tez zestaw naprawczy z tymi koreczkami wkladanymi w dziure i nabojami CO2. Pytanie brzmi czy po zastosowaniu pianki zaklad wulkanizacyjny bedzie w stanie ja usunac, (oczyscic) czy tez zakleja ona opone do tego stopna ze nie daje sie jej usunac? slyszalem rozne opinie wiec pytam by potwierdzic.


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: środa, 6 maja 2009, 14:29 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29
Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
pinka może Ci pomóc w przypadku gdy oponę przebijesz punktowo, na pewno też lepiej się sprawdzi przy oponie bezdętkowej niż przy dętkach.

Po całym tym zajściu, doszedłem do wniosku iż zanim wpakujesz piankę dokładnie upewnij się jakiego rodzaju jest dziura, moja była za duża, zakleiło ją ale pod ciśnieniem rozerwało i momentalnie wszystko wyszło bokiem.


czyszczenie opony z pianki to upierdliwa robota, spece od wulkanizacji wyrzekają, ale czyszczą..:D


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: środa, 6 maja 2009, 14:31 
Prozaik forumowy

Rejestracja: środa, 1 sierpnia 2007, 16:53
Posty: 393
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kilka lat temu złapałem kapcia w Chorwacji. Zestawem bmw tzw. koreczkami zalepiłem dziurę, potem poprawiłem jeszcze pianką i pojechałem do wulkanizatora. Tam bez problemu wszystko usunięto i zaklejono dziurę porządnie. Potem jeszcze długo i szczęśliwie jeździłem na takiej oponie.


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 17 ]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl